Dodaj do ulubionych

Kto odpowie na pytanie-SZWECJA

30.11.04, 11:40
Syn gimnazjalista bierze udział w szkolnym konkursie wiedzy o Szwecji .
Jednym z zagadnień do opracowania jest połów raków w Szwecji . Czy nadal
obowiązuje zakaz wolnego połowu raków , ograniczający ich łowienie do dwóch
miesiecy w roku , czy został zniesiony , jesli tak to kiedy . Jesli ktos zna
odpowieź , prosze o info na dawoda@wp.pl. dziekuje












Obserwuj wątek
      • guido_contini Re: Kto odpowie na pytanie-SZWECJA 30.11.04, 15:40



        Kräftor

        Kräftpremiären var enligt gammal tradition den 7 augusti, men har
        varierat lite under åren. Numera får affärerna sälja kräftor året
        om och man kan fiska kräftor när som helst bara man har speciellt
        fiskekort.

        Den svenska flodkräftan (Astacus astacus) blir tyvärr allt sällsyntare
        (och därför dyrare i affärerna). Sedan 1907 sprider sig kräftpesten
        (en svampsjukdom) från sjö till sjö med smittade fångstredskap. Alla
        flodkräftor dör i en sjö som blivit smittad. Under några årtionden har
        man planterat in amerikanska signalkräftor i kräfttomma vatten. De är
        nästan helt immuna mot kräftpesten och förökar sig villigt. Många tycker
        att de inte är riktigt lika goda som "äkta" svenska kräftor. Importen av
        kräftor är stor, bl a köper vi sumpkräftor ("bergskräftor") från Turkiet.

        Kräftor lever i klarvattensjöar (näringsfattiga) och rinnande vatten söder
        om Dalälven. De fiskas med håvar eller mjärdar när augustimörkret fallit

        To tak dla ulatwienia zadania o Szwecji. Pozdrawiam
        • dwoda Re: Kto odpowie na pytanie-SZWECJA 30.11.04, 19:48
          guido_contini napisał:

          >
          >
          >
          > Kräftor
          >
          > Kräftpremiären var enligt gammal tradition den 7 augusti, men har
          > varierat lite under åren. Numera får affärerna sälja kräftor å
          > ;ret
          > om och man kan fiska kräftor när som helst bara man har speciellt
          > fiskekort.
          >
          > Den svenska flodkräftan (Astacus astacus) blir tyvärr allt sällsyntare
          > (och därför dyrare i affärerna). Sedan 1907 sprider sig kräftpesten
          > (en svampsjukdom) från sjö till sjö med smittade fångstredskap. All
          > a
          > flodkräftor dör i en sjö som blivit smittad. Under några årtionden
          > har
          > man planterat in amerikanska signalkräftor i kräfttomma vatten. De är
          > nästan helt immuna mot kräftpesten och förökar sig villigt. Många tycker
          > att de inte är riktigt lika goda som "äkta" svenska kräftor. Importen av
          > kräftor är stor, bl a köper vi sumpkräftor ("bergskräftor") från Turkiet.
          >
          > Kräftor lever i klarvattensjöar (näringsfattiga) och rinnande vatten söder
          > om Dalälven. De fiskas med håvar eller mjärdar när augustimörkret fallit
          >
          > To tak dla ulatwienia zadania o Szwecji. Pozdrawiam


          Guido , wielkie dzięki za odpowiedź , tym większe , że była ona pretekstem dla
          syna do podreperowania znajomości języka. A swoją droga gratuluję poczucia
          humoru , choc tym razem trafiła kosa na kamień. Pa
      • dwoda Re: Kto odpowie na pytanie-SZWECJA 30.11.04, 19:45
        mama.agatki napisała:

        > Prosze wybaczyc, ale ja myslalam, ze to jednak SYN bierze udzial w tym
        konkursi
        > e...
        > mama.agatki


        Mamo.agatki mam wielkie serce i nie takie rzeczy juz wybaczałam , tym razem tez
        będę wspaniałomyslana.Pozdr
        --
        Moja ukochana piąteczka
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12122843
        • mama.agatki Re: Kto odpowie na pytanie-SZWECJA 30.11.04, 20:52
          Szkoda, ze mnie Pani nie zrozumiala. Chodzilo mi o to, ze skoro syn potrzebuje
          informacji do konkursu, to MILO by bylo, gdyby to On sie pofatygowal. Moze
          wiecej osob sklonnych byloby Mu pomoc? Swiadczyloby to o Jego stosunku do
          sprawy. Ja niedawno uczylam w gimnazjum i wiem doskonale, ze "dzieci" w tym
          wieku sa juz naprawde samodzielne :-) a ciagle wyreczanie przez troskliwe
          mamusie naprawde do niczego dobrego nie prowadzi, prosze mi wierzyc.
          Oczywiscie, to tylko moje skromne zdanie. Absolutnie nie chce naprawiac Pani
          systemu wychowawczego. Sugeruje jednak, ze pomoc dziecku mozna w inny sposob,
          chocby podpowiadajac, ze jest takie forum i ze mozna sie tu zwrocic z
          przeroznymi pytaniami.
          Pozdrawiam serdecznie
          mama.agatki
          • dwoda Re: Kto odpowie na pytanie-SZWECJA 30.11.04, 22:58
            mama.agatki napisała:

            > Szkoda, ze mnie Pani nie zrozumiala. Chodzilo mi o to, ze skoro syn potrzebuje
            > informacji do konkursu, to MILO by bylo, gdyby to On sie pofatygowal. Moze
            > wiecej osob sklonnych byloby Mu pomoc? Swiadczyloby to o Jego stosunku do
            > sprawy. Ja niedawno uczylam w gimnazjum i wiem doskonale, ze "dzieci" w tym
            > wieku sa juz naprawde samodzielne :-) a ciagle wyreczanie przez troskliwe
            > mamusie naprawde do niczego dobrego nie prowadzi, prosze mi wierzyc.
            > Oczywiscie, to tylko moje skromne zdanie. Absolutnie nie chce naprawiac Pani
            > systemu wychowawczego. Sugeruje jednak, ze pomoc dziecku mozna w inny sposob,
            > chocby podpowiadajac, ze jest takie forum i ze mozna sie tu zwrocic z
            > przeroznymi pytaniami.
            > Pozdrawiam serdecznie
            > mama.agatki

            Skąd wniosek ,że Cie nie zrozumiałam ? Przecież napisałam , że po prostu
            wybaczam Ci Twoja uwage , o co zresztą prosiłaś. Zastanawiam sie tylko jakie
            informacje o mojej rodzinie pozwalaja Ci użyc sformuowania ,, a ciągłe
            wyręczanie przez troskliwe mamusie". Uwierz mi to niemożliwe , by nawet przy
            szczerych chęciach skupiać swą uwagę na jednym dziecku mając ich
            piątkę.Zapewniam Cię , że mój syn zrobił już wiele aby pozyskać tę informację
            ( włącznie z listem do Ambasady Szwecji) z której jednak nie dostał odpowiedzi.
            Jak większość nastolatków umie korzystać z internetu i to ja mogłabym sie w tym
            względzie wiele od niego nauczyć. Kiedy więc już wszystkie jego starania
            spełzły na niczym postanowiłam mu pomóc , czy tego tez zabrania współczesna
            pedagogika.Ja nie uczyłam w gimnazjum i uczyć nie będę ale mając piątkę dzieci
            również wiem , że w tym wieku(lat 12) dzieci są już samodzielne , czemu mój syn
            dał dowód juz nie raz.Rozumiem ,że może cierpisz na skrzywienie zawodowe i
            uznajesz za słuszne pouczać wszystkich dookoła ale może ogranicz się do swoich
            uczniów, na pewno bedą zachwyceni Twoja troską , tak rzadkie to zjawisko wśród
            współczesnych pedagogów.A swoją droga ta jak określiłaś ,,nadmierna
            troskliwość'' charakteryzuje raczej mamusie jedynaków , moja droga
            mamusiu.agatki( jak słodko brzmi!)
            --
            Moja ukochana piąteczka
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12122843
            • mama.agatki Re: Kto odpowie na pytanie-SZWECJA 01.12.04, 14:44
              Matko Polko! (wcale nie "droga", nie jestem hipokrytka)
              Nie wyzywaj sie na nas, tylko pomagaj lepiej swoim samodzielnym dzieciom.

              > Zastanawiam sie tylko jakie informacje o mojej rodzinie pozwalaja Ci użyc
              >sformuowania "a ciągłe wyręczanie przez troskliwe mamusie"

              Rozumiem, ze jestes jedyna matka na swiecie? A ja na pewno napisalam to o Tobie?

              > Rozumiem ,że może cierpisz na skrzywienie zawodowe i
              > uznajesz za słuszne pouczać wszystkich dookoła

              Zawodowo skrzywilam sie w zupelnie innym kierunku. Nie jestem nawet z
              wyksztalcenia pedagogiem. Myslisz zbyt stereotypowo. Nie pouczam nikogo, nie
              zrobilam tego nawet w stosunku do Ciebie. Gdziez bym zreszta smiala, Ty taka
              doswiadczona...
              Twoja naiwnosc jest powalajaca. Czy moj nick oznacza wedlug Ciebie, ze jestem
              mamusia jedynaka? No to rzeczywiscie bedziesz sie musiala jeszcze sporo nauczyc
              od swojego samodzielnego syna. I uwazaj, bo na tych forach pojawia sie np.
              "Jan.Kulczyk", albo "szatan.cie.kocha". Czy z rozpedu posadzilabys tego drugiego
              o satanizm? Zapewniam Cie, ze to calkiem normalny czlowiek, ktory jednak bardzo
              dosadnie wyraza swe opinie. Ciesz sie, ze nie zajrzal do tego watku.
              I jeszcze na koniec: jak myslisz, dlaczego Guido odpowiedzial Ci po szwedzku, a
              ktos inny tylko sie zasmial? No dlaczego? Nie fatyguj sie i nie odpowiadaj. Ja
              odpowiedz znam, a Ty powinnas poswiecic czas dzieciom. Samodzielnym, ma sie
              rozumiec.
              mama.agatki
              • kerstin_wow Re: Kto odpowie na pytanie-SZWECJA 01.12.04, 15:34
                Przepraszam za sarkazm, ale czesto spotykam sie z postami typu (przyklady
                autentyczne):
                *mieszkam we francji, moj syn dostal sie na wymiane studencka w Polsce,
                powiedzcie czy mam dla niego szukac mieszkania w akademiku czy lepiej u
                prywatnej osoby
                *szukam programu komputerowego ktory pomoze uczniowi 4 klasy podstawowki
                zrozumiec matematyke
                *syn chce sie zareczyc, szukam taniego jubilera w miescie X

                i cala masa innych podobnych...
                • mama.agatki Re: Kto odpowie na pytanie-SZWECJA 01.12.04, 15:51
                  Kerstin, Twoj "sarkazm" jest absolutnie na miejscu, jesli tak sie mozna wyrazic.
                  Zalamuja mnie takie mamunie, ktore robia z dzieci sieroty, a potem twierdza, ze
                  "tylko chcialy dziecku pomoc". Po co to robia? A no po to, zeby dziecko bylo
                  najlepsze, cokolwiek by to mialo oznaczac. Bo takie sa polskie szkoly, taka jest
                  polska mentalnosc, wychowanie, sposob na zycie etc. A jesli juz ktos sie wyrazi
                  o tym tak, jak ja, jest be. Albo zasmieje, jak Ty, tez jest be.
                  Mysle, ze "nasza" mama piatki pociech kiedys to zrozumie. Oby! Poki co, naprawde
                  wspolczuje tak wychowywanym dzieciom. Chcesz pomoc? Ok, ale nie dawaj do reki
                  ryby, tylko wedke, MAMO!
                  pozdrawiam
                  mama.agatki
                  • klaryska do Mamy Agatki 15.12.04, 22:24
                    o my godness ...
                    Droga Mamo Agatki a co Ciebie to obchodzi jak ktos wychowuje swoje dziecko.
                    Polska mentalnosc jest ... ,ale szwedzka mentalnosc jest taka, ze ludzie sie
                    nie wtracaja i nie krytykuja innych. Wiec droga Mamo Agatki jaka ty mentalnosc
                    masz skoro odzegnujesz sie od polskiej a skandynawskiej nie posiadasz?
                • jollyvonne Kto odpowie na wam? 01.12.04, 16:01
                  Kerstin_wow: A ja w tych postach nie widze nic dziwnego ani niestosownego. To
                  ze matka ze swojej strony interesuje sie gdzie synowi lepiej zalatwic lokum,
                  czy mozna 4-klasiscie pomoc w matematyce za pomoca jakiegos programu
                  komputerowego, albo pytanie o taniego lub zaufanego jubilera NIE ZNACZY ze
                  dzieci tych mam same sie tematem nie interesuja. To powinno byc raczej
                  chwalebne ze cala rodzina angazuje sie w sprawy osobiste innych czlonkow, za
                  duzo jest w dzisiejszych rodzinach obojetnosci. Oczywiscie dla osob ktore nie
                  rozumieja co to sa wiezi rodzinne lub uwazaja je za przezytek kwestia
                  wzajemnego troszczenia sie o siebie moze w najlepszym wypadku wydawac sie
                  smieszna.
                  A idac Twoim tropem kerstin_wow, ja tez lubie sarkazm:
                  mamo.agatki: Prosze wybaczyc, ale ja myslalam, ze to jednak PANI jest
                  tlumaczem (przysieglym na dodatek), a tymczasem pyta Pani w poscie z poczatku
                  pazdziernika jak nalezy przetlumaczyc na norweski m.in. slowa i
                  wyrazenia "zaswiadczenie", "zglosic wniosek" oraz "na prosbe zainteresowanej".
                  Nie sa to ani slowa nowe ani zadko uzywane w tlumaczeniach pism urzedowch, a
                  pani, osoba po studiach filologicznych, pyta sie o nie na forum.

                  Nie sadzcie abyscie nie byli sadzeni.




                  --
                  .
                  Wraca informatyk z pracy późnym wieczorem widzi na ulicy jakiś gość zamalowuje
                  napisy na płocie... postał... popatrzył... zamyślił się i mówi pod nosem:
                  - Ani chybi moderator jakiś...
                  • kerstin_wow Re: Kto odpowie na wam? 01.12.04, 22:44
                    zastanow sie co napisalas:

                    To powinno byc raczej
                    > chwalebne ze cala rodzina angazuje sie w sprawy osobiste innych czlonkow

                    uwazasz ze to jest chwalebne ze rodzic 4 klasisty szuka programu komputerowego
                    dla swojej pociechy?

                    Zareczam ci ze matematyka w 4 kl podstawowki nie jest tak trudna ze rodzic
                    niemoze pomoc
                    Zalatwienie programu komputerowego - to jest dopiero angazowanie sie

                    Co innego pomoc dziecku a co innego pomoc studentowi...
                    Uwazasz ze to jest calkiem ok ze mama mu zalatwia mieszkanie? On ma min 22 lata
                    bo w tym okresie mniejwiecej wyjezdza sie na wymiany, czemu on nie moze tego
                    sam zrobic? Juz widze jak za pare lat jak ow student bedzie zakladac rodzine,
                    bedzie chcial zamieszkac z dziewczyna to jego mama bedzie mu szukac mieszkania,
                    a pozniej jeszcze meblowac! Pomysl o tej jego dziewczynie! Jak bys sie czula
                    jakby twoja tesciowa szukala dla Was mieszkania i jeszcze je pozniej urzadzala
                    wg wlasnego smaku. A wszystko w ramach dobrodusznej pomocy dzieciom, bo biedne
                    dzieci sa wychowywane tak aby w przyszlosci nie umialy sobie z niczym poradzic
                    i wszystko dostaja gotowe...
                    PS Juz nie mowiac o minie dziewczyny ktora sie dowiaduje ze pierscionek
                    zareczynowy nie wybral dla niej jej wybranek tylko jego mamusia.
                    • jollyvonne Re: Kto odpowie na wam? 01.12.04, 23:30
                      W obecnych czasach jest to raczej chwalebne ze rodzice znajduja czas na
                      zajmowanie sie dziecmi,i mlodszymi i starszymi.
                      Nie kazdy rodzic 4-to klasisty jest pedagogicznie przygotowany na radzenie
                      sobie z wlasnym dzieckiem i dobrze ze przynajmniej probuje tak jak umie.
                      Jesli mama 22-latka bedzie sie do mieszkania dokladac to logiczne ze tez by
                      chcialacos na ten temat wiedziec. Mozliwe ze za pare lat pomoze mu tez z
                      wyszukaniem propozycji na pierwsze mieszkanko dla jego wlasnej rodziny, wciaz
                      jednak nie oznacza to ze to ona a nie ONI je wybiora. Wyciagasz zbyt daleko
                      idace wnioski kerstin_wow, na podstawie zbyt malej ilosci danych.
                      Gdyby miala pewnosc ze pierscionek zareczynowy dla mnie pomagala wybrac
                      przyszla tesciowa to bylabym zachwycona, jako ze po pierwsze: ona sie na tym
                      zna a on pierscionek od nakretki ledwo odroznia, po drugie: moze bym dostala
                      cos z klejnotow rodzinnych co jest zaszczytem i za razem deklaruje ze po
                      trzecie: tesciowa mnie lubi, a to dobrze wrozy na przyszlosc.

                      Wracajac do poczatku tego watku: dwoda zadala pytanie i ma prawo oczekiwac
                      odpowiedzi a nie tylko krytyki. Gdyby to pytanie zadal jej 12 letni syn to na
                      pewno znalazlby sie tutaj ktos z odpowiedzia "synku ty lepiej idz spac albo ja
                      ci pokaze gdzie raki zimuja" lub cos w tym stylu. Bo skoro jej nie
                      potrafiliscie potraktowac powaznie, to jak powaznie potraktujecie malolata? A
                      malolat w konkursie bedzie bral udzial sam, i mam nadzieje ze mu sie powiedzie.

                      Na tym forum, na Norwegii, a takze na innych forach bez przerwy pojawiaja sie
                      posty-zapytania o prace. Czemu nie odpowiadacie z taka sama fantazja na posty
                      typu: szukam jakiejkolwiek pracy w Szwecji/Norwegii, wysylajac na przyklad opis
                      oferty pracy w jezyku orginalnym a dotyczaca posady szefa administracyjnego
                      banku z zasiegiem odpowiedzialnosci na pol kraju? W koncu pisza wyraznie ze
                      podejma KAZDA prace, a malo ktory zna jezyk, nie bawi was to?

                      Zastanowilam sie co napisalam zanim to napisalam, takie jest po prostu moje
                      zdanie. Czy teraz odpowiesz na pytanie jak to jest z tymi rakami, po polsku i z
                      podaniem zrodla na sieci? Bo ja pytam w swoim imieniu, jestem pelnoletnia i po
                      prostu zrobilam sie w miedzyczasie zainteresowana tematem. Hobby takie, mojemu
                      dziecku ta wiadomosc jeszcze dlugo nie bedzie przydatna, a wrecz moze sie
                      zdeaktualizowac.

                      P.S. Klawiatura mi siada wiec jak gdzies sa literowki to beda i juz, nie mam
                      sily poprawiac, moge z gory przeprosic :)

                      --
                      .
                      Wraca informatyk z pracy późnym wieczorem widzi na ulicy jakiś gość zamalowuje
                      napisy na płocie... postał... popatrzył... zamyślił się i mówi pod nosem:
                      - Ani chybi moderator jakiś...
              • dwoda Re: Kto odpowie na pytanie-SZWECJA 01.12.04, 16:29
                Absolutnie się na Was nie wyzywam ( a swoja drogą gratuluję polszczyzny , z
                norweskim jest pewnie lepiej? , cóż to za tłumaczenia muszą być!).To przecież
                nie ja pierwsza uderzyłam w te sarkastyczno -prześmiewcze tony.Jeśli to co
                pisałas o matkach nie dotyczyło mnie , po co więc wpisujesz się pod moim
                postem , chyba tylko po to by wywołać burzę? Przecież jeśli nie chcesz pomóc to
                nie pomagaj.I chwała Bogu , że zawodowo skrzywiłaś się w innym kierunku , to
                tylko z pożytkiem dla Twoich niedoszłych podopiecznych.A twierdząc , że
                wywnioskowałam fakt ,że masz jedno dziecko ( co mnie wcale prawdę mówiąc ani
                ziębi ani grzeje)z Twojego nicku , to Ty myślisz stereotypowo. Jak każdy
                uzytkownik Tego forum mam dostęp do każdego Twojego postu , wystarczy tylko
                wstukać Twój nick w wyszukiwarce. A w postach , jest wszystko , naprawdę Twój
                nick w tym wypadku do niczego mi nie posłużył. Także nie z Twojego nicku wiem ,
                że masz 33lata i mieszkasz w Zielonej Górze, sama o tym piszesz podobnie jak o
                swej córeczce , czyżby z obawy przed nadmierna troska nie wspominasz o
                pozostałych dzieciach ?. Rzeczywiście jesteś bardzo uważająca.A jeśli śmieszne
                Ci się wydaje , że można sie czegoś nauczyc od swoich dzieci , to tylko
                współczuć.I nie troszcz się o czas jaki poświęcam swoim dzieciom , zapewne jest
                go więcej niz Ci się wydaje. ,,Lekarzu , ulecz się sam !!!''Kończąc tę jałową
                dyskusje , życzę Tym którzy uważaja , że skoro się tak bardzo zasiedzieli na
                forum ,,Skandynawia'' to przesiąknęli kulturą i mantalnością ludzi tam
                mieszkających , więcej krytycyzmu na swój temat a mniej osądzania innych ,
                zwłaszcza , że nie znacie ich osobiście. Inaczej przesiąkniecie tylko zapachem
                skandynawskich kiszonych śledzi.
                • mama.agatki Re: Kto odpowie na pytanie-SZWECJA 01.12.04, 17:35
                  Alez rozmowa wzniosla sie na wyzyny...
                  Co zlego jest w polskim wyrazeniu "wyzywac sie na kims" (kropka nad litera "z")???
                  Jollyvonne: zauwaz, ze o to wszystko, co wymienilas, spytalam ja sama, a nie
                  moja mamusia. Czy uwazasz tlumaczy przysieglych za wszechwiedzacych polbogow?
                  Jesli tak, to wiedz, ze jest to odpowiedzialna praca, podczas ktorej nieustannie
                  sie pyta, sprawdza, szuka rozwiazania, ale co ja Ci bede tlumaczyc. Wracaj
                  lepiej na forum Norwegia i rozmawiaj dalej o sylwestrze w Oslo, czy o
                  "osobnikach rodzaju meskiego narodowosci norweskiej", z ktorymi Polki zwiazaly
                  swoje losy :-) He, he, he... Teraz ja chyba spadne z krzesla :-)
                  • dwoda Jollyvonne, brawo , nic dodać nic ująć 01.12.04, 18:07
                    mama.agatki napisała:


                    > Jollyvonne: zauwaz, ze o to wszystko, co wymienilas, spytalam ja sama, a nie
                    > moja mamusia.

                    Czy mimo 33 lat czujesz się jak 12 letnie dziecko ,że miałaby wyręczyć Cię w
                    tym mamusia? Gratuluję ,że odważyłaś się na ten samodzielny krok. Kiedyś
                    przeciez trzeba dorosnąć. ORDER ZA ODWAGĘ!
                    A nawiązując do Twego upadku z krzesła , powtórzę tylko za jollyvonne , NO TO
                    SPADAJ!
                    • gruby.czarny.kot ciecie (racze) 02.12.04, 00:04
                      Czarna noca z wody wylonily sie najpierw rozedrgane szczypce, a potem reszta
                      rzeczonego raka. Wylazl na brzeg i bluzgal po raczemu, bo dopiero co byl sie
                      wydostal z nylonowego instrumentu bedacego jak nic czescia szwedzkiego programu
                      odlowu rakow; nie mial wiec czasu zastanawiac sie, czy odlowy sa odwolane czy
                      nie, bo mu jeszcze kawalek zylki przepolawial jeden ze slupkow ocznych. Czlapal
                      gniewnie posrod nocy, ale w koncu szczypce przestaly mu drzec, a nerwy zetlaly.
                      Az tu nagle nad nim, gdzies wysoko rozjasnilo sie skandynawskie niebo. Iskry na
                      kablach telefonicznych. Strumien energii lupnal go w odwlok, a ze raczysko sie
                      akurat odwracal - pod pancerz wpadlo mu z loskotem kilka ostrych jak brzytwa
                      megabajtow z waszej dyskusji. Biedny rak wyskoczyl z pancerza jak oparzony,
                      nylon na oku pekl przy okazji i znowu swiat byl caloscia. Stanal nagi skorupiak
                      obok dymiacej swej skorupy, kopnal ja w gniewie - poszybowala pieknym lukiem
                      gdzies za nadbrzezne zielska, podniosl znowu rozedrgane szczypce i krzyknal:
                      - Pokoj, pokoj miedzy krzescijany!!!
                      Cisza. Noc. Przecial dzis juz siatke, to klotni nie przetnie? ;)))Trza sie
                      odziac...
                      Zadowolony nagi skorupiak podazyl za swadem spalonego pancerza.

                      gruby.czarny.kot
                          • jollyvonne pzepros aliena 02.12.04, 11:19
                            Poczucie winy to on powinien miec w stosunku do legal.a, zepsul mu przeciez tak
                            dobrze zapowiadajaca sie zabawe ;)
                            A zrodlo giudo? Bo zrozumiec szwedzki to ja na tyle jestem w stanie, chce
                            wiedziec skad go wziales.

                            Pozdrawiam
                            Ksenia

                            --
                            .
                            Wraca informatyk z pracy późnym wieczorem widzi na ulicy jakiś gość zamalowuje
                            napisy na płocie... postał... popatrzył... zamyślił się i mówi pod nosem:
                            - Ani chybi moderator jakiś...
                                • pia.ed Re: yollywonne 02.12.04, 14:24
                                  A co Ty myslisz ze ja czytam jak nie tekst, jollywonne??
                                  Moze tylko nie czytam miedzy literami...

                                  Nie bralas udzialu w dyskusji, legal_alien tez nie i nagle piszesz o nim.
                                  Skad wiesz co planowal, jestes jego zona? ;)
                                  • jollyvonne re: pia.ed 02.12.04, 14:40
                                    pia.ed napisała:

                                    > A co Ty myslisz ze ja czytam jak nie tekst, jollywonne??
                                    > Moze tylko nie czytam miedzy literami...
                                    Wyglada mi na to ze literek tez nie czytasz, albo nie rozumiesz co czytasz.

                                    > Nie bralas udzialu w dyskusji, legal_alien tez nie i nagle piszesz o nim.
                                    Pia, a kto wg Ciebie bral udzial w dyskusji? Bo inni nie mieli jakos problemow
                                    z odnalezieniem moich postow, szczegolny to rodzaj slepoty nie widziec jednej
                                    tylko osoby, a moze wielkopanskodajesz do zrozumienia ze dla Ciebie nie
                                    istnieje?
                                    Co do aliena to wystapil tylko raz, nie jako strona w dyskusji co prawda
                                    ale "heja-man".

                                    > Skad wiesz co planowal, jestes jego zona? ;)
                                    Facet zwierze nieskomplikowane, jak napisal: "az milo poczytac!!!" to dokladnie
                                    to mial na mysli, nie trzeba byc zona zeby to zrozumiec. A Ty sie za bardzo
                                    drugiego dna doszukujesz tracac z oczu to co na wierzchu lezy.


                                    --
                                    .
                                    Ten sie smieje ostatni kto ma najnizszy iloraz inteligencji ;)
                                    • pia.ed Czyzby??? 16.12.04, 00:13
                                      Czyzby jollywonne to jeszcze jeden nick pani o wielu nickach i brzydkim
                                      zwyczaju rozbierania wypowiedzi na czynniki pierwsze i insynuowania tego czego
                                      ktos nie napisal??
                                      • jotunheimen Re: Czyzby??? 17.12.04, 15:26
                                        ta pani ma brzydki zwyczaj krytykowania i nazywania bogu ducha winnych osob
                                        niedouczonymi polglupkami, a czytajac jej wypowiedzi, nie sposob sie oprzec
                                        wrazeniu, ze to nie inni sa niedouczeni, ani tez nie inni sa polglupkami
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka