nomya
06.02.10, 10:23
Chciałabym Wam opowiedzieć o naszej przygodzie z tym zielskiem

Kiedy
byliśmy w poniedziałek u weta na odrobaczaniu doradził nam na koci stres
związany z adaptacją zakup kocimiętki. Kupiliśmy więc, a że była w plastikowym
woreczku, to wpadłam na genialny pomysł, by uszyć taką malutką lnianą
poduszeczkę i w niej zaszyć owa trawkę, no i teraz zgryz gdzie ją wsadzić

Ano jak to gdzie? Gdzieś najlepiej w jaśka w łóżku, co by koty zaczęły z nami
spać

Reakcja naszych wykastrowanych kocurów była taka, że zaczęły lizać
tego jaśka, tarzać się na nim i ... sikać do łóżka ;/ i to jak! Co chwilę
mokra plama na pościeli, prześcieradle itp... Gdybyśmy się tego spodziewali,
to w życiu byśmy kocimiętki do łóżka nie przytargali

Skończyło się na tym,
że kocimiętka wylądowała w kuwecie, wszystko, co z łóżkiem związane do prania,
łącznie z materacem, a sikanie do łóżka ustało

Konkluzja jest taka, że nie
miała baba kłopotu, to se wsadziła kocimiętkę do łóżka