Jak byście się zachowali w tej sytuacji ?

20.04.09, 17:13
Jak myślicie ? Rozmawiałam mailowo z kumplem, najpierw o
niczym, potem o podróżach ( oboje sporo podróżujemy), potem w
trakcie rozmowy zaproponowałam mu aby wpadł do mnie któregoś dnia na
pogaduszki ( bywał już u mnie). Kumpel odpisał " zadzwonię jak wróce
do Krakowa" ( tu mieszkamy).Minął prawie miesiąc, kolega nie odzywa
się. Ja też milczę. Czy wypada mi do niego zadzwonić/napisać i
ponowić zaproszenie ? Czy raczej czekać aż on się odezwie ?
    • aiczka Re: Jak byście się zachowali w tej sytuacji ? 20.04.09, 17:36
      Moim zdaniem "kumpel" to ktoś, do kogo można w każdej chwili napisać "Cześć, co
      słychać? Dawno się nie odzywałeś." Czy Ty być się obraziła, gdyby napisała do
      Ciebie koleżanka?
      • kora3 Dokladnie... 20.04.09, 17:51
        To było jakies niezobowiazujace zaproszenie, które pewnie i Tobie
        (gdyby to nie szło o tego gosciasmile i jemu - mogło ulecieć.
        Odezwac sie znów mozesz - to nie stosunki dyplomatyczne, ale raczej
        nie spodziewaj się tego, na co liczyłas.
        • koralowa.szminka Re: Dokladnie... 20.04.09, 18:04
          jesli o to chodzi to włózku bylismy wielokrotnie, potem nie bylismy
          alkoholu wypilismy sporo w swoim zyciu razem. znamy sie od
          podstawówki, to nie jest facet poznany 3 miesiace temu.
          • aiczka Re: Dokladnie... 20.04.09, 18:19
            No to tym bardziej się nie wygłupiaj, tylko pisz, jeśli masz ochotę się z nim
            skontaktować.
            • beforek Re: Dokladnie... 20.04.09, 18:53
              tu nie chodzi o savuar vivr tylko o gre kochankow.
              Jesli uwazasz, ze na niej stracisz, to nie pisz, jesli zyskasz to pisz.
              Najwyzej sie pomylisz, trudno. Ryzyk fizyk wink
Pełna wersja