jak sie zachowac?

21.08.09, 14:48
Jesteśmy 50-latkami,kiedyś byliśmy parą , ale to się skończyło , znajomość
podtrzymywaliśmy, aż stało się tak .... Piotr był pierwszy dzień na urlopie,
był to piątek i zastanawiał się, czy nie wyjechać z siostrą i jej mężem pod
namiot , czy zostać ze mną ponieważ, rozpoczął się remont mojego mieszkania.
Został,ale w tym samym dniu żle się poczuł i dostał skierowanie do szpitala
,na co nie był przygotowany , ale szybko się zorganizowaliśmy , ja pojechałam
do sklepu kupić mu piżamę ,a on po kosmetyki do domu .Odwiozłam go do szpitala
. Położono go na sali intensywnej opieki kardiol.postanowiłam powiadomić jego
siostrę o zaistniałej sytuacji.Siostra nie zrezygnowała z wyjazdu pod namiot i
wyjechała tego samego dnia ,nie widząc się z bratem /odległość 30km./On
wyszedł ze szpitala i oni tez na drugi dzień wrócili.Między nami było
wyjątkowo dobrze, aż do momentu kiedy to ,on postanowił pojechać do siostry,
wrócił na drugi dzień . Odwiedzając mnie, przyniósł mi te same owoce ,co ja mu
nosiłam do szpitala i odkupioną piżamę.Nie ukrywam doznałam szoku , nie
rozmawiamy od tamtej pory , nigdy nie byłam w takiej sytuacji ,jak mam się
zachować?
    • bene_gesserit Re: jak sie zachowac? 21.08.09, 14:55
      Odnosze wrazenie - moze mylne - ze chcial splacic dlug doslownie.
      O motywacje takiego postepowania zapytaj jego.
      Na twoim miejscu powiedzialabym, jak sie z tym, co zrobil, czujesz.
      Bez wyrzutow i oskarzen ale tez bez owijania w bawelne.
      • listopad8 Re: jak sie zachowac? 21.08.09, 16:25
        o żadnym długu nie może być mowy, bo go nie było. Pomyśl , zanosisz znajomej ,
        odwiedzając ja w szpitalu coś tam , a ona po wyjściu ze szpitala odkupuje ci
        to?, chyba coś nie tak?
        • aiczka Re: jak sie zachowac? 21.08.09, 18:16
          Możnaby jeszcze zrozumiec kwiaty i owoce - jako sposób zrewanżowania się za miły
          gest, podziękowanie, ale męska piżama jest zdumiewająca (zrozumiałabym zwrot
          pieniędzy). Trudno teraz zgadnąć, o co chodziło, szkoda że w szoku nie zapytałaś
          przyjacielsko czy nie zwariował.
    • croyance Re: jak sie zachowac? 21.08.09, 20:22
      Mysle, ze Twoj przyjaciel wybral nieco zbyt doslowny sposob by
      pokazac, ze nic Ci nie zawdziecza, i zebys nie daj Boze nie
      spodziewala sie, ze skoro sie nim zaopiekowalas, to znowu jestescie
      razem.

      Przesadzil, bo kazdym przyjacielem zajelabys sie - i kazdy z nas by
      sie zajal - tak samo, ale mysle, ze to, ze kiedys byliscie para moze
      byc tu kluczowe do zrozumienia motywacji Piotra.
    • kora3 osobiscie uwazam 23.08.09, 13:08
      ze najrozsądniej byłoby zapytac o co chodzi i dlaczego odkupił te
      rzeczy.
      Niestety moze sie okazać, ze pan nie odpowiedziałby na to pytanie
      wprost.

      sądze, ze być może siostra mu zasugerowała, albo sam doszedł do
      wnisku, ze Wasza relacja, twoje staranie podczas jego choroby moze
      stwarzać wrazenie, ze on, Ty, oboje chcecie powroru do bycia znów w
      zwiazku. On nie chce - wiec chciał dac to jasni do zrozumienia.
      Niestety zrobił to bardzo niekulturalnie, bo takie "odkupywanie"
      jest do przyjecia tylko i wyłącznie wówczas, gdy poprosimy o
      przysługe tego rodzaju z zaznaczeniem, ze odkupimy, gdy bedzie
      mzoliwosc, a druga strona to zaakceptuje.
      W innym wypadku to ogromna "fopa" niezaleznie od intencji.
      Pan mógł to inczej rozegrać - w podzekowaniu za opieke kupić ci
      kwiaty, jakiś drobiazg i dać wyraźnie do zrozumienia, ze jest ci
      bardzo wdziezcby za opiekę, którą nad nim roztoczyłas POMIMO ze nie
      ejstescie już parą.
Pełna wersja