muraszka1
18.01.10, 14:31
Nagle umarł nasz znajomy,sasiad z przeciwka,człowiek,który wracając
kiedyś w zimowy wieczór z pracy do domu usłyszał płacz malutkiego
kotka,zabrał maluszka do domu i ten maluszek został domowym
rezydentem.
Zwierzaczek nie został sam,pani domu jest,ale bardzo smutna