Dziwne zabawki waszych kotów

12.02.04, 22:24
Ulubione zabawki Michaliny lat 7:korale i koraliki(aportuje),makaron
spaghetti lub gniazda(nieugotowany),płyty CD,słomki do napojów,wszelkie
maskotki(nosi w zębach).
Kinia lat 11 już się nie bawi.To poniżej jej godnościwink
Miałam kiedyś kotkę,która uwielbiała bawić sie i wylizywać zdjęcia.
    • neeki Re: Dziwne zabawki waszych kotów 12.02.04, 22:40
      Moja sp. Huba uwielbiala aportowac pileczki kauczukowe. Rzucalo sie jej taka ze
      schodow a ona biegla brala w buzie i przynosila zeby jej rzucic jeszcze raz.
      Ptys sobie raz do zabawy przyniosl zdechla zabe i nie chcial oddac. Poza tym
      standardowo bawily sie myszkami, ludzie nie mogli uwierzyc ze koty umieja
      aportowac wink Ptys mial tez zrobiona przeze mnie zabawke pieska ktora nosil w
      zebach a jak ktos mu chcial zabrac to warczal wink
      • mmk7 Re: Dziwne zabawki waszych kotów 12.02.04, 22:54
        Mój Kicio (wieloimienny, to pierwsze z brzegu imię, jakie przyszło mi do głowy)
        bawi się wszystkim, czego ja lub mama uzywałyśmy przez czas dłuższy i
        zostawiłyśmy na widocznym miejscu - moimi długopisami i ołówkami (bierze w
        pyszczek i niesie w kąt), czystymi kartkami (uwielbia je drzeć na strzępy lub
        zostawiać na nich ślady łapek), skserowanymi materiałami do pracy magisterskiej
        rozłożonymi na stole (zwłaszcza uwielbia na nich spać). Czyżby wierzył, że w
        ten sposób nabędzie wiedzę? wink
        • neeki Re: Dziwne zabawki waszych kotów 12.02.04, 22:56
          ja mam poddasze z parkietem i czesto sobie po prostu lezalam na podlodze uczac
          sie do egzaminow. jak zapomnialam zebrac kserowki to potem mialam sajgon bo
          moje koty urzadzaly sobie slizganie na nich. raz sie na mnie kumpela obrazila
          jak zobaczyla co jej zrobily.
          • meg222 Re: Dziwne zabawki waszych kotów 13.02.04, 13:29
            A moje kotuchy przy kladzeniu paneli uzywaly skrawkow paneli jak desek
            surfingowych smile a jakie byly zdziwione ze sie na tym jedzie smile poplakalam sie
            ze smiechu smile

            malgosia

            neeki napisała:

            > ja mam poddasze z parkietem i czesto sobie po prostu lezalam na podlodze
            uczac
            > sie do egzaminow. jak zapomnialam zebrac kserowki to potem mialam sajgon bo
            > moje koty urzadzaly sobie slizganie na nich. raz sie na mnie kumpela obrazila
            > jak zobaczyla co jej zrobily.
      • meg222 Re: Dziwne zabawki waszych kotów 13.02.04, 13:26
        No wlasnie, nie weirza ze kot umie aportowac smile Moj S.P. Tupcio byl rewelacyjny
        w aportowaniu, Mlodsza Tofi juz sie nauczyla, a malutka Tasza, poki co bawi sie
        tym straci ze stolu, biurka, szafki itp. Ostatnio odkryla patyczki higieniczne,
        ze tak fajnie sie wacik o pazurki czepia smile
        No i niesmiertelna kulka z folii aluminiowej, zabawa na wiele dni smile

        Malgosia

        neeki napisała:

        > Moja sp. Huba uwielbiala aportowac pileczki kauczukowe. Rzucalo sie jej taka
        ze
        >
        > schodow a ona biegla brala w buzie i przynosila zeby jej rzucic jeszcze raz.
        > Ptys sobie raz do zabawy przyniosl zdechla zabe i nie chcial oddac. Poza tym
        > standardowo bawily sie myszkami, ludzie nie mogli uwierzyc ze koty umieja
        > aportowac wink Ptys mial tez zrobiona przeze mnie zabawke pieska ktora nosil w
        > zebach a jak ktos mu chcial zabrac to warczal wink
    • mali_na Re: Dziwne zabawki waszych kotów 12.02.04, 23:04
      Końcówka od papieru toaletowego. Zabawa polega na rozwinięciu całej rolki i jak
      najdokładniejszemu porwaniu go.
      • miziek Re: Dziwne zabawki waszych kotów 12.02.04, 23:27
        Toffi ma cały arsenał swoich zabawek (dziś dostał nakręcaną myszkę i motylka
        którego pokochał) ale najukochańszą rzeczą są zużyte chusteczki higieniczne,
        zostawione np na stole (hmm wychodzę na niezłą bałaganiarę big_grin ).
        Poza tym fascynują go orzeszki pistacjowe smile
        • meg222 Re: Dziwne zabawki waszych kotów 13.02.04, 13:35
          a woli orzeszki czy lupinki?smile bo moje wola lupinki smile
    • neeki Re: Dziwne zabawki waszych kotów 12.02.04, 23:31
      jak moglam zapomniec wink moja Sheeva uwielbia sie bawic papierowymi kulkami.
      wystarczy jej cokolwiek zmiac i rzucic a juz gra w pilke i nosi w zabkach wink
      • brookie Re: Dziwne zabawki waszych kotów 13.02.04, 08:42
        Moje koty sa chyba jakies dziwne bo nie lubia zabawek. Za to zlowiona mysz czy
        jaszczurka to co innego. Rusza sie, ucieka, to dopiero frajda.
        Moja starsza kiedys ukradla zabawke kurczaczka innemu kotu, ale tylko po to
        zeby nam zrobic prezent. Sama sie nie bawila.
    • uwazna Re: Dziwne zabawki waszych kotów 13.02.04, 22:19
      Może nie jest to typowa zabawka, ale moja kotka uwielbia wszelkie pudełka.
      Każde nowe pudełko wita z wielkim entuzjazmem i natychmiast się do niego
      pakuje, by za chwilę wyskoczyć stamtąd z impetem, zrobić rundkę po mieszkaniu i
      w pełnym pędzie wpaść do pudełka z powrotem. Najlepiej, jeśli karton jest
      przymykany. Czasami próbuje zmieścić się w kartonik zbyt ciasny, co wygląda
      komicznie.
      Inna ukochana przez nią zabawa wiąże się ze zmianą pościeli. Na dużym łóżku
      można wtedy nurkować pod prześcieradłem, zawijać się w kopertę, włazić do
      poszewek...
    • abranova Re: Dziwne zabawki waszych kotów 14.02.04, 21:53
      Mój kocurek gryzie szczotki i grzebienie i to zaróno te do jego sierści jak i
      moje.
      Podobnie jak u kogoś powyżej, od niedawna lubi też patyczki kosmetyczne - co on
      w nich widzi???
      Ale ogólnie to przerażająco szybko nudzą mu sie wszystkie zabawki, więc często
      chodzi i miauczy mi z pretensją z nudó wink
      • hania261 Re: Dziwne zabawki waszych kotów 15.02.04, 18:06
        Moj Jonasz najbardziej lubi takie zlotko na ktorym sie wiesza bombki jest to
        najwazniejsza zabawka, druga to patyczki do uszu,od czasu do czasu podnosze moj
        fotel i jest tego pelno,sam sobie bierze z pudelka.Wickie ulubiona zabawka to
        gumowa branzoletka mojej corki,przynosi mi ja do rzucania w
        nieskonczonosc,gumki recepturki tez bardzo lubi i male myszki.Kiedys kupilam
        sobie do ozdoby ptaszka wygladal jak zywy, umocowalam w doniczce po kilku
        dniach znalazlam jego plastikowy korpus pod zmywarka dlugo sie zastanawialam co
        to jest.
        • madziurex Re: Dziwne zabawki waszych kotów 15.02.04, 21:43
          A!Zapomniałabym o sztucznych myszkach,takich specjalnie dla kotów.Moja Kinia
          bawiła się(bawiła,bo już jej ich nie kupuję)nimi w ten sposób,że w moment całą
          myszkę zjadała i zostawały tylko takie plastikowe oczka.Bardzo mnie to
          wkurzało,bo zabawka starczała na 2 minuty.Kiedyś zlitowałam się nad nią i dałam
          jej zdechłą mysz,którą upolował ogródkowy kot mojej cioci.Tego też już więcej
          nie zrobię,bo TA zabawa była makabryczna...Na dodatek Kinia warczała na nas(gdy
          chcieliśmy odebrać myszkę)z głośnością przejeżdżającego motoru.Coś jakby szatan
          w nią wstąpił.Na koniec mysz została skonsumowana.Brrr...

    • astrit Re: Dziwne zabawki waszych kotów 16.02.04, 10:50
      Mój M. zakupił rower - z opakowania została taka wielka płachta folii
      bąbelkowej, mniej wiecej 2x2m. I to od pół roku jest najlepsza zabawka, której
      nie wolno nigdzie chować, bo zaraz jest kocia awantura i pretensje. Pod folią
      stacza się kocie walki, chowa zabawki a potem nieoczekiwanie znajduje, pod
      folią można się zaczaić i wyskoczyć znienacka na przechodzacych domowników albo
      drugiego kota, można na folii się tarzać albo spać - folia jest niezastąpiona...
    • emilla-emla Re: Dziwne zabawki waszych kotów 26.02.04, 22:03
      Melas kocha zawijać się w kuchenny chodnik. Figiel bawi się zabawkami
      zrobionymi przeze mnie. Szmacia łapie muchy. Kiciunia i Puch są za starzy na
      igraszki smile
      • zmijka Re: Dziwne zabawki waszych kotów 27.02.04, 08:03
        Mój sierściuch zrzuca ręczniki (zawsze ten mojego męża) z suszarki i wskakuje
        na niego z rozbiegu surfując po kilkadziesiąt cm.
        Wszelkie zabawki turlające się (głównie długopisy) są tak długo interesujące aż
        nie zaklinują się pod meblami (zazwyczaj trwa to 10min. smile
        Ciągle uwielbia ładowarki, kabelki od słuchawek itp. więc musimy uważać, co
        zostawiamy na wierzchu wychodząc do pracy.

        Zabawka, która święci triumfy prawie od pół roku to zwykła gumka - recepturka.
        Sierść walczy z nią, ucieka - z nią i przed nią, tarza się po całym pokoju,
        wciska ją pod dywan tylko po to, zeby za chwilę z impetemją wydobyć i wgryźć w
        nią demolując przy okazji np. narzutę na wersalce, w którą wczepia pazury i w
        pozycji świstaka przekonuje gumkę kto tu rządzi.
Pełna wersja