kolysanie w drodze do Szwecji?

25.08.04, 20:55
Pod koniec wrzesnia chce poplynac promem do Szwecji i stad pytanie:
Czy ktos plynal o tej porze roku? Czy bardzo kolysze?
    • pia.ed Re: kolysanie w drodze do Szwecji? 25.08.04, 22:11
      To zalezy ktorym statkiem bedziesz plynal. Ja plyne zawsze "Polonia" z Ystad
      do Swinoujscia i nigdy nie mialam nieprzyjemnego uczucia.
      Oczywiscie w czasie burzy na morzu wtedy zawsze kolysze... ale mozesz wtedy
      przelozyc wyjazd na inny dzien.
      • anchorman Re: kolysanie w drodze do Szwecji? 25.08.04, 22:31
        wycieczka jest z Gdanska do Sztokholmu (do portu w Nynashamn) promem
        Polferries "m/f Scandinavia", a terminu nie da sie zmienic :-(
        • pia.ed Re: kolysanie w drodze do Szwecji? 25.08.04, 23:29
          No to modl sie, aby bylo spokojne morze...
          Burza i wichura moze sie zdarzyc o kazdej porze roku, przykladem sa ostatnie
          zawieruchy i sztormy, tak w Szwecji jak i w Polsce.
          Hewelius zatonal wlasnie podczas takiej niepogody, bo kapitan zadecydowal ze
          statek moze wyplynac w morze, mimo ze zapowiadano sztorm.
          • anchorman Re: kolysanie w drodze do Szwecji? 26.08.04, 08:20
            o qrcze, a planowalismy plynac z malym dzieckiem (1,5 roku) :-(
            • aka10 Re: kolysanie w drodze do Szwecji? 26.08.04, 08:34
              Nie dajmy sie zwariowac.To przeciez nie zaden kilkudniowy rejs po oceanie.We
              wrzesniu nie powinno byc jakiegos makabrycznego sztormu.Zima,uwazam,jest duzo
              gorzej.Raz jedyny plynelam w styczniu i byl taki sztorm,ze w ogole nie
              pojmuje,ze prom z portu wypuscili(w kabinie nie mozna bylo utrzymac sie na
              nogach).Dwa dni pozniej,przy dokladnie takiej samej sile wiatru zatonal wlasnie
              Heweliusz...Pozdrawiam.
            • pia.ed Re: kolysanie w drodze do Szwecji? 26.08.04, 09:29
              Oczywiscei przesadzilam!!! Sorry...
              A Hewelius zatonal dlatego, ze nie byly dobrze poprzyczepiane samochody
              ciezarowe...
              Promy pasazerskie sa bardziej stabilne i w kazdym razie obawy o zycie nie
              ma... mozecie jechac spokojnie...
              • fri_ex Re: kolysanie w drodze do Szwecji? 26.08.04, 10:21
                woda moze byc juz zimnawa, brrrr !!!

                ona sie zatapiaja nie dlatego, ze kapitan chcial to czy tamto ale z braku
                prawidlowej konserwacji, armator oszczedza a ludzkie zycie mu zwisa
                wole samochod, blizej do ziemi
                • pia.ed Samochod? 26.08.04, 11:14
                  Ja tez wole samochod, ale nie na polskich drogach...
                  Tam jest szansa ze sie zginie w wypadku samochodowym bezgranicznie wieksza niz
                  podczas zatopienia statku!
                  Zreszta o ile wiem, to jak dotad nie zatonal zaden polski prom pasazerski,
                  a zegluja po Baltyku od ponad 40 lat
                  .
                  Jedyny raz zdarzyla mi sie burza na Baltyku, ale to bylo wtedy kiedy nie
                  sprawdzalam pogody. Wymiotowalam 8 godzina za burte, ale poza tym nic mi sie
                  nie stalo...
                  • klaryska no to uziemnilyscie goscia 26.08.04, 15:29
                    jak na pytanie o bujanie ktos zaczalby mi pisac o zatopionym promie to bym
                    sobie odpuscila taka wycieczke.
                    Plywa sie caly rok. Prawdopodobnie wasze dziecko lepiej zniesie sztorm niz
                    Wy,wiec zeby sie dobrze trzymac wiezcie sobie Aviomarin. Baltyk jest
                    nieprzewidywalny. W nocy zazwyczaj bardziej buja niz w dzien ,ale w nocy sie
                    spi.
                    pozdrawiam
                    pia.ed napisała:

                    > Ja tez wole samochod, ale nie na polskich drogach...
                    > Tam jest szansa ze sie zginie w wypadku samochodowym bezgranicznie wieksza
                    niz
                    >
                    > podczas zatopienia statku!
                    > Zreszta o ile wiem, to jak dotad nie zatonal zaden polski prom pasazerski,
                    > a zegluja po Baltyku od ponad 40 lat
                    > .
                    > Jedyny raz zdarzyla mi sie burza na Baltyku, ale to bylo wtedy kiedy nie
                    > sprawdzalam pogody. Wymiotowalam 8 godzina za burte, ale poza tym nic mi sie
                    > nie stalo...
                    • anchorman Re: no to uziemnilyscie goscia 26.08.04, 18:28
                      no akurat zatopienie nie chodzi nam po glowie, tylko motyw burty, a przez 8
                      godzin... az strach myslec ;-)
                      wyplywamy o 18 i na miejscu mamy byc o 12 w poludnie
                      • pia.ed Re: no to uziemnilyscie goscia 26.08.04, 18:44
                        Osiem godzin jest miedzy Swinoujsciem a Ystad, wy bedziecie jechali dluzej...
                        Wymiotowac caly czas nie wymiotowalam, ale mimo zimna musialam przebywac na
                        swiezym powietrzu, bo bujanie statku powodowalo ze czulam sie jak na
                        karuzeli.
                        Mam chyba problem z blednikiem, bo na karuzeli nigdy nie moglam jezdzic,
                        nawet nie moglam hustac sie na hustawcw, bo krecilo mi sie w glowie.
                        • anchorman Re: no to uziemnilyscie goscia 26.08.04, 23:13
                          z tymi karuzelami/hustawkami, to mnie wcale nie pocieszylas
                          zawsze je omijalem szerokim lukiem
                          • pia.ed Re: no to uziemnilyscie goscia 26.08.04, 23:19
                            Spokojnie, ta jedyna w moim zyciu burza na morzu zdarzyla sie wiele lat temu,
                            na promie ktory prawdopodobnie juz zostal oddany na zlom...
                            Nowe statki sa wieksze i maja lepsze stabilizatory.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja