Prawa kobiety w ciazy w Szwecji? Przepisy

10.12.04, 11:42
Bylo takie pytanie na innym forum. Obiecalam zamiescic to pytanie na
Skandynawii poniewaz tu sa eksperci od wszystkiego.

Chodzi konkretnie czy wolno zwolnic z pracy ciezarna kobiete. Niestety
pytajaca nie podala na jakich zasadach jest zatrudniona.
    • legal.alien Re: Prawa kobiety w ciazy w Szwecji? Przepisy 10.12.04, 12:30
      Na pewno, nie. W Norwegii wogole jest bardzo trudno zwolnic pracownika
      zatrudnionego na stale, chocby nie nadawal sie do pracy. Trzeba miec bardzo
      dobrze udokumentowano historie, zeby go zwolnic, a i tak jest duze
      prawdopodobienstwo, ze pracodawca przegra w sadzie pracy.
      • pia.ed Re: Prawa kobiety w ciazy w Szwecji? Przepisy 10.12.04, 15:09
        W Szwecji jest tak samo. Nie wiem na jakich zasadach ta dziewczyna jest
        zatrudniona, a na moje pytania odpowiada bardzo niejasno.
        A jesli ma kontrakt na 6 miesiecy?
        Umowa sama sie rozwiazuje w momencie wygasniecia kontraktu...
        • legal.alien Re: Prawa kobiety w ciazy w Szwecji? Przepisy 10.12.04, 18:21
          Nie wiem o jaki przypadek chodzi. Pewno nie byla zatrudniona na stale, tylko
          np. na kontrakcie.
          • pia.ed Re: Prawa kobiety w ciazy w Szwecji? Przepisy 10.12.04, 20:40
            No wiec ja tez nie znam szczegolow.
            Pytalam sie dwa razy o cos blizszego, ale napisala tylko, ze czas nagli
            i czy ma o tym powiedziec szefowi czy nie, bo nie wie jakie beda konsekwencje
            przyznania sie do ciazy...
            • legal.alien Re: Prawa kobiety w ciazy w Szwecji? Przepisy 11.12.04, 08:51
              Jesli jest zatrudniona na stale to nie powinna miec zadnych obaw. Jesli
              zatrudniona jest na czas okreslony i tak umowa wygasnie. Nie rozumiem problemu.
              Kobiety w ciazy zatrudnionej na stale nie jest nikt w stanie zwolniec.
    • magga Re: Prawa kobiety w ciazy w Szwecji? Przepisy 11.12.04, 13:39
      Nie ma zadnych szczegolnych przepisow dla kobiet ciezarnych. Podlega ona takim
      samym prawom jak wszyscy inni. Jesli zaklad redukuje personal z powodu braku
      pracy to i ciezarna leci w zaleznosci jak pracodawca ustalil ze zwiazkami.
      Jesli jest zasada ze ostatni zatrudniony leci pierwszy to nic nikogo nie
      uratuje. Ciaza tez nie.
      • pia.ed Re: Prawa kobiety w ciazy w Szwecji? MAGGA 11.12.04, 15:28
        Niemal dokladnie tak jej odpisalam, ale chcialam sie upewnic na 100 %.

        A tak przy okazji.
        Przy PRZYJMOWANIU do pracy ciaza nie moze byc powodem nie zatrudnienia,
        jesli ktos ma wlasciwe kwalifikacje i bylby dostal te posade gdyby sie nie
        przyznal do ciazy!
        Byly takie przypadki i zakonczylo sie najczesciej duzym odszkodowaniem.
        • pia.ed Re: Prawa kobiety w ciazy w Szwecji? MAGGA 11.12.04, 16:14
          Nizej wklejam jak tej dziewczynie w ciazy odpisalam.

          Poza tym pytala sie jeszcze o urlop macierzynski, o ulatwienie pracodawcy
          poprzed podsuniecia mu zastepczyni na swoje miejsce (chciala natychmiast isc na
          zwolnienie lekarskie z powodu zlego samopoczucia w ciazy) i kilka innych
          spraw, stad odpowiedz jest dluga.
          Czy ktos chce zmienic w tym co napisalam?

          To byly tylko moje spontaniczne uwagi, a w razie podania szczegolow jej
          zatrudnienia, obiecalam zdobyc urzedowe przepisy na jej temat i napisalam do
          kogos kto ma wlasna firme.

          Mam nadzieje, ze znow nie wtraci sie alltid_ung vel vecka z krytyka...

          To juz nie pierwszy jej atak na mnie, przesladuje mnie od pewnego czasu
          gdziekolwiek sie pojawie, rozbierajac moje wypowiedzi na czynniki pierwsze
          i analizujac kazda czastke mej wypowiedzi, czytajac miedzy wierszami,
          ironizujac, insynuujac rzeczy o ktorych nigdy nie napisalam,
          bo w koncu gubi sie w swoich klamstwach!

          Kobieta ta, z wielkim ego, nie ma innego zajecia wiec wyzywa swoje agresje
          na forum,
          a to ze jej grzecznie odpowiadalam ja osmielilo.
          Powinnam jej chamsko odpowiedziec, to by sobie juz znalazla kogos innego do
          przesladowania.
          Musialam to napisac, bo z pewnoscia niejeden jeszcze raz pojawi sie jak wanka-
          wstanka tu na forum ... z mego powodu.
          A przeciez na forum gazety sa TYSIACE dyskutantow, czy nie moze sobie
          nareszcie zmienic obiektu i przyczepic sie do kogos innego???
          Czyzby ci inni byli tak samo nieomylni jak ona?


          Pozostalym dyskutantom ze Skandynawii dziekuje za konstruktywne uwagi.

          ---------------------------------------------------------------
Pełna wersja