velluto
21.04.09, 21:33
Miejsce akcji - niezbyt formalna impreza o charakterze prywatno-
służbowym, ludzie się przemieszczają i wciąż wpada się na kogoś
znajomego:
- czy przedstawiamy raczej tylko nazwiskiem, czy dodajemy
funkcję/krótkie objaśnienie kto jest kto? (moja kuzynka - pan prezes)
- jak wybrnąć jeśli przedstawiamy małżeństwo i tylko facet
jest "funkcyjny" (a w dodatku nie mam pojęcia jak ma na imię jego
żona)- pan dyrektor X z żoną czy lepiej państwo X bez funkcji?