beata197112
17.06.10, 20:50
Od kilku dni Frodo był jakiś markotny. Jadł słabo -od wczoraj przestał
zupełnie.Pojechaliśmy dziś do weta.Diagnoza druzgocząca - nowotwór.Do
poniedziałku będą kropluwy i zastrzyki.W poniedziałek USG i decyzja o
operacji.Jest iskierka nadziei bo nerki pracują bez zarzutu.
Ja nie wiem jak my to przeżyjemy.