Dodaj do ulubionych

Czy da sie wynajac w Norwegii

10.04.14, 11:14
hytte tylko na jedna lub dwie noce w pierwszej polowie czerwca ?
Dzieki a informacje.
Obserwuj wątek
      • skagerak Re: Czy da sie wynajac w Norwegii 11.04.14, 12:24
        Dzieki i jeszcze jedno pytanie, czy termin w pierwszej polowie czerwca jest juz "wysokim sezonem" czy mozna jeszcze liczyc na "bezproblemowe" zalatwienie noclegu na kazdym campingu odnosnie wynajecia hytter. Niestety, na googlu o tym nic nie ma. Interesuje mnie rejon od Geiranger do Nordkapp, czyli polnoc Norwegii.
        • Gość: c# Re: Czy da sie wynajac w Norwegii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.14, 01:19
          Jadąc na Północ nigdy nie rezerwowałem, zawsze jakieś hytty się znalazły. Jest tego pełno przy drodze E6, oczywiście więcej w okolicy Lofotów czy np. drogi 17. Co rusz są znaki z symbolem hytty. Duża luka jest na południe od Mo i Rana, ale tam jest po prostu wielkie pustkowie. Ogólnie polecam camping.no - ściągnąć broszurę w pdf, powinna być mapa z naniesionymi campingami www.camping.no/campingguide-i-pdf/
          W pierwszym na trasie biurze turystycznym to można dostać na papierze. Jest jeszcze druga sieć campingów automobilklubu - taka żółta książeczka. Tam jest nawet więcej. Fajne jest biuro turystyczne w Trondheim, mnóstwo materiałów z różnych regionów. Gdzie indziej w informacji są tylko rzeczy lokalne.

          Ogólnie poza miejscami obleganymi przez turystów (okolice Bergen, Oslo, Geirangerfjordu czy Preikestolen) ze spontanicznie wynajętą hyttą za rozsądne pieniądze nie powinno być żadnego problemu. Trzeba mieć własne śpiwory i pościel, bo w tańszych nie należą do standardu. Z reguły są natomiast jakieś podstawowe gary, ale myśmy i tak wozili komplet ze sobą.

          Natomiast zupełnie inaczej wygląda sprawa z porządnymi rorbu, czyli czerwonymi chatami rybackimi. Te są piekielnie drogie, często grubo ponad 1000 koron i raczej wynajmowane na kilka dni.

          Pod Nordkappem (jakieś 10-15 km) jest camping z hyttami, zdaje się że po 800, ale tu gra lokalizacja. Tam wyhaczyłem ostatnią hyttę, gość, który stał w recepcji za mną odszedł z niczym, a była dopiero 19. Więc może tam warto byłoby z drogi zadzwonić. Ten camping jest na mapie z camping.no

          Pierwsza połowa czerwca raczej powinna być luźniejsza, to jeszcze nie jest pełny sezon.
          • skagerak Re: Czy da sie wynajac w Norwegii 12.04.14, 11:24
            Serdeczne dzieki za odpowiedz i podpowiedzi. Na Nordkapp jedziemy przez Szwecje, Laplandia - Jakkmokk i Karasjok.
            Wracac bedziemy przez Norwegie. Tak sie sklada, ze na Lofoty zajedziey na Zielone Swiatki i z tego powodu juz wynajelismy, rorbu w Ballstad - kuchnia, lazienka, 2 noce za 1500 nkr i 1 noc w Svolvær, hotel ze sniadaniem za 660 nkr. Jak na tamtejsze warunki calkiem tanio. Chcemy tez zarezerwowac hytte na Nordkapp, zeby byc pewnym, ze wzgledu na "sloneczna noc". Chcemy toto zobaczyc o polnocy, jak nie bedzie zbyt chmurno. Pierwsza noc w Szwecji zarezerwujemy, reszta troche spontanicznie, jesli rezerwcja to z dnia na dzien, wszystkie hotele, hostele, campingi maja wi.fi.
            Acha i jeszcze jesli sie orjentujesz, co trzeba koniecznie zobaczyc aby zbytnio nie zbaczac od glownej drogi. Chcemy zatrzymac sie w Alta, Tromsø, wspomniane Lofoty, Trondheim, Geiranger. Oslo i Bergen moze na inny raz. Co wiecej ?
              • Gość: c# Re: Czy da sie wynajac w Norwegii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.14, 07:22
                Parę luźnych uwag, nie wszystkie związane z pytaniem.

                W Jokkmokk jest targ Samów, choć większość to jest masówka, można kupić np. skórę renifera i lokalne specjały spożywcze, np. moroszki czy wielkie świeże placki Polarkaka.

                Polecam niesamowitą kopalnię żelaza w Kirunie. Zgłoszenia w informacji na głównym placu, sprawdzić na stronie LKAB, jak z terminami wizyt. Cena nie odstrasza, a wrażenia niepowtarzalne (oczywiście dla zainteresowanych).

                Doświadczenia z dwukrotnego pobytu na Nordkappie.
                - jak opowiadają najstarsi Wikingowie trzeba mieć ogromne szczęście, by spokojnie obejrzeć słońce o północy. Bo albo leje, albo tłum w panoramicznej sali w skale dziki i nastrój żaden. To jest w ogóle fascynujące, że człowiek całymi dniami przemierza pustkowia po to, by wleźć za ciężkie pieniądze w środek masowej turystyki...

                - planując wizytę o północy i nocleg na campingu, o którym pisałem, spróbujcie pojechać jeszcze raz, rano ok. 9-10. Bilet ten sam, bo jest ważny ileś godzin. Będzie zupełnie pusto, odrobinę cieplej i będzie można przez 2-3 godziny pochodzić po cyplu w lewo i prawo. Chyba że będzie mgła. Po otwarciu, chyba o 11, budynku centrum, można spokojnie zwiedzić wszystkie kapliczki, panoramiczną salę w skale itd. oraz wypić kawę z widokiem na północ. Oraz zrobić obowiązkowe zdjęcie pod globusem, tym razem bez 50 osób w tle.

                - sprawdzić przed wyjazdem, czy przypadkiem tego wieczora nie będzie w Honningsvåg wizyty dużego statku wycieczkowego (a jest tego trochę), bo wizyta na Nordkappie wraz z 2000 pasażerów w 30 autobusach... Nie chcesz tego.
                www.cruisetimetables.com/cruises-to-honningsvag-norway.html
                - dla hardkorowców przy ładnej pogodzie parogodzinny trekking na niesamowity cypel Knivskjellodden. Musi być sucho, bo skały są piekielnie śliskie, no i błoto na trawie.

                - w Honningsvåg jest przy sklepiku z pamiątkami w porcie niewielki Ice Bar, gdzie bez tłumów można (za dość duże pieniądze) wejść sobie do igloo, usiąść na saniach i wypić bezalkoholowy likier przy lodowym stole siedząc na lodowych ławach na skórach renifera. Oczywiście wszystko pozostałe też z lodu, dają grube kamizelki, by nie zamarznąć. Sympatyczny przerywnik. Płaci się i bilety dostaje w kasie sklepiku.

                W Alcie jest muzeum rysunków naskalnych, przy ładnej pogodzie można się przejść, bo ładnie zorganizowane, jak leje to tylko zejść na poziom -1, gdzie jest niezła wystawa o polarnikach i nie tylko (chyba to jest stała ekspozycja).

                Tromso to oczywiście katedra, zwiedzanie wewnątrz można sobie IMHO darować. Witraże bez szaleństw, ale co kto lubi. Koniecznie wjechać do miasta i przejechać obwodnicą w skale, spacer po centrum interesujący (miałem problem z parkingiem, trzeba kawałek odjechać). Tamże wszystko o Północy w charakterystycznym budynku Polaria (nie byłem, bo się spóźniłem, ale polecają), najbardziej na północ wysunięty browar itd. Wieczorem widać ożywienie, jak przypływa Hurtigruta, na chwilę schodzą pasażerowie oraz powrót do senności po odpłynięciu.

                Niepowtarzalnym dla mnie wrażeniem, o którym tu parę lat temu pisałem, jest przepłynięcie Hurtigrutą na trasie Stokmarknes - Svolvear późnym popołudniem/wieczorem, krótki pobyt ze zwiedzaniem tamże, i z powrotem, na północ, czyli pod słońce, w nocy. Wliczając nieprawdopodobne manewry w Trollfjordzie. No ale to trzeba zorganizować logistycznie (dojechać najpierw na Vesterålen) i być przygotowanym, że ze statku w Stokmarkes schodzi się ok. 3. rano i trzeba sobie wykombinować jakiś nocleg. To przebija wszystkie Nordkappy razem wzięte. Masz i "zachód", i słońce o północy i coś w rodzaju wschodu słońca, cały czas płynąc na północ. Zaleta organizacyjna jest taka, że samochód zostaje w Stokmarknes (można wcześniej wstąpić do muzeum, byłem, w sumie interesujące), a na statek wsiada się bez żadnej rezerwacji, więc można dostosować plany do pogody.

                O zamykaniu dróg nic nie wiem, przeciwnie, budują nowe, Na 63 jest prom Eidsdal-Linge, jeśli kursuje, to pewnie droga jest otwarta.

                Jeszcze jedna uwaga. Jeździłem na Północ wielokrotnie i polecam brak pośpiechu, czyli zostawienie sobie niektórych rzeczy na następny(-e) raz(-y). Wiele rzeczy, o których wspomniałem, wymaga trochę czasu i trzeba się dostosować do terminów otwarcia/rozkładów. Albo za pierwszym razem zaliczyć Nordkapp, przebiec przez Lofoty i zjechać do fiordów po to, by sobie zapisać, co przez najbliższe 5 lat będzie się zwiedzać na spokojnie.
                • skagerak Re: Czy da sie wynajac w Norwegii 13.04.14, 08:59
                  Serdeczne dzieki. Tak wlasnie chcemy zrobic. Nie pchac zbyt wiele do jednego koszyka. Przeznaczylismy na objazd dwa tygodnie a to praktyczne wystarczy tylko na wizualne wizyty w plenerze. Odleglosci duze a nie mamy zamiaru dzielic sie mamona z norweskim fiskusem za mandaty. Mamy zarezerwowane 7 noclegow, reszta z marszu. Na Nordkapp zarezerwowalismy miejsce noclegowe na Nordkapp Camping, hytte z lazienka, 8 km od Honningsvåg. Bedziemy mieli cale popoludnie i noc, po sniadaniu w droge. Do Tromsø ponad 8 godzin jazdy jak wylicza google. Miedzy Nordkapp a Lofotami mamy dwa dni rezerwy, na wiele to nie starczy. Pozniej dwa dni miedzy Lofotami a Geiranger. to tez skromnie. Przejazd 600 km w jeden dzien w tamtych warunkach moze byc wyczerpujacy. W Geiranger zarezerwowalismy hytte z aneksem kuchennym, lazienka i widokiem na fjord na dwie noce, czyli bedziemy mieli jedno popoludnie i caly dzien. Malo ale musi wystarczyc. Spanie bez wlasnej lazienki jest dla zony "przejawem niskiego poziomu cywilizacji".
                  Jeszcze raz serdeczne dzieki za informacje.
                  Apropos Rute 63. Przesledzilem ja na maps.google i widac jadace samochody, czyli nie byla zamknieta. Dlaczego w wyliczanu trasy jej nie pokazuje, trudno zalapac.
                  • skagerak Re: Czy da sie wynajac w Norwegii 15.04.14, 07:44
                    O przepraszam Teraz sie zorientowalem, ze to "o niskiej cywilizaji" mogles zle zrozumiec. Zona miala na mysli warunki jakie proponuja Szwedzi i Norwedzy. Sa tam miejsca bez hoteli a tylko z "vandrehiem" lub ich hyttami, gdzie to wiekszosc ma tylko koje do spania. Wyglada na to, ze ich priorytetem jest - maksimum za minimum. Pozdrawiam.
                    • skagerak Re: Hej, jesli jeszcze tu zagladasz 21.04.14, 11:32
                      Z tym brakie "cywilizacji" napewno przesadzilem, ale jak twierdzi zona "nie jestem harcerka" no i trzeba sie z tym liczyc. Juz sie naogladalem i te hytty sa rozne, od tylko koi do luksusowych, apartamentowych. Pewnie to dobra alternatywa dla blokowych hoteli. Czlowiek jest jakby blizej natury.
                      Mam jeszcze 2 pytania, nie chodzi o pieniadze, zadnego budzetu nie zakladamy ale o ciekawosc juz teraz. Wszedzie trzeba ekstra placic za przescieradla i poszewki oraz reczniki. Czy cena jest jedna czy za reczniki osobno i ewentualnie ile to kosztuje na dwie osoby ? Czasami podaja ile kosztuje sprzatanie.
                      My odwyklismy od takiej formy urlopowania, placilismy za to ponad 30 lat temu i z tad ta ciekawosc.
                      Czy do Jokkmokk trzeba zagladac jesli bedzie sie i tak w Karasjok czy mozna sobie odpuscic ?
                      Ten slynny bazar w Jookkmokk jest badajze tylko w lutym. Pytam bo jedziemy nad Baltykiem i w Luleå musielibysmy zbaczac na Jokkmokk.
                      Dzieki za odpowiedz.
                      • Gość: c# Re: Hej, jesli jeszcze tu zagladasz IP: *.versanet.de 22.04.14, 22:28
                        W tanich hyttach (350-500 koron) nie ma nic albo są tylko poduszki i koce, tzn. pościel i ręczniki trzeba mieć swoje, nie zawsze można wypożyczyć. W droższych jest wszystko, z reguły wliczone w cenę. Spakujcie po prostu na wszelki wypadek śpiwory, pościel i ręczniki. Najwyżej nie będziecie ich wyciągać, a lepiej mieć wybór. Wypożyczenie to był rząd 50 koron od osoby, ale nie korzystałem. Za co się na pewno płaci w zbiorczych sanitariatach, to ciepła woda w prysznicu 5-10 koron za 3-6 minut. Gdzieś było nawet 20, ale zrobiłem im na złość i się umyłem w umywalce.
                        Typowo norweskie, w Szwecji i Finladii z tego wyrośli.

                        Co do wyboru hytta/hotel - po prostu w Norwegii hotele są absurdalnie drogie, a na Północy jest ich niewiele.

                        Byłem chyba 3 razy w Jokkmokk w lecie i zawsze były jakieś budy z ludowym rękodziełem, skórami i wyrobami z kości, nie wiem, jak to wygląda w zimie. Może to, co widziałem, jest nędzną namiastką targu opisywanego w przewodniku. Można trafić na większe targi w innych miejscowościach, trzeba popytać w informacji.Trochę poniżej Jokkmokk jest linia koła polarnego - tam jest po schodkach restauracja i też trochę samskich pamiątek. Jeśli ten bazar miałby być jedynym powodem odbicia z trasy bałtyckiej, to można sobie darować. Oczywiście będąc w Luleå trzeba zaliczyć historyczne domki parafialne (Gamla Luleå albo Gammelstaden). Myśmy zaliczyli Kirunę, górę pod Gällivare, elektrownię wodną w Porjus i jeszcze parę innych miejsc wędrówkowych. Ale to wszystko w ciągu kilku wyjazdów...

                        Pamiątki najlepiej kupować na straganach przy drodze, parę ich napotkałem w Norwegii, ale i niedaleko granicy FIN-N są po fińskiej stronie duże sklepy.
                        • skagerak Re: Hej, jesli jeszcze tu zagladasz 23.04.14, 13:37
                          Serdeczne dzieki za informacje. Normalnie mamy duzo czasu ale tu jakos tak wyszlo, ze czas mamy napiety. Dopiero po "zaliczeniu" Geiranger, jesli jeszcze nam sie nie znudza fiordy i do domu "nie bedzie teskno", myslimy o kilku dniach pobytu stacjonarnego, moze w okolicach Bergen a nastepnie promem z Kristiansand do Hirtshals w Danii.
                          Tak, hotele sa drogie ale mozna tez wynajac za "cene sredniej hytte". Np. w Tromsø w tym samym czasie, niezly hotel, pokoj z lazienka kosztuje nawet deczko taniej, niz srednia hytte bez lazienki na campingu przy E6 jadac z Honningsvåg. Masz racje, Norwedzy maja cos pokrecone w glowie, pewnie to przez ta "odleglosc od realiow swiata" ale staram sie ich zrozumiec, w sumie oblozenie noclegowe, maja moze przez 2 miesiece w roku.
                          Pozdrawiam
    • expertour Re: Czy da sie wynajac w Norwegii 02.06.14, 15:08
      Da się nawet niedrogo w Oslo:
      hotel.5vorflug.de/booking/5vf3/erde/index.php?KID=740003&zgKennerId=30007&termin=1401746400&te_g=1&ruecktermin=1409695200&rute_g=1&verpflegung=-1&zimmer=-1&sportmoeglichkeiten=-1&quickf=1&zielgebiets_kenner=251&topRegion=&dauer=6_1&personen=25;25;;;;;&anzahl_treffer_seite=10&engine=erde&formular=4&nSTART=3&tt_nb_partuid_rd=29&tt_nb_ttOmnitureClickPath_rd=2|3&&noOfHotels=10&IFF=75691&zielgebiets_kenner=251&detail=termine&showresult=1&startposition_hotel=0&ZBit=&VBit=&extSearchExpanded=1
      • skagerak Re: Czy da sie wynajac w Norwegii 03.06.14, 05:53
        Pisalem o luksusowych Hytte w Enontekio za tanie pieniadze. Wlasnie sprawdzamy nocujac w jedenej takiej. Faktycznie, moza nazwac to luksusem. Na dwoje kosztuje 68 euro/noc. Moze w niej przebywac, w hytte, do pieciu osob ale bedzie troche drozej. Jest wszystko czego "dusza zapragnie". Sauna takze, taras i balkon, rowery a zima skutery. Enontekio, tu musi byc ciekawie zima. Jest pelno tras narciarskich. Po sniadaniu wyruszamy dalej, do celu podrozy czyli Nordkapp. Mamy jeszcze okolo 440 km. Jak do tej pory a jestesmy juz piaty dzien w drodze mamy wspaniala pogode. Slonecznie i cieplo do +18`C. Te biale noce to wlasciwie 24 godziny dnia. Przez 24 godziny jest widno. Jadac samochodem, trzeba byc szczegolnie wyspanym. Tu w Laplandii, po drodze laza sobie renifery. Wiekszosc ma kolor szary co doskonale zlewa sie z asfaldem i przy swiecacym sloncu, mozna ich nie zauawazyc. Wedle prognoz, dzis tez ma byc cieplo i slonecznie. Moze bedziemy mieli szczescie i dane nam bedzie obserwowac slonce miedzy 24 a 01 z Nordkapp. Dzis "w nocy" troszke widzialem ale, ze miejsce jest w lesie to widok byl niepelny. Spanie to sprawa indiwidualna, zona spi jak susel, ja mam problemy.
    • skagerak Re: Czy da sie wynajac w Norwegii 06.06.14, 22:05
      No i bylismy i widzielismy. Mielismy duzo szzczscia. Do godziny 23.56 slonca nie bylo. Mimo super pogody na calej wyspie, sam nordkapp, czyli "platforma" byla przykryta gesta mgla. Ku zadowoleniu wszytkich tam obecnych, o 23,58 wyszlo slonce i mozna bylo je podziwiac i cieszyc oczy przez kilkanascie minut. Moze bylo jednak dalej pzykryte mgla. czas w oczekiwaniu na polnoc spedzilismy w hali. Ciekawe miejsce i warte tych 490 nkr - samochod i dwie osoby.
      Dzis jestesmy juz na Lofotach. Zonie sie podoba, ja jako kierowca mam jak na razie mniej do powiedzenia.

      • skagerak Re: i po wyciecce 16.06.14, 12:13
        Wrocilismy. jestesmy zadowoleni. Widzieliesmy co zaplanowalismy, no moze z jedna korektura. W miejsce Tromsø zaliczylismy Narvik. Co prawda bylismy w Tromsø ale krociutko. Miejsc w hotelach nie bylo a na campie zaproponowano hytte za 1200 nkr plus sprzatanie 250 nkr. Wydalo nam sie, ze miasto nie jest warte tej ceny i pojechalismy dalej na poludnie. Widzielismy troszke centrum i "zimowy kosciol". Wystarczy. Bylismy w Narvik czego nie planowalismy. Miasto kiepskie ale dla nas Polakow szczegolne. To tu nasi rodacy oddawali glowy za wolnosc Polski. Jest kilka miejsc poswieconych poleglym pod Narvikiem Polakom. Jest pomnik, jest miejsce na cmentarzu, jest muzeum z polskim kacikiem i co wazne, jest miejsce dla polakow w pamieci tamtejszych mieszkancow, szczegolnie tych starszych. Lofoty mile, ciekawe. Jedlismy suszonego dorsza. Zwiedzilismy wazne miejsca od Svolvær po Å. Bylismy na plazy. Mieszkalismy "luksusowo" za przystepne pieniadze. Bylismy w Trondheim, przejechalismy cala rute 63, Geiranger ale tu mielismy pecha. Na poltora dnia, pogoda popsula sie kompletnie. Deszcz i mgla mimo to, wzielismy wycieczke po fjordzie. Za dwoje 390 nkr 1½ godziny. Mimo to warto. Zaliczylismy czesciow Telemark po drodze na prom w Kristiansand, tu byl nasz ostani nocleg w Norwegii przed przeprawa promowa do Danii. Przyznam, ze odetchnelem z ulga gdy zjechalem z promu w Hirtshals. Wreszcie moglem jechac normalna droga. Tak, drogi w Norwegii pozostawiaja wiele do zyczenia. Na wielu, bardzo wielu odcinkach sa poprostu kiepskie. OK, jest wile wspanialych tuneli, mostow ale miedzy nimi jest po staremu czyli zle. Odcinki 250 km jedzie sie czesto 5 godzin. Moze nie przeszkadza to namiotowcom i tym co maja 4-5 tygodni na Norwegie. Ci co maja mniej czasu sa mniej zadowoleni. Paliwo, benzyna 95 oktan od 14,15 do 16,90 nkr. Diesel okolo 14 nkr. Noclegi srednio okolo 800 nkr/noc. Najtansza hyttte z lazienka 600 nkr, najdrozsza z lazienka, na wodzie 990 nkr. Obiad w restauracji na dwoje, tylko drugie danie, picie i kawa od ca 500 nkr.
        W sumie wrazenia pozytywne ale jestesmy zadowoleni, ze wreszcie w domu. Norwegia jest ladna ale czy zachwyca ??? !!!! Przyznam, ze nic mi dechu w piersiach nie zatkalo. Najbardziej zadowolilo slonce o godzinie 24, Lofoty i ladna plaza za kolem polarnym z temperatura powietrza +18, renifery na drogach Laponii i bezkresna, bezludna tundra w tym rejonie. To bylo dla nas nowoscia. Och, bylbym zapomnial, dech w piersiach moga zatkac ceny paliwa i ceny zywnosci w sklepach jak tez ceny w restauracjach. Piwo 80-120 nkr.
        Czy tam wrocimy ? nie wiem, jesli tak to napewno juz nie tak daleko.
          • skagerak Re: i po wyciecce 19.06.14, 14:44
            Tanio ? ok, w stosunku do Norwegii jest taniej. Fakt, akurat piwo w knajpie jest zdecydowanie tansze w Danii. ½ l kosztuje okolo 60 dkr i szczegolnie to mialem na mysli. Benzyna jest chyba jednak bezpodstawnie droga w Norwegii, w koncu to ich wlasny produkt.
            Napisalem o cenach bez zadnego zlego podtekstu, raczej jako ciekawostke gdyby ktos to czytal.
            • skagerak Re: i po wyciecce 20.06.14, 07:30
              Nie pisalem o slynnej rute 63 z prostej przyczyny. Mielismy szczescie albo pecha, jak kto woli ale przejechalismy trase majac ja prawie dla siebie. Ruch byl minimalny, zadnego busa na podjezdzie "drabinka trolli" i zjezdzie "droga orlow", ktora notabene wydala nam sie ciekawsza. A to chyba te mijajace sie busy sa najwieksza atrakcja rute 63, a nie same serpentyny, bo znajac Alpy jak "wlasna kieszen" te nie moga niczym zaimponowac. Nawet zona, ktora zawsze sie "boi" gorskich zakretasow tam nie reagowala. Jedynie na gorze, na platwormie widokowej juz tradycyjnie do barjerki nie podeszla. Z tego tez wzgledu nie "zaliczalismy" Trolltunga i Preikestolen, no bo w imie czego tluc kilometry, skoro zona i tak tam nie pojdzie. To co opisuje nie oznacza, ze Rute 63 nie jest ciekawa, wrecz odwrotnie. Rute 63 jest ciekawa i serdecznie polecam kazdemu kto jedzie do Norwegii, szczegolnie tym co beda tam jechali busem, autocampem czy z przyczepa ale i mniej doswiadczonym Alpinistom. Nam tez sie podobala jako calosc ale bez euforii.
              • skagerak Re: i po wyciecce 23.06.14, 20:42
                Kilka cen dla zainteresowanych z popularnych magazynow zywnosciowych Norwegii .

                Bunnpris
                Kornbrød (chleb ziarnisty) 750 gr - 33,90 nkr
                Epler røde (czerwone) 592 gr - 14,74 nkr
                Mælk (mleko) 1 L laktosefri - 19,90 nkr
                COOP
                Sportbrød (ziarnisty) 750 gr - 34,90 nkr
                Tomater (pomidory) 486 gr - 15,99 nkr
                Appelsin 1,5 L (napoj pomaranczowy) - 34,90 nkr
                COOP Wiennerbrød (ciastko) - 2 x 11,40 = 22,80 nkr
                Epler røde (czerwone) 774 gr - 18,50 nkr
                Salatbar 2 pojemniczki (salatki) 810 gr - 120,69 nkr
                Tomat Cherry 500 gr - 19,90 nkr
                Rema 1000
                Jordbær (truskawki) ½ kg - 24,90 nkr
                Eple Pink Lady ( jablka) 6szt - 39,90 nkr
                Mælk (mleko) laktosered. - 15,90 nkr
                Rundstykker fine (buleczki ekstra) - 2 x 3,80 = 7,60 nkr
                Potetsalat (salatka z kartofli) - 24,80 nkr

                • skagerak Re: i po wyciecce 22.09.14, 07:08
                  Po trzech miesiacach przyszla faktura za przejazd platnymi odcinkami. Cena zgodna z taryfa, nie ma oplat dodatkowych. Zatem nic sie nie zyskuje placac od reki na stacjach benzynowych. Nie sugeruje, ze nie warto placic od reki. Jesli mamy czas, warto zatrzymac sie i zaplacic na miejscu. Mysle, ze to,obowiazuje wszystkich turystow z UE. Faktura opiewa na 450 nkr za przejazdy od Trondhaim do Kristiansand plus na tej trasie promy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka