Dodaj do ulubionych

Na Bornholmie. Cykelvej znaczy raj

18.06.09, 17:34
byłem wielokrotnie. potwierdzam. dla rowerowiczów i naturystów prawdziwy raj!
niestety, z uwagi na pogodę, tylko przez dwa miesiące...
osobom ceniącym sobie wygodę polecam ofertę polferries
naprawdę tanio można pojechać autem
i mieszkać w przyzwoitych warunkach.
Obserwuj wątek
    • Gość: battle dust A ja polecam popłynąć na Borholm żaglówką IP: *.adsl.inetia.pl 18.06.09, 22:38
      Super sprawa. A i sama wyspa jest po prostu piękna. Chyba pierwszy raz widziałem
      w życiu widziałem jak ktoś się kąpał w porcie (woda była tak czysto że dno widać
      było doskonale - nie to co w porcie na Helu gdzie jak koledze okulary wpadły do
      wody to trzeba było nurka ściągać bo nie widziało się totalnie nic). Jak się
      jest własnym jachtem to polecam jeszcze wyspę Christianso też cudo
    • chateau Re: Na Bornholmie. Cykelvej znaczy raj 19.06.09, 01:30
      E tam dwa miesiące. W połowie września też jest fajnie i nie ma już tłumów.
      Małe różnice temperatur między dniem i nocą, więc nocleg w namiocie to żaden
      survival.
      Jedyny problem - z końcem sezonu nie ma opcji, żeby w miarę tanio dostać się
      bezpośrednio z Polski. A szkoda, bo nie ma przymusu brać samochodu na wyspę.
      Jeśli ktoś liczy się z kasą to polecam dojazd do Sassnitz i stamtąd prom do
      Ronne. Na Bornholmie jest 6 prywatnych pól namiotowych, w zeszłym roku
      kosztowało to 20 koron za dobę. Warunki spartańskie, korzystanie z normalnej
      łazienki ekstra płatne, ale bez zdzierstwa.
      Uważać na kleszcze, zwłaszcza w rejonie Almindingen.

      galeria.ncafe.pl/bornholm/
      • drzejms-buond Re: Na Bornholmie. Cykelvej znaczy raj 19.06.09, 10:36
        najtaniej jest "u rolników"
        my na to mówiliśmy LEJERPALCE.
        warunki są na każdym polu inne (odwiedziłem wszystkie)
        najfajniejsze chyba obok Ronne
        tu macie wszystko ładnie opisane.
        te miejsca są przygotowane raczej z myślą o rowerowiczach
        ale jak ktoś autem przyjedzie, to GOSPODARZE sie nie obrażą
        (bardziej obrażają sie rowerowicze?)

        www.bornholm.modos.pl/tanie-pola-namiotowe.html
        campingi, jak na polskie warunki finansowe za drogie. to już lepiej domek
        wynajać- cena podobna!

        co do "dwóch miesiecy" miałem na mysli oczywiście lipiec-sierpień.
        tu sezon kończy się 15 sierpnia. oficjalnie zaczyna w noc Św.Jana.
        byłem też wiosną i jesienią jadąc przez Sassnitz
        -wiecznie leje a na plażach leżą śmierdzące algi!!! chociaż rzeczywiscie tanio i
        da sie wytrzymać pod namiotem...tylko...po co? poza sezonem ceny domków do
        wynajęcia bardzo spadają.

        Mam prośbę do szanownych Polaków.
        Zacząłem tam jeździć gdy jeszcze Bornholm nie był tak popularny
        i widzę jak pod naszym WPŁYWEM/NAPŁYWEM ta wyspa sie zmienia.
        Jesteśmy głośni, cwaniakujemy, niekiedy nawet kradniemy.
        Mieszkańcy są cisi,spokojni, jak mają coś do sprzedania to wystawiają przed dom
        i nie pilnują, pozostawiajac skrzyneczkę na pieniadze.
        a Polak od razu kombinuje jak tu podwędzic, oszukać,nie zapłacić?
        Pojawiły się parę lat temu łańcuchy przy skrzynkach,
        rowery zaczęto zapinać na kłódki.
        Tego wcześniej nie było!!!
        uwaga!
        1.nie istnieje tam też pojęcie "dzierżawy" czyli zrywania owoców
        dziko rosnących- tam nie ma owoców dziko rosnacych. tam wszystko jest czyjeś!!!
        2. nie ma wyznaczonych plaż naturystycznych- z założenia, można się kąpać nago
        WSZĘDZIE
        3.Polacy w sklepach upodobali sobie słowo UDSALG (przecena)
        i słusznie.
        ;-]
        4. nie mają ciastkarni.same cukierkofabryczki!ciasto jedynie w supermarketach i
        to jeszcze "mocno pędzone".
        w kawiarni ciasto dostać mozna ale jest w cenie obiadu!
        5. na promie zaopatrzyć sie w kawę Gevalię! koniecznie!
        jak kto lubi rozpuszczalną...
        6. dzieciaki można puszczać samopas. nie ma prawa nic im się stać!
        cała wyspa to jeden wielki plac zabaw.

      • Gość: YaBol Re: Na Bornholmie. Cykelvej znaczy raj IP: *.as.kn.pl 19.06.09, 14:07
        chateau napisał:

        > E tam dwa miesiące. W połowie września też jest fajnie i nie ma
        > już tłumów. Małe różnice temperatur między dniem i nocą,

        Na pogodę trzeba uważać. Byłem tam w ostatnim tyogdniu sierpnia i
        pogoda była w kratkę. Dosyć chłodno i deszczowo niestety. Tak więc
        zalecam ostrożność. To nie jest Chorwacja. Dodam jeszcze, że w tym
        czasie nawożono pola naturalnym nawozem, czyli obornikiem co
        znacznie
        wpływało na atmosferę, tak więc jak ktoś nie lubi "wiejskich"
        zapachów
        to odradzam wizytę w tym terminie ;) Ceny w sklepach wysokie.
        Zaopatrując się na miejscu można zapomnieć o rozsądnych cenowo
        waacjach. Tu wychodzi dodatkowa zaleta jazdy damochodem - można
        zabrać
        ze sobą prowiant i dodatkowo rowery. Jeżeli chodzi o mije wrażnia -
        było ładnie, przyjemnie, ale uważam, że tydzień to maksymalny czas
        na
        zwiedzenie tej niewielkiej wyspy rowerem. Sielnakowy nastrój - na
        początku zapinaliśmy rowery, przyzwyczajeni do rodzimych warunków.
        Po
        pewnym czasie nawet nam się nie chciało tego robić - bez problemu je
        zostawialiśmy luzem i szliśmy zwiedzać odchodząc nawet na kilaset
        metrów. Nikt nam ich nie rąbnął ;) Polecam to miejsce dla
        rowerzystów -
        mnóstwo ścieżek, raj dla cyklistów. Jeżeli natomiast ktoś oczekuje
        super słonecznej pogody, to polecam raczej wybrać się na południe -
        np.
        do Chorwacji. Co prawda plaże kamieniste, ale bez glonów, woda
        znacznie
        bardziej czysta i pogoda niemalże gwarantowana. Na Bornholmie nieco
        lepiej niż w Polsce, klimat łagodniejszy bo na morzu, ale cudów nie
        ma
        co oczekiwać.W końcu to jeszcze bardziej na północ niż nasze
        wybrzeże
        ;)

        PS. Ceny przeprawy można znaleźć na stronie firmy:
        polferries.pl/
    • odzim22 Na Bornholmie. Cykelvej znaczy raj 19.06.09, 11:21
      Super miejsce, jeżdżę tam od lat. Szkoda tylko że właśnie za sprawą
      takich artykułów zaczyna się stawać coraz bardziej popularne i
      niedługo zmieni się w drugie Władysławowo ze swoimi tłumami
      i "atrakcjami turystycznymi". Ja i mi podobni będziemy musieli
      poszukać azylu gdzie indziej :((
    • ludwigvanbeethoven Na Bornholmie. 19.06.09, 20:18
      Polecam strone Dansk-Sommerhusferie.dk Tu najlepiej widac
      ceny w koronach,a nie zadnych tam euro.Bornholm piekny,warto
      zobaczyc skaly nad brzegiem morza w ktorych mieszka maskotka
      Bornholmu,trold Krølle-Bølle,zjesc oryginalnego sledzia,polazic po
      kosciolach pieknie wygladajacych i nie przemalowanych jak w
      Polsce,zobaczyc produkcje szkla w Rønne...i wogole przezyc Bornholm
      z "grzbietu"rowerowego:)
    • arvena64 Zdejmijcie to z glownej strony! 21.06.09, 17:26
      Błagam!
      Niech autor napisze lepiej, ze jest tam drogo, ze tylko dla ludzi na poziomie,
      ze nie wolno tam smiecic, upijac sie na plazy, sikac po krzakach, krasc,
      glosno sie wydzierac, schodzic z wytyczonych szlakow, jezdzic szybciej niz
      80tka, wyprzedzac na trzeciego, niszczyc przyrody...
      Ja chce tam jeszcze wrocic i moc nie wstydzic sie tego, ze jestem Polka.
      Pozwolcie Bornholmowi trwac dalej...
    • Gość: Zgaga Na Bornholmie. Cykelvej znaczy raj IP: *.e-wro.net.pl 22.06.09, 00:20
      Po przeczytaniu artykułu mam wrażenie że tylko z dziećmi warto się tam wybrać. A co dla dorosłych bezdzietnych ? albo dla podróżujących ze zwierzakiem ? Myślę , że pisząc artykuł warto pamietać, że jak dotąd nie ma u nas w kraju nakazu posiadania dzieci i bezdzietne rodziny też istnieją i podróżują. Że nie wspomnę np. o co raz liczniejszej rzeszy podróżujących psiarzy.
    • jo-wr Nie zawsze i nie dla wszystkich raj. 08.07.09, 18:47
      Oto co przydarzyło się dzisiaj w nocy moim przyjaciołom.

      Kemping na wyspie Bornholm w Ronne.
      RELACJA POSZKODOWANEJ:
      Zatrzymaliśmy się na kempingu na jedną noc. Przyjechaliśmy późno, cały dzień
      jechaliśmy na rowerach. Daliśmy radę tylko zjeść i rozstawić namiot. Nie
      rozmawialiśmy z nikim, nie nawiązywaliśmy żadnych kontaktów.
      Najpierw, około północy, ktoś krążył na motorach wokół namiotów. Około
      trzeciej w nocy obudziły nas odgłosy „drapania” w tropik. M. otworzył namiot i
      zobaczył przywiązaną linę, w tym samym momencie usłyszeliśmy zza płotu dźwięk
      ruszającego samochodu i pisk opon. Lina gwałtownie ruszyła. M. nie zdołał się
      wyplątać, ma poprzecinane ręce. Namiot z nami w środku został wyrwany z
      zapięć. Na szczęście zdołaliśmy się uwolnić. Gdyby M. nie wydobył nóg z pętli,
      mógłby już nie żyć. Kilka minut po zajściu, znowu zaczął krążyć wokół nas
      motocykl, z którego byliśmy obserwowani. Wezwana Policja znalazła liny i ślady
      samochodów. Powiedzieli, że nic nie są w stanie zrobić. Ani Policja, ani
      zarządzający kempingiem nie udzielili pomocy medycznej, ani żadnej innej.
      Zostaliśmy w środku nocy przerażeni, bez pomocy, bez namiotu.
      Tylko recepcjonistka wiedziała o tym, że jesteśmy z Polski. Na wypasionym
      kempingu, pełnym bogatych Niemieckich przyczep, został wybrany nasz mały
      namiocik. To była dokładnie zaplanowana napaść, mająca na celu tylko i
      wyłącznie skrzywdzenie nas. Nie był to w żadnym wypadku napad rabunkowy,
      ponieważ nie zostały skradzione rowery, stojące bez zabezpieczeń obok namiotu.
      Policja nie zrobiła zdjęć, ani nawet notatki.. Policja poinformowała nas
      tylko, że tak, Polacy są w zasadzie niezbyt lubiani na wyspie, bo to na ogół
      złodzieje. Ambasada sprawę zignorowała.
    • Gość: ania zakaz osiedlania??? IP: *.chello.pl 15.07.09, 02:10
      mieszka 100 ludzi a jest zakaz osiedlania? dobre sobie. warto przeczytać, co sie
      napisalo przed umieszczeniem w necie.

      ja z kolei o zamieszkaniu na wyspie znalazlam cos takiego:

      "Jeśli chcielibyście dołączyć do tej niewielkiej społeczności (a wielu z
      przybyłych tu osób chciałoby), to muszę was zmartwić, że to nie takie proste.
      Nie można się tutaj osiedlić tymczasowo, bo nie dostaniecie na to pozwolenia.
      Rząd duński, który jest właścicielem wszystkich budynków, nie pozwoli wam też na
      wybudowanie tu swej daczy :-P Aby tu zamieszkać najpierw musicie znaleźć pracę w
      Danii, a potem ubiegać się o przydział na jeden z malutkich domków. Ci którym
      się to udało twierdzą, że warto :-)"
      • Gość: guido_contini Re: zakaz osiedlania??? IP: *.cust.tele2.se 23.07.10, 07:40
        [i]Gość portalu: ania napisał(a):

        mieszka 100 ludzi a jest zakaz osiedlania? dobre sobie. warto
        przeczytać, co sie napisalo przed umieszczeniem w necie.

        ja z kolei o zamieszkaniu na wyspie znalazlam cos takiego:

        "Jeśli chcielibyście dołączyć do tej niewielkiej społeczności (a
        wielu z przybyłych tu osób chciałoby), to muszę was zmartwić, że to
        nie takie proste.
        Nie można się tutaj osiedlić tymczasowo, bo nie dostaniecie na to
        pozwolenia.
        Rząd duński, który jest właścicielem wszystkich budynków, nie
        pozwoli wam też na wybudowanie tu swej daczy :-P Aby tu zamieszkać
        najpierw musicie znaleźć pracę w Danii, a potem ubiegać się o
        przydział na jeden z malutkich domków. Ci którym się to udało
        twierdzą, że warto :-)"
        [/i]
        Mnostwo niescislych i nieprawdziwych informacji.

        Dzisiaj Bornholm ma okolo 43.000 mieszkancow.
        Dunskie panstwo nie jest wlascicielem nieruchomosci i nie przydziela
        zadnych domkow. Warunkiem zamieszkania na Bornholmie jest stale tam
        zameldowanie, a wiec nie mozna miec tam tylko letniej rezydencji, a
        w pozostalym okresie mieszkac (byc zameldowanym) gdziekolwiek
        indziej.
        • pia.ed Re: zakaz osiedlania??? 23.07.10, 10:12

          guido_contini, nareszcie sie znalazles :) tylko dobrze byloby
          abys czesciej tu wchodzil, i osobiscie informowal ...
          a nie tylko poprawial ...

          Co do mojej wczorajszej wycieczki na Bornholm
          (promem/katamaranem Ystad- Rönne)
          to stwierdzilam ze ulice byly zapchane turystami, ale
          najwiecej bylo Dunczykow, pewnie dlatego,
          ze jest swietne polaczenie autobusem Kopenhaga-Ystad.

          Poniewaz z poczatku troche bladzilam, wiec mialam okazje obejrzec
          tez niektore boczne uliczki w centrum, czasem slepe uliczki,
          gdzie w trawie psie kupy, i to olbrzymie(!) nie byly rzadkim
          zjawiskiem... co przy takiej ilosci turystow z psmi
          wcale nie dziwi ... Natomiast dalej, tam gdzie stoja male kolorowe
          domki a potem wieksze wille, porzadek byl wzorowy.
    • pancygaro jedenasty powód 15.07.09, 10:57
      jedenasty powód, dla którego warto:
      tam są agresywni i rasistowscy chuligani z fantazją:
      www.radiozet.pl/news/news.aspx?newsid=13015
      --
      www.pancygaro.fotolog.pl
      • pia.ed Re: Na Bornholmie ... 22.07.10, 23:10

        Gość portalu: Piotrek napisał(a):
        > Duńczycy to ZŁODZIEJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        >450zł za samo sprzątanie?!?! - bandyctwo!!!



        Przeliczajac korony na zlotowki DZIELISZ 100 kr przez dwa, czyli 50,
        a dokladnie 45 zl za sprzatanie.

        A tak na marginesie: dzis bylam na Bornholmie, spedzilam w Rönne
        caly dzien. Te stare domki sa dosc podobne do starych domkow w Ystad
        czy Simmirshamn, ale te szwedzkie ogolnie sa bardziej zadbane,
        pewnie dlatego ze naleza do prywatnych osob. Czytalam tez kiedys, ze
        poniewaz Rönne jest wyspa, to domy bardzo niszczeja od soli
        morskiej ...
    • dorota.k2 Re: Na Bornholmie. Cykelvej znaczy raj 07.06.10, 15:25
      przepiękne miejsce, mam nadzieję, że uda nam się tam wybrać tego lata, na
      miejscu planujemy wypożyczyć i w ten sposób zwiedzić wyspę :)
      prawdopodobnie popłyniemy z Unity Line:
      www.unityline.pl/oferta/oferta_dla_ciebie/oferty_specjalne/rejsy_na_bornholm
      płynęłam juz z nimi do Szwecji i byłam bardzo zadowolona :)
      • albacor Re: Na Bornholmie. Cykelvej znaczy raj 21.07.10, 13:57
        Wróciliśmy właśnie z Bornholmu. Jak to wyżej ktoś napisał - bajka panie, bajka.
        Kwatera na wsi (taka ichnia agroturystyka), do morza na rowerku 6 km. Plaża
        pusta, tylko dla nas, piasek bielutki i aż "piszczący" pod stopami. Ludzie
        przemili i życzliwi, ekstra wakacje. Z cenami też bez przesady - do wytrzymania.
        Zalezy kto w jakiej knajpie chce siedzieć. Trochę Niemców, Polaków na lekarstwo
        (i dobrze) Ściezki rowerowe super, ale jeżdziliśmy raczej z nawigacją a nie
        tylko po ściezkacvh rowerowych. Nic nam nigdy nie zginęło pomimo zostawiania
        rowerów z sakwami nie zapiętych i drobiazgów przy rowerach. Super - tylko szlaki
        w rejonie Gudhjem i Allinge to górki i dołki (trochę męczące) ale świetne.
        Polecam gprąco.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka