Po wizycie w Konstancinie :)

19.12.09, 19:15
Melduję się po powrocie!

Pani Irena serdecznie dziękuje wszystkim ofiarodawcom, i ja też
dziękuję w imieniu swoim i kotków.

Ustaliłyśmy z Pauliną, że zamówimy trochę kociej karmy w Animalii,
ze wskazaniem odbioru w Azylu.

Najzabawniejszy był KOT-Skarbonka (słusznej wielkości), którego
postawiłam na dachu samochodu,aby wskazywał drogę ofiarodawcom (z
powodu mrozu siedziałam w samochodzie, więc trudno było mnie
dostrzec). Poskutkowało - już piętnaście po dwunastej do samochodu
podbiegła dziewczyna z torbą, gratulując mi świetnego pomysłu na
oznakowanie big_grin

Aczkolwiek była też inna, która zapukała do mnie w szybę, mówiąc z
troską: - Przepraszam, ale zostawiła pani kota na dachu, niech pani
nie odjeżdża! smile

Myślę, że przy następnej zbiórce też wystawimy tego kota smile Niech
stanie się naszą maskotką (Nioma, to ten kot, którego dostałam od
Was w prezencie! smile )

W Azylu jak zwykle rozgardiasz i zamieszanie, były wetki i kilka
osób adoptujących. Są maluchy! sad Są też dwa święte kotki -
urodzone u Franciszkanów smile (To już nie mogli braciszkowie ich
zatrzymać?!) Jest też kilka szczeniaczków!

Planuję kolejną zbiórkę w marcu, i mam nadzieję, że się przyłączycie!

A w styczniu spotkamy się - mam nadzieję - w jakiejś knajpce, tak
jak to było po letniej zbiórce, i pogadamy smile
    • mrumru81 Re: Po wizycie w Konstancinie :) 19.12.09, 19:51
      Byłam o 13.15.
      Chodziłam 20 minut z wyładowanym wózkiem. Widocznie to nie dla mnie takie akcje...
      • the_dzidka Re: Po wizycie w Konstancinie :) 19.12.09, 20:29
        O 13:15 to ja już tam od dawna byłam, z kotem wystawionym na dachu :-
        (
        Bardzo mi przykro, że się nie zobaczyłyśmy. Zachowaj rzeczy z wózka
        na kolejną akcję, mniej więcej w marcu, OK?
        • kena1 Re: Po wizycie w Konstancinie :) 19.12.09, 20:50
          Nie mogłam dzisiaj dotrzeć, dopadła mnie migrena sad Nadrobię i puszczę przelew
          na Azyl.
          • the_dzidka Re: Po wizycie w Konstancinie :) 19.12.09, 20:56
            Spoko! smile Następna akcja będzie w marcu! smile
      • p.aulinka Re: Po wizycie w Konstancinie :) 19.12.09, 22:12
        mrumru rany...sad
        my nie mogłysmy stac poza samochodem bo po prostu przez dwie godziny
        uświerkłybysmy z zimna uncertain
        Dlatego ten kot był na dachu - fakt ze był biało złoty moze za malo sie odcinał
        od sniegu - ale za to spory - ja przyszłam troche przed 13 i zauwazyłam go z
        daleka (no ale fakt ze wiedzialam ze kot bedzie)
        Strasznie mi przykro ze sie nie zauważyłyśmy sad - Dzidka co jakis czas
        wyskakiwała z samochodu i robiła rekonesans , no ale nie dalo sie non stom na
        tym mrozie uncertain

        SMoze nastepnym razem ja po prostu podam do siebie telefon - zeby w razie czego
        moc sie skontaktowac sad
        Albo kupie pek niebieskich balonikow z helem i zawiesimy na antenie smile
        • p.aulinka Re: Po wizycie w Konstancinie :) 19.12.09, 22:13
          ps. mamy podziekowania od pani Ireny na kartce smile
          brat mi ma zeskanowac i wyslac mailem - zamieszcze na Forum smile
    • slapcio Re: Po wizycie w Konstancinie :) 20.12.09, 13:04
      Ja dotarłam do Azylu dopiero ok.15.30.

      Było jeszcze zamieszanie, jacyś ludzie (tez państwo którzy przywieźli jakies jedznie smile ) Pod stołem siedział jeden szczylek - wczoraj chyba 2 znalazły dom! smile
      • mrumru81 Re: Po wizycie w Konstancinie :) 20.12.09, 13:24
        Chodziłam po całym parkingu, z wózkiem wypakowanym jadłem. Rozmawiałam z panem,
        który kieruje parkowaniem i on nikogo nie widział. byłam tam, gdzie poprzednio
        była zbiórka, na parkingu za Mariottem.

        Szukałam Forda i ten jegomość próbował mi pomóc.

        Bardzo zmarzłam i chwilowo mam dosyć.

        Na przyszłość będę wspierać Azyl finansowo.
        • kusama współczuję 20.12.09, 14:39
          współczuję mrumru, pogoda dała ci się we znaki, ale z tym oznakowaniem samochodu
          musiał być jakiś niewypał. Po świętach robimy zbiórkę w pracy - żarełko pojedzie
          wprost na miejsce. Trzymaj się
          • macarthur Re: współczuję 20.12.09, 18:05
            takie sytuacje się zdarzają, widać że obie strony miały dobrą wolę na
            współpracę,sądzę że nie ma się co obrażać,nauka na przyszłość jest w moim
            mniemaniu taka że powinien być chociaż jeden numer telefonu
            do "koordynatora" takiej akcji
        • p.aulinka Re: Po wizycie w Konstancinie :) 20.12.09, 22:06
          Ford był zaparkowany dokladnie na parkingu za Mariottem - mniej wiecej na tej
          samej wysokosci co poprzednio - tylko po drugiej stronie ulicy.
          (patrzac w strone Marszałkowskiej - po lewej stronie parkingu)
          Duzy biały kot skarbonka był postawiony na dachu.
          Dzidka była od 12.00 ja od jakiejs 12.50, odjechałysmy dokładnie o 14.05.
          Jest mi b. przykro ze sie nie odnalezlismy ...
          • p.aulinka Re: Po wizycie w Konstancinie :) 20.12.09, 22:11
            ps. co do oznakowania samochodu - Ford to ford , focus to focus ..., pewnie
            pare jeszcze na parkingu było, pewnie nawet pare tez srebrnych - ale przeciez
            nie setki.
            Kot byl na tyle widoczny ze pare osób pukało w szyby i mowilo do Dzidki "prosze
            pani! pani kota zostawila na dachu, pani z nim nie odjedzie czasem !smile"
            2 osoby bez problemu - chyba własnie po kocie - samochod znalazło

            W samochodzie byłysmy caly czas! - nie poszłysmy na kawe ani w krzaki.
            Dzidka co parenascie minut wychodzila z samochodu i rozgladała sie po parkingu
            - ale mróz był taki ze naprwde nie mozna było 2 godziny stac sobie poza samochodem.

            Sugerowanie ze Dzidka "zle oznaczyła samochód" i ze oznaczenie to "niewypał"
            uwazam kusamo za wyjatkowo nieładne z twojej strony uncertain
            • p.aulinka Re: Po wizycie w Konstancinie :) 20.12.09, 22:12
              I juz kończąc niemiły temat :
              Podziekowania od p. Ireny i jej podopiecznych smile

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/sf/pg/cvd6/szZZoAvA6lYxwMB6tB.jpg
            • kusama Re: Po wizycie w Konstancinie :) 22.12.09, 20:13
              Sorry, nie chciałam żeby tak zabrzmiało. Niezręcznie się wyraziłam. W sumie
              najważniejsze jest, że są dobre dusze na świecie i poświęcają czas na podobne
              akcje. Szacunek!
              • p.aulinka Re: Po wizycie w Konstancinie :) 22.12.09, 21:15
                Ok, sorry - ja tez sie unioslam, przepraszam smile
                ale to dlatego ze wiem jaka energie i zaangazowanie włozyła Dzidka w organizacje smile
                Ja nawet palcem nie kiwnelam - tylko w sobote przyjechalam na gotowe zeby pomoc
                przeniesc paczki.
                Wszystko na swoja głowe wzieła Dzidka
                ps. na pewno nastepnym razem bedziemy obie pamietac o podaniu nr telefonu sad
    • katikot Re: Po wizycie w Konstancinie :) 22.12.09, 15:11
      Czy macie może jakieś fotki z Azylu? Wyczytałam na miau, że nie za wesoło jest tinyurl.com/ycokddn
      mysiulek08 zaproponowała, żeby założyć wątek na fotoforum
      tinyurl.com/ybren4q
      Co Wy na to? Czy można wziąć fotki ze strony Azylu?
      • p.aulinka Re: Po wizycie w Konstancinie :) 22.12.09, 18:54
        Fotek w sobote nie robilysmy - nie było czasu i bylo sporo ludzi ze jak jeszcze
        my zaczelybysmy latac z aparatem - to juz "sodomia i gomoria" by była wink
        Czy mozna wziąc fotki ze strony Azylu - nie mam pojecia uncertain
        Mysle ze na pewno nikt nie bedzie mial nic przeciwko ale spytac by należało.
        Niestety nie wiem kogo - jest dziewczyna ktora zajmuje sie strona internetowa
        Fundacji - nawet w sobote chyba była bo p. Irena cos mowila - ale ja do niej
        kontaktu nie mam.
        Mysle ze na miau.pl moga wiedziec albo barba moze wie?
        • katikot Re: Po wizycie w Konstancinie :) 22.12.09, 19:49
          Może napiszę po prostu na Azylowego maila?
          • the_dzidka Re: Po wizycie w Konstancinie :) 22.12.09, 19:52
            Tak, napisz na maila, tam zawsze, ale to zawsze odpowiadają!
            • katikot Re: Po wizycie w Konstancinie :) 22.12.09, 20:04
              Wiem, że odpowiadają, już kiedyś do nich pisałam ze swoimi pomysłami na pomoc Azylowismile
              • slapcio Re: Po wizycie w Konstancinie :) 23.12.09, 11:17
                ja mam trochę zdjęć z Azylu, ale to jeszcze z jesieni/końca lata...
                • katikot Re: Po wizycie w Konstancinie :) 23.12.09, 11:29
                  Myślę, że mogą być, można przecież napisać, że te zdjęcia są z jesieni/latasmile Napisałam do Azylu, czekam na odpowiedź. Dam znać, jak ją dostanę - niestety dzisiaj znikam z neta (jadę do Wrocka,a tam nie mam neta - no chyba, że jakimś cudem zdążą nam do jutra podłączyć). Kto byłby chętny do poprowadzenia takiego wątku?
                • katikot Re: Po wizycie w Konstancinie :) 23.12.09, 13:01
                  Dostałam odpowiedź - możemy wykorzystać zdjęcia ze strony Azylu. I prośba: jeśli byłyby umieszczane teksty o Azylu inne niż na stronie, to pani Irena chciałaby rzucić na nie wcześniej okiem.
                  • katikot Re: Po wizycie w Konstancinie :) 15.01.10, 21:54
                    Czy jest ktoś chętny do poprowadzenia azylowego wątku na Fotoforum?
    • pinos Re: Po wizycie w Konstancinie :) 25.12.09, 19:32
      Zestresowani jechaliśmy z Tatą wzdłuż parkingu, Nowogrodzką do Chałubinskiego
      Tata z lekką irytacją pytał, ale gdzie za Mariottem?, ja na to - jakiś
      srebrny ford ma to być, no srebrny ford... hmm, Tatku, na tamtym srebrnym
      samochodzie siedzi kto, to chyba zbyt wielki zbieg okoliczności...); generalnie
      moje minus 12 zauważyło kota, wiec oznakowanie było w porządku; ale było tam też
      tyle samochodów, że wystarczyłoby być kawałek dalej i mogło się schować...
      W domu mam jeszcze kołdrę i poduchę... Baśku, nie masz ochoty na kawę? wink
      • barba50 Re: Po wizycie w Konstancinie :) 25.12.09, 21:50
        pinos napisała: ... Baśku, nie masz ochoty na kawę? wink
        Ha! Pewnie mam suspicious Niekoniecznie na kawę. Herbata będzie ok. Jedynie bezwzględnie łaknę Mirmiła na kolanach big_grin No, ale jego nie trzeba długo prosić smile
        A serio Pinosku jakoś się umówimy. Na początku stycznia będziemy mieli spotkanie w Koterii, to może wtedy. W każdym razie będę mieć na uwadze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja