mysiulek08
14.02.10, 02:22
forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=107090
Zwyczajowo te watki pisze Barba, ale tym razem pozwolcie, ze ja to zrobie,
choc nie mam takiej sily argumentacji

Tak wiec pozwole sobie powtorzyc to
co napisalam na forum miau. Po prostu nic lepszego nie wymysle.
--------------------------------------------------------------------
Za duzo jest kociego nieszczescia, za malo ludzi ktorych mozna by zglosic w
tym i nie tylko w tym losowaniu.
Kazdy tutaj zasluguje na uwage, pomoc i wsparcie i kazdemu to sie nalezy.
Mozemy jednak wybrac tylko
JEDNEGO kandydata, choc serce mowi inaczej.
Radomszczanskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzetami dziala w malym miescie,
kocia ochronka zajmuje sie praktycznie jedna osoba - Andzelika.
Robi to z wielkim oddaniem i z wielkim sercem pomimo klopotow z wlasnym
zdrowiem, pomimo sporych brakow finansowych i co duzo mowic klod rzucanych
przez urzednikow, ktorzy tak naprawde powinni pomagac, a nie szkodzic.
Gromada przygarnietych, bezdomnych, czesto chorych, zaglodzonych, okrutnie
potraktowanych przez los i ludzi siersciuchow znalazla w Kociej Arce Noego
namiastke domu i morze milosci. Te koty mozecie zobaczyc tutaj:
viewtopic.php?f=13&t=105215
W ostatnim czasie na KAN i na Andzelike spadlo za duzo nieszczec. Lokal, ktory
uzyczyla jedna z czlonkim RTOZ'u beda musieli niebawem opuscic (spadkobierca
sie tego domaga, a lokal jest ruina nie nadajaca sie do zamieszkania). Nie
ominela ochronki panleukopenia, ktora zabrala dwa kocie istnienia:
forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=105215&start=405
O kici Milce pewnie slyszeliscie, biedula z otwartym zlamaniem byla kilka
tygodni w schronisku, gdzie nikogo nie interesowalo jej ciche cierpienie.
Przypadek sprawil, ze trafila pod skrzydla Andzeliki, ktora nie szczedzac sil
i srodkow probowala Milce zycie uratowac. Nie udalo sie
forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=105605&start=525
Przeczytajcie prosze wnikliwie chociaz powyzsze watki i niech Wam serce
podpowie czy to wlasnie Andzelika nie zasluguje tym razem na Wasze wsparcie.
Obecnie RTOZ moze liczyc wylacznie na Was drodzy forumowicze miau.pl. Mimo
wielu staran, nikt inny nie podal pomocnej dloni ani gdy dzialo sie dobrze ani
gdy dzieje sie zle. To glosowanie jest teraz 'byc albo nie byc' dla Radomska.
Jesli Andzelika nie bedzie musiala martwic sie o karme dla swych podopiecznych
(RTOZ wspomaga rowniez karmicielki z Radomska i okolic) jest szansa na dalsze
istnienie Kociej Arki Noego i ratowanie kolejnych kocich istnien.
Pamietajcie, prosze, jak wiele od Was w tej chwili zalezy.
--------------------------------------------------------------------
Dlaczego wybralam RTOZ? Tak naprawde to nie wiem. Moze dlatego, ze sama
pochodze z malej miesciny i wiem jak trudno dziala sie tam na rzecz zwierzat.
O domach tymczasowych czy pomocy wolontariuszy mozna tylko pomarzyc. O
nieprzychylnosci wladz do dzialan, ktorymi sie pochwalic nie moga (bo co jest
medialnego w pomocy zwierzakom?) tez sporo wiele powiedziec.
Dziekuje.