małe a cieszy:)

02.03.10, 09:30
kupiłam taki mały znacznik laserowy, świecący punkcik na
dywanie...zabawa na całego!!! Kropa nie do zmęczenia. Nawet Zocha
patrzy zainteresowany i łapką macha ( a jemu jako dodstojnemu
kocurowi- nie wypada szaleć wszak) Wydałam 4 złsmile)
    • la.bruja Re: małe a cieszy:) 02.03.10, 09:38
      Laser jest świetny!
      Miałam latarkę, ale się zepsuła sad
      Poza tym była dość droga.
      A jak wygląda ten znacznik który kupiłaś? I przede wszystkim gdzie?
      W markecie - super, czy jakimś specjalistycznym sklepie?
      • mama_micha Re: małe a cieszy:) 02.03.10, 09:42
        Znacznik wyglada jak mini ołówek. Kupiłam na bazarkusmile) Na stoisku z
        mydłem i powidłemsmile)
        • la.bruja Re: małe a cieszy:) 02.03.10, 09:58
          Dziękuję smile
          Może i na mym ryneczku będzie.
          Przy kuracji odchudzającej będzie jak znalazł wink
          • barba50 Re: małe a cieszy:) 02.03.10, 10:30
            No więc cieszyło jedynie małe suspicious Tzn. na siedem kotów laserkiem zainteresowana była wyłącznie Józia, młoda koteczka Córki. No i co takim zrobić? A przydałoby się chociażby Zawadzie, który mógłby wesprzeć ruchem kurację odchudzającą.
    • wladziac Re: małe a cieszy:) 02.03.10, 09:39
      laserek używam od dawna do zabawy z kotami ale co jakiś czas robię przerwę żeby
      atrakcja się nie znudziła
      • a.kudla5 Re: małe a cieszy:) 02.03.10, 11:14
        Dla mojgo Maciusia to najlepsza zabawa , moze bawic sie kazdego
        dnia , a dla kotka mojej siostry laserek nie robi zadnego wrazenia.
        • jottka Re: małe a cieszy:) 02.03.10, 11:32
          ja trafiłam na kociego intelektualistę - w pierwszej chwili pacnął łapą w
          światełko na podłodze, ale w drugiej siadł, przyjrzał się uważnie, skoczył mi na
          nadgarstek i upolował sobie denerwujące ustrojstwosad
          • scrivo Re: małe a cieszy:) 02.03.10, 12:09
            Franek czeka cały dzień aż wróci jego ukochany Pańcio i zacznie się zabawa laserową poziomicą która daje światło w linii ciągłej a nie tylko punkcik (co jest bez znaczenia dla jakości zabawy). Biega jak szalony ledwo wyrabiając na zakrętach i skacze na ścianę do 2 metrów. A ponieważ wazy ok.7kg więc stanąć mu na drodze grozi wypadkiem. To ukochana zabawa a on traktuje to jak polowanie i wydaje dźwięki typowe dla polującego drapieżcy, kłapie pyskiem i grzechocze jak grzechotnik. Norka w ogóle niezainteresowana.
Pełna wersja