Dodaj do ulubionych

Moje wrażenia z podróży do Danii.

09.03.13, 20:30
Mimo, że minęło trochę czasu od powrotu z duńskiej wyprawy chciałabym się podzielić wrażeniami z tygodniowego pobytu w tym kraju, na którego temat tego słyszałam sporo opowieści, a które miałam możliwość skonfrontować dopiero podczas mojego pobytu. W dzieciństwie fascynowała mnie powieść „Rudy Orm” opowiadająca o Wikingach ich życiu i podbojach za czasów króla Haralda Sinozębego. Tajemnicze runy, zdobywanie odległych krain, długie łodzie morskich włóczęgów pozostawiły ślad w mojej wyobraźni. Jednak niewiele przetrwało z tego do czasów dzisiejszych, a o czasach Wikingów świadczą jedynie jarmarczne przedstawienia propagowane jako atrakcja turystyczna.

Danię nazwałabym krajem kontrastów. Z jednej strony sielskie, czyściutkie wsie, z drugiej brudne, zaśmiecone miasta. Od strony Bałtyku wąskie, pełne wodorostów plaże, od strony Morza Północnego złociste, czyste i szerokie, ciągnące się aż po horyzont. Z jednej strony wszechobecne i dostępne niemal na każdej stacji benzynowej i niemal w każdym sklepie foldery reklamujące dany region, z drugiej strony niemal zupełny brak widokówek, które można byłoby wysłać przyjaciołom. Te zaś, które udało mi się spotkać – na kartonowym, ciemnym papierze – wyjęte były jak żywcem z czasów PRL-u. Mieszkańcy kraju raczej mało przychylni turystom. Zamknięci w sobie, jakby nieufni, reagują w większości na pytania zadane w języku niemieckim. Odpowiadają krótko i pragmatycznie, bez cienia otwartości i życzliwości. Mimo, że Dania otoczona jest morzami brak jest możliwości zakupu świeżych ryb w ilościach niekomercyjnych. Mało tego, nawet w dużych marketach brak jest stoisk z rybami i owocami morza. Ceny z jednej strony dość wysokie, np. bochenek chleba 25 koron ( ok. 11 zł ), z drugiej całkiem przystępne, np. butelkę ulubionego przez znajomego włoskiego Brunello di Montalcino rocznik 2002 można było kupić w Kvickly za 99 koron ( ok. 45 zł ).

Co mnie zachwyciło w Danii... Może to dziwne, ale przede wszystkim położone w pobliżu kościołów duński cmentarze. Zadbane, zielone, z kamiennymi tablicami i starannie przystrzyżonymi, niskimi żywopłocikami. Nekropolie niemal jak z bajki, wręcz zachęcające do wiecznego odpoczynku. Druga rzecz, to piękne plaże zachodniego wybrzeża Jutlandii. Wysokie wydmy, sięgające niemal 30 m, rozległość i szerokość plaż, bielutki piasek. Trzecią zachwycającą rzeczą był położony na jeziorze zamek Frederiksborg. Ta imponująca, renesansowa budowla powstała na rozkaz Christiana IV w latach 1602-1620. Zamek spłonął w 1859 r. jednak w 1884 r został odbudowany i dziś jest piękniejszy niż kiedykolwiek wcześniej. Zamek otoczony jest wspaniałym barokowym ogrodem z licznymi tarasami, kaskadami i romantycznymi altanami. Kolejnym miejscem było Den Gambie By w Arhus, do którego przeniesionych zostało ok. 80 historycznych budynków z różnych miasteczek i wsi duńskich. W ten sposób został stworzony swoisty skansen, obrazujący życie dawnego duńskiego miasta. Można tu podziwiać duńską architekturę nie tylko od zewnątrz, ale i zajrzeć do wnętrza domów dawnych kupców, rzemieślników, mieszkańców wsi, a nawet spróbować przaśnego chleba z pachnącym smalcem.

Moim zdaniem warto jest odwiedzić Jelling, które w X w. było rezydencją duńskich władców. Na znajdującym się tu przy kościele cmentarzu podziwiać można dwa głazy z wyrytym tekstem w alfabecie runicznym, które znajdują się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Pierwszy kamień postawiony został przez króla duńskiego Gorma Starego, a drugi przez jego syna Haralda Sinozębego. Ten drugi z kamieni nazywany jest często "świadectwem chrztu Danii", a umieszczona na nim płaskorzeźba drukowana jest nawet na wewnętrznej stronie okładki paszportów duńskich. Warto pospacerować po niewielkim miasteczku Varde i odwiedzić położony w jego pobliżu ogród Tambours Have założony w latach 40-tych XX w. przez krawca Tamboura. Ten wielbiciel natury gromadził sadzonki roślin ze wszystkich zakątków świata, ciesząc się, gdy widział jak rosną i kwitną w jego własnym ogrodzie. Oczywiście duński klimat nie pozwalał na założenie tropikalnej dżungli, jednak można tu zauważyć odrębność tradycji ogrodów angielskich, niemieckich, skandynawskich, a nawet japońskich. Warto też zagościć dodo krainy duńskich jezior położonym na obszarze pomiędzy miastami Viborg, Randers i Skanderborg. Znajdują się tutaj najwyższe wzniesienia w Danii, a cudowny widok rozciągający się na okoliczne jeziora i lasy można podziwiać z wysokości 147 m n.p.m. ze wzgórza Himmelbjerget.

Rozczarowały mnie natomiast wielkie miasta duńskie: Kopenhaga, Arhus, Odense, zaśmiecone i brudne w porównaniu z małymi duńskimi miasteczkami i idyllicznymi wioskami. Może dlatego, że czytałam o nich istne peany w przewodnikach, a w rzeczywistości okazało się, że nie jest tam aż tak bardzo zachwycająco.
Mitem okazało się, że trudno jest znaleźć w centrum Kopenhagi miejsca parkingowe. Parkowanie w ścisłym centrum dość drogie, bo 16 koron za godzinę, ale bez trudności poruszaliśmy się po mieście samochodem i zatrzymywaliśmy w wybranych miejscach. Jedynym utrudnieniem, był wartki strumień rowerzystów. Można powiedzieć, że ruch samochodowy w porównaniu z Rzymem, Paryżem, a nawet Warszawą jest nikły ( a jeździliśmy też i tzw. godzinach szczytu ). Podobnie było w Arhus i Odense. Parkingi nieco tańsze, ale i też zero trudności z zaparkowaniem.

Królewskie rezydencje: położony w okolicach Kopenhagi Fredensborg Slot, kopenhaski Amalienborg Slot oraz znajdujący się w Arhus Marselisborg Slot wyglądają nieźle, gdy patrzy się na nie z daleka. Z bliska widać odpadające tynki, łuszczącą się farbę, wymagającą wymiany stolarkę okienną. Smutno patrząca na morze kopenhaska Mała Syrenka, będąca najczęściej fotografowanym obiektem Kopenhagi, stanowi miły akcent stolicy. Ciekawym obiektem jest też wzniesiona przez Christiana IV Okrągła Wieża, na którą król mógł wjeżdżać konno spiralnym korytarzem.

Mimo, że przewodniki piszą o bajkowym mieście Odense jedynym wprawiającym w podziw obiektem jest tu przecudny ołtarz znajdujący się w katedrze św. Knuda. Resztę przewodnikowych opisów typu: „Stare Miasto zachowało tu swój dawny charakter i wygląd sprzed 200-300 lat, kiedy to było jednym z największych centrów handlowych Danii”, czy „z przyjemnością chodzi się po pokrytych brukiem strych uliczkach nad kanałami, ogrodach miejskich oraz strefie dla pieszych, gdzie na każdym kroku spotyka się pomniki postaci z legend i podań ludowych” można włożyć między bajki, niekoniecznie pisane przez mistrza Andersena.

Rozczarowało mnie też polecana przez znajomego mierzeja Holmsland Klit oraz Ringkobing Fjord. Spodziewałam się tam jakiś naprawdę pięknych, porywających serce widoków, a przejechałam przez cała mierzeję nie doznając zachwytów. Owszem, jak pisałam wcześniej zachwyciły mnie plaże Blavand, Vejers i Henne. W zdumienie wprowadził nas wszystkich przejazd drogą nadmorską prowadzącą od przylądka Blavads Huk do Henne Strand, gdzie obok drogi przejeżdżały czołgi, amfibie i wojskowe transportery, gdzie słychać było huki wybuchających pocisków, a okna okolicznych domów wyglądały, jak zamurowane, ale sama mierzeja i fiordy Rinkobing nie należały w do miejsc godnych szczególnej uwagi. Zapyziałe miasteczka Havrving i Hvide Sende, nieciekawe Ringkobing nie zasługują na to, aby tracić tam czas.

Podsumowując zadowolona jednak jestem z odwiedzenia Danii. Zobaczyłam większość miejsc, które chciałam zobaczyć. Niektóre mnie rozczarowały inne zachwyciły. I co najciekawsze zachwyciły mnie te miejsca, o których nie wspominały przewodniki ani wydawane w Danii foldery o regionach. Mimo, że wielu miejsc nie dane mi było zobaczyć, generalnie jednak nie jest to kraj, do którego pałałabym chęciom powrotu i zgłębienia jego dziedzictwa kulturowego.
Fotoreportaż z mojej wyprawy można zobaczyć tu:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,80608443,80608443.html

Obserwuj wątek
    • andyowen Re: Moje wrażenia z podróży do Danii. 25.04.13, 12:17
      Witaj,
      mam zagwozdkę po Twoim wpisie. w poniedziałek mam spotkanie biznesowe w Asbjerg i od 15:00 do wtorka wieczór mam czas wolny z żoną(wtorek wieczór musze być w Kolding). Na portalach czytam o Skagen, latarni Rubjerg Knude, generealnie że piekne plaze na północy.. nic o tym nie piszesz ...co byś poleciła jesli chodzi o taki krótki czas? zależy nam na plazach, pieknych widokach itp..
      pozdrawiam
      Andrzej Kalupa
    • tess1956 Re: Moje wrażenia z podróży do Danii. 06.06.13, 14:19
      Witaj aseretko
      Przede wszystkim chcę powiedzieć, że bardzo podobają mi się twoje opisy podrózy i chętnie je przeczytałam na portalu zobacz-świat. Są niezwykle ciekawe, więc nie przejmuj się krytykanctwem takich osób, jak skagarek. Wracając jednak do rzeczy. Mam zamiar wyruszyć na zwiedzanie Danii i mam kilka pytań.
      1. Z jakich linni promowych korzystałaś?
      2. Gdzie nocowaliście i w jaki sposób załatwiałaś noclegi? Jaki jest koszt noclegów w Danii?
      3. Czy królewskie rezydencje zawsze można zwiedzać? Czy wstęp jest wolny, czy trzeba kupić bilety?
      4. Czy byłaś na Wyspie Mon? Czy jej białe klify są naprawde tak piękne?
      5. Czy warto jechać drogą widokową pomiędzy Frederikshavn do Skagen?
      6. Czy warto zwiedzić Esbjerg?
      Tyle na razie, ale nie wykluczone, że będę jeszcze o coś pytała. Z góry dziękuję za informacje.
      • aseretka Re: Moje wrażenia z podróży do Danii. 06.06.13, 20:48
        Witaj Tess. Dziękuję za miłe słowa :) i już odpowiadam na Twoje pytania.
        1. Nie korzystałam z promów. Na Półwysep Jutlandzki przejechaliśmy samochodem przez Niemcy. Na Zelandię mostem przez Cieśninę Wielki Bełt. Przejazd mostem kosztował ok. 30 euro, ale może coś się zmieniło. Trzeba sprawdzić.
        2. Nocowaliśmy na Półwyspie Jutlandzkim na uroczym campingu Odder Strand Camping, obok miasteczka Odder. Camping położony jest przy uroczej plaży z przepięknym białym piaskiem. Noclegi kupowałam przez Vacansoleil
        www.vacansoleil.pl/?gclid=CKbEw-SH0LcCFYdd3godAF8AKQ
        Za 7 noclegów w bardzo dobrze wyposażonym namiocie płaciłam za tydzień ok. 600,00 zł. Co przy 6 osobach daje 100zł/osobę na tydzień. Niestety, jak widzę na stronie Vacansu tego campingu już nie ma w ofercie, ale są inne.
        3. Królewskie rezydencje nie są dostępne do zwiedzania. Spacerować można tylko po otaczających je ogrodach i to podobno tylko wtedy, gdy nie przebywa tam akurat rodzina królewska. Z tego, co pamiętam, mają oni 4 rezydencje na 4 pory roku. Do parku i ogrodów wstęp jest wolny.
        4. Niestety nie starczyło czasu na wyspę Mon, czego żałuję. Ale może jeszcze nadarzy się okazja...
        5. Też nie zajechałam tak daleko, ale czytając przewodnik rozważałam taką możliwość, bo chyba warto. Może ktoś z forumowiczów ufdzieli odpowiedzi na to pytanie.
        6. Ejsberg celowo odrzuciłam, bo poza pomnikiem Mennesket ved Havet nie znalazłam w tym mieście niczego godnego uwagi. Ale to oczywiście moje subiektywne zdanie.
        Pozdrawiam
        • tess1956 Re: Moje wrażenia z podróży do Danii. 07.06.13, 11:54
          Dziękuję za odpowiedzi. muszę rozważyć, czy bardziej ekonomiczna będzie jazda samochodem przez Niemcy, czy przepłynięcie promem. Zwłaczcza, że mieszkam w okolicach Szczecina. Zajrzałam na podaną przez ciebie stronę Vacansoil, rzeczywiście ich ceny są atrakcyjne. Zwłaszcza, że słyszałam, że noclegi w Danii są drogie. Czy to jednak sprawdzone biuro i czy nie będzie problemów po zapłaceniu za pobyt? Czy te ich namioty są rzeczywiście tak dobrze wyposażone, że nie trzeba niczego ze sobą zabierać? Szkoda, że nie byłaś na Mon, chętnie poznałabym twoją opinię o tej wyspie. Nie wiem ile czasu zabrać może jej zwiedzenie. Czytałam gdzieś, że żeby zobaczyć białe klify, trzeba trochę się umęczyć. Mąż jest inwalidą i nie wiem, czy da radę.
          • aseretka Re: Moje wrażenia z podróży do Danii. 07.06.13, 19:41
            > czy bardziej ekonomiczna będzie jazda samochodem przez Niemcy, czy przepłynięcie
            > promem.
            Zgadzam się. Kwestie finansową należy brać pod uwagę. Może taniej wyjdzie przejazd promem. Oczywiście myślę, że samochód zabierzecie ze sobą, jeżeli chcecie zwiedzić trochę Danii.
            > Czy to jednak sprawdzone biuro i czy nie będzie problemów po zapłaceniu za pobyt?
            > Czy te ich namioty są rzeczywiście tak dobrze wyposażone, że nie trzeba niczego ze sobą
            > zabierać?
            Biuro jest sprawdzone nie tylko przeze mnie, ale i przez wielu innych forumowiczów. Zarówno namioty, jak i domki są wyposażone we wszystko, co potrzeba: naczynia, sztućce, garnki, szklanki, a także są poduszki i koce.
            > Szkoda, że nie byłaś na Mon
            Myślę, że inni forumowicze tam byli i pomogą w wyjaśnieniu Twoich wątpliwości.
            • skagerak Re: wyspa Møn i Skagen 08.06.13, 08:50
              www.visitmon.dk/
              www.google.dk/search?q=skagen&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=3dKyUdmLJ4aKhQeFroHQDw&ved=0CIEBELAE&biw=1680&bih=959
              Panorama to zbyt wielkie slowo. Droga nad morzem jest bardziej adekwatne ale ty mieszaksz w okolicach Szczecian, jak piszesz, wiec dla ciebie to zadna atrakcja.
              • skagerak Re: wiarygodnosc 08.06.13, 09:01
                autorka tego postu zachwala ci Danie ale w swoim opisie konkluduje:

                " że wielu miejsc nie dane mi było zobaczyć, generalnie jednak nie jest to kraj, do którego pałałabym chęciom powrotu i zgłębienia jego dziedzictwa kulturowego. "

                Wyjatkowa konsekwencja.
              • tess1956 Re: wyspa Møn i Skagen 08.06.13, 11:10
                Nie popisałeś się skagerak ! Zdjęcia w necie, to ja też potrafię znaleźć. Chodzi mi o czyjąś opinię i praktyczne informacje. Jak nie byłeś na Mon i nie jechałeś do Skagen, to nie wklejaj bzdurnych postów, bo sam stajesz stajesz się mało wiarygodny.
                • skagerak Re zeby zakonczyc 08.06.13, 13:11
                  wszystkie praktyczne informacje sa w podanym linku, forum to nie biuro informacji ani lekcja geografi, ruszaj mozgiem i szukaj sam/sama

                  nie muszisz odpowiadac
                  • tess1956 Re: Re zeby zakonczyc 08.06.13, 14:30
                    Grzeczność nie jest twoją mocną stroną. Link o wyspie Non jest po duńsku, a ja nie znam tego języka. Poza tym, to nie to samo, co osobiste wrażenia osób, które tam były.
                    Link do Skagen, to pokaz zdjęć, też bez żadnych osobistych refleksji osoby, która jechała tą drogą. Widać, że nigdy nie byłeś ani w jednym, ani w drugim miejscu, jeżeli nie chcesz napisać nic od siebie. Więc oszczędź sobie wstydu podobnymi wpisami. Wydawało mi się, że włąśnie forum służy do wymiany informacji. Ale według ciebie jak widać służy do wymiany nieprzyjemnych uwag.
                    • aseretka Re: Re zeby zakonczyc 09.06.13, 20:42
                      Tess, nie zrażaj się wpisami tego osobnika. To taki forumowy troll, występujący na różnych forach pod różnymi nickami. Na forum Austria turystyczne prezentuje się jako mair, 61wiki lub adalbert21 , na forum Chorwacja występuje jako sofia41, na forum Włochy jako wojager29. Najlepiej go ignorować, bo oprócz głupich uwag niewiele ma do powiedzenia i jak stwierdzasz grzeczność nie jest jego mocną stroną, chociaż uważa się za człowieka kulturalnego (sic!!!). Forum Austria turystycznie już udało mu się skuteczne rozwalić. Z Włoch przegonił najbardziej kompetentnych użytkowników. Ale ciągle się stara... Olej go. Może ktoś inny będzie Ci w stanie udzielić odpowiedzi na zadana pytania.
    • skagerak Re: Moje wrażenia z podróży do Danii. 07.06.13, 09:18
      > Danię nazwałabym krajem kontrastów. Z jednej strony sielskie, czyściutkie wsie,
      > z drugiej brudne, zaśmiecone miasta.

      Jak zle trzeba byc nastawionym aby pisac takie bzdury

      Od strony Bałtyku wąskie, pełne wodorostó
      > w plaże,

      W innym miejscu pisze o pieknej plazy po wschodniej stronie

      ..........tóre można byłoby wysłać przyjacioło
      > m. Te zaś, które udało mi się spotkać – na kartonowym, ciemnym papierze &
      > #8211; wyjęte były jak żywcem z czasów PRL-u.

      tendencyjne idiotyzmy, to sa widokowki celowo tak robione

      Mieszkańcy kraju raczej mało przy
      > chylni turystom. Zamknięci w sobie, jakby nieufni, reagują w większości na pyta
      > nia zadane w języku niemieckim. Odpowiadają krótko i pragmatycznie, bez cienia
      > otwartości i życzliwości.

      Sa mili i uprzejmi ale bez wylewnosci, to cecha narodow polnocy, 99% dunczykow zna angielski na tyle aby sie mozna bylo dogadac, mlodzi wszyscy znaja angielski, niechetnie reaguja na niemiecki, obserwcja wyssana z palca albo wynikajaca z nie znajomosci jezykow

      Mimo, że Dania otoczona jest morzami brak jest możliw
      > ości zakupu świeżych ryb w ilościach niekomercyjnych. Mało tego, nawet w dużych
      > marketach brak jest stoisk z rybami i owocami morza.

      Swieza ryba to ta, ktora jest zdjeta z kutra, reszta idzie do zamrazarki. W Danii nie ma zwyczaju sprzedawac czegokolwiek poza sklepami. W supermarketach mozna kupic ryby mrozone w dowolnych ilosciach. Fakt, asortyment nie jest zbyt duzy. Nie wiem co w Polsce rozumie sie "przez owoce morza" ale krewetek i tzw. frutti di mare - mrozone jest bardzo duzo a np. w METRO mozna kupic pozostale "owoce morza", problem w tym, czy autorka to przelknie.

      > Królewskie rezydencje: położony w okolicach Kopenhagi Fredensborg Slot, kopenha
      > ski Amalienborg Slot oraz znajdujący się w Arhus Marselisborg Slot wyglądają n
      > ieźle, gdy patrzy się na nie z daleka. Z bliska widać odpadające tynki, łuszcz
      > ącą się farbę, wymagającą wymiany stolarkę okienną.

      Kompletne brednie. To sa zamki autentyczne a nie odrestaurowane. Nazywanie Danii krajem kontrastow nijak ma sie do rzeczywistosci. W porownaniu z Polska, Dania jest krajem sterylnym.
      Tendencyjne, mijajce sie z prawda. Calosc wypracowania na 5. W Danii to nota rowna polskiej niedostatecznej.
      Co mozna zobaczyc aby ocenic przez tydzien pobytu i to podrozujac po calej Danii ?
      Mozna zrozumiec krytyke ale nie glupote.
      • tess1956 Re: Moje wrażenia z podróży do Danii. 07.06.13, 12:06
        Może wiesz też, czy warto jechać trasą widokową pomiędzy Frederikshavn do Skagen? No i wogóle co warto zobaczyć w Danii oprócz tego, co widziała i pokazuje na zdjęciach aseretka? Na pewno jest wiele miejsc przez nią pominiętych, bo nigdzie nie przeczytałam, że podróżowała ona po całej Danii.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka