smutno mi :(

18.01.10, 14:31
Nagle umarł nasz znajomy,sasiad z przeciwka,człowiek,który wracając
kiedyś w zimowy wieczór z pracy do domu usłyszał płacz malutkiego
kotka,zabrał maluszka do domu i ten maluszek został domowym
rezydentem.
Zwierzaczek nie został sam,pani domu jest,ale bardzo smutna sad
    • 0ffka Re: smutno mi :( 18.01.10, 15:46
      <*>

      • wladziac Re: smutno mi :( 18.01.10, 16:02
        bardzo smutne,szczególnie jak kogoś się dłużej zna
        • p.aulinka Re: smutno mi :( 18.01.10, 19:20
          Przykre sad
          ps. tak sobie mysle - to ze jest kot w domu - czyli jakies zywe stworzonko - to
          w jakis sposób tez tej pani pomaga ? Nie jest totalnie sama uncertain
          • wiesia.and.company Re: smutno mi :( 20.01.10, 18:43
            Smutne... Została pani i kot. Mogą się w samotności jakoś grzać, nie jest to
            taka samotność w zupełnej pustce, osamotnieniu, niezrozumieniu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja