fantastisk
30.05.06, 20:48
Zastanawiam sie czasem czy Norwegia jest taka bezpieczna jak to sie czasem
mowi. Tu gdzie mieszkam (Rogaland) mozna znalezc miejsca gdzie wydaje sie byc
bezpiecznie, ale tez takie gdzie wydaje sie byc mniej bezpiecznie. Np Sandnes
jest miastem gdzie zyje calkiem pokazna grupa narkomanow. Raz jeden chcial
gwizdnac mojej zonie sakwy z roweru. Niedawno zauwazylem, ze przystanek obok
nas ma powybijane wszystkie szyby. Takich przystankow zauwazylem potem wiecej
(chyba nie zwracalem wczesniej na nie uwagi?). Gadalem z jednym Norem i on mi
powiedzial, ze w pewnych regionach (szczegolnie gdzie istnieja skupiska
imigrantow) jest raczej niebezpiecznie. A w pewnych jest ok.
Osobiscie uwazam, ze Norwegia jest bardziej bezpieczna niz Polska. Jesli
mielibysmy mowic o jakims srednim poziomie bezpieczenstwa dla ludzi. Wynika to
przede wszystkim z dobrobytu (jak czlowiek moze kupic za 1/20 swej pensji
telefon to go kupi. Nie bedzie kradl)
A co wy myslicie? Czy waszym zdaniem Norwegia jest bezpieczna?