Czego te koty nie wymyślą

27.02.10, 21:26
Truman znalazł sobie nową zabawę. Przy drzwiach rozłożyłam gazetę, bo wciąż
wnoszę na butach błoto, a on tak sobie ją przesuwa leciutko to w lewo to w
prawo i patrzy na zmiany. Jak był mały to oczywiście uwielbiał rolki papieru
toaletowego, rozszarpywał je na strzępy. Ale żeby tak sobie przesuwać gazetę
na podłodze? Zupełnie jakby czytałwink
Tekst linka
www.pisarka.pl
    • wiesia.and.company Re: Czego te koty nie wymyślą 28.02.10, 01:37
      Tak, tak moje koty też się tak zaczynają bawić - najpierw jest rozbieg a potem
      szuuu.... ślizg na gazetę i przejazd po dywanie lub podłodze.
      Raz, drugi a potem podniecenie jest już tak wielkie, że idą w ruch łapki i
      gazeta jest darta w strzępy. Dobrze, jeśli ja specjalnie rzuciłam gazetę na
      podłogę, ale czasem jest to aktualny teletygodnik zrzucony ze stołu i wtedy taki
      poszatkowany program telewizyjny ciężko przeczytać wink
      • salimis Re: Czego te koty nie wymyślą 28.02.10, 08:54
        wiesiu bo one dbają także o to abyś i ty miała zabawę logiczną Puzzle,nie umiesz czytać między wierszami tongue_out
    • kusama Re: Czego te koty nie wymyślą 28.02.10, 20:52
      Toshiro lubi drzeć gazety, ale tylko wtedy kiedy leżą na kanapie. Jeśli są na
      stole, lub na podłodze, w ogóle się nimi nie interesuje. Ale jak dopadnie papier
      na kanapie, to drze powoli, systematycznie i z uwielbieniem dźwięku jaki wydaje.
      Mógłby robić za niszczarkę.
      • wiesia.and.company Re: Czego te koty nie wymyślą 01.03.10, 02:04
        O tak, tak, mój Miluś ma w łapach taką maszynkę zwaną makaroniarką, płachty
        gazetowe przerabia na makaron. Równo tnie! Nie dzierga puzzli!
        To fachowiec od makaronu krajanki! smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja