przedstawianie - znowu

21.04.09, 21:33
Miejsce akcji - niezbyt formalna impreza o charakterze prywatno-
służbowym, ludzie się przemieszczają i wciąż wpada się na kogoś
znajomego:

- czy przedstawiamy raczej tylko nazwiskiem, czy dodajemy
funkcję/krótkie objaśnienie kto jest kto? (moja kuzynka - pan prezes)
- jak wybrnąć jeśli przedstawiamy małżeństwo i tylko facet
jest "funkcyjny" (a w dodatku nie mam pojęcia jak ma na imię jego
żona)- pan dyrektor X z żoną czy lepiej państwo X bez funkcji?
    • nm.buba011 Re: przedstawianie - znowu 21.04.09, 22:27
      velluto napisała:

      > Miejsce akcji - niezbyt formalna impreza o charakterze prywatno-
      > służbowym,

      - albo, albo, trzeba wybrać bo nienajlepiej wróży. smile

      > - czy przedstawiamy raczej tylko nazwiskiem, czy dodajemy
      > funkcję/krótkie objaśnienie kto jest kto? (moja kuzynka - pan
      > prezes)

      - imieniem i nazwiskiem, j.w.

      > - jak wybrnąć jeśli przedstawiamy małżeństwo i tylko facet
      > jest "funkcyjny" (a w dodatku nie mam pojęcia jak ma na imię jego
      > żona)- pan dyrektor X z żoną czy lepiej państwo X bez funkcji?

      - j.w.
      trzeba się przygotować, nie można przedstawiać, nie znając.
      • velluto Re: przedstawianie - znowu 22.04.09, 15:51
        przykładowe miejsce akcji: piknik rodzinny, szeroko albo wręcz
        ogólnie dostępny (np. w klubie biznesu), gdzie najczęściej wpada się
        np. na 30 znajomych "służbowych" osób.

        Jak postąpić, jeśli np. rozmawiam z siostrą i podchodzi do mnie
        znajomy VIP z żoną - witam się i przestawiam jej najpierw siebie, a
        potem siostrę im? czy jesli VIP nie wychodzi z inicjatywą
        przedstawiania to dać sobie spokój?
        • nm.buba011 Re: przedstawianie - znowu 23.04.09, 00:27
          velluto napisała:

          > przykładowe miejsce akcji: piknik rodzinny, (...)"służbowych" osób.
          > Jak postąpić, jeśli np. rozmawiam z siostrą (...)jesli VIP nie
          > wychodzi z inicjatywą
          > przedstawiania to dać sobie spokój?

          - gospodarz imprezy powinien zadbać o atmosferę i przedstawić gości.
          Dopuszczalne jest, gdy tego nie robi przedstawić się samemu.
          Ważne, kim Ty jesteś.

          dygresja,
          mieszkam w osielu leśnym, gdzie sąsiedzi się tytułują profesorami,
          naczelnikami. Ja jestem z poza i w to wszystko... "nie wchodzę".
          Inni "nowi", wprost... przeciwnie.
          Warto to mieć na uwadze.
Pełna wersja