kot sie nie wypróżnia.

16.06.10, 14:17
Jak w temacie. W innym moim wątku przedstawialam osieroconego kotka, ktorym
sie opiekuje. Teraz juz wiadomo ze to ona i ma teraz moze troche ponad 4 tyg.
W watku wspominialam, ze nie robila kupy codziennie - pytalam sie o rady. Bylo
tak ze kupa pojawiala sie po jednym, dwoch dniach. Podawalam siemie i
laktuloze. Kiedy jednak kupy nie bylo trzy dni, poszlyszmy do wetki. Wetka
wymacala brzuszek i powiedziala, ze nie ma tam jakiejs szczegolnie duzej
ilosci odchodow, nie wyglada to na zaparcie. Powiedziala, ze moze cos sie
wchlonelo z powrotem. dala parafine do pupy i rzeczywiscie wieczorem kupa
była, nie zatwardzeniowa, miekka. Bylo to prawie tydzien temu..i do dzis kupy
nie ma sad Kotka zachowuje sie normalnie, od dwoch dni juz je babycat mus,
podaje coraz mniej mleka, ale kupy jak nie bylo tak nie ma. Przedwczoraj
podalam jej parafine do pyszczka, ake efektu nie bylo. moze podalam za malo?
jaka powinna byc dawka? Wczoraj dzwonilam do wetki i powiedziala ze taka moze
byc uroda kotka i ze z mleka kupy wcale nie musi byc duzo. Albo tzreba zmienic
diete, tylko ze na razie to zadnej diety nie bylo, tylko samo mleko. Poradzila
dac parafine do pupy, zrobilam to, ale nie wiem ile tam 'zostalo', bo kotek
oczywiscie stasznie sie sprzeciwial. Powiedziala tez zeby przyjechac w razie
czego.
Czy moze byc tak ze parafina nie da zadnych efektow, czy to dopyszcznie czy
inaczej? Czy moze ja po prostu daje za malo? Dalam 0,5 cm3. Czy moze to byc
jakas wada ukladu wydalania? Ale w sumie kicia kupe zrobic potrafi, bo robila,
wiec nie jest to problem ze kupy w ogole nie 'tworzy'.. I jeszcze mam takie
pytanie. dzis jest drugi dzien jak kicia je wlasciwie tylko mus, ale nie chce
pic wody. Wyglada to tak jakby nie smakowalo jej. Czy pragnienie nie powinno
jej zmusic do tego? Mleko, jesli jej podam, pije chetnie. Niestety juz mi sie
skonczyla puszka, czy powinnam kupic nowa? Powiem szczerze ze jesli moge,
chcialabym uniknac dosc duzego wydtaku na mleko. I nie chcialabym zeby ona sie
przyzwyczaila tylko do mleka, bo wody rzcezywiscie nigdy sie nie nauczy pic.
    • wladziac Re: kot sie nie wypróżnia. 16.06.10, 17:05
      co do parafiny nie wiem,nigdy nie miałam potrzeby jej stosowania,natomiast zrezygnowała bym z tego mleka bo chyba kotu nie służy,nie spotkałam się również z tym żeby maluch nie kupkał przez tydzień,jedno wiem na pewno bo miałam kotkę z kociętami wypróżniały się 2-3 razy dziennie pijąc tylko mleko matki i te karmione przeze mnie też,aby nauczyć kotka pić wodę trzeba najpierw ją zabarwiać mlekiem na początek w większej ilości stopniowo ją zmniejszając aż do podania samej wody,faktycznie może trzeba zmienić dietę,nie wiem na jaką bo ja jak już pisałam nie stosuję żadnych saszetek ani musów tylko mięsko miksowane podane wraz z rosołkiem z gotowania i może dlatego nie miałam kłopotów
      • jottka Re: kot sie nie wypróżnia. 16.06.10, 17:49
        exit, jedź do weta, jeśli możesz - kociak jest bardzo mały i lepiej na zimne
        dmuchać, on ma za długie przerwy w wypróżnianiu się, ale niech go lepiej wet
        obejrzy i obmaca, i ewentualnie dietę ustali po dokładnym wywiadzie z tobą.
    • mam-dwa Re: kot sie nie wypróżnia. 16.06.10, 17:55
      Poprzedniego wątku nie czytałam, ale zadam czysto praktyczne pytanie:
      sprawdzałaś mieszkanie? Może jest jakiś kącik, gdzie malutka sobie "pozwala"?
      Powiem, że ja tak miałam z Mru. Gdy do nas przyszła robiła mi Qpę za kanapę!
      Oczywiście siku do kuwety, więc też nie od razu skumałam co się dzieje.
      Pozdr.
      • wladziac Re: kot sie nie wypróżnia. 16.06.10, 18:18
        może tak być że malutka nie pamięta gdzie jest kuweta i jednak się załatwia
        gdzieś w kąciku
      • echtom Re: kot sie nie wypróżnia. 16.06.10, 22:58
        No właśnie, to dość prawdopodobne. Esme też w pierwszych tygodniach miała kilkudniowe "przerwy", a potem się okazało, że znalazła sobie ekologiczną kuwetkę w popiele z kominka smile Potem jeszcze eksperymentowała z ziemią w doniczce.
        • babazgaga Re: kot sie nie wypróżnia. 18.06.10, 08:11
          I jak tam kotek?
          Ja z ciekawości zaczęłam dokładniej obserwować moje młodsze tymczasy
          (mam teraz stado takich 7 tygodniowych i stado 4-tygodniowych z mamą),
          i mam wrażenie, że te młodsze nie robią kupala codziennie.
          • wladziac Re: kot sie nie wypróżnia. 18.06.10, 08:48
            po młodszych może jeszcze matka uprząta odchody,chyba wiesz jak
    • next_exit Re: kot sie nie wypróżnia. 18.06.10, 13:29
      Juz wszystko oksmile pokoj przeszukalam, zadnych kup nie znalazlam, ale
      niewykluczone, ze gdzies jednak sa, bo niemozliwe zeby kot przez tydzien sie nie
      zalatwil. Dwa dni temu kicia sie zsikala sama na dywan pierwszy raz.. szybko
      zmajstrowalam kuwete, i teraz ja do niej wsadzam, kicia sie ladnie zalatwia i
      kupe tez robi smile Niestety, sama do kuwtey nie wchodzi (byc moze za wysoko jej
      ejst? to na razie kuweta tymczasowa zrbiona z dna klatki). Z dwa razy ja
      przylapalam jak probowala sie zalatwic na dywan, wtedy szybko ja przenosze do
      kuwety, niestety cos tam juz zdazyla zrobic. Nie wiem czy zrozumie ze tzreba
      chodzic do kuwety? Mam wrazenie ze jakbym jej nei wysadzala do kuwety to
      robilaby obok (te miejsca gdie robila są obok kuwety).
      • jottka Re: kot sie nie wypróżnia. 18.06.10, 14:46
        za wysoko może być, kociakom sie najpierw robi niziutkie kuwety, z płaskim
        brzegiem z jednej strony - nie da się wyciąć jednej ścianki? albo jak sie nie
        da, to zrób jakąś rampę, żeby kocina mogła sie dostać bez wysiłku do toalety. tu
        brzuszek boli, a tu jeszcze sie martwić o wdrapywanie do kuwety, to za dużo
        wysiłku dla maluchasmile dlatego grzecznie załatwia sie obok.
        • wladziac Re: kot sie nie wypróżnia. 18.06.10, 15:58
          kuwetę daj jak najbliżej stałego pobytu koteczka a później jak już dobrze
          załapie to stopniowo można ją przesuwać do stałego miejsca jej pobytu,ja dla
          takich maluchów jako kuwetę wykorzystywałam starą tackę plastikową bez
          brzegów,wszystko robisz prawidłowo przyłapany kociak na załatwianiu się cap i do
          kuwety,trochę potrwa zanim załapie tak do końca że tylko tu można się załatwiać
          ale tak jest ze wszystkimi malcami,po sprzątnięciu kuwety zostaw w jednym
          miejscu troszkę żwirku z siuśkami albo wrzuć do kuwety papierek ze smrodkiem po
          siusianiu
      • gacusia1 No i tak to jest jak sie doswiadczonych nie slucha 20.06.10, 04:39
        tongue_out No przeciez pisalam Ci to,ze masz kota nad kuweta "wysadzac" to
        bedzie kuwete odrazu kojarzyl z sikaniem i kupkaniem a teraz????
        Dywan to kuweta. To juz "duzy" kot wink powinien sobie poradzic a
        Ty big_grin daj mu na to szanse.
      • garraretka Może spróbuj coś takiego: 21.06.10, 19:04
        https://img686.imageshack.us/img686/2391/image023dp.jpg

        smile

        źródło: internet
    • gacusia1 Woda do picia!!!! 20.06.10, 04:36
      Odstaw juz mleko na dobre. Moze kotka ma po prostu niestrawnosci po
      mleku. Przejdz na jedzonko stale,juz mozesz podawac karme twarda,nie
      tylko miekka. Naucz kotke pic wode. To moze byc trudne.
    • gacusia1 Co u licha? 20.06.10, 04:48
      napisalam dwa posty,widzialam je przez moment po napisaniu a teraz
      ich nie ma. ktos mnie skasowal,czy czary jakies?
      • wiesia.and.company Re: Co u licha? 24.06.10, 23:45
        Next-exit, tak czy inaczej, wcześniej czy później czeka Cię zmiana pożywienia na
        karmę stałą. Powiem Ci, jak ja to robiłam w przypadku mojej maluteńkiej
        Grosieńki. Ona została wyrzucona przez okno samochodu na szosę w lesie, odebrana
        od matki zbyt wcześnie nie umiała samodzielnie pić i jeść. Mogłam jej zapewnić
        tylko to, co miał sklep w zasięgu 7 km. Przechodziłam z mleka (biegunki) na
        stałą karmę powoli. Kupowałam w sklepiku kaszkę Bobo-Vita dla dzieci od 6
        miesiąca życia (bez smakowych dodatków, taka instant, której nie trzeba gotować)
        i mieszałam z mlekiem. Podawałam tę mieszankę (dosyć płynną) na palcu do pysia,
        a pod palcem miałam spodeczek z tym jedzonkiem. I tak od palca do spodeczka, aż
        Grosiunia załapała o co chodzi. Nie była zanadto pojętna smile ale powoli
        powoli... i potem chłeptała sama. Stopniowo dodawałam więcej kaszki, tak aby
        karma była już mniej płynna. Potem zaczęłam dodawać do tej gęściejszej już papki
        kawałki karmy puszkowej, rozdrabniane pracowicie widelcem, potem troszkę większe
        kawałeczki... no i tak doszłyśmy do samego puszkowego, jeszcze doszły kawałeczki
        surowego mięska, wtopiona w papkę karma Royal Canin Kitten. I potem już
        poszło... Dacie radę smile
Pełna wersja