JAK MAM ZŁAPAĆ SIKI- POMOCY!!!!!

07.06.10, 14:50
KOCHANI POMOCY!!!!
Muszę mojej starszej kociczce zrobic badanie moczu i od wczoraj się
męcze, chodze za nia krok w krok i staram się złapać te przeklęte
siki!!!! A ta futrzasta cwaniara jak mnie widzi z pojemniczkiem to
ucieka gdzie pieprz rośnie!!!! A jak wysypałam z kuwety żwirek i
solidnie ja wymyłam ( mysląc że tam nasika to zleję do pojemniczka )
to moja sprytna kociczka nasikała........... do kwiatka!!!!!
Jak macie jakiś sposób to błagam napiszcie!!!!!!!!!
    • gladys_g Re: JAK MAM ZŁAPAĆ SIKI- POMOCY!!!!! 07.06.10, 16:22
      Wiesz, jeśli kot nie daje sobie złapać moczu, to można go wysikać u weterynarza.
      Nie jest to przyjemne, ale jak mus to mus. Pogadaj z wetem.
      • maryshaa Re: JAK MAM ZŁAPAĆ SIKI- POMOCY!!!!! 07.06.10, 16:38
        Pojemnik jest mało wygodny, to musi być coś na rączce co podstawisz jej
        znienacka od tyłu smile
        Proponuję małą chochelkę, łyżkę głębszą jak masz, a wiem że dziewczyny pisały
        też tutaj o talerzyku smile
        Zadanie niełatwe... powodzenia!
        • wladziac Re: JAK MAM ZŁAPAĆ SIKI- POMOCY!!!!! 07.06.10, 17:16
          nie możesz chodzić za kotem z pojemniczkiem bo przecież kota nie przechytrzysz i
          zaraz wie że coś planujesz czego kot sobie nie życzy,u mnie zawsze tak jest
          kiedy przygotowuję się do jakiegokolwiek zabiegu przy kotach,dobra jest stara
          chochelka którą trzeba wyparzyć i zostawić w pobliżu kuwety np w umywalce a ręce
          puste,kota trzeba przydybać już w kuwecie w trakcie sikania bo wtedy nie
          zwieje,owocnego wypatrywania życzę
    • yola1976 a ja tak łapałam: 07.06.10, 17:29
      kupiłam żwirek dla rybek (jakieś 2zł za opakowanie), na tyle drobny,
      że kota uzna, żw można w tym sikać, i na tyle gruby, aby nie wsiąkło
      jak w piasek. Dodatkowo pod żwirkiem dałam ręcznik papierowy. Jak
      kota się wysikała to odcisnęłam sik z ręcznika papierowego, i już smile
      Byłoby super, gdyby kota chciała sikać w samą ligninę, ale nic z
      tego. Ponieważ parę razy łapałam do badania, sposób się sprawdził.
      • gosiownik Re: a ja tak łapałam: 07.06.10, 18:36
        Ja lapalam metoda "na talerzyk". Sparzony wrzatkiem, aby splukac pozostalosci plynu do mycia naczyn itp czekal w pogotowiu. Jak Tinki szla do kuwety delikatnie wsuwalam jej ten talerzyk pod tylek a co sie nazbieralo, zlewalam do probki. Tylko z podkladaniem talerzyka trzeba poczekac, az zacznie sikac, bo jak kot jest juz w trakcie to jest mniejsza szansa,ze rozmysli sie i wyskoczy z kuwety.
        • br0mba Re: a ja tak łapałam: 07.06.10, 19:18
          ja łapnełam do miarki kuchennej
          https://znam.to/userfiles/R/000/R000-cf553cc.jpg

          jak widzialam ze sie szykuje do kuwety to polecialam za nią, wczesniej mialam
          oczywiscie wszystko przygotowane i jak juz sie usadowila, to cyk i juz
          w przyszlym tygodniu czeka mnie znow
          ale cwaniak maly jak zobaczyla ze za nią idę, to zrezygnowala z wystawienia dupy
          w moją strone i odwrocila sie do sciany wink
          potem wszystko do woreczka i do weta
          • karple Re: a ja tak łapałam: 08.06.10, 08:21
            DZIĘKUJĘ wszystkim za poradysmile Łapię siuśki dopiero pierwszy raz
            więc nie bardzo wiedziałam jak się za to zabrać smile szczególnie że ta
            moja kota jest cwansza niż myslałam!!! Ale teraz mam juz wyparzone
            pół kuchennego sprzętu, który mam porozkładany prawie w całym domu
            żebym go miała zawsze pod ręką i zacznynam polowanie smile mam nadzieję
            że się uda smile
            • karple DZIĘKUJĘ :) 10.06.10, 11:02
              kochani dziekuję za wszystkie porady- po całodziennych podchodach
              jest sukces!!!! Mam prawie całą nalewkę cennego kociego moczu smile i
              to zdobyty bez nerwów i moich i kocich winkteraz siki już oddane do
              analizy i czekam na wynik- mam nadzieję że pozytywny smile
              • wladziac Re: DZIĘKUJĘ :) 10.06.10, 12:59
                super że podstęp się udał i jest rezultat,trzymam kciuki za pozytywne wyniki
                • wiesia.and.company Re: DZIĘKUJĘ :) 11.06.10, 19:56
                  Cieszę się, że Ci się udało smile
                  I ja ostatnio oddawałam mocz mojego Milusia. Z tym, że ja już "stara fachura"
                  trzymam wyparzony płaski talerzyk deserowy w łazience. Kiedy kot zaczyna
                  siusianie, głowę trzyma podniesioną do góry i sztywno, to dla mnie sygnał do
                  delikatnego wsuwania talerzyka od tyłu - czuwam tylko, żeby mnie nie zauważył.
                  To podstawa sukcesu. Kot nie przerywa siusiania a tuż przed powstaniem kota z
                  przykucków, ja delikatnie usuwam talerzyk. Potem pobieram te siuśki strzykawką
                  (o pojemności 5 ml), pakuję strzykawkę do torebeczki foliowej i wiozę do
                  laboratorium (15 zł podstawowe badanie moczu) lub do weta.
                  Powodzenia innym zdeterminowanym w łapaniu!
                  • br0mba Re: DZIĘKUJĘ :) 11.06.10, 22:43
                    i jak wyniki?

                    A widzisz Wiesia ja to jestem głąb i do worka przelewałam zamiast do strzykawki
                    smile)i jechalam do weta jak z jajem smile
                    w nastepym tyg czeka mnie znow lapanie tym razem uzyje strzykawki smile))
                    • wiesia.and.company Re: DZIĘKUJĘ :) 12.06.10, 02:39
                      Tak, kurczę, ta strzykawka to świetny pomysł podany przez którąś forumowiczkę
                      kilka lat temu. Zasysa nawet najmniejszą ilość moczu. A to już wystarczy w
                      laboratorium do przebadania. Można nią zassać nawet nastrzykane na podłogę lub
                      blat. Fajny to przyrząd, gdy nie służy do iniekcji wink
                      • yola1976 Re: DZIĘKUJĘ :) 12.06.10, 17:31
                        A mi kiedyś weterynarz po prostu wręczył strzykawkę, celem
                        napełnienia ją wiadomą zawartościąsmile
                        • karple Re: DZIĘKUJĘ :) 14.06.10, 10:19
                          Na szczęście wszystkie wyniki prawidłowe smile Kotka chyba po prostu
                          miała gorsze dni przez upały, a ja jak zwykle wpadłam w panikę smile
                          Teraz zrobiło się chłodniej i znowu biega jak szalona i nadrabia
                          zaległości z dni kiedy to ciągle spała smile
                          Ale na wszelki wypadek "sprzęt" do łapania siuśków został
                          wysterylizowany i schowany- bo kotki mam dwie i nigdy nie wiadomo
                          kiedy znowu będę musiała polować smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja