Wakacje w Szwecji

08.04.06, 10:23
Tak.. Mam zamiar z dziewczyną wyjechać na trzy miesiące do Szwecji, ale mówiąc
kolokwialnie, nie wiem z czym to się je;) Jest kilka spraw.
Czy będąc studentem 4-go roku politechniki mogę liczyć na jakąkolwiek pracę w
firmie zajmującej się działalnością w moim kierunku studiów, czy też Szwedzi
generalnie i z zasady nie idą na takie układy? Czy istnieje jakiś sensowny
rynek pracy dla gastarbeiterów( praca na farmie, sprzątanie, opiekowanie się
dziećmi, itp.)? Generalnie cel wycieczki to zdobycie jakichś kontaktów i
obejrzenie świata, tak by nie umrzeć z głodu przy okazji;)
Ktoś w ogóle ma takie doświadczenia? Jedyne informacje jakie mam w tym
temacie, pochodzą z ubiegłego tysiąclecia...
Dzięki za ewentualną reakcję:)
    • kendo Re: Wakacje w Szwecji 08.04.06, 11:27
      niewiem ,jak sobie myslisz,
      ale musicie gdzies mieszkac-czynsze sa wysokie,
      chyba,ze w jakims wedrownym schronisku-tu trzba miec zarezerwowane miejsce,

      praca?-tez trzeba miec jakis kontak z pracodawca,w ciemno niema co sie wybierac,

      zycie jest drogie w szwecji.
      • ponponka1 Re: Wakacje w Szwecji 10.04.06, 07:06
        kendo napisała:


        > zycie jest drogie w szwecji.

        Dla Polaka zarabiajacego w Polsce.....
        • kendo Re: Wakacje w Szwecji 17.04.06, 10:46
          dla mnie mieszkajacej w szwecji rowniez jest drogie o !
          • ponponka1 Re: Wakacje w Szwecji 17.04.06, 21:03
            kendo napisała:

            > dla mnie mieszkajacej w szwecji rowniez jest drogie o !

            Dla mnie zycie w Polsce tez jest drogie.... ale jeszcze da sie zyc!!! Jak
            przestanie - poszukam czegos tanszego do zycia, np. Szwecje lub Norwegie...serio!!!!
            • kendo Re: Wakacje w Szwecji 20.04.06, 18:58
              ponponko1
              mowisz powaznie??
              norwegowie nazekaja,ze u nich zycie rowniez drogie.
              • ponponka1 Re: Wakacje w Szwecji 20.04.06, 19:22
                To chyba Ty zartujesz ;)
                Najlepiej policz ile mozna nabyc za godzine pracy (przy sredniej pensji )w
                Szwecji lub Norwegii (np. 140-160 NOK, litr benzyny ok 13 NOK, najtanszy chleb
                4-5 NOK) a ile w Polsce (srednio 10-12 PLN, litr benzyny obecnie 4,09 PLN,
                najtanszy chleb 0,99 PLN)....potem porozmawiamy o drogim zyciu.... :))))
                Dlatego uwazam, ze mimo wysokich cen macie taniej...
                • althea35 Re: Wakacje w Szwecji 20.04.06, 19:58
                  Najlepiej jest pracowac w Szwecji czy Norwegii a wydawac w Polsce.
                  Ale tak serio to nie zazdroszcze osobom, ktore zostawiaja rodzine w Polsce i
                  jada za granice zarabiac na zycie, a z rodzina widza sie 2 tyg. na rok.
                  Wiele rzeczy trzeba tu kupowac czy placic za uslugi, bo inaczej sie nie da, ale
                  np. do fryzjera to ja tu w zyciu nie pojde.
                  • kendo Re: Wakacje w Szwecji 20.04.06, 20:52
                    ponponko1,
                    nigdy nie przeliczalam na godzinowe zakupy,
                    ale generalnie zywnosc jest w wysokiej cenie.,
                    dzis cena bezyny w moim regionie za 95 oktan kosztuje 11:39,a mowia,ze do
                    urlopu ma byc po 13SKR

                    althea35,
                    wlasnie dzis siostrzenica mi pasemka zrobila,bo fryzjer chcial okolo 550SKR,
                    i zgodze sie z Toba w zupelnosci,ze uslugi tu sa zadrogie....
                    • althea35 Re: Wakacje w Szwecji 21.04.06, 16:07
                      O rany, to tania ta benzyna u ciebie. U nas juz ponad 12 sek.
                    • guido_contini Re: Wakacje w Szwecji 21.04.06, 17:59
                      > nigdy nie przeliczalam na godzinowe zakupy,
                      > ale generalnie zywnosc jest w wysokiej cenie.,
                      > dzis cena bezyny w moim regionie za 95 oktan kosztuje 11:39,a mowia,ze do
                      > urlopu ma byc po 13SKR
                      >
                      > althea35,
                      > wlasnie dzis siostrzenica mi pasemka zrobila,bo fryzjer chcial okolo 550SKR,
                      > i zgodze sie z Toba w zupelnosci,ze uslugi tu sa zadrogie....

                      Kazdy medal ma dwie strony dlatego nalezy popatrzec na problematyke ustalania
                      cen od strony kiedy to wlasnie Ty bylabys wykonawca uslugi czy wlascicielem
                      sklepu.
                      Ceny sa odzwierciedleniem popytu, podazy i mozliwosci wykonania uslugi w taki
                      sposob, zeby byla rentowna, a wiec stanowila zrodlo utrzymania.
                      Zatem nalezy popatrzec jakie sa realne koszty, a wiec przede wszystkiem czynsz,
                      koszty materialow, a w koncu podatek, ktory wraz z momsem wynosi 70%.
                      Zamiast godzinowego przeliczania mozna zastosowac przeliczanie w skali
                      wynagrodzenia dwutygodniowego lub miesiecznego i dojdziemy do takiego samego
                      rezultatu.
                      To juz jest tylko mitem, ze Szwecja jest drogim krajem.
                      Owszem, ceny zywnosci nie spadly tak jak oczekiwano po wejsciu do EU ale jest
                      wiele innych alternatyw. W Sztockholmie i niektorych wybranych miejscowosciach,
                      srednio ceny sa wyzsze od pozostalych regionow. Wszystko zalezy od popytu i od
                      sily nabywczej mieszkancow. Czysty business, a nie charytatywne dzialanie.
                      Nalezy tez spojrzec na jakosc produktow, ich pochodzenie, sposob przygotowania
                      i uprawy, dystrybucji, bo to wszystko rzutuje na ich cene. Na pewno ceny
                      zywnosc moglyby byc duzo nizsze ale to jak na dzien dzisiejszy jest ograniczone
                      monopolem jaki maja ICA, COOP i DAGAB. Inni aktorzy przymierzaja sie do tego
                      rynku, ktory jest bardzo trudny, chociazby z upodoban smakowych rodzimych
                      mieszkancow i ich lojalnosci wobec rodzimych produktow, tak jak i olbrzymiego
                      terytorium, a niezbyt zaludnionego, za czym idzie mniejsze zapotrzebowanie na
                      ilosc i roznorodnosc.
                      W porownaiu do sily nabywczej Szwedow i Polakow, jedzenie jest tansze w Szwecji
                      dla Szweda jak dla Polaka w Polsce.
                      Czy Polska jest tanim krajem?
                      Osobiscie uwazam ze juz nie, a nawet jest bardzo drogim, biorac przecietna cen
                      i tego jaka walute otrzyma sie za pieniadze.

                      Fryzjer za 550 SEK to byl raczej tani fryzjer ale jak juz wspomnialem, istnieja
                      uwarunkowania. Beznyzna moze wkrotce kosztowac i 15 SEK ale jak wiemy to nie
                      zalezy od Szwecji ale jest nieporownywalnie tansza dla Szwedow w Szwecji jak w
                      Polsce dla Polakow, patrzac na srednia sile nabywcza w tych krajach.
                      Nie mozna patrzec tylko na walory cyfr na cenie. Nalezy tez zobaczyc co
                      kupujemy za te pieniadze i wowczas latwo zobaczyc, ze w Szwecji mozna kupic
                      taniej buty, ubranie, sprzet elektroniczny i jeszcze wiele innych rzeczy kiedy
                      porownamy artykuly jakosciowo. W Polsce taniej jest podrozowac koleja, isc do
                      restauracji, kina no i czynsze sa nizsze. Apropo alkoholu, to wina tej samej
                      marki i tego samego rocznika sa drozsze w Polsce. Podobnie jest z innym
                      exkluzywnymi alkoholami.
                      Najtansze, w porownaniu z POlska, sa w Szwecji wyjazdy czarterowe na wakacje.
                      Nieruchomosci tez sa tansze w Szwecji, z wyjatkiem kilu miast. Najistotniejszy
                      w tym przypadku jest fakt, ze o wiele latwiej jest je nabyc jak w Polsce.
                      Unia ma na celu, zeby ceny na te same produkty i uslugi byly jednakowe na calym
                      jej obszarze. Kiedy tak bedzie, nie wiadomo, bo to rowniez jest uwarunkowane
                      sila nabywacza konsumenta w poszczegolnym panstwie.
                      Dzisiejsza Szwecja, w porownaniu ze Szwecja sprzed 30 lat, jest krajem o wiele
                      tanszym dla jej mieszkancow, a przy tym o wiele bogatszym w mozliwosci wyboru.
                      Natomiast nalezy pamietac, ze Szwecja jest krajem gdzie konsument jest swiadomy
                      swoich praw i za ochrona konsumenta stoje panstwowe organizacje, a to jest
                      podlozem dla wysokiej jakosci towarow i wykonywania uslug.
                      Skoro smakuje to i kosztuje. Za jakosc trzeba zaplacic.
                      • ponponka1 :) 21.04.06, 21:39
                        Czyli wszystko zalezy co sie chce nabyc i za jaka prace (wynagrodzenie)
                        Poniewaz zyje i pracuje w Polsce, bywam w Norwegii - znam ceny.
                        Zwrocilam juz dawno uwage, jeszcze jak pracowalam w Norwegii (czyli juz szesc
                        lat temu), ze ceny w sieciach odziezowych takich jak H&M, KappAhl, Cubus, sa
                        takie same w Polsce jak i w Norwegii - nadal mozna to zobaczyc - wystarczy
                        spojrzec na metke :)
                        Podobnie jest z cena sprzetu elektronicznego i AGD...
                        Owszem, na co dzien nie kupuje swetrow i telewizorow...kupuje chleb, mleko,
                        wedline, ser....i wiem ile ten koszyczek zakupow mnie kosztuje - stanowczo za
                        duzo w porownaniu do tego co zarabiam. I tak robi kazdy, czy to w Polsce czy w
                        Szwecji - dopasowuje swoje potrzeby do swoich mozliwosci, tyle, ze te mozliwosci
                        w Skandynawii sa wieksze, nawet dla bardzo skromnie uposazonych (w porownaniu
                        najnizej wynagradzanymi w Polsce).

                        Dlatego osmielam sie pisac, ze zycie w Szwecji czy Norwegii, Francji, Niemczech
                        jest tansze niz w Polsce...

                        Pozdrawiam

                        p.s. a samolotem w Alpy francuskie z Polski - najtaniej przez Kopenhage!!!
Pełna wersja