klaryska
01.08.05, 18:13
w czasie odwiedzin udalo mi sie pare razy umrzec ze wstydu.
Po pierwsze znajome ktore pierwszy raz w zyciu widzialy kobiety w burkach
itd.ustawialy sie tak do zdjec zeby w kadr wchodzil jakis egzotycznie
wygladajacy osobnik. Czasem wychodzilo im naturalnie takie ujecie a czasem
nie i wtedy wlasnie palilam sie ze wstydu.
Ale potem bylo gorzej i to z przedstawicielkami 'cywilizowanej' Francji.
Na prawie caly regulator komentowaly w metrze kiedy jaka nacja we Francji ma
zabronione noszenie religijnego stroju to akurat po obejrzeniu dziewczynek z
ubranych w tradycyjne stroje.
I jacy arabowie sa we Francji... I na koniec pobily mnie stwierdzeniem ze
wiekszosc Szwedow ma brazowe oczy i to w metrze gdzie w zasiegu wzroku nie
bylo zadnego typowego Szweda.
Nie mowiac o wslepianiu sie w innych. Cud ze nie narazily sie jakims
psychicznym.
Pare razy wkroczylam do akcji sugerujac kontynuowanie rozmow w domu.
Napiszcie o waszych przebojach z goscmi.