wiesia.and.company
02.01.10, 20:01
Pomyślałam sobie, że warto by było zebrać nasze mądrości wypracowane przez
lata doświadczeń. Dać argumenty na obronę kotów. Kotów naszych domowych, wolno
żyjących.
Im większe mamy wtajemniczenie w kocią naturę naszych domowników, tym więcej
kotów wolno żyjących dostrzegamy na ulicy, blisko nas, czy na wyjazdach. I tak
często zaczyna się dokarmianie wolno żyjących. I stykamy się wtedy czasem z
bezlitosnym potępieniem, mimo iż za własne pieniądze dokarmiamy, że poświęcamy
własny czas, że nikogo nie angażujemy.
Natchnęły mnie do takiego wątku warsztaty w Koterii. Także nasze własne
problemy z ludźmi często podawane w różnych wątkach Kociego Zakątka (ostatnio
paperella).
No i tak rozpoczynam ten wątek. A potem będę dopisywać. I cytować.
Żeby się to wszystko znalazło w jednym wątku.