Kto mi to wyjasni, roznice kulturowe

23.06.06, 14:01
web3.aftenbladet.no/lokalt/article308974.ece
Turysta litweski w NO.

Po spotkaniu towarzyskim nastepnego dnia, czujac lekkie zmeczenie, podjezdza
pod najblizszy sklep aby podniec opadajace cisnienie krwi przy pomocy
browarku.
W czasie kiedy pierwsze lyki splukuja nalot z poprzedniego wieczoru, pojawia
sie przy kierowcy norweski policjant.
Zakonczenie: 7500 NOK do zaplacenia, 21 dni w zawieszeniu na 2 lata i zakaz
prowadzenie pojazdow na terenie krolestwa NO na okres roku.

Jak sie te dwie rozbiezne kultury moga zejsc??????
    • fantastisk Re: Kto mi to wyjasni, roznice kulturowe 23.06.06, 21:27
      stalmat1 napisał:

      > web3.aftenbladet.no/lokalt/article308974.ece
      > Turysta litweski w NO.
      >
      > Po spotkaniu towarzyskim nastepnego dnia, czujac lekkie zmeczenie, podjezdza
      > pod najblizszy sklep aby podniec opadajace cisnienie krwi przy pomocy
      > browarku.
      > W czasie kiedy pierwsze lyki splukuja nalot z poprzedniego wieczoru, pojawia
      > sie przy kierowcy norweski policjant.
      > Zakonczenie: 7500 NOK do zaplacenia, 21 dni w zawieszeniu na 2 lata i zakaz
      > prowadzenie pojazdow na terenie krolestwa NO na okres roku.
      >
      > Jak sie te dwie rozbiezne kultury moga zejsc??????


      Do tego dochodzi jeszcze jedna rzecz - prawdopodobnie policjant nie zjawil sie
      tam przypadkowo. Ogolnie ich nie widac, ale jak koles zaczal robic cos co jest
      niedozwolone to od razu zjawila sie policja.

      Co do kultur i roznic - tu chyba bardziej chodzi o to, zeby to ladnie teraz
      naswietlic. JAK MOZNA PIC PIWO, GDY JEST SIE KIEROWCA. Kiedys pojechalem z moim
      szefem w gory do jego hytty. Ledwo zesmy przyjechali (gleboko w dzikich gorach)
      koles zaczal zlopac piwo. Nastepnie, pojechalismy kilka kilometrow z powrotem,
      na ryby. Jak wiec widac, oni to tez rozumieja. Tyle, ze daleko w gorach.
      • legal.alien Re: Kto mi to wyjasni, roznice kulturowe 23.06.06, 21:54
        Tylko gdyby w Polsce istnialo takie prawo i bylo egzekwowane to ile mniej byloby
        ofiar na drogach.
        Ten gosc wypil duza ponad litrowa flaszke piwa i to w publicznum miejscu, dla
        idiotow nie mam wspolczucia.
        A nie rozumiem co to ma wspolnego z roznicami kulturowymi?
Pełna wersja