maile

21.06.09, 20:25
widzę, że trochę spamuję forum, ale im dłużej je czytam, tym więcej
wątpliwości się pojawia. Tym razem mam pytanie o wymianę maili z prowadzącym
zajęcia.
Napisałam maila w sprawie mojego pojawienia się na konsultacjach, w odpowiedzi
(metodą "odpowiedz, czyli mail sie wywietla jeden pod drugim, kto ma gmaila
ten wiewink) dwa slowa wyrazajace zgode. Oprocz nich nic. I teraz sie
zastanawiam, czy jezeli ten pan dazyl do takiej minimalizacji naszego
komunikowania sie, to czy powinnam mu odpisywac? Wiem, ze byly juz tu watki,
ale bylo raczej przy otrzymywaniu poprawionej pracy, a tu jest troche inaczej.

Mysle, ze powinnam odpisac. Ale tu nastepny problem- jezeli dam odpowiedz,
wiec bedzie taka konwersacja mailowa, to czy znow zaczytanac od Szanowny Panie
Doktorze? Czy mogę już napisać tylko:
Dziękuję za odpowiedz, z powazaniem, podpis?
    • nm.buba011 Re: maile 21.06.09, 21:30

      trochę podobny dylemat miałem, pisząc i rozmawiając telefonicznie z
      kolegą. Następowało dublowanie, ale.

      Chcąc się dostosować do "oszczędnego" wykładowcy, napisz tylko w
      tytule <podziękowanie>, ale dziękuję w treści, też jest na miejscu.
      Ominąłbym nagłówek, bo wtedy by należało rozwinąć podziękowanie.
    • kol.3 Re: maile 22.06.09, 00:14
      Ja stosuję taką zasadę, że jeśli zwracam się do kogoś z jakąś sprawą po raz
      pierwszy to piszę dość formalnie - powitanie, rozwinięcie tematu,
      pożegnanie,podpis. Ta osoba mi odpowiada powiedzmy w sposób podobny, potem
      jednak wymieniamy pytania i odpowiedzi i wtedy stosujemy formę uproszczoną bez
      formalnych powitań, pożegnań itp.
      W tym przypadku z mojego doświadczenia wynika, że pracownicy naukowi są szalenie
      przywiązani do wszystkich swoich tytułów naukowych i może nawet z przesadą ale
      zawsze bym je wymieniała.
Pełna wersja