hek_sa
09.05.10, 15:15
Dochodzę do wniosku że niektóre koty mają wzrok jak laser,

wprost wypala
dziury w człowieku.Właśnie przed chwilą skończyłam jeść, gołąbki
konkretnie,czyli kapusta, ryż, sos pomidorowy i trochę miesa.Obok na taborecie
siedziała potworzyca gapiąca sie w mój talerz,

dałam powachać, nie wierzyła

, najwyraźniej uwaza, że kiedy ja jem, to jest coś zupełnie innego (zmienia
się na widelcu w trakcie podawania kotu). Na stół w kuchni moje koty nie właża
( przynajmniej wtedy kiedy ktoś może je zobaczyć), ale przy każdym posiłku
kicia MUSI siedzieć przy stole i kontrolować nasza konsupcję bo NA PEWNO my
jemy coś co kot uwielbia. Jej spojrzenie powoduje u mnie oparzenia trzeciego
stopnia!!

RATUNKU!!!
Może ktoś ma pomysł jak wykorzystać spojrzenie kota jako broń przeciwpancerną??