circa.about
16.12.09, 10:55
Helka jest u mnie od soboty. Na dzień dobry się rozwolniła, mimo że dostała do
jedzenia dokładnie to samo co w DT. Był to Whiskas Junior niestety, więc
niechętnie, ale jej dałam. Wieczorem - rzadkie kupy. Dałam smectę, bo
stwierdziłam, że może to stres.
Na drugi dzień było trochę lepiej - qupalki trochę bardziej stałe, ilość 5-6
na dobę. W poniedziałek bez zmian, a wczoraj wieczorem znowu na rzadko. A
dzisiaj już się przeraziłam, bo znalazłam w kuwecie rzadkiego śluzowatego
gluta z odrobiną krwi.
Helka żre niczym koń, najchętniej cały czas by sterczała przy misce. Normalnie
się bawi..
Rozmawiałam z dziewczyną z DT - podobno 4-5 qup na dobę to u Heli normalne,
poradziła dać jej samo suche, bo po tym jej zawsze przechodziło. To jej
wczoraj dałam RC Kitten - nie jest to dla niej nowość, bo w DT też to jadła i
było ok.
Macie jakieś pomysły? Chyba do weta trza?