zapoznanawanie ludzi

31.05.09, 16:41
mam takie pytanie: czasem, kiedy jestem ze znajomym/-i, zdarza mi się spotkać
kolege/kolezanke itp, którego moi towarzysze nie znaja. wiadomo, ze czasem
oprocz rzuconego "czesc" kiedy sie mijamy, zdarza sie nawiazanie rozmowy.
wtedy przedstawiam sobie ludzi, z ktorymi bylam i ktorych wlasnie spotkalam.
Ale czasem jest tak, ze gdy jestem ze znajomymi, a oni kogos spotkaja, to
zaczynaja z nim rozmawiac, nie przedstawiajac nas sobie. I juz sie pogubilam.
Jak to powinno byc?
    • nm.buba011 Re: zapoznanawanie ludzi 31.05.09, 17:22

      - osoby pojedyńcze powinny "odczytać pozawerbane" sygnały czy
      mają "zezwolenie" dołączenia do pary, grupy osób z nieznajomymi.
      Osoba znająca osoby, nieznające się wzajemnie, po takiej akceptacji
      powinna je sobie przedstawić, aby nie stwarzać sytuacji...
      zakłopotania.
    • e._ Re: zapoznanawanie ludzi 01.06.09, 10:00
      Stosuj zwykłe zasady przedstawiania.
      Nie masz tego obowiazku, jeśli jest to przelotne "Cześć". Skoro
      zatrzymujecie się, zeby pogadać - nieprzedstawienie jest niezręczne.
      Jeśli to Twoi znajomi spotykają kogoś kogo Ty nie znasz a oni nie
      dokonują wzajemnej prezentacji i dochodzi do krótkiej czy dłuższej
      rozmowy, całkiem naturalne jest, zwłaszcza jeśli jesteście w tym
      samym wieku,powiedzieć: My się jeszcze nie znamy. Jestem Magda,
      koleżanka Piotrka i Joli.
Pełna wersja