Dodaj do ulubionych

przyjmę/kupię kociaka rosyjskiego niebieskiego

14.03.04, 16:49
Może ktoś mógłby polecić mi hodowlę kotów rosyjskich niebieskich? Poszukuję
młodziutkiej koteczki. Najlepiej z papierami, ale w miarę rozsądnej cenie smile
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • ouioui Re: przyjmę/kupię kociaka rosyjskiego niebieskieg 18.03.04, 01:11
      Nie sadze zeby ktos mial porzadne niebieskie bez rodowodu. Wez lepiej takiego z
      rodowodem, ale przynajmniej ze sprawdzonej hodowli.Wtedy na 1000 proc. bedziesz
      miala niebieskiego rosyjskiego, ktory nie okaze sie kociakiem rosyjskim na 60
      proc.
      Znam adres dobrej hodowli rosyjskich niebieskich, maja akurat koteczki do
      sprzedania.Cena 1200 zl.Wiem, ze to duzo ale naprawde oplaca sie kupic.Kot jest
      sprawdzony.
    • ouioui Re: przyjmę/kupię kociaka rosyjskiego niebieskieg 18.03.04, 18:58
      nie bardzo sie da w ten sposob, o ktorym piszesz... Tym bardziej ze znalezienie
      partnera dla kota rosyjskiego niebieskiego jest trudne. W Polsce jest tylko 80
      rosyjskich z rodowodem!!!I wiekszosc z nich jest ze soba spokrewniona, tak wiec
      znalezienie partnera do pokrycia nie jest latwa sprawa. Z reszta trzeba sie
      zarejestrowac w zwiazku, placic skladki itp.
      Proponuje ci zebys rozwazyla zakup kotka na raty.....
      • mama007 Re: przyjmę/kupię kociaka rosyjskiego niebieskieg 18.03.04, 19:59
        kurcze, nie wiedzialam ze tyle z tym roboty... sie chyba jednak nie nadaje na
        hodowce wink
        a rase taka wybralam ze wzgledu na przyjacielski charakterek tego kota. mam
        corke 7-miesieczna i zalezy mi na tym, zeby wychowywala sie ze zwierzakiem (ja
        marzylam o tym cale zycie!). a wiadomo, ze wredny czy bardzo zywotny kot bedzie
        raczej nie-przyjacielem dziecka...
        a moze polecicie jakas przyjazna rase? najlepiej krotkowlosa ze wzgledu na
        kłaczki... uncertain
        pozdrawiam
        • ouioui Re: przyjmę/kupię kociaka rosyjskiego niebieskieg 18.03.04, 20:35
          slonko nie polecam syjama, bo to agresywne i rozwrzeszczane kociaki, mam w
          domusmile
          a nie zastanawialas sie nad wzieciem kota ze schroniska? Mysle,ze tamtejsi
          opiekunowie kotw wskaza ci tego najbardziej lagodnego i przyjacielskiego.
          Jesli jednak uparlas sie przy rasowym musisz wiedziec ze i koty brytyjskie i
          koty suberyjskie i maine - coon to wydatek wlasnie w okolicach 1200
          Nie bierz kota z pseudohodowli za np.300 zl, bo mozesz sie naciac......
          • joko5 Re: przyjmę/kupię kociaka rosyjskiego niebieskieg 19.03.04, 08:31
            Polecam kota perskiego lub jego któtkowłosą odmianę - exotyk. Są to typowe
            kanapowce i śpiochy, choc czasami zdarza się im pogalopować przez pokój. Koty
            są wpaniałe, ale to indywidualiści i nie oczekuj, że będą bawiły się z
            dzieckiem wtedy, gdy Ono będzie miało na to ochotę. Pół roku temu kupiłyśmy z
            córką (8 lat) kotkę perską, z sierścią nie ma aż takiej tragedii, dwa razy w
            tygodniu kicia zostaje porządnie wyczesana i nie ma z tym większego kłopotu. Z
            całą pewnością lepszym przyjacielem dla dziecka byłby pies. Jeśli mimo wszystko
            zdecydujesz się na kota absolutnie nie kupuj go gzieś na placu czy giełdzie
            zwierząt, takie koty mają bardzo trudne warunki w domu i już nigdy nie będą
            ufne w stosunku do ludzi, nawet jeśli będziesz się dwoiła i troiła aby
            zaskarbić kici zaufanie. Popełniłam taki błąd i pomimo, że kicia jest
            uwielbiana w domu nie obdarzyła nas pełnym zaufaniem i chyba już to się nie
            zmieni. Hodowle zarejestrowane w związku felinologicznym muszę spełniać wiele
            rygorystycznych wymogów chociażby sprzedaż kociąt po 12 tygodniu życia a ze
            zwykłej wylęgarni możesz kupić już 6-7 tygodniowe kocię, które nie jest jeszcze
            przygotowane na rozłąkę ze swoją kocią rodziną i takie straszne przeżycie
            rzutuje na całą kocią przyszłość.
    • mama007 Re: przyjmę/kupię kociaka rosyjskiego niebieskieg 19.03.04, 10:06
      nie upieram się na kota rasowego, ale wiem jednak, że koty rasowe mają jakieś
      predyspozycje, narzucone cechy charaktery. W końcu rasa to nie tylko wygląd
      kota, ale też charakter. Miałam już kilka kotów "dachowców" i wiem, że z
      charakterem u takich kotów bywa różnie. A zależy mi na kociaku, bo dorosły kot
      ma już jakieś swoje przyzwyczajenia, nawyki, a przy dziecku to ważne, żeby od
      początku byli do siebie przyzwyczajeni itd.
      Chciałam dodać, że absolutnie nie chcę zrobić z kota "zabawki" dla dziecka!!
      Nie należę do tych mam, które kupują dziecku kotka albo pieska tylko po to,
      żeby wredny dzieciak tarmosił biednego zwierzaka za uszy czy ciągał za łapki...
      Zdarza mi się nawet nawrzeszczeć na obce dzieciaki i ich "mamusie" za to, że
      tak robią smile)
      Wiem, że pies byłby lepszy jeśli chodzi o relacje dziecko-zwierzak, ale nie
      mogę teraz mieć psa sad((((( Po 1 mam mieszkanie 23m kw. Może to nie byłoby
      problemem, nie do przeskoczenia, ale jest jeszcze 2 sprawa - mój mąż pracuje na
      zmiany i jak ma nockę (a ma często) to przychodzi do domu ok.10 rano, a jak ma
      dzień to wraca o 1 w nocy sad(( No a ja przecież nie będę o 6 rano leciała z
      psem i dzieckiem na spacer, a małej też nie zostawię samej w domu.
      No nic, to tyle w sumie chciałam powiedzieć. Chyba rozejrzę się po
      schroniskach, bo nie mam wyboru... Mam nadzieję, że trafię akurat na kociaki, i
      to w miarę spokojne smile)
      Pozdrawiam i dzięki za informacje, dziewczyny smile)
      • drzazga1 A wetknę swoje 3 grosze! 24.03.04, 19:11
        Bo coś mi się wydaje, że ten pomysł niezupełnie przemyślałaś.

        mama007 napisała:

        > nie upieram się na kota rasowego, ale wiem jednak, że koty rasowe mają jakieś
        > predyspozycje, narzucone cechy charaktery. W końcu rasa to nie tylko wygląd
        > kota, ale też charakter.

        Teoretycznie. A w praktyce bywa różnie.

        Miałam już kilka kotów "dachowców" i wiem, że z
        > charakterem u takich kotów bywa różnie.

        Można sobie wybrać dachowca z charakterem, który nam odpowiada.


        A zależy mi na kociaku, bo dorosły kot
        > ma już jakieś swoje przyzwyczajenia, nawyki, a przy dziecku to ważne, żeby od
        > początku byli do siebie przyzwyczajeni itd.

        Kociaki tez mają nawyki.
        Wybacz, ale dorosły kot (mądry, zrównoważony i odpowiednio wychowany) ma
        większe szanse w "starciu" ciekawskim brzdącem. Np. nie da sobie wydłubać
        ślepków. Po prostu wyrwie się i ucieknie. Kociak dziecko podrapie - w
        najlepszym przypadku. W gorszym - trafi łapka w oko, ew. dziecko przyjdzie z
        reklamacją: "Mamaaaa.... kotek się wcale nie rusza!"



        > Chciałam dodać, że absolutnie nie chcę zrobić z kota "zabawki" dla dziecka!!
        > Nie należę do tych mam, które kupują dziecku kotka albo pieska tylko po to,
        > żeby wredny dzieciak tarmosił biednego zwierzaka za uszy czy ciągał za
        łapki...

        Ok. Tyle, ze koty i dzieci mają wspólną cechę - nie zawsze dadzą
        się "upilnować". Nie można wymagac od małego dziecka świadomości pewnych spraw.


        > Zdarza mi się nawet nawrzeszczeć na obce dzieciaki i ich "mamusie" za to, że
        > tak robią smile)
        > Wiem, że pies byłby lepszy jeśli chodzi o relacje dziecko-zwierzak, ale nie
        > mogę teraz mieć psa sad((((( >

        KOT jest lepszy. M.in. dlatego, ze ma znacznie bardziej niezależny charakter i
        dziecko nauczy się respektować inną żywą istotę.
        Z serca radzę dorosłego kota, z ukształtowanym charakterem - po pierwsze od
        razu się można zorientować, czy jest łagodny czy rozbójnik, po drugie nie da
        się małej zagłaskaćwink.

        W konfrontacji małego kotka i małego dziecka moga przegrać oboje: podrapany do
        krwi dzieciak nabierze niechęci do zwierząt, kotek może nabrać urazu do
        dziecka, od którego trudno wymagać cierpliwości i względów do puchatej
        piszczącej kulki, która się tak świetnie miętosi.

        Jestem przeciwniczką "integrowania" kocich (i psich i innych) dzieci z tak
        małymi ludzkimi dziećmi.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka