Dodaj do ulubionych

mandaty w szwecji

17.09.04, 15:23
Czy nalezy placic mandaty za parkowanie w szwecji? Jak wyglada tu egzekucja,
szukaja delikwenta w polsce po nr. rej czy moga mnie scignac na miejscu jesli
jestem zameldowany i mam szwedzki ID?

Kombinuje bo lekko tu przesadzaja z wysokoscia tych mandatow, 800 SEK za
parkowanie to troche za duzo.

Pozdrawiam,
Przerekin
Obserwuj wątek
    • ponponka1 Re: mandaty w szwecji 17.09.04, 15:45
      A po co kombinujesz...(to takie typowo polskie, pewien znany w Polsce anglik,
      niejaki Kavin Ainston, powiedzial, ze slowo kombinowac wystepuje tylko od Polski
      na Wschod, i zrozumial je dopiero na przykladach) ... zamiast poprawnie
      zaparkowac? Popelniles blad, zaplac!!! I tym bardziej, zes "miejscowy"...i
      wiedziales cos czynil i ile to bedzie kosztowalo, nie wspominajac o znajomosci
      znakow drogowych. Przepraszam, ale az mnie trzesie....
      A pozniej Szwedzi maja odpowiednie zdanie o Polakch.
      Pozdrawiam z Polski
      • przerekin Re: mandaty w szwecji 17.09.04, 18:57
        Pomponka, jestes wspaniala! Taka uczciwa, moze w swojej prawosci zaplacisz za
        mnie ten mandat? a moze zaplacisz tez 100 innych mandatow zarobionych przez
        kolegow z niemiec i francji, ktorzy licytuja sie ktory wiecej zbierze i nie
        zaplaci, taka maja zabawe. Moze w imie przyjazni miedzynarodowej zaplacisz
        takze za nich, zanim to ich haniebne zachowanie sprawi, ze szwedzi beda o ich
        krajach mieli takie zdanie jak o polakach.
        Mam prosbe, gdybys odpowiadala to umiesc post w innym watku, i tak polowa z
        nich jest zasmiecona przez podobne odpowiedzi na wszystko tylko nie zadane
        pytanie. Umowmy sie, ze ten post jest tylko dla zlodziei i oszustow i takie
        prawe istoty jak ty nie bede sie tu mieszaly z przestepcami.

        Zanim obrzucisz blotem kolegow z niemiec i francji zastanow sie dobrze, srednie
        IQ powyzej 130 wiec w razie obelg sama niezle zarobisz.

        W zasadzie to powinnas sie zwrocic do administratora o usuniecie tego watku w
        trosce o swoje zdrowie, takie trzesienie na pewno musi byc niezdrowe. Swoja
        droga przy calej swojej skandynawskiej prawosci nie powinnas sie trzasc z
        wscieklosci, powinnasc sie troche wyluzowac w skandynawskim zwyczaju i nie
        stresowac sie tak byle oszustem.

        Pozdrawiam:)
        Przerekin
        • ponponka1 Re: mandaty w szwecji 18.09.04, 09:22
          przerekin napisał:

          Swoja
          > droga przy calej swojej skandynawskiej prawosci nie powinnas sie trzasc z
          > wscieklosci,

          Akurat to nie ze wscieklosci, to uczucue jest mi wyjatkowe obce. Trzesie mnie z
          oburzenia i bezsilnosci....
          i nie mam zamiaru placic za czyjas glupote, wystarczy, ze place za moje bledy, a
          tez je popelniam
          pozdrawiam z Polski
        • szatanciekocha Re: mandaty w szwecji 18.09.04, 21:25
          przerekin napisał:> Mam prosbe, gdybys odpowiadala to umiesc post w innym
          watku, i tak polowa z nich jest zasmiecona przez podobne odpowiedzi na wszystko
          tylko nie zadane pytanie.<<<
          no,no brawo brawo panie :przerekin: okazuje sie, ze ten jebany
          cham :szatanciekocha: ma racje ze sie wkurwia gdy :mondraski: ze szwecji czy
          norwegi opowiadają bzdury zamiast konkretnieodpowiedizeć na pytanie..... uważaj
          szanowny :przerekinie: bo możesz sie narazic na gniew rządzacych tu kur
          domowych i cię niebeda lubiały! heheheheh
          • przerekin Re: mandaty w szwecji 18.09.04, 23:13
            Cale szczescie nie zabiegam tu o sympatie wiec moga mnie lubic albo nie...
            Meczace jest troche zasmiecanie tego forum niepotrzebnymi dyskusjami na temat moralnosci ale z drugiej strony jest sie przynajmniej z czego posmiac a czasami gdzies pomiedzy mozna znalezc odpowiedz na pytanie.
            Ja zostalem tu uznany za oszusta, ale co tam, w sumie to zgodne z prawda:) Ciesze sie za to, ze mam takich wspanialych i uczciwych ludzi naokolo...

            chociaz mozna by dyskutowac o moralnosci i o tym kto popelnia przestepstwo. Jesli na autostradzie o takim samym standarcie w szwecji jest ograniczenie do 110 a w niemczech bez ograniczenia a ja jade po obydwoch powiedzmy 130 to kto popelnia przestepstwo? Ja bo przekroczylem predkosc w szwecji? Szwecja bo ustanowila bezdennie glupie ograniczenie ktorego nie da sie respektowac? A moze niemcy bo nie dali wcale ograniczenia i narazaja ludzi na spotkanie z szalencem jadacym 280? O czym swiadczy rozbieznosc prawa pomiedzy krajami w tej samej w koncu uni?
            • ponponka1 Re: mandaty w szwecji 19.09.04, 08:08
              przerekin napisał:

              >Ja zostalem tu uznany za oszusta, ale co tam, w sumie to zgodne z prawda:) Cies
              > ze sie za to, ze mam takich wspanialych i uczciwych ludzi naokolo...

              Nigdzie nie napisalam, ze postepuje zawsze uczciwie i jestem chodzacym idealem.
              Bladzenie jest rzecza ludzka, ale prosze nie robic z tego bohaterstwa...
              >
              > chociaz mozna by dyskutowac o moralnosci i o tym kto popelnia przestepstwo. Jes
              > li na autostradzie o takim samym standarcie w szwecji jest ograniczenie do 110
              > a w niemczech bez ograniczenia a ja jade po obydwoch powiedzmy 130 to kto popel
              > nia przestepstwo? Ja bo przekroczylem predkosc w szwecji? Szwecja bo ustanowila
              > bezdennie glupie ograniczenie ktorego nie da sie respektowac? A moze niemcy bo
              > nie dali wcale ograniczenia i narazaja ludzi na spotkanie z szalencem jadacym
              > 280? O czym swiadczy rozbieznosc prawa pomiedzy krajami w tej samej w koncu uni
              > ?


              Przerekin: DURA LEX SED LEX
              plac i placz
              pozdrawiam z Polski
      • legal.alien Re: mandaty w szwecji 20.09.04, 08:08
        Nie przesadzaj. Kazdy narod kombinuje w mniejszym lub wiekszym stopniu, i ani
        Anglicy ani Norwegowie nie sa najgorsi w tej grze.
        Czesto tylko jest to bardziej "wyrafinowane" kombinowanie niz w Polsce, ktore
        przewaznie jest proste jak konstrukcja cepa.
        Znam dosc dobrze srodowisko angielskie w Stavanger i moge ci zareczyc, ze im
        tez lebki niezle pracuja jak tu wykombinowac, ustawic sie i zalatwic rozne
        sprawy. Anglicy uwazam sa mistrzami kombinacji.
        Glowne kombinacje Anglikow o ktorych wiem to jak zalatwic sobie przedluzenie
        kontraktu mimo, ze pracy nie ma, jak robic, zeby trwalo to jak najdluzej i zeby
        nikt sie nie mogl polapac, jak wpisywac 10-12 godzin pracy dziennie, pracujac
        rzeczywiscie 8 godzin. Jest to wyzsza szkola jazdy nieosiagalna dla naszych
        prostych polskich kombinacji.

        Znam rodowitego Norwega, ktory juz prawie od 2 lat nie pojawil sie w pracy. Ma
        zwolnienie lekarskie, ze ma alergie na klimatyzacje i nie moze przebywac w
        klimatyzowanych pomieszczeniach. Jego zawod jednak moze byc wykonywany tylko i
        wylacznie w biurze, ktore w znacznej wiekszosci sa klimatyczowane. Jakos
        gosciowi nie przeszkadzaja klimatyzowane i zadymione bary, bo go czesto tam
        spotykalem i na bary alergii nie mial. Gdyby poszedl na rente to by mial duzo
        mniejsze dochody, a tak caly czas niby zatrudniony i dostaje pelna pensje. Zyc
        nie umierac.
        • anniken Re: mandaty w szwecji 20.09.04, 16:45
          Jesli ten gosc choruje od prawie 2 lat, to juz nie jest na zwolnieniu
          lekarskim. Na zwolnieniu lekarskim ze 100% sykepenger, mozna przebywac max 52
          tygodnie, czyli rok. Po roku traci sie automatycznie prawo do sykepenger.
          Jesli po roku nie wrocil do pracy, to przeszedl albo na rehabilitacje, i jest
          pod opieka lekarska z widokami na poprawe, albo przeszedl na attføring, i
          zdobywa kwalifikacje do innej pracy, gdzie nie bedzie mial stycznosci z
          allergenem. W obu przypadkach dostaje tylko 66% pensji z ostatniego roku przed
          choroba, albo od sredniej z ostatnich 3-ch lat, jesli daje wieksza sume. Wg
          nowych przepisow ze stycznia 04, rehabilitacja moze sie przedluzyc do max 2
          lat, natomiast attføring moze trwac dluzej, w zaleznosci od wymaganego czasu
          przeszkolenia i praktyki.
          Ale tak czy inaczej juz pewnie odczul to ekonomicznie.

          Jesli zas chodzi o kombinowanie, to mam wrazenie, ze Norwegowie ogolnie
          kombinuja mniej, i troche inaczej. Nie ma tu moze brutalnych lapowek na
          codzien, i nie ma buntu wobec przepisow. Czasami jest mala burza w mediach,
          kiedy wchodza nowe, lite folkevennlige przepisy, ale jakos w koncu godza sie z
          nimi.
          Nie ma tez z reguly checi oszukania, naciagniecia i zrobienia drugiego w
          balona. Pod tym wzgledem sa bardzo w porzadku.
          Kombinacje Norwegow to raczej jazda slalomem wsrod przepisow, i "dojenie" kasy
          panstwa, czyli staranie sie o uplasowanie w kategorii, w ktorej cos tam
          przysluguje, czesto przy pomocy klamstwa odnosnie swojej sytuacji.
          To sa dyskretne kombinacje, ktorych nie widac golym okiem, ale sa ;)
          Nie bez powodu weszla w tym roku w zycie tona nowych przepisow dla
          Rikstrygdeverket.
          Machlojki podatkowe to tez osobny rozdzial ;)

          • anniken Re: mandaty w szwecji 20.09.04, 16:57
            I jeszcze cos: w przeciwienstwie do Polakow, Norwegowie nie chawala sie swoimi
            kombinacjami. Jesli ktos kombinuje, to przewaznie siedzi cicho i nie opowiada z
            duma, jak to pieknie ominal przepisy ;)
          • legal.alien Re: mandaty w szwecji 20.09.04, 20:46
            Ale ten gosc co jakis czas pojawia sie na pare tygodni w pracy, nastepuje
            gwaltowne "pogorszenie" stanu zdrowia i znowu znika na zwolnienie. Do pracy
            zadnej innej sie nie przysposabia. On po prostu "czuje" system.
            • anniken Re: mandaty w szwecji 21.09.04, 00:49
              Czuje, i wie, gdzie przyciskac ;)
              Wieksze przedsiebiorstwo jakos sie przy tych zwolnieniach wyplaci, ale male
              firmy bardzo cierpia przez takie kombinacje.
              Pracodawca musi za kazdym razem placic pelna pensje za te ustawowe 17 dni, a
              jednoczesnie placic osobie, ktora ma w zastepstwie, albo samemu pracowac na
              okraglo.
              W sytuacji malej firmy, gdzie zatrudnia sie 2-3 osoby, i ledwo wychodzi z
              jakims zyskiem, taki "niedochorowany" pracownik to kaplica :(
    • anniken Re: mandaty w szwecji 17.09.04, 15:54
      800kr to faktycznie sporo za parkowanie, ale zaplacic trzeba.
      Obawiam sie, ze znajda Cie. A jesli bedziesz sie ociagal w placeniu, to doloza
      Ci nie 50kr renty, tylko 250 (w Norwegii, nie wiem, czy tyle samo w Szwecji).
      Z tymi instancjami nie ma zartow.
        • kendo Re: mandaty w szwecji 17.09.04, 18:06
          zaplac i nie bedziesz wiecej o tym myslal....
          ociaganie,przysporzy Ci wiele nieprzyjemnosci,
          dostaniesz uppomnienie,za upomnieniem,
          suma bedzie wzrastac ,pozniej wysylane jest do komornika,
          ha,a jak tam sie znajdziesz to masz "przechlapane".....
          • pia.ed Re: mandaty w szwecji 17.09.04, 18:57
            Skoro masz szwedzki numer identyfikacyjny, to "placisz i kwiczysz"!

            Zeby zasluzyc na 800 kr mandatu za parkowanie trzeba chyba zaparkowac w
            miejscu gdzie jest zabronione zatrzymywanie sie, albo na przejsciu dla
            pieszych! Choc moze Sztokholm jest wyjatkowo drogi...

            Za godzine moga przyjechac i samochod przewiezc na specjalny parking, a cena
            wykupu jest od 1500 kr wzwyz.
            Szwed by powiedzial "det svider", szczypie kiedy sie placi...

            Niektorym firmom tak sie sprzykrzyly opoznienia w zaplatach, ze po tygodniu
            mozesz dostac z inkasso upomnienie za 250 kr, nastepne za 500 kr,
            a potem to juz komornik i "plama w zyciorysie" na 5 lat.

            • przerekin Re: mandaty w szwecji 17.09.04, 19:01
              Dzieki za odpowiedz. Niestety wysokosc mandatow jes tu nie adekwatna do
              popelnionego wykroczenia. 800 SEK za przekroczenie czasu postoju o pol godziny
              przy 5 godzinnym postoju to jak dla mnie za duzo. Zastanawialem sie tylko, czy
              namierza mnie po polskim numerze rejestracyjnym.

              Pozdrawiam,
              Przerekin
              • anniken Re: mandaty w szwecji 17.09.04, 20:55
                Jesli placiles årsavgift, dostales wezwanie na EU przeglad, to juz Cie maja
                namierzonego.
                Jesli jeszcze nie, to mysle, ze namierza Cie przy kolejnej rocznej oplacie, bo
                nie bedziesz mial odpowiedniego znaczka na rejestracji. Wtedy sprawa mandatow,
                nawet, jesli lezala "odlogiem", wroci z przeroznymi karnymi procentami, i zrobi
                sie z tego straszna suma.
                • anniken Re: mandaty w szwecji 17.09.04, 21:09
                  Tak sobie mysle, ze z tymi znaczkami to chyba nie tak... nie jestem pewna, czy
                  od samochodow z polskimi rejestracjami wymaga sie oplaty rocznej i
                  przyczepienia tego oblatu...?
                  Ale po nr rej. samochodu sprawdza w polsce, kto jest wlascicielem samochodu.
                  Dalej z bazy danych (odprawa, i nr rej. na promie)sprawdza, kiedy przyjechales
                  do Szwecji, i ze w dalszym ciagu w Szwecji przebywasz. Dalej to juz
                  plankekjøring.
                  Poza tym umowa EU zobowiazuje rowniez Polske do wspolpracy w odszukaniu Ciebie.
                  W sumie niewarte ryzyka, bo czas plynie na Twoja niekorzysc.
                  • pia.ed Re: mandaty w szwecji 18.09.04, 00:15
                    Mandat byl tylko za przekroczenie czasu parkowania???
                    Sprawdziles czy numer przewinienia odpowiada wlasnie temu?
                    W Malmo tacy surowi nie sa!

                    Nigdy nie dostalam mandatu, ale czytalam ze za tego typu przewinienie placi
                    sie najmniej. Przypuszczam ze 450 kr, bo na tyle opiewa mandat za parkowanie
                    w godzinach sprzatania ulicy lub jesli sie stoi za blisko skrzyzowania.
                    • przerekin Re: mandaty w szwecji 18.09.04, 00:39
                      Tak, to za przekroczenie czasu parkowania, bylem nawet w urzedzie miejskim sie klocic ale nie pomoglo. Co ciekawe nie byli mi w stanie odpowiedziec na pytanie jak mnie zamierzaja scigac, tak naprawde to maja latwe zadanie bo maja moje dane (moje i mojego samochodu), musialem od nich kiedys dostac pozwolenie na parkowanie wiec maja mnie w komputerze.
                      Nic to, pobawie sie z nimi i nie zaplace, dam potem znac na forum czy mnie scigneli czy nie:) Nie moge tego zaplacic, jestem ze wschodniej europy, nie moge zaplacic tylko dlatego, ze ktos wcisnal mi jakas karteczke za wycieraczke, jesli chca ode mnie kase to musza sie bardziej postarac... a w razie czego 250 SEK za egzekucje to nie tak duzo:)

                      Pozdrawiam,
                      Przerekin
                      • anniken Re: mandaty w szwecji 18.09.04, 00:52
                        250 to w pierwszym rzucie, potem bedzie wiecej.
                        A jesli sprawa trafi do inkasso, to zrobia sie z tego tysiace.
                        Jesli i tego nie zaplacisz, to komornik zabierze Ci autko :(
                        Przeczytaj na odwrocie tego blankietu, tam powinno byc podane postepowanie.
                        Obawiam sie, ze nie wygrasz.
                        Mozna sie odwolywac pisemnie, jesli wysokosc mandatu jest niezgodna z
                        obowiazujacymi stawkami adekwatnymi do wykroczenia.
                        Ale w miedzyczasie chyba i tak zaplacic trzeba.
                        • przerekin Re: mandaty w szwecji 18.09.04, 01:39
                          o tak, niech zabiora mi tego grata:))) na papierze jest warty 5 razy wiecej niz rzeczywiscie moge za niego dostac.
                          Kto ustala adekwatne stawki? W sztokholmie za parkowanie w dzien sprzatania koledzy zbieraja po 780 SEK, za parkowanie w okolicach przejscia od 650 do 750 a jak twierdzi Pia w malmo za to samo jest tylko 450.
                          Nie no jak mi przysla jedno albo dwa upomnienia to zaplace, chce tylko zobaczyc czy wogole cos przysla. Ten zwyczaj z wkladaniem mandatow pod wycieraczke jest jakis amatorski, przeciez jakis zyczliwy moze go wycignac i wtedy ja mam placic 250 SEK kary? Troche dziwne, powinni pierwsze ponaglenie przyslac bez kary. w niemczech za wycieraczke wkladaja tylko powiadomienie, ze w najblizszym czasie przysla mandat poczta, nigdy nie przyslali:) ale to inna historia, mandaty za parkowanie sa dosyc niskie wiec bardziej sie oplaci dostac jeden czy dwa miesiecznie niz placic za parkingi. A dodatkowo w ramach prezentu nigdy mi tych mandatow nie przyslali:)
                          Wiem, wiem, jestem oszustem, i jeszcze sie z tego ciesze, tragedia:) A to przeciez takie przyzwoite forum...zaraz mnie zatakuje pomponka wpadajac przy tym w drgawki czy tez inne trzesienia, ze jestem oszustem miedzynarodowym:)
                          Pozdrawiam,
                          Przerekin
                          • pia.ed Re: mandaty w szwecji 18.09.04, 02:09
                            Samochodu Ci nie zabiora, ale wejda na pensje, chyba ze jestes bezrobotny...
                            To poczekaja az zaczniesz pracowac i wtedy sciagna.
                            A dlug bedzie rosl...

                            W Szwecji zawsze byl zwyczaj wkladania mandatu pod wycieraczke i
                            funkcjonowalo to bez zarzutu, dlaczego ma teraz nie funkcjonowac?

                            Sztokholm jest drogim miastem, oplaty parkingowe sa wyzsze niz
                            na "prowincji", wiec i mandaty wyzsze...

                            No i jak widac sluzba porzadkowa funkcjonuje bez zarzutu.
                          • ponponka1 Re: mandaty w szwecji 18.09.04, 09:09
                            Nie tak zaraz, bo chodze wczesnie spac ;-)
                            Ale widze, ze przerekin nie rozumie co to znaczy uczciwosc. Dostales mandat, nie
                            wazne jakiej wysokosci. Jestes winny. Plac! Nastepnym razem zaplacisz za 6
                            godzin postoju.
                            Ale tu widze typowa polska dyskusje, jak pokombinowac, wykorzystac sytuacje, ze
                            samochod na polskich numerach, a czy sa w stanie namierzyc..itp. Po co to
                            wszystko? A czy mozna tak najbardziej po prostu, choc bolesnie, zaplacic? A moze
                            Cie nie stac? To trzeba byl wczesniej pomyslec!
                            Wiecie co szanowni Polacy mieszkajacy w Skandynawii? Widze, ze bardzo pomagacie
                            swoim postepowaniem nam, ktorzy tam przyjezdzaja na wakacja. A potem miejscowa
                            policja patrzy na nas bardzo niechetnie. Bardzo dziekuje, przerekin, tak trzymac!
                            Mam pytanie, czy Szwed badz Norweg tez od razu kombinuja? Chyba nie. Bylam dwa
                            tygodnie temu w Norwegii. Jechalam ze znajomym Norwegiem E6 i przekroczylismy
                            80. No i stalo sie, w jednej ze skrzynek byl aparat. Bedzie pamiatkowe zdjecie!
                            Wiecie jaka byla reakcja Norwega? Oczywiscie, przyznal od razu, ze jego wina i
                            teraz musi zaplacic, nie wazne ile, choc boli! Nie plakal, nie opluwal
                            przepisow. Znal je i zlamal, wiec zaplaci! I dlatego tam jest tak bezpiecznie.
                            Nie mozna nie zaplacic! Sciagalnosc niemal 100%.
                            A Polak od razu jakie to wredne, ze trzeba zaplacic, kiedy sie przekroczylo
                            przepisy, jakie drogie, itp. I co by tu zrobic by unikac. I pamieta jak to w
                            Polsce fajnie, bo i z policja mozna pogadac i na wyroki gwizdac.
                            Zycze milego helgowania i unikania spotkania z Polakami na drogach
                            Pozdrawiam z Polski
                            • przerekin Re: mandaty w szwecji 18.09.04, 10:54
                              Ponponka, zapomnij przez chwile o respektowaniu prawa jakiekolwiek ono by bylo, pomysl logicznie, czy to w porzadku, ze za przekroczenie czasu parkowania o parenascie minut placisz mandat ktorego wysokosc jest rowna karnetowi za parkowanie przez 6 miesiecy (place tu 400 SEK za 3 miesiace), dla mnie to jest nieproporcjonalne i dlatego nie chowam sie po katach tylko poszedlem do urzedu miejskiego i powiedzialem im, ze jak sie nie wysila to nie zaplace. Kurcze, nie musimy szanowac kazdego przepisu drogowego i nie robmy ze szwedow takich uczciwych obywateli, na przejsciach dla pieszych przechodza na czerwonym swietle masowo, moze nie tak masowo jak we francji ale o wiele czesciej niz w polsce, zeby uniknac zrobienia zdjecia wiekszosc znajomych dzwiga wysoko fotel i opuszcza oslony przeciwsloneczne w aucie, aparaty sa umieszczone dosyc wysoko i przy takiej pozycji nawet jak zrobia zdjecie to nie widac na nim twarzy kierowcy a w szecji podobno winny jest kierowca a nie wlasciciel pojazdu. Aaa, zanim sie dowiem, ze zle dobieram sobie znajomych:) przyjzyj sie ludzia na drogach a zobaczysz, ze czesto jezdza z oslonami nawet gdy nie ma slonca. Poza tym akurat szwedzi kiepsko znaja przepisy drogowe i poza znakami ograniczenia predkosci innych zasad raczej nie znaja, prawie codziennnie uzeram sie na zwezeniu drogi z jasno okreslonym przez znaki pierwszenstwie, oni tych znakow po prostu nie znaja, i nie potrafia uzywac kierunkowskazow na rondzie (chociaz musze przyznac, ze polowa rond ma taka budowe, ze i bez kierunkowskazow wiadomo dokad delikwent jedzie).
                              Stac mnie na mandat nie ma obawy a skoro ryzykuje zaplacenie kar, grzywn itd znaczy ze nie ma problemu. Nawiasem mowiac szwedzi placa mi miedzy innymi za polskosc czyli np za wszcztnanie burd na zebraniach, wyrzucanie z pracy szwedow (za to ze pracuja bezstresowo tzn nic nie robia przez caly dzien), za to ze nie wykonuje polecen bo ich nie potrzebuje itd.

                              Pozdrawiam,
                              Przerekin
                              • anniken Re: mandaty w szwecji 18.09.04, 13:24
                                Przerekin, mandaty sa celowo wysokie, aby skutecznie odstraszaly od wykroczen.
                                Ten Twoj jednak jest ekstra wysoki. Nie spotkalam sie z taka suma mandatu za
                                parkowanie. A mam "miszcza" w placeniu mandatow, bo mieszkam w miescie, gdzie
                                prawie nie sposob znalezc wolnego miejsca na parkowanie ;)
                                To nie do konca jest tak, jak pomponka opisuje, ze w Skandynawii kazdy spuszcza
                                zawstydzony glowe, i placi. Rowniez tutaj ludzie denerwuja sie, jesli uwazaja,
                                ze kara jest za wysoka. Roznica jest taka, ze nie probuja na wlasna reke
                                uskuteczniac sprawiedliwosc, bo wiedza, ze system sciagania naleznosci dziala
                                prawie bez zarzutu, i tylko pogorsza sobie sytuacje. Dlatego radzilam Ci
                                pisemne odwolywanie, bo taka jest procedura. Na tym rowniez polega poszanowanie
                                dla obywatela Skandynawii: ze moze sie odwolywac i ze czesto odwolywanie sie
                                skutkuje.
                                Z tymi oslonami to troche dziwne... bo nawet, jesli to kierowca, a nie
                                wlasciciel samochodu zostanie pociagniety do odpowiedzialnosci, to obowiazkiem
                                wlasciciela jest podac namiary na kierowce.
                                Wlasciciel nie moze powiedziec, ze nie wie, kto jechal jego samochodem, jesli
                                jednoczesnie nie zglosil kradziezy auta.
                              • aka10 Re: mandaty w szwecji 18.09.04, 14:23
                                Jak chodzi o przechodzenie na czerwonym swietle,to Ci wolno.Na wlasne ryzyko.
                                Zaden policjant nie zwroci Ci uwagi,nawet,jak zobaczy,ze na czerwonym
                                przechodzisz.
                                Co do przepisow drogowych,to mnie np. denerwuja ci,ktorzy nie znaja zasady
                                prawej reki plus ci,ktorzy nie uzywaja kierunkowskazow (albo bezmyslnie
                                uzywaja).Musze jednak stwierdzic,ze Szwedzi jezdza duzo ostrozniej,niz Polacy
                                (wystarczy tylko popatrzec na statystyke wypadkow).Moze 1 kierowca na 10-ciu
                                nie zatrzyma sie,widzac,ze ktos ma zamiar przejsc na przejsciu dla pieszych.W
                                Polsce musze wrecz wyjsc na jezdnie,a i wtedy zatrzymuje sie 1 na 10-ciu,zeby
                                mnie i np.20 innych stojacych obok przepuscic.Czesto trzeba czekac,az na
                                poprzednim skrzyzowaniu zmieni sie swiatlo na czerwone i "zatrzyma"
                                samochody,zeby piesi mogli przejsc na pasach kilka metrow od tego skrzyzowania.
                                Pozdrawiam.
                                • przerekin Re: mandaty w szwecji 18.09.04, 23:19
                                  Masz racje, szwedzi jezdza ostrozniej ale takie sa nieublagane prawa geografi, im bardziej na poludnie tym niebezpieczniej i bardziej zywiolowo sie jezdzi a szwecja gdzie lezy kazdy wie:) Poza tym ma to chyba zwiazek ze szwedzka zywiolowaoscia, ktorej wielu szwedom brak...

                            • anniken Re: mandaty w szwecji 18.09.04, 13:06
                              ponponka1 napisała:

                              > Ale tu widze typowa polska dyskusje, jak pokombinowac, wykorzystac sytuacje,
                              ze
                              > samochod na polskich numerach, a czy sa w stanie namierzyc..itp. Po co to
                              > wszystko?

                              Pomponko, mysle, ze tutaj sie zagalopowalas.
                              Jestem jak najbardziej ZA tym, zeby przerekin zaplacil ten mandat i nie
                              kombinowal.
                              Ale przerekin ma prawo spytac, jakie konsekwencje ponosi ten, kto miga sie od
                              placenia mandatu. I ma prawo otrzymac na to pytanie rzeczowa odpowiedz, prawda?
                              Nigdzie nie napisalam np. "wez i zrob tak i tak, to Ci sie upiecze..."
                              Przerekin sam zapewne zorientuje sie stopniowo, na jakich zasadach oparte jest
                              spoleczenstwo, w ktorym obecnie przebywa.
                              Rowniez sam jest w stanie dokonac analizy i porownan, i wyciagnac wnioski.
                              Kombinatorstwo to typowo polski fenomen, jak gdzies napisalas, i trudno
                              wymagac, zeby czlowiek wjechal do Szwecji, i od razu zalapal zasady wspolzycia,
                              dzieki ktorym m.in. zyje sie w Sandynawii dobrze i spokojnie.
                              Zwlaszcza, jesli maja mu w tym pomoc umoralniajace tyrady, podawane w formie
                              ataku na osobe.
                              Pozdrawiam :)
                              • przerekin Re: mandaty w szwecji 18.09.04, 14:01
                                Dzieki za rozsadek:)
                                Co najciekawsze urzad miasta nie chce mi powiedziec jak mnie ma zamiar scigac...
                                Ale mam jeszcze wyjscie awaryjene, rozlicze ten mandat jako delegacje, przy szwedzkim balaganie nikt sie nie zorientuje, ze to mandat, szczegolnie jak zaplace karta firmowa:)

                                Ja niestety nie przejmuje zachowan otoczenia, jestem niereformowalny wiec szwedem sie nie stane, zycie nie musi wcale byc latwe, bezpieczne i bezstresowe:) nie jestem jeszcze na rencie:)
                                A Polskosc nie jest taka zla, dobry polski technik kosztuje nas 2 razy wiecej niz szwed a mimo wszystko sie to oplaca bo mysli co robi a to w pewnych branzach jest niezbedne.

                                Pozdrawiam,
                                Przerekin
                                • anniken Re: mandaty w szwecji 18.09.04, 14:50
                                  Bo Polacy maja to cos, co po norwesku mozna nazwac kreativ problemløsing ;)
                                  Kto inny wpadlby na to, ze zamiast pasa klinowego, mozna na chwile przewiazac
                                  ponczoche i dojechac na miejsce? Pamietacie? ;)
                              • ponponka1 Re: mandaty w szwecji 18.09.04, 14:54
                                Kombinatorstwo to typowo polski fenomen, jak gdzies napisalas, i trudno
                                > wymagac, zeby czlowiek wjechal do Szwecji, i od razu zalapal zasady
                                wspolzycia,
                                >
                                > dzieki ktorym m.in. zyje sie w Sandynawii dobrze i spokojnie.

                                Akurat wydaje mi sie,ze przerekin zna bardzo dobrze Szweckie prawo i zasady
                                wspolzycia. Tak wynika z jeogo postow!
                                A jadac do innego kraju wypada sie zapoznac z przepisami. Nie mozna sie
                                tlumaczy nieznajomscia przepisow. I jeszcze narzekac na wysokosc. Przerekin
                                jest osob dorosla i wiedzial co czynil! Legal napisal, ze dostal 400 NOK za
                                piec minut, ale tez napisal, ze wiedzial o zlym zaparkowaniu, wiec mandat byl
                                czesciowo oczekiwany...Ale skoro bronicie proby oszustwa...
                                Mozecie mnnie atakowac za nazywanie rzeczy po imiemiu. Mnie najbardziej
                                zbulwersowalo, ze przerekin chce "zalatwic" swoj problem, dzieki polskim
                                tablicom....i ze w ogole poruszyl ten temat publicznie
    • legal.alien Re: mandaty w szwecji 18.09.04, 14:39
      Ja w czerwcu musialem zaplacic 400NOK za zle parkowanie. Bardzo sie speiszylem,
      a chcialem kupic szybko jedno rzecz u Turka w sklepie. Jak na zlosc wszystkie
      miejsca byly zajete. Stanalem zaraz za rogiem w bocznej uliczce. Nie bylo mnie
      w samochodze gora 5 minut i znalazlem za wycieraczka kwitek. Nie mam pojecia
      skad ten gosc sie tam wzial, ale trudno wiedzialem, ze zle zaprakowalem.
      Bardziej bolesne sa mandaty za predkosc, ale tu na szczescie jeszcze mnie nie
      spotkalo.
      • legal.alien Re: mandaty w szwecji 18.09.04, 14:41
        W Norwegii moj kolega, ktory mieszka w centrum Stavanger przy bocznej ulicy i
        nie ma na swojej posesji miejsca parkigowego, ani garazu musi placic ok 1500
        koron rocznie, zeby mogl parkowac przed swoim domem.
        • anniken Re: mandaty w szwecji 18.09.04, 15:05
          W mniejszych miastach tez po 1000 rocznie.
          Czytalam ostatnio artykul, ktory poruszal kwestie niedoinformowania i
          uciazliwych praktyk wobec odwiedzajacych w dzielnicach, w ktorych obowiazuje
          soneparkering. Czesto sa oni zmuszeni wykupic karnet, zeby postawic samochod na
          kilka dni. A jesli o tym nie wiedza, to mandat :/
          Te za predkosc z kolei faktycznie "bola", bo tam sie liczy od kilometrow.
          Zwlaszcza, kiedy fotoboks jest ustawiony zaraz za zakretem, i masz pod gorke,
          czyli musisz troche przycisnac gaz, a wtedy latwo rozpedzic sie jakies 15km
          ponad ograniczenie, i 1500kr takk ;)
          • ponponka1 Re: mandaty w szwecji 18.09.04, 15:44
            No wlasnie. Mandaty sa i sa placone. Nigdzie nie pisalam, ze z radoscia. Moj
            znajomy, kiedy blysnelo, przycinal hamulec. Zatem nie wie czy czeka go 1000 czy
            2000 NOK! Pamieta, ze jechal pomiedzy 90-100 km/h. I oczywiscie westchnal
            ciezko, bo nikt nie lubi placic. Ale jesli sam sie prosil....to musi teraz
            przecierpiec.
            Pozdrawiam z Polski
              • przerekin Re: mandaty w szwecji 18.09.04, 23:01
                Podobno praktyka jest taka, ze umieszcza sie cztery, piec stojakow na kamere i lampe ale kamere maja jedna i zmieniaja co jakis czas jej polozenie wiec nie do konca jest to postrach, nigdy nie wiadomo gdzie akurat jest kamera. Jakis szwedzki kierowca mi tlumaczyl, ze jak sie dobrze przyjzec to mozna zobaczyc czy jest akurat w srodku czy nie ale domyslam sie, ze w tym momencie jest juz za pozno.
                • hela1 Re: mandaty w szwecji 18.09.04, 23:39
                  Czytalam niedawno w Aftenposten Aften, ze policja w Oslo nie ma pieniedzy na
                  sfinansowanie filmow do fotoboksow, ze czego wynika, ze do konca roku nie beda
                  fotografowac. Ale jak jest z tym w innych komendach, trudno wyczuc.
                  Przerekinie, napisz odwolanie od mandatu, rzeczowe i konstruktywne, przeslij je
                  do instancji, ktora ten mandat wystawila proszac jednoczesnie o odroczenie
                  splaty. W Norwegii jest tak, ze od kazdej decyzji urzedowej przysluguje Ci
                  prawo odwolania sie w terminie do 3 tygodni od jej wydania (zgodnie z
                  forvaltningsloven). Przypuszcam, ze podobnie funkcjonuje ten system w Szwecji.
            • woodchuck Re: mandaty w szwecji 19.09.04, 00:15
              Ponponka - zgadzam się z Tobą w 100% i też mną trzęsie kiedy Polacy czy inne
              nacje wjeżdżają do Skandynawii, zachwycają się tamtejszym ładem i porządkiem,
              jednocześnie zachowując się jak w Polsce. To smutne :(
              • ponponka1 Re: mandaty w szwecji 19.09.04, 00:26
                Dzieki za wsparcie :-). Juz myslalam, ze moze jednak cos ze mna nie tak.
                Dostalam po lapkach bo nie uznaje kombinowania, a lubie uczciwosc. Szkoda, ze
                nas tak malo
                Pozdrawiam z Polski
                • pia.ed Re: mandaty w szwecji 19.09.04, 01:33
                  Szwedzi na ogol przestrzegaja przepisow drogowych, bo dla nich strata prawa
                  jazdy czesto oznacza tragedie. Nie moga dojechac do pracy, a jesli sa zalezni
                  od prawa jazdy w pracy, to nie moga pracowac.

                  Nastepnym razem zwroc uwage kto siedzi za kierownica.
                  W Malmö mlodzi Arabowie urzadzaja rally na ulicach miasta, bylo duzo wypadkow,
                  w tym kilka smiertelnych. Mandatami za parkowanie nie przejmuja sie bo nie
                  pracuja, wiec nie ma im z czego sciagnac.
                  Jesli straca prawo jazdy, to i tak jezdza dalej.

                  Przepisy ruchu nie zawsze znaja, bo w zdaniu teorii prawa jazdy pomaga im
                  tlumacz, ktory juz zdal na prawo jazdy...
                  Czasem zdaje za nich podstawiony czlowiek, jeden taki specjalista od zdawania
                  teorii zaliczyl 200 egzaminow zanim go zlapano.
                  O tego typu aferach z prawem jazdy mozna przeczytac w gazetach.

                  Jesli wiec zobaczysz kierowce lamiacego przepisy czy to najpierw zobacz kim
                  jest... Szwedzka rejestracja samochodu nie zawsze oznacza Szweda siedzacego za
                  kierownica!
                • anniken Re: mandaty w szwecji 19.09.04, 02:02
                  Ponponko, w zalozeniu masz racje.
                  Lad i porzadek to piekna sprawa, i za to m.in. lubie Norwegie.
                  I wierz mi, ja tez lubie uczciwosc.
                  Ale jesli dobrze rozumiem, kreslisz obrazek Skandynawa na podstawie kilku
                  wycieczek do Norwegii.
                  Norwegowie kombinuja mniej, ale nie jest tak, ze nie kombinuja wcale.
                  A juz abstrahujac od kombinacji, to chyba kazdy kierowca zazgrzyta zebami za
                  tak wysoki mandat za parkowanie.
                  Nie wiem, czy sama jezdzisz autem.
                  Ja jezdze tutaj od wielu lat, i zapewniam Cie, ze sa pory dnia, kiedy sznur
                  samochodow bardzo solidarnie lamie ograniczenia predkosci na pewnych odcinkach,
                  i nie sa to Arabowie, tylko Norwegowie made in Norway ;)
                  A juz kierowca Norweg w Szwecji czy Danii, gdzie ograniczenia nie sa tak
                  niskie, jak tutaj, to temat na ballade. Wszystkich wyprzedzaja na szosie,
                  odbijaja sobie ;)
                  Na E6 w Szwecji ruch na prawym pasie leci z przepisowa predkoscia, i prawie
                  nikogo tam nie ma, bo wiekszosc bawi sie w wyprzedzanki na pozostalych pasach.
                  Fakt, ze tutaj jest wieksze poszanowanie prawa, i mandaty sie placi (zreszta
                  nie ma innego wyjscia, bo system stwarza bardzo nikle mozliwosci dla
                  kombinowania).
                  Natomiast lekko fanatyczne spojrzenie, chocby w obronie najbardziej
                  szlachetnych idei, zawsze jest niebezpieczne ;)


                  • ponponka1 Re: mandaty w szwecji 19.09.04, 07:59
                    ale o co chodzi szanowne Panie???? Nie roumiem dlaczego mi tlumaczycie cos o
                    czym dobrze wiem. Wiem jak sie zachowuja Szwedzi i Norwegowie w Polsce, i nie sa
                    aniolkami. Na bocznych drogach od E6 nie ma skrzynek i tam tez jezdza szyciej
                    (dlaczego? bo nie ma grozby zaplacenia! jakie to proste).
                    Ale przeciez nie o tym ten post, tylko o tym czy mozna uniknac zaplacenia
                    (czytaj, oszukac) mandatu, jesli sie ma polskie tablice. I do tego jakos nie ma
                    odpowiedniego komentarza....
                    A tu mi pia o szwedzkich numerach???? a anniken o tym jak jezdza w Norwegii.
                    Panie chyba nie umieja czytac ;-) i po prostu chca pouczyc Poleczke, ktora lubi
                    Skandynawie...
                    Ja tylko wypowiedzialam sie o postepowaniu przerekina...... i nic wiecej
                    Pozdrawiam z Polski
                    • pia.ed Re: mandaty w szwecji 19.09.04, 09:11
                      Ponponka, dlaczego bierzesz wszystko do siebie?

                      Moj post byl skierowany wylacznie do przerekina, ktory pisze, ze "Szwedzi nie
                      znaja przepisow drogowych".
                      To juz mocna przesada, bo wiem z tego jak zdawaly dzieci moich znajomych,
                      naprawde musialy znac przepisy, szczegolnie teorie.
                      .
                      Mieszkam w miescie gdzie co czwarty mieszkaniec jest obcego pochodzenia i widze
                      kto prowadzi pojazd.
                      Nie pisalam zreszta o wszystkich, tylko skoncentrowalam sie na grupie mlodych
                      Arabow w swoich szybkich samochodach.

                      O tym ze mlodziez w wieku 19-24 jest najczesciej zamieszana w wypadki drogowe
                      wiem doskonale, tylko ze w Malmö zdarzaja sie one czesciej niz gdzie indziej z
                      powodow o ktorych wyzej napisalam.
                    • przerekin Re: mandaty w szwecji 20.09.04, 20:17
                      Ponponka ty jestes jakas dziwna... zeby nie uzyc jezyka szanaktorychybaciebietezniekocha:)
                      Dla ciebie wiekszym problemem jest unikanie kary niz samo przestepstwo czy wykroczenie? Zaczyna to pachniec obluda, a moze piszesz tylko po to zeby cos napisac...
                      • ponponka1 Re: mandaty w szwecji 21.09.04, 20:09
                        przerekin napisał:

                        Zaczyna to pachniec obluda, a moze piszesz tylko po to zeby cos napisa
                        > c...

                        a mi pachnie obluda twoj post:

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10245&w=15868422&a=15949027
                        ciekawe, ze stac cie bylo na szukanie miejsca az 1,5 godziny, ale tylko
                        dlatego, ze siedziales w samochodzie na szwedzkich numerach.
                        I dodajesz:
                        Niestety samochod
                        byl nie moj wiec nie moglem sobie pozwolic na mandat bo musialbym go zaplacic:)

                        I jak mam zareagowac na taki tekst???? Boli mnie, ze tak postepujesz!
                        I jak myslisz, co sobie pomysla urzednicy i policjanci szwedzcy o Polakach. I
                        tylko mi tu nie pisz znowu, ze inni tak postepuja (Niemcy np.). Czy nalezy sie
                        sugerowac zlym postepowaniem? A moze by tak dac wlasnie dobry przyklad?
                        Parkowales o pol godziny za dlugo....sam szukales miejsca do parkowania ponad
                        godzine....pomysl sobie, ze w miejscu, gdzie szukales staly wlasnie samochody,
                        ktore przekroczyly czas parkowania o wlasnie pol godziny....tak tobie wlasnie
                        potrzebne....Z pewnoscia sam bys wlepil mandat kierowcom....
                        Prawo jest prawem (DURA LEX SED LEX) i jesli Ci ono nie odpowiada to moze zmien
                        kraj? Chyba nie jestes tam z przymusu? Jestes?
                        Pozdrawiam z Polski
                  • ponponka1 Re: mandaty w szwecji 19.09.04, 08:06

                    > Natomiast lekko fanatyczne spojrzenie, chocby w obronie najbardziej
                    > szlachetnych idei, zawsze jest niebezpieczne ;)

                    nie bronie norweskiej czy szwedzkiej, tylko zwyczajnej ludzkiej uczciwosci,
                    a tu link do postu, w ktorym przerekin troche z przekasem, ale przyznaje sie do
                    tego, ze czuje sie oszustem, moze to skomentujecie?

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10245&w=15868422&a=15903156


                  • legal.alien Re: mandaty w szwecji 21.09.04, 07:26
                    Generalnie w Norwegii jazda na dluzsze dystanse to koszmar. Z ograniczeniami
                    predkosci przesadzaja maksymalnie. Przejechanie 250 km ze Stavanger do
                    Kristiansand droga o statusie miedzynarodowym zajmuje 4 godziny. Pare lat temu
                    obnizono na tej trasie limity predkosci z 90 na 80 i 80 na 70 km/h. Z takim
                    predkosciami nie daje sie jechac w dluzsza trase. Marza mi sie w Norwegii takie
                    ograniczenia jak w Szwecji i takie drogi jak w Szwecji. Gdzie mozna jechac 100-
                    110 km/h bez lamania przepisow. W Norwegii policja idzie tak jak w wiekszosci
                    krajow na latwizne i karze tylko za przekraczanie predkosci, natomiast nikt nie
                    patrzy co ludzie robia na rondach, a wyczyniaja na nich cuda, nie patrza, ze w
                    co drugim samochodzie kierowca rozmawia przez telefon komorkowy, ze nagminnie
                    nie uzywaja kierunkowskazow itp itd.

                    Wracajac w tym roku z Polski, zjechalem z promu w Kristiansan, juz prawie
                    dojezdzalem do Stavanger, gdy ktos nadjezdzajacy z przeciwka mignal mi
                    swiatlami. Okazalo sie, ze pare kilometrow dalej stala policja z radarem.
                    Jeszcze czegos takiego w Norwegii nie widzialem, zeby ktos ostrzegal na drodze
                    przed policja.
    • arius5 propozycja 20.09.04, 14:25
      proponuje, jezeli ktos mieszka w Polsce i nie ma pojecia o skandynawskich
      realiach, to niech zamknie pysk i nie udaje idioty, bo i tak niczego nie
      wymysli.

      Jezeli chodzi o parkowanie, to niestety w wielu przypadkach kierowcy robieni sa
      w balona przez policje i sluzby komunalne, gdyz zasady parkowania ustalone w
      niektorych miastach sa po prostu nie do rozszyfrowania.
      Sporo pisze sie na ten temat w gazetach, bo ludzie juz maja dosyc tej glupoty
      jak musza placic tylko dlatego, ze np. parking w centrum to lamiglowka dla
      amatorow szarad i krzyzowek.
      U nas np sa parkingi obslugiwane przez 2 prywatne firmy i komune, trzeba
      wykupic bilet w odpowiednim automacie, tyle ze nie zawsze jest to pewne, w
      ktorym. Jest sporo ludzi, ktorzy zaplaca za parkowanie a i tak dostana mandat.
      Co sie dziwic, ze zaczynaja kombinowac ? Placic 600 koron za niewinnosc ?
      • przerekin Re: propozycja 20.09.04, 20:05
        Niestey wczoraj przezylem maly koszmar, usilowalem legalnie zaparkowac w okolicach karlaplan w Sztokholmie, jezdzilem w kolko 1,5 godziny!!!! od 23 do 0:30!!! i zaparkowalem jakis km od miejsca docelowego. Cala zabawa sklada sie z odgadywania sensu znakow (pora sprzatania), odliczania krokow od znakow, przejsc, skrzyzowan i przystankow autobusowych i tak w kolko. Niestety samochod byl nie moj wiec nie moglem sobie pozwolic na mandat bo musialbym go zaplacic:)
        • thiara Re: mandaty w szwecji 21.09.04, 15:21
          Ponponko1! Zareczam ze wnikliwie przeczytalam wszystkie posty. Ale nadal uwazam
          ze Przerekinowi naleza sie brawa :) chocby za to ze ten temat wzbudzil tyle
          emocji:) Pozdrawiam!
          • ponponka1 Re: mandaty w szwecji 21.09.04, 15:48
            Chyba nie nadazam za zmianami w swiecie i moralnosci.... W obecnym swiecie
            wazniejsze jest "zaistniec publicznie" niz postepowac uczciwie
            Przepraszam zatem, ze lubie uczciwosc i nie bije brawa przerekinowi. Jestem po
            prostu nudna i stroswiecka
            Pozdrawiam z Polski
            • przerekin Re: mandaty w szwecji 21.09.04, 15:59
              Ponponko, ale ty jestes uparta. Przyjmij do wiadomosci, ze skandynawowie na
              drogach wcale nie sa swieci, ok, jezdza troche ostrozniej i bezpieczniej niz
              polacy ale ciagle lamia wiele przepisow. Nie rozumiem dlaczego z Twojego punktu
              widzenia godne potepienia jest tylko unikanie zaplacenia mandatu a nie lamanie
              przepisow. Skoro tak je szanujesz to powinno sie dostac takze tym, ktorzy je
              lamia czyli polowie skandynawow.

              PS uwazaj bo w przyszly weekend bede w polsce, lepiej wiec na wszelki wypadek
              nie wyjezdzaj na droge, jako znany na tym forum przestepca (nie sposob czuc sie
              inaczej po przeczytaniu twoich postow) pewnie jestem wielkim zagrozeniem:)

              Pozdrawiam,
              Przerekin
              • ponponka1 Re: mandaty w szwecji 21.09.04, 20:26
                przerekin napisał:

                >
                > PS uwazaj bo w przyszly weekend bede w polsce, lepiej wiec na wszelki wypadek
                > nie wyjezdzaj na droge, jako znany na tym forum przestepca (nie sposob czuc
                sie
                >
                > inaczej po przeczytaniu twoich postow) pewnie jestem wielkim zagrozeniem:)
                >
                > Pozdrawiam,
                > Przerekin

                Nie wyjade, bo nie mam juz czym :).
                A piratow (czytaj przestepcow) drogowym spotykam na co dzien, jeden wiecej nie
                zrobi roznicy.
                Za to Ty poczujesz sie w koncu wolny i sowbodny od wszelkich przepisow, bo
                chyba nie bedziesz sie przejmowal czyms takim jak znaki ograniczenia predkosci.
                To dla takich glupiutkich kobietek jak ja. Prawdziwy facet wydusza z samochodu
                ile fabryka dala.
                Ale uwazaj z parkowaniem w Warszawie, tu Ci samochod zablokuja, i jak nie
                wyskoczysz z kasy to niestety nie odblokuja....bez wzgledu na rejestracje
                Pozdrawiam z Polski
            • thiara Re: mandaty w szwecji 21.09.04, 16:06
              Ponponko1 Droga! Bardzo ciesze sie ze Przerekin podjal taki watek. Przypominam
              tylko ze zadal pytanie: "Czy nalezy placic mandaty za parkowanie w szwecji?" a
              zrobilo sie z tego niezle zamieszanie.
              A co powiesz na to zebysmy po prostu osadzanie ludzi pozostawili Najwyzszemu?
              Pozdrawiam
              • ponponka1 Re: mandaty w szwecji 21.09.04, 19:55
                zadal pytanie:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10245&w=15868422
                Czy nalezy placic mandaty za parkowanie w szwecji?
                Jak wyglada tu egzekucja,
                szukaja delikwenta w polsce po nr. rej
                czy moga mnie scignac na miejscu jesli
                jestem zameldowany i mam szwedzki ID?

                thiara
                "troche" upraszczasz....bo zapominasz o polskich tablicach, ktore sa clou moich
                postow. Juz wspominialam to w ktoryms poscie, ale podobno dokladnie je i inne
                czytalas ;-)?!

                przerekin:
                polecam moj post
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10245&w=15868422&a=15893953
                Ja wiem, ze ani Polacy, ani Norwegowie, ani Szwedzi, ani Niemcy, ani Wlosi itp.
                nie sa aniolkami! Ale czy w zwiazku z tym nalezy ich nasladowac?


                I doprawdy bardzo prosze, czytajcie, zanim mnie znowu zaczniecie pouczac

                Podrawiam z Polski
              • ponponka1 Re: mandaty w szwecji 21.09.04, 20:14
                thiara napisała:

                > Ponponko1 Droga! Bardzo ciesze sie ze Przerekin podjal taki watek.
                Przypominam
                > tylko ze zadal pytanie: "Czy nalezy placic mandaty za parkowanie w szwecji?"

                jeszcze jeden link do postu przerekina, co na to powiesz?
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10245&w=15868422&a=15949027
                a moze uwazasz, ze jak Cie zlapia to plac, a jak mozesz sie wywinac, bo nie
                beda Cie szukali w Polsce to nie plac (tu wynika nawet, ze przerekin nie
                placi...)
                Pozdrawiam i zadziwia mnie twoj podziw dla takiego postepowania
                ale moze jestem staroswiecka
                • przerekin Re: mandaty w szwecji 21.09.04, 20:49
                  Ponponko, mam osobiste pytanie, jaki zawod wykonujesz? Zaden ze znajomych prawnikow nie ma takiego slepego szacunku do prawa jak ty?
                  Moze obracam sie w zlym towarzystwie - prawnikow bandytow:) Ty swoja prawoscia bijesz na glowie wszystkich skandynawow a nawet niemcow.

                  Usmiechnij sie czasem matko tereso zebys nie umarla z bolu, w koncu tyle nieprawosci dookola.
                  Dodam tylko, ze ciagle mnie tu nie scigaja, jak bede nastepnym razem w urzedzie miejskim to zapytam czemu sie nie przykladaja do scigania przestepcow parkingowych.
                  Pozdrawiam
                  Przerekin
                • anniken Re: mandaty w szwecji 21.09.04, 21:24
                  Ponponko, przerekin mandat zaplaci, bo musi, wiec nie ma sie co goraczkowac ;)

                  Natomiast, jak kazdy medal, sprawa parkingow tez ma dwie strony.
                  I wlasnie ta druga strona medalu powoduje, ze kierowcy buntuja sie.
                  Czesto w tym watku przytaczasz sentencje: "Dura lex sed lex" - twarde prawo ale
                  prawo. To racja - prawo jest prawem i trzeba sie do niego dostosowac.
                  Tylko, ze czesto w temacie parkowania jest to wrecz niemozliwe. Czy zdarzylo Ci
                  sie krazyc kwadrans za kwadransem w poszukiwaniu wolnego miejsca do
                  zaparkowania? A moze zdarzylo Ci sie zaplacic za iles tam godzin parkowania, i
                  niestety spoznic sie z waznych powodow, i znalezc astronomiczny mandat za
                  wycieraczka? Nie zawsze udaje sie na zapas zgadnac, ile czasu cos nam zajmie.
                  Czasami przedluzy sie wazne spotkanie, z ktorego nie mozna wyjsc, albo siedzi
                  sie u fryzjera z farba na glowie i z panika patrzy na zegarek, a wyjsc nie
                  mozna. A godzina parkowania np. w Norwegii kosztuje 12kr, co przy codziennej
                  koniecznosci daje nawet czterocyfrowe sumy w skali miesiaca, czyli drogo, wiec
                  kierowcy staraja sie w kazdym razie nie placic parkingu z duzym marginesem, i
                  jeszcze bardziej nabijac kase komuny.
                  Przerekin spoznil sie godzine. Czyli za koszt 12kr policzono mu 800kr mandatu.
                  Nie zostawil auta na parkingu zupelnie bez oplaty, nie ustawil sie dobbelt,
                  tarasujac innych, nie stanal na miejscu dla inwalidy, nie okazal szczegolnego
                  braku poszanowania dla przepisow.
                  Spoznil sie. Niech sie zglosi kierowca, ktoremu nigdy sie to nie zdarzylo ;) I
                  za to sciagaja z niego 800kr. Rozboj w bialy dzien.
                  Wiesz, dlaczego?
                  Dlatego, ze na kazdym kroku sciaga sie z kierowcow oplaty, ktore to srodki maja
                  byc przeznaczone na zapewnienie kierowcom dobrej jakosci drog, dostepnosci
                  service, i PARKINGOW.
                  Oplata roczna, miljøavgift, oplaty przy wjezdzie do wiekszych miast, oplaty za
                  wjazd do tunelu, oplaty parkingowe - wszystko to placa kierowcy, jako swoja
                  czesc umowy z wladzami. A parkingow nie ma! Nie ma ich w kazdym razie
                  wystarczajaco, wiekszosc jest platna, i kierowcy przezywaja zgryzy, kiedy chca
                  zaparkowac, a potem stress, ze juz trzeba szybko ten samochod usuwac.
                  A przeciez placimy te wszystkie avgifty nie tylko za to, zeby sobie pojezdzic,
                  ale tez za to, zeby sobie postac.
                  A tu nie ma miejsca, tu nie wolno, tu nie wiadomo, gdzie jest automat, tutaj
                  tylko 15 minut, a tutaj to juz w ogole lamiglowka znakow, i trzeba zgadywac,
                  czy wolno, czy nie.
                  Taka jest sytuacja. I kierowca krazy, czas ucieka, zawala wazne sprawy, i szlag
                  go trafia za kierownica, bo komuna kase sciaga bez pardonu, a parkingow nie
                  zapewnia. Ale nie daj boze samochod postoi godzinke dluzej, to zaraz ciach
                  mandat. Gdzie godzinke, czasami wystarczy pare minut, i juz parkeringsvakta
                  stoi z bloczkiem.
                  Nie zrozum mnie zle, nie bronie lamania przepisow parkowania. W sumie dobrze,
                  ze sa jakies przepisy, i ze wiekszosc kierowcow stara sie jak moze do nich
                  dostosowac. Tylko komuna tez bawi sie w dziwne gierki, bo sciga nas kierowcow
                  za parkowanie, jakby chodzilo o zycie, wiedzac jednoczesnie, ze nie wywiazuje
                  sie ze swojej strony umowy, i ze parkingow nie ma, albo sa na zelaznych
                  zasadach.
                  Dlatego nie dziwi mnie pierwsza reakcja przerekina.
                  Samej zdarzylo mi sie nie raz stac z mandatem za parkowanie w dloni i walczyc z
                  ogromna checia podarcia go i wrzucenia do kanalizacji ;)
                  Ale potem, jak sie troche ochlonie, to placi sie te kary jak przykazano.
                  Niekoniecznie z entuzjazmem.
                  Niepotrzebnie az tak mocno napadasz, zarzucasz oszustwo i oblude, itp. i robi
                  sie z tego afera.
                  • pia.ed Re: mandaty w szwecji 21.09.04, 23:25
                    To ze nie ma dostatecznej ilosci parkingow w centrum jest spowodowane tym, ze
                    centrum nie jest z gumy i nie mozna go rozciagnac aby dobudowac nowe miejsca
                    postoju.
                    Po drugie chodzi o wieksza przepustowosc, o umozliwienie wiekszej ilosci ludzi
                    zalatwienia swych spraw w miescie. Z tego powodu podwyzszyli cene parkingu w
                    samym centrum Malmo, a w centrum Helsingborga przy statkach do Danii cena
                    jest jeszcze wyzsza, i to od kilku lat!
                    Po trzecie i ostatnie, wszedzie jest tendencja aby uwolniac centrum od
                    pojazdow ze wzgledu na spaliny i zachecenie kierowcow do zostawienia samochodu
                    w domu lub na przedmiesciu, a korzystania z komunikacji publicznej.

                    Przeczytawszy fragment listu prerekina o perypetiach w nocnym Sztokholmie
                    zaczelam sie zastanawiac, jak moglo byc takie klopotliwe.
                    Przystanki autobusowe sa przeciez wyraznie oznaczone zolta przerywana linia i
                    krokami mierzyc nie potrzeba.
                    Nie widzialam zeby ktos za kazdym razem odmierzal krokami odleglosci do
                    skrzyzowania czy przejscia dla pieszych; kiedy sie raz odmierzylo, to potem
                    wie sie na pamiec, chyba ze bylo to twoje pierwsze parkowanie?
                    A tak na marginesie.
                    Jestes w Szwecji od kilku dobrych miesiecy, czyzbys jeszcze nie nauczyl sie
                    sensu znakow? Tak wiele roznic miedzy polskimi a szwedzkimi znakami drogowymi
                    chyba nie ma.
                    Poza tym jezdziles duzo po Europie, wiec jestes doswiadczonym kierowca.
                    Jednak w razie potrzeby mozesz kupic mala broszurke ze znakami drogowymi,
                    mam taka zawsze w samochodzie.
                    Znak ze sprzataniem podaje, ze wolno parkowac oprocz daty i godzin w ktorych
                    sie sprzata. Tak jest w Malmo, czy w Sztokholmie sa inne znaki?

                    Brak miejsca do parkowania w centrum Sztokholmu bedzie trwal do czasu
                    wprowadzenia rogatkowego, wtedy zaparkujesz bez problemu!


                      • przerekin Re: mandaty w szwecji 22.09.04, 08:31
                        ??? Niektore ulice sprzataja co tydzien a niektore co miesiac, tak czy inaczej
                        przez caly rok, wlasnie kumpel przyniosl nowy mandat za postoj w dzien
                        sprzatania a raczej noc sprzatania (Holender, nie Polak - uwaga do Ponponki,
                        okazuje sie, ze Holendrzy to tez parkingowi oszusci bo zaplacic nie ma zamiaru).

                        Pozdrawiam,
                        Przerekin
                  • legal.alien Re: mandaty w szwecji 22.09.04, 08:09
                    Brawo.
                    W Norwegii nauczyli sie sciagac z kierowcow haracze nie oferujac im nic za to.
                    W Stavanger pare lat temu wprowadzili opalty za wjazd do miasta. Czego to
                    kierowcom nie obiecywano, nowe drogi, nowe skrzyzowania. I co? Nic? Pieniadze
                    zabieraja, a drog nie ma.
                    Jechalem w tym roku ze Stavanger przez gory w kierunku Oslo i potem do
                    Sztokholmu. Co krok musialem gdzies placic za prazejazd, a to wjazd do miasta,
                    a to tunel. Raz nawet wyrosla bramka na srodku drogi na lokalnej drodze.
                    Najlepsze wplyw na poprawe bezpieczenstwa maja bezpieczne jezdnie. To, ze ktos
                    przekroczy predkosc o 10 km/h nie jest piratem i nie powoduje wzrostu
                    zagrozenia. Zreszta takie przekroczenie predkosci jest czesto nie do unikniena
                    np. przy wyprzedzaniu, czy wjechaniu na gorke.
                    Najgorsze jest to, ze kierowcow karze sie kolosalnymi mandatami za byle co, a
                    praktycznie nie robi sie nic, ze zwiekszyc efektywnie bezpieczenstwo na
                    drogach. No chyba, ze pelne bezpieczenstwo zapewni zakaz poruszania sie
                    samochodow po drogach, albo wprowadzenie ograniczenia do 10km/h. Czesc
                    ograniczen w Norwegii jest juz kompletnie absurdalnych.
                    • legal.alien Re: mandaty w szwecji 22.09.04, 08:13
                      Zapomnailem dodac, jaki patent maja Norwegowie na unikanie placenia w bramkach.
                      Zeby uniknac nieslusznych podejzen mam Autopass w samochodzie.
                      Poniewaz bilet z bramki jest wazny chyba godzine, a czesc kierowcow wogole ich
                      nie odbiera z automatu do placenia, ktos kto podjedzie do bramki i wezmie bilet
                      moze go wlozyc do czytnika i przejechac za darmo. Nie wiem dokladnie, ale taka
                      opowiesz uslyszalem od Norwega!! A nie od Polaka.
    • guido_contini Re: mandaty w szwecji 22.09.04, 15:06
      Pozwole sobie tez zabrac glos.

      Pomponka ma racje. Prawo jest prawem i nalezy go przestrzegac inaczej mamy
      doczynienia z anarchia, zreszta typowa dla Polakow.

      Odwolam sie do jednych z pierwszych norm prawnych: dziesieciu przykazan.
      Kazdy z nas bedzie je tlumaczyl we wlasny sposob i na ewentualnej spowiedzi
      oceni sam czy popelnil grzech czy nie.
      Mr Prerekin osobiscie przyznaje sie do wykroczenia ale twierdzi, ze zostal
      ukarany za surowo. Kare ustalono administracyjnie ale Prerekin zapomnial o
      czyms takim jak o mozliwosci odwolania sie i podwazenie slusznosci werdyktu.
      To tak jak w slynnej przypowiesci kiedy glodny wszedl do sklepu i ukradl cos do
      jedzenia. Postawiony przed sadem szczerze przyznal sie do popelnionego czynu, a
      sedzia z wyrozumieniem go wysluchal ale orzekl kare bo prawo zakazuje kradziezy.
      Niejednokrotnie pisano tutaj, ze Skandynawia to wspaniale zorganizowane trzy
      panstwa, co nie oznacza, ze sa doskonale.
      Wiadomo, ze kary pieniezne sa najskuteczniejszym srodkiem na utrzymanie
      dyscypliny, dlatego tez posunieto sie, chociazby z mozliwoscia oddzialowywania
      psychologicznego, do takich wysokich cyfr.
      Rezultatem jest zachowanie porzadku oraz napelniona kasa miasta.
      Innym watkiem przejawiajacym sie tutaj jest negatywny stosunek do zachowan
      Polakow.
      Nie mozemy oceniac negatywnie pomyslowosci Polakow, bo pomyslowosc zaliczana
      jest do pozytywnych cech. Polacy byli w ostatnich stuleciach skazani na
      zaglade i wlasnie ciezkie zycie, walka o przetrwanie wyzwolila instynkt
      samozachowaczy czego rezultatem jest miedzy innymi zdolnosc do kombinowania w
      celu uzyskania korzysci, czyli odruch wydawaloby sie prawidlowy. Jest wiec to
      prawidlowe do czasu dopoki nie wyrzadzamy innym i samym sobie krzywdy. Siebie
      samych najczesciej zawsze zauwazamy jako poszkodowanych ale teraz musialbym
      zaczac filozofowac, a nie o to teraz tu chodzi. Szkoda wiec tylko ze
      kreatywnosc Polakow jest ukierunkowana ku negatywnym trendom.
      Skandynawowie maja bardziej regorystyczne podejscie do prawa, co nie oznacza,
      ze nie sa tolerancyjni i nie wylamuja sie spod jego rygorow.
      Jezeli chodzi np. o szybka jazde w Szwecji, to 90% kierowcow przekracza
      dozwolona predkosc.
      Tak zwane 20 km/h to tolerancja, ktora wszyscy wykorzystuja przed zabraniem
      prawo jazdy.
      Na drogach 90 km/h wiekszosc jedzie z predkoscia 110 km/h, a na drogach 110
      km/h jezdzi sie 130 km/h. Sama policja przymyka oczy na te wykroczenia,
      chociaz nie zawsze.
      Ci co ustalali ten przepis, byli przekonani, ze w dobie samochodow o wysokiej
      prestandzie, gdzie predkosci 200 km/h sa latwe do osiagniecia, zawsze bedzie
      kusic ludzi chec do sprawdzenia tych mozliwosci.
      Poza tym w nasileniach ruchu zwiekszona predkosc w tym interwale pomaga
      plynnosci ruchu na drodze. Jednak zawsze znajdzie sie ktos kto nadgorliwie
      tlumaczy prawo i wowczas albo potepia tych, ktorzy sie spod tego prawa wylamuja
      albo nadgorliwie wymierza kary jezeli ma takie mozliwosci, a jakich to ludzi
      cecha to zostawie bez komentarza.
      Prerekin nie zaplaci tego mandatu i ujdzie mu to bezkarnie. Nie sadze, ze
      administrowanie tego mandatu jest oplacalne i tak tez najprawdopodobnie ocenia
      odpowiedzialni za egzekwowanie. W tym przypadku ma to raczej charakter
      prewencyjnego zastraszenia w celu utrzymania porzadku.
      Biurokracja polska jest niechetnie spostrzegana przez Szwedow i Szwedzi
      niechetnie wspolpracuja z Polakami z wyjatkiem Skattemyndigheten, ktora to ma
      wspaniale zazylosci z nadgorliwym polskim fiskusem.
      Dodam jeszcze , ze nieumiejetnosc czytania tablic i znakow jest wykladnikiem IQ.
      • przerekin Re: mandaty w szwecji 22.09.04, 15:34
        Guido, chyba Ci odbilo!! Znajomosc znakow jest dla Ciebie wykladnikiem IQ????
        Najinteligentniejszymi ludzmi na swiecie sa instruktorzy jazdy???
        Swoja droga to zapraszam np do Syrii, sprawdzimy twoja inteligencje:)
        Bez znajomosci jezyka nie zrozumiesz wszystkich znakow, nawet w szwecji. Poza
        tym z przekroczenia czasu parkowania swietnie zdawalem sobie sprawe ale nie
        zawsze jest mozliwe wyrwanie sie do parkomatu zeby kupic nastepny bilet.

      • ponponka1 Re: mandaty w szwecji 22.09.04, 15:35
        Dziekuje i pozwalam sobie podpisac sie pod wypowiedzia obiema rekami. Mam
        problemy w wyrazaniu swoich mysli, i jestem czesto blednie rozumiana...no coz -
        kobieta i emocje ;-)
        Pozdrawiam z Polski
      • pia.ed Re: mandaty w szwecji 22.09.04, 17:48
        W kwestii odwolywania sie.
        W tym miejscu i za to przewinienie WSZYSCY placa 800 kr, wiec od "surowosci"
        nie ma sie co odwolywac.

        Aby odwolac sie do wladz miasta za przekroczenie czasu parkowania trzeba
        miec naprawde wazny i do tego udokumentowany powod.
        Przeciagajaca sie konferencja czy zbyt dluga kolejka u lekarza niestety takim
        powodem nie jest.

        Zreszta prerekin zlozyl juz wizyte w Urzedzie Miasta i powiedzial,
        co o glupich szwedzkich przepisach mysli!
        Niestety nie zmiekli...
        • klaryska Re: mandaty w szwecji 22.10.04, 16:00
          o ile mi wiadomo nie ma wciaz podpisanej umowy polsko - szwedzkiej, wiec
          zasadniczo nie jestes do wykrycia. gorzej moze byc w przypadku kolegow Niemcow-
          bo ostatnio kto mi donosil ze jakies umowy sa podpisywane.
          Ale jest cos o czym moze powinienes pomyslec. Jezeli przebywasz w Szwecji
          wiecej niz w Polsce powinienes zarejestrowac samochod tutaj. I miec wykupione
          tuaj ubezpieczenie. Dokladnie sprawdz na stronach www.
          Majac szwedzkie ID i powodujac wypadek trudno Ci bedzie wybrnac. A Polski
          ubezpieczyciel prawdopodobnie nie pokryje kosztow Twojego lamania prawa w
          Szwecji. I wtedy te mandaty dodatkowo moga Cie zalatwic. Byc moze w Twojej
          sytuacji nie musisz rejestrowac samochodu tutaj ale lepiej to sprawdz.
          • przerekin Re: mandaty w szwecji 22.10.04, 18:52
            Dzieki Klaryska za ostrzezenie. Chyba masz racje. Rozmawialem z kumplami z
            Francji, u nich jest tak, ze w momencie zameldowania w obcym kraju
            ubezzpieczyciel przestaje ponosic odpowiedzialnosc i musza wykupowac
            ubezpieczenie na miejscu, podobno zielona karta w takim przypadku nie dziala.
            Skontaktuje sie w poniedzialek z moim ubezpieczycielem.

            Pozdrawiam,
            Przerekin
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka