kawka74
23.11.09, 21:11
Upasła się. Biała wygląda jak świniokrowa, mimo wszystkich moich wysiłków.
Dostaje kocichrupki, ale chętnie częstuje się chrupkami Czarnej, która lubi spożywać po troszeczku, co jakiś czas. Biała podnosi ten swój tłusty tyłek i wskakuje na szafkę, gdzie Czarna ma swoją miskę, i wyjada.
Ruszać się za bardzo nie chce, pogoni raz na jakiś czas za muchą albo za laserkiem, ale głównie przemieszcza się między kanapą, miską a kuwetą. Jest tłusta, leniwa, okropnie przylepna i przytulna.
Nie mogę pozwolić na to, żeby przytyła bardziej, a najlepiej byłoby ją odchudzić. Gdyby była jedynym kotem w domu, nie byłoby problemu, w końcu by schudła, ale jest Czarna i jej miska. Poza tym nie bardzo mam możliwość wprowadzenia obligatoryjnej gimnastyki dla grubci, bo dwa razy pobiegnie za laserkiem i już jej się nie chce, już wystarczy się pogapić, jak Czarna przebiega korytarz po raz pięćdziesiąty piąty.
Co zrobić z tą moją pyzą?