Czy Szwedzi zdradzają żony?

02.01.06, 09:08
Chodzi mi o to, czy mają stałe kochanki (nie np prostytutki)? Czy jest to
bardzo częste tak jak w Polsce, że mężczyźni prowadzą podwójne życie, czy tam
mentalność mężczyzn jest inna?
    • pernilla Re: Czy Szwedzi zdradzają żony? 02.01.06, 15:09
      To jest skomplikowane pytanie. Zaczac nalezaloby ze zle skonstruowane.
      Nalezaloby sie zapytac "Czy Szwedzi zdradzaja swoje partnerki".
      Bardzo duzo par zyje razem bez slubu wiele lat i maja po kilkoro dzieci.
      Napewno tak jest, napewno czesc mezczyzn maja "stale" kochanki i zostaja w
      zwiazku z roznych przyczyn. Mezczyznom na ogol bardzo pasuje taka sytuacja.
      Sadze jednak ze takich zjawisk jest o wiele mniej niz w Polsce. Jezeli relacja
      nie funkcjonuje decyduja sie raczej czesciej na rozwiazanie zwiazku.
      W Szwecji raczej kobiety skladaja pozew o rozwod a przyczyna na ogol nie jest
      jak w Polsce ze facet pije, bije albo zdradza ale rozklad pozycia.
      Jedno jest warte do zaznaczenia. Niewiernosc nie jest tu tak latwo przyjmowana
      jak w Polsce, jeszcze nigdy nie slyszalam zeby jakis facet chelpil sie skokiem
      w bok.
    • svenska1 Re: Czy Szwedzi zdradzają partnerki? 02.01.06, 23:32
      Podnoszę.... Czyli tam mieć kochankę to najbardziej skrywana tajemnica, wstyd?
      Jaka jest ich mentalność?
      • skagerak Re: Czy Szwedzi zdradzają partnerki? 03.01.06, 09:05
        svenska1 napisała:

        > Podnoszę.... Czyli tam mieć kochankę to najbardziej skrywana tajemnica,
        wstyd?
        > Jaka jest ich mentalność?

        tam to nie ma nic wspolnego ze wstydem a raczej z wychowaniem
        sa rzeczy o ktorych glosno sie nie mowi a do nich naleza - polityka, pieniadze
        i zycie osobiste
        polityka - szwedzi sie tym nie interesuja, przynajmniej nie na co dzien
        pieniadze - o nich sie nie gada te sie poprostu ma lub nie
        zycie osobiste - prywatnosc jest ceniona wyzej od religii
        • pernilla Re: Czy Szwedzi zdradzają partnerki? 03.01.06, 09:23
          Bardzo sluszna odpowiedz skagerka.

          Mala historyjka z mojej pracy: on - szef, bezdzietne malzenstwo, ona - tez w
          malzenstwie 2 dzieci. Nagle zaczeto dostrzegac ich wszedzie razem, chodzili na
          lunczu na spacery trzymajac sie za rece. Widac jak bardzo zakochani byli, oba
          chodzili jak odurzeni. Nie slyszalam zadnego chichu smichu, zadnych zlosliwych
          plotek. Byly komentarze (po cichu) ze strony jednego kolegi ale pod kierunkiem
          jego, ze swinia bo mezatke kreci.
          W koncu obadwa wzieli rozwod, dzis sa szczesliwym malzenstwem kilka lat.
          • gorester Re: Czy Szwedzi zdradzają partnerki? 31.01.06, 23:24
            Z www.iceland.pl:

            "W całej Europie 31,6% dzieci pochodzi z "nieślubnego łoża". Zaraz po Islandii (64%) jest Estonia (60%), Szwecja (55%)"
            • szfedka Re: Czy Szwedzi zdradzają partnerki? 01.02.06, 09:15
              Co chcesz powiedziec swoim postem?
              "nieslubne loze" raczej w Polsce kojarzy sie ze facet ma dziecko na boku. Tak
              nie jest w Szwecji. Wielu tu ludzi zyje razem bez slubu. Mieszkaja razem, maja
              dzieci, ale wybieraja aby nie miec slubu. Czesto sa zareczeni, nosza obraczki.
              Mam wielu kolegow ktorzy zyja tak po 20 lat i wiecej. To nie oznacza ze
              zdradzaja swoje "zony".
              • kendo Re: Czy Szwedzi zdradzają partnerki? 01.02.06, 11:50
                z wlasenj obserwacji...tak czesto robia "skok w bok",jak sie nadazy ku temu
                okazja.
                • alltid_ung Re: Czy Szwedzi zdradzają partnerki? 01.02.06, 17:24

                  A z moich obserwacji - nie , nie znam zadnego ktory by to robil bedac w stalym
                  zwiazku z jakas kobieta....
                • nijaki20 Re: Czy Szwedzi zdradzają partnerki? 01.02.06, 20:57
                  kendo napisała:

                  ...tak czesto robia "skok w bok",jak sie nadazy ku temu okazja.



                  A Polacy to tego nie robia, oczywiscie ...
Pełna wersja