Dodaj do ulubionych

rośliny i koty

17.01.04, 15:16
Witam wszystkichsmile
Jestem tu nowasmile, a na punkcie kotów mam kompletnego i nieuleczalnego
fioła... Mieszkają z nami szylkretowa półpersica i jej syn, z niewiadomego
ojca, taki rudo - różowo - beżowy (kolor imbiru), w delikatne paseczki,
pewnie po tatusiu. Uwielbiam je obserwować, kiedy się bawią, biją, albo po
prostu śpią, słuchać ich mruczenia... Ubóstwiam te istoty, i tylewink Myślę że
w tym nie jestem odosobnionawink
czy macie jakieś doświadczenia z kotem i walerianą? Bo rudas sie kiedyś
dobrał do moich tabletek uspokajających z walerianą właśnie, i odstawił
szaleństwo! Mruczenie, miauczenie, miauranie, ocierał się pyszczkiem o
pudełko, najpierw próbował je zjeść, a potem wleźć do środka, osłupiałam! I
potem, jak już się nawąchał, też zachowywał sie nieco dziwnie, był na zmianę
rozkojarzony i pobudzony. Kotka reagowała mniej.
Owszem, kołatało mi sie po głowie, ze koty to lubią, ale nie wiedziałam, że
to aż taksmile I tutaj pytanie: czy waleriana szkodzi kotom? Zaznaczam, że same
tabletki mu zabrałam na wszelki wypadek, ale pełna ekscytacja następuje przy
wąchaniu pustego pudełka...
I druga roślinka: kocimiętka. W Polsce tego nigdzie nie widziałam, natomiast
w czasie wakacji w Holandii nabyłam nasionka (z kotem na opakowaniu) i mam
zamiar wysiać na wiosnę. Z kolei o niej wszędzie piszą 'koci narkotyk', ale
szkodliwa chyba nie jest? Ktoś coś słyszał? Ktoś coś wie?
Pozdrawiam serdecznie
Egaheer
Obserwuj wątek
    • sandalaya Re: rośliny i koty 17.01.04, 17:00
      cześć, też jestem tu pierwszy raz smile))

      Takie zachowanie wywołuje nie tylko waleriana - ale np. gałka muszkatołowa czy
      niektóre herbatki ziołowe, nie pamiętam czy rumianek też, ale jak na szafce
      stało opakowanie takiej herbaty, moja kocica przywłaszczyła je sobie, turlała
      się z nim po całym pokoju, próbowała dobrać się do torebek, przewracała je,
      kładła, miętosiła, po prostu cuda nie z tej ziemi. Podobnie było z
      pozostawionymi przez gości papierosami mentolowymi. Znalazły się obślinione i
      wymiętoszone pod szafką.


    • l2m Re: rośliny i koty 20.01.04, 12:17
      Woń zarówno waleriany, jak i kocimiętki (nepeta) jest dla kotów po prostu
      bardzo seksowna - jest podobna do woni kocich feromonów. Jako każda substancja
      o działaniu fizjologicznym, w nadmiernych ilościach może zaszkodzić (u ludzi
      waleriana w dużych dawkach skutecznie wysadza wątrobę; myślę, że u kotów też).
      Ale narkotykiem w sensie ścisłym ani jedna, ani druga roślina nie jest.
      Inna rzecz, że kot po kontakcie z walerianą jest bardzo kłopotliwy, zatem
      lepiej takich kontaktów w miarę możliwości unikać. Ale zastosowany z umiarem
      wyciąg z waleriany lub kocimiętki może pomóc, na przykład, przyuczyć kota do
      korzystania z drapaka.

      PS Zauważyłam też podobną reakcję swej kotki na nasienie kapusty i kalafiora.
    • yanga Re: rośliny i koty 30.01.04, 19:12
      Dawno temu w kuchni rozlała się na stołek waleriana i kot aż wylizał wgłębienie
      w drewnie, chociaż nie zostało nawet śladu. A ileż przy tym było pomrukiwania,
      dopominania o jeszcze, przymilania! Ale mu nie zaszkodziło. Natomiast
      kocimiętkę od lat mamy w ogródku, w ktorym na stałe mieszkają trzy koty
      (dlatego jest to Trykotowy Ogródek). Lubią ją skubać, tarzać się czasem, ale
      nic poza tym - żadnych ekscesów. To ładna roślinka, ma delikatne lawendowe
      kwiatuszki.
    • madziurex Re: rośliny i koty 01.02.04, 21:19
      Moje dwie kotki uwielbiają krople żołądkowe(chyba właśnie z walerianą)-
      wystarczy skropić nimi chusteczke higieniczną i im dać.Mają zajęcie na dobrą
      godzinę(tarzanie się,turlanie,ślinienie itd.).A na koniec chusteczka
      zostaje...zjedzona.Smacznego! A starsza z kotek uwielbia świeżego selera.Jej
      harce z selerem na podłodze wygladają przekomicznie.Podobają jej się też
      niektóre z perfum i potrafi przez 10 min.wylizywać mojej koleżance nadgarstek
      skropiony nimi.
      Koty są fazowe,no nie?!
    • fibi111 Re: rośliny i koty 04.02.04, 10:29
      Witaj,

      Ja tez jestem wariatka n apunkcie kotówsmile) Mam 4 puchate diabełki oraz psa, z
      którym żyją w pełnej szczęśliwoścismile Ja tez miałam doświadczenie z walerianą.
      To było zbiorowe miłosne szaleństwo! Ale jak zabrałaś im tabletki to spokojnie.
      Koty mają chyzia na punkcie waleriany i nie wiem dlaczego. Ale swoja drogą
      przesmieszne przedstawienie odstawiły... np. zbiorowe tarzanie się na podłodze
      gdzie przejechałam palcem pachnącym walerianąsmile))

      Co do kociej miętki - nie wiem, bo nigdzy na swoich diabełkach nie
      wypróbowywałam. Poszukaj w internecie albo spytaj sie jakiegos weta...
    • emilla-emla Re: rośliny i koty 17.02.04, 18:33
      Też mam świra na punkcie kotów, są cudowne. Co do waleriany, to moja głupia
      siostra podała naszemu najstarszemu kotu (chociaż 5 lat, to niedużo...smile
      tabletki z walerianą. Nie dostał jakiegoś świra, ale zjadł ze smakiem tabletkę
      i dokładnie wylizał miskę. Kiedy nie chciałam mu dać następnej warczał i
      drapał. Natomiast nasz mały Figiel nie miał zupełnie ochoty na walerianę. Co do
      kocimiętki, to nigdy nie spotkałam tej rośliny, a szkoda, bo chciałabym
      zasadzić ją w ogródku (nasze podwórko wkrótce stałoby się centrum dla kocich
      dilerów .... ;-P). Nie jest szkodliwa, ale uważaj, bo można się spodziewać
      naprawdę dziwnej reakcji ze strony kota. smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka