Dodaj do ulubionych

Na ryby na Alandy, ale gdzie spac w Szwecji?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.08, 13:18
Witam,
od 21 czerwca wybieramy sie we dwie rodziny na wyspy Alandzkie.
Mezczyzni beda lapac rybki, a my bedziemy je jesc! Bedziemy
podrozowac promem: Gdynia – Karlskrone, dalej do Stockholmu, nocleg
w miescie lub w okolicach promu, zeby rano 22 czerwca zlapac o 7:45
prom to Marienhammina. Czy ktos moze doradzic B&B, hostel lub
pensjonat? Nocleg potrzebny jest w sumie dla 10 osob.
Co przy okazji zwiedzic wieczorem we Stockholmie?
Bede bardzo wdzieczna. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
        • pia.ed Re: Na ryby na Alandy, ale gdzie spac w Szwecji? 21.04.08, 11:18
          www.hotellformule1.se/info.asp?id=6
          Skoro jest Was 10 osob, to pasuje Wam raczej hotel Formule1,
          ktory jest polozony w Hägersten.
          W jednym pokoju moze - wg informacji - spac dwoje doroslych
          i dziecko, cena 390 kr/pokoj. Sniadanie 40 kr.


          www.directferries.se/stockholm.htm
          Tutaj masz dojazdy do portu metrem, autobusem i taksowka.

          www.google.se/search?hl=sv&q=B%26B+stockholm&btnG=Google-s%C3%B6kning&meta=lr%3Dlang_sv

          Jesli link sie nie otworzy, wejdz na google.se i wpisz B&B Stockholm
          tak wlasnie zrobilam.
          Na szostej pozycji jest mapka B%B.




    • renata-1 czy macie już wykupiony prom? 21.04.08, 23:47
      Byłam na Alandach w ubiegłym roku. Płynęliśmy z Gdańska do Sztokholmu, a potem z
      Grisslehamn do Eckero. Tak było najkorzystniej.Ale odpowiedz na pytanie, bo jak
      macie już bilety, to nie będę się rozpisywać.
      • Gość: Justa Re: czy macie już wykupiony prom? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 17:49
        Witam,
        dziekuje za notke.
        Bilety jeszcze nie wykupione, ale planuje to zrobic lada dzien.
        Chcemy plynac za dnia na trasie: Gdynia-Karlskrone, korzystajac z
        przewoznika: Stena Line. Cena ok 634 PLN w dwie strony od samochodu
        plus max 5 osob.
        Patrzylam troche na polaczenia na Alandy przez Stockholm-Marienhan,
        przewoznik Vicking Line. Ale jezeli mozesz cos podpowiedziec to
        chetnie wyslucham!
        czekam na wiesci
        • iwonka55h Re: czy macie już wykupiony prom? 23.04.08, 18:28
          witaj!
          zanim Renatka Ci odpowie możesz obejrzeć relacje z jej pobytu:
          fotoforum.gazeta.pl/72,2,985,69052214,69052214,0,2.html?v=2
          jak chłopaki będą łowić rybki to możecie pozwiedzać wyspy, bo są
          bardzo ładne.
          pozdrawiam
        • renata-1 garść informacji 23.04.08, 21:09
          Na Alandach byłam w sierpniu. Korzystałam z usług Polferries (korzystałam już
          kilka razy i jestem zadowolona). Prom z Gdańska wypływał o 20:00. Płynie 18
          godzin, do Nynashamn (niedaleko Sztokholmu)przybija następnego dnia ok. 12:00.
          Rozwiązuje to problem noclegu. Za prom płaciliśmy 950 zł w obie strony (samochód
          + 5 osób), za kabiny płaciliśmy dodatkowo, ale nie pamiętam ile. Prom
          rezerwowałam już w marcu i dlatego mieliśmy zniżki.Nie wiem jakie są ceny w tym
          roku.Czasu już Ci nie zostało nie tak dużo, trudno będzie wyczaić jakąś
          promocję.Jest to drożej niż w Stena Line, ale po pierwsze oszczędzisz na
          benzynie i noclegu, a po drugie upewnij się dokładnie, co oferuje Stena Line.
          Jak napisałam, prom rezerwowałam z półrocznym wyprzedzeniem i wtedy jeszcze nie
          byłam pewna dokładnej daty powrotu ani tego czyim samochodem pojedziemy. W
          Polferriesie nie było problemów ze zmianą daty (pod warunkiem, ze byłyby miejsca
          na promie), natomiast w Stena Line za zmianę terminu chcieli dodatkowych opłat,
          o ile pamiętam to chcieli także numery rejestracyjne samochodu i przy zmianie
          też byłyby dodatkowe opłaty.I jeszcze były jakieś problemy, już nie pamiętam
          dokładnie, ale chyba powiedzieli, że oferta może się zmienić np. godzina
          wypłynięcia. Dla mnie to wszystko było niezbyt pewne i zdecydowałam się na
          Polferries.
          Prom do Nynashamn przypływa w południe. Prom z Grisslehamn na Aladny wypływał o
          18:00, następny o 20:00. Przejazd z Nynashamn do Grisslehamn to ok. 4 godz.Przez
          Sztokholm jedzie się tunelami, wszytko jest bardzo dobrze oznakowane, trudno
          zabłądzić. Z Grisslehamn na Alandy korzystaliśmy z Eckero Linjen. Na Alandach
          prom przypływa do Eckero, a nie Mariehamn. Rejs trwa 2 godziny. Płaciliśmy w
          sezonie 12 euro w jedna stronę (za samochód i osoby), z powrotem było już po
          sezonie i płaciliśmy 10 euro. Jest to najkrótszy odcinek i najtańszy.(Promy ze
          Sztokholmu pływają do Finlandii i tylko zawijają do Mariehamn i chyba są
          droższe.) W sezonie promy pływają częściej, musiałabyś sprawdzić, kiedy zaczyna
          sie sezon, a najlepiej sprawdzić godziny na stronach Eckero Linjen.
          Ale się rozpisałam. aha, jeżeli chcesz informacje o Alandach polecam strony w
          internecie Pana Henryka Gwardaka (wystarczy w google wpisać gwardak, powinny sie
          wyświetlić).
          Czy możesz napisać gdzie macie ten przecudny nocleg i z ciekawości zapytam o
          cenę domku.
          Jeżeli jeszcze chcesz coś wiedzieć, to pytaj.
          Pozdrawiam, Renata
          • Gość: Justa Re: garść informacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 12:17
            Czesc Rania, czesc Iwonka,

            wielkie dzieki za fotoreportarz jak rowniez podpowiedzi.
            Mysle, ze pozostane przy Stena Line, bo jak na razie wychodzi
            najtaniej, ok 634 PLN w obie strony.

            Mam pytanie promu do Eckero.
            Jak go bookowalas. Bylam na stronie
            www.eckerolinjen.se/sv/Default.aspx
            i niestety nie widze przejscia na strone anglo jezyczna. A moj
            szwedzki to tak jakby go nie bylo (potrafie powiedziec tylko, ze CIE
            KOCHAM : )
            Bede wdzieczna za podpowiedz
            Namiar na domek juz podawalam, ale here it goes:
            www.visitaland.com/en/danostrandvillor
            Cena wynegocjowana to 900 EURO za tydzien od 10 osob. Chyba w
            porzadku?
            pa pa
            • iwonka55h Re: garść informacji 24.04.08, 21:18
              witaj Justo!
              Sam prom jest tańszy, ale do Karlskrony, dolicz do tego paliwo w 2
              strony i nocleg w Sztokholmie. W rejsie bezpośrednim do Sztokholmu
              jednak wyśpisz się na promie.
              pozdrawiam
            • renata-1 Re: garść informacji cd. 24.04.08, 21:44
              Bilety do Eckero kupiliśmy na promie, bez wcześniejszej rezerwacji. Nie było
              żadnych problemów. Przejrzyj też strony Gwardaka, tam także są informacje o
              rejsach i linki.
              My za domek 4-osobowy płaciliśmy 810 zł za tydzień. Mam nadzieję, że w cenie
              domku macie także jakąś łódkę do dyspozycji i to co jest potrzebne do łowienia
              ryb (my nie łowiliśmy, tylko zwiedzaliśmy)
              Gdybyś wybierała się do Skandynawii w przyszłości proponuję zapoznać się przed
              wyjazdem z ofertą Polferriesu. Mają bardzo bogatą ofertę domków - o różnym
              standardzie i w różnej cenie, a te najtańsze mają bardzo przyzwoite warunki.(mam
              katalog z domkami - prawie 200 stron - jest w czym wybierać)
              Co do noclegu w Sztokholmie zajrzyj na strony Hostelsclub (niestety jeszcze sie
              nie nauczyłam robić linków). Mają pokoje tzw. prywatne (np. w Berlinie ceny są
              ok. 15 euro od osoby), mają także pokoje wieloosobowe (a Was jest 10)- w
              Berlinie te miejsca są za 8-10 euro od osoby.Myślę, że w Sztokholmie ceny mogą
              być mniej więcej na tym samym poziomie. Musisz sprawdzić.Przejrzyj też campingi,
              mają jakieś domki,przyczepy campingowe i kabiny (choć nie wiem co te kabiny
              dokładnie oznaczają).
              Z ciekawości pytałam, gdzie Wy będziecie nocować (w jakiej części Alandów).
              Pozdrawiam, Renata
              • renata-1 ps 24.04.08, 21:53
                mam nadzieję, że po powrocie przyłączysz się do Fotoforum skandynawskiego ze
                swoimi zdjęciami.
                Renata
                • pia.ed Hostele w Sztokholmie 24.04.08, 23:51
                  Na stronie www.hostelsclub.com nie ma Sztokholmu.

                  Oczywiscie sa hostele w Stokholmie, ale najtansze miejsce na sali
                  wieloosobowej kosztuje nie 8 euro, tylko co najmniej podwojnie,
                  ca 200 kr.
                    • pia.ed Re: Hostele w Sztokholmie 25.04.08, 11:46
                      Moj syn byl kilka razy w Sztokholmie jezdzac tam na kocerty,
                      ostatni raz jakies 2 lata temu.
                      Zawsze zatrzymuje sie w hostelu w centrum.

                      O tym motelu dowiedzialam sie dopiero pare dni temu,
                      i to naprawde swietna mozliwosc dla rodziny z dziecmi ...
                      bo jak jest dwoje malutkich dzieci, to chyba tez nic nie powiedza.

                      Motel dla dwoch doroslych osob tez sie oplaci, bo w cene wchodza
                      reczniki i bielizna poscielowa,
                      a w niektorych hostelach trzeba wypozyczyc (za oplata)
                      dwa przescieradla papierowe, albo miec bielizne poscielowa ze soba!
                    • skagerak Re: Hostele w Sztokholmie 25.04.08, 13:35
                      " ........ale rzeczywiście oferta bardzo uboga a ceny z księżyca."

                      bede niegrzeczny, jesli ktos wybiera sie do bogatego i drogiego
                      kraju nie powinien oczekiwac cen ze swojego biednego kraju

                      mam dosc czytanie o "cenach z ksiezyca", nie ma cen z ksiezyca, sa
                      pelniejsze i pustawe portfele, ot co !!!

                      • Gość: Justa Re: Hostele w Sztokholmie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 17:01
                        Witam,

                        widze, ze mam wielu 'supporterow'. Wielkie dzieki.
                        Co do cen, to ja liczylam na cos za ok 40-70 EURO, za pokoj dwu
                        osobowy.
                        Szukam takich rozwiazan, ale nie musze az tak oszczedzac. Skagerak
                        ma racje - moze my Polacy powinnismy przestac narzekac zawsze na
                        ceny. Jestesmy przeciez w Europie ... Chociaz z drugiej strony, poto
                        sie czlowiek tutaj loguje, zeby dowiedziec sie czegos nowego!

                        anyway, pia, o ktorym hostelu Ty piszesz w Sztockholmie?
                        Znalazlam pare tanich hoteli w Centrum:
                        - Colonial Hotel (40 EURO)
                        - City BackPackers Hostel (45 EURO)
                        - Queen's Hotel (65 EURO)

                        A moze lepiej poszukac noclegu w okolicach: Grisslehamn. I tak jak
                        pisala Renia zrobic przeprawe do Eckero. Renia, znasz tam jakis
                        hotelik?
                        pozdrawiam i zycze milego weekendu!

                        PS. Jak juz wroce to oczywiscie podziele sie informacjami. Zawsze
                        tak robie. W Finlandii jestem zakochana, od 16 roku zycia. Moja
                        przygoda zaczela sie w harcerstwie, przez pewnego finskiego
                        scauta : ) Potem nawet troche mieszkalam w Finlandii, uczylam sie
                        jezyka, nalezalam do Stowarzyszenia Przyjazni Polsko-Finskiej i na
                        wyspach bylam raz z bylym narzeczonym. Ale to bylo w 1998 roku wiec
                        tak jakby inna bajka ...
                        • renata-1 w sprawie noclegów 25.04.08, 18:27
                          to chyba niewiele Ci pomogę. Zobacz na eurocampings.pl - mają domki na
                          campigach w okolicy Norttajle (to miedzy Sztokholmem a Grisslehamn), ale ja nie
                          korzystałam. Wracając z Alandów dwie noce spędziliśmy w Sztokholmie. Korzystałam
                          z BendB, ale nie byliśmy zbytnio zadowoleni (właściciel willi miał dwa domki w
                          ogródku i je wynajmował, ale nie polecam, zwłaszcza przy 10 osobach. Zresztą już
                          wszystkie maile wyrzuciłam i nie mam namiarów.
                          Wciąż nie wiem, gdzie będziesz na tych Alandach. Jak nie chcesz napisać, to
                          napisz, że nie chcesz, dam Ci spokój.
                      • renata-1 do Skageraka 25.04.08, 18:06
                        co do zawartości portfeli masz całkowitą rację, natomiast w tym bogatym i drogim
                        kraju znalazłam tańsze noclegi niż w naszym biednym kraju -25-30 zł za nocleg
                        to chyba nie jest drogo. Niestety, jak widać, nie dotyczy to Sztokholmu. Dużo
                        chyba też zależy od tego, jakie kto ma wymagania. Ja mam raczej pustawy portfel,
                        więc całkowicie zadowalam się campingami, a pieniądze wolę wydawać na inne
                        atrakcje.
                          • Gość: Justa Re: jeszcze raz do Skageraka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 18:46
                            Witam ponownie,
                            Berlin generalnie jest bardzo tanim miastem. Mieszkalam przez dwa
                            lata i wiem z doswiadczenia, ze czasami nie warto gotowac bo
                            jedzenie na miescie jest tanie. Nawet byl powiedziala SUPER Tanie w
                            porownaniu z innymi miastami. Szczegolnie jezel mieszka sie we
                            wschodnim Berlinie - mieszkalam w Prenzlauer Berg. Na Kollwitz Plz
                            10 minut spacerkiem a kuchnie calego swiata. Polecam Berlin!
                              • skagerak Re: Kwatery na Alandach 25.04.08, 19:08
                                co prawda juz pisalem ale powtorze:
                                nie ma zlej pogody, jest nieodpowiednie ubranie
                                mysle, ze sie rozumiemy,
                                kazdy ma swoje priorytety, ma do tego pelne prawo i ja to repektuje

                                pytania powinny brzmiec "czy znacie mily hotel za rozsadna cene" np.
                                dla mnie to od 100 euro, dla innego za 8 euro i wszystko jest OK

                                apropos Berlina i Niemiec, ufajac statystykom, BNP na glowe
                                mieszkanca jest tam dosc daleko za Skandynawia co przeklada sie na
                                codzienne ceny
                                • pia.ed Hostele/domy turysty w Sztokholmie 25.04.08, 20:00
                                  www.vandrarhemstockholm.se/city/afchapman.html
                                  www.vandrarhemstockholm.se/city/gustafafklint.html
                                  www.vandrarhemstockholm.se/city/fridhemsplan.html
                                  Tu jest kilka linkow do hosteli, gdzie mozna spedzic noc
                                  w duzej sali ogolnej za cene ponizej 200 kr.

                                  Po otworzeniu stronki: po prawej stronie sa jeszcze inne hostele
                                  i domy turysty, wystarczy kliknac w ich nazwe!

                                • pia.ed Berlin 25.04.08, 20:04
                                  skagerak napisała:
                                  >
                                  > "apropos Berlina i Niemiec, ufajac statystykom, BNP na glowe
                                  > mieszkanca jest tam dosc daleko za Skandynawia co przeklada sie na
                                  > codzienne ceny"

                                  Czy to znaczy, ze w Niemczech jest tanio???
                                  Bo znajoma tam mieszkajaca twierdzi, ze nie starcza im do
                                  pierwszego, chociaz oboje z mezem pracuja (ona na pol etetu)
                                  i maja jedno duze juz dziecko.
                                  • skagerak Re: Berlin 26.04.08, 09:31
                                    wszystko jest relatywne ale jesli jadaja obiady w Adlonie czy na Ku-
                                    dam u Karpinskiego to rozumiem, ze nie starcza im do pierwszego
                                    • pia.ed Niemcy .. 26.04.08, 09:52
                                      Znajoma mieszka w duzym miescie blisko granicy francuskiej
                                      i ostatni raz byla w restauracji kiedy mieszkala w Polsce
                                      bo wtedy ja bylo stac :)
                                      Gotuje wylacznie w domu, na urlopy jezdzi do Polski do tesciow.
                                      Podobno tam gdzie mieszka nie ma zadnych tanich sklepow ...
                                      wiec produkty kupuje bardzo drogo. Przysyla mi ich ceny i
                                      rzeczywiscie sa drozsze niz te niemieckie produkty ja kupuje w
                                      Szwecji!
                                      Nie radz jej powrotu do Polski bo w Niemczech mieszka ponad polowe
                                      swego zycia, a syn zostalby w Niemczech gdyby rodzice wyjechali ...
                                      • skagerak Re: Niemcy .. 26.04.08, 10:49
                                        nie, nie bede jej radzil powrotu do Polski, chociaz to moze byc
                                        alternatywa
                                        w Niemczech jest taniej niz w Danii a o ile sie orjentuje z
                                        opowiadan rodziny, w Szwecji jest drozej niz w Danii (zywnosc),
                                        teraz sprawa zarobkow
                                        Dunczycy wiecej zarabiaja niz Szwedzi i Niemcy, wiec ta roznica
                                        cenowa pewnie sie wyrownuje (zywnosc) ale Szwedzi czy Niemcy mniej
                                        placa za mieszkanie, dom i wogole czynsze, za samochody co moze
                                        wyjsc na korzysc Szwedow i Niemcow w ogolnym rozrachunku,
                                        pozostaje wiec sprawa ile wogole sie zarabia na tubylcze stosunki,
                                        jesli malo to wszystko bedzie drogie,
                                        jesli twoi znajomi mieszkaja gdzies w zaglebiu Saary to tam moze byc
                                        faktycznie nie wesolo, spore bezrobocie a jesli jeszcze siedza na
                                        socjalu to juz calkiem kiepsko
                                        kilka lat temu, bedac w Italii w kwietniu, spotkalem w restauracji
                                        Niemcow wlasnie z tego regionu (przemili ludzie) i tak sobie
                                        pogadalismy o tym i owym,
                                        byli na wycieczce objazdowej, stosunkowo tanio ale stwierdzili, ze
                                        ich na takie indiwidualne wypady jak nasz, ot tak poprosu nie jest
                                        stac, kiedy my jedlismy normalny obiad-kolacje z kilku dan z winem
                                        oni musieli zadowolic sie pizza z piwem bo dania z karty byly dla
                                        nich za drogie,
                                        wiec pewnie znajoma ma racje, sa i inne "niemieckie kurioza"
                                        np. w Hamburgu mieszka najwiecej niemieckich milionerow, ktorzy
                                        raczej nie maja takich problemow
                                        • pia.ed Re: Niemcy .. 26.04.08, 16:25
                                          Z tym powrotem do Polski zartowalam, bo kiedy ktos narzeka
                                          np. na Szwedow, Niemcow czy Holendrow,
                                          to zawsze ktos inny sie zapyta: "Dlaczego nie wracasz,
                                          skoro Ci tu zle?"

                                          No i ma racje ... Bo jesli ktos czuje sie w jakims kraju zle
                                          psychicznie, to zadne pieniadze tego nie zrekompensuja.

                                          To porzadna rodzina, z przecietna chyba pensja, i mieszka daleko
                                          na poludniu,
                                          ale tam podobno z praca tez nie tak latwo ... wiec o zmianie na
                                          lepsza nie ma mowy.

                                          Dziekuje za odpowiedz, dowiedzialam sie z niej duzo, i moja
                                          ciekawosc zostala calkowicie zaspokojona!
                                          Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka