kot nie chce jeść

09.07.10, 11:14
co zobić z kotem któy niechcejeść?? pies to wiem. Nie chce, zabieram miskę zje
później, nie chce znowu, znowu zabieram miskę i zdrowy pies z głodu
dobrowolnie nie umrze... ale KOT??
KOT ma 3 miesiące, na początku jadł suche ponieważ dostawał kociokwiku na
widok psiego jedzenia (puszki senior) to kupiłam mu kocie mokre (MIAMOR
Kitten) i mieszłam z suchym. Wpylał 40g suchego i 1 saszetke/szalkę dziennie -
oczywiście w porcjach podzielonych. To było nawet więcej niz zaleca producent
bo wg schematu powinien jeść 40g suchego lub 2-3szalki dziennie
Już wczoraj zauważyłam że kot nie zjadł porannej porcji, pociamkał i odszedł.
Wieczorem to samo. Kilka gryzów i zostawia.
Dziś rano dała mu samo suche - zjadł kilka kulek i zostawił.
Póżniej postawiłam mu otwartą szalkę z mokrym -tylko powąchał sad
Kot w dzień sporo śpi, wieczorem łobuzuje, oczka czyste.

O jedzenie żebrze a jak dostaje to olewa... najchętniej jadłby z psiej miski -
pies by się nawet na to zgodził ale to stara sunia i je karmę senior (mniej
białka i tłuszczu)

co robić???
    • gacusia1 Re: kot nie chce jeść 09.07.10, 14:10
      Sprobuj zmienic karme. Zauwazylam jedna dziwna prawidlowosc wsrod
      wszystkich kotow,jakie mialam. Gdy byly male-do 12tyg.-jadly z takim
      apetytem wszystko,co im dalam,surowe mieso,gotowane mieso,mokra
      karme,sucha...A potem z dnia na dzien nagle przestawaly jesc. Nie
      zupelnie ale jadly duzo mniej. Niestety,najmniej jadly tej lepszej
      karmy a wiecej jakiejs smieciowej Purina Healthful Life Cat Chow
      (ktora z reszta byla dla kotow doroslych).
      Obserwuj kota,czy pije i ile zjada dziennie.Jakby co to idz do weta.
      Wsyp do miski i zostaw(suche). Moze po prostu bedzie taki jak moj
      Buddy,ze skubie jak wrobelek,podchodzi kilkanascie razy dziennie do
      miski i zlapie kilka ziarenek i idzie dalej.
      • opium74 Re: kot nie chce jeść 09.07.10, 14:36
        dzięki smile
        ma kupiony spory zapas Miamor bo w hurtowni kupowałam.
        Pić pije, sikać sika (widzę po kuwecie)
        a czy można mu dać tego psiego jedzenia??
        • maryshaa Re: kot nie chce jeść 09.07.10, 16:10
          A czy nie pokrywa to się z nową falą upałów?
          Moje w upał nie jadły prawie nic... tylko piły hektolitry wody.
          Jak pije wodę i chrupie cokolwiek to daj jej jeszcze troszkę czasu. Ja bym tak
          szybko nie szukała innej karmy, bo to może chwilowe.
          • maryshaa Re: kot nie chce jeść 09.07.10, 16:12
            Nie doczytałam - psiego nie dajemy kotom i na odwrót!!
            Chociaż psy piszczą do kociego o koty do psiego, to pamiętaj, że te zwierzęta
            mają inne potrzeby i skład karm jest inny.
            • wladziac Re: kot nie chce jeść 12.07.10, 19:26
              bardzo smutno że tak szybko skończyło się jego młode życie,współczuję serdecznie
    • gacusia1 Nie wolno zamieniac karmy! 10.07.10, 00:49
      Chodzi o zawartosc skladnikow odzywczych,ktore sa niezbedne do
      rozwoju kota (w kociej karmie). Psia karma tego skladnika nie
      posiada. Nie pamietam nazwy.
      • gacusia1 Re: Nie wolno zamieniac karmy! 10.07.10, 00:52
        "Jeść psiej karmy. Kot to nie mały pies. Zapotrzebowanie na
        składniki odżywcze diametralnie różni się u psów i kotów. W psiej
        karmie jest za mało białka i tłuszczów, za dużo węglowodanów. Psia
        karma nie zawiera aminokwasu szczególnie ważnego dla zdrowego
        kociego serca - tauryny. Kocia i psia karma różnią się również
        składem witamin. Dlatego posiadając psa i kota musimy pilnować, aby
        każde zwierzę stołowało się w swojej misce."
        LINK -
        www.batumi.com.pl/teksty/porady.html
        • opium74 Re: Nie wolno zamieniac karmy! 10.07.10, 08:09
          niestety kotu dolega coś poważniejszego niż upał czy wymiana zębów.
          Pojawiła mu się widoczna 3 powieka, w nocy wymiotował żółcią, teraz trochę się
          napił i spi ale ma dreszcze. Jedziemy do weta sad
          • wladziac Re: Nie wolno zamieniac karmy! 10.07.10, 08:41
            tak na ogół jest że wyraźna niechęć do jedzenia to oznaka choroby,trzymam kciuki
            za zdrówko koteczka
            • opium74 Re: Nie wolno zamieniac karmy! 10.07.10, 11:25
              wysoka gorączka. Dostał zastrzyki, jest obawa że to wirusowe zapalenie
              otrzewnej.... buuuuuu
              • jottka Re: Nie wolno zamieniac karmy! 10.07.10, 11:32
                o, szlagsad dobrze, że od razu trafił do weta, trzymam kciuki za malucha
                • maryshaa Re: Nie wolno zamieniac karmy! 10.07.10, 11:43
                  sad Ojejku... Trzymam zatem kciuki!!
                  • wiesia.and.company Re: Nie wolno zamieniac karmy! 10.07.10, 17:34
                    Rany Julek! To groźna choroba dla maluszków. Rany! Bardzo mocno trzymam kciuki
                    za maleństwo!
                    • opium74 Re: Nie wolno zamieniac karmy! 10.07.10, 22:06
                      Nie poszłam na wieczorna kroplówkę nawadniająca i żałuję..... crying
                      Napił się troche wody i 3 powieka po południu się troche schowała. Nawet chciał
                      wyjść na dwór ale mu nie pozwoliłam i trzymałam w domu w zacienionym pokoju.
                      Niestety teraz jak go brałam na ręce to popuścił troche kupy - minimalnie.
                      Wetka jak go osłuchiwała to powiedziała że perystaltyke jelit słychac...
                      Podałam na razie strzykawką 5ml roztworu smecty. Zaraz podam kolejne.
                      Do weta jestesmy umówieni na 8:30.
                      Myślicie że ma szanse przezyć?? tak bardzo bym chciała.... on ma taki fajny
                      charakter
                      • opium74 Re: Nie wolno zamieniac karmy! 10.07.10, 22:12
                        nie poszłam bo wetka powiedziała że jak bedzie pił to nie trzeba... nie to że
                        byłam umówiona i olałam sad
                        • wiesia.and.company Re: Nie wolno zamieniac karmy! 10.07.10, 23:06
                          Niedobrze. Każda szansa dla niego to szansa. Kroplówka to ważna, bardzo ważna
                          rzecz: nawadnia przede wszystkim, daje mikroelementy, wzmacnia. Jeśli to jest
                          FIP, to jest to walka o jego życie. Jeśli to jest FIP, to nie wolno zaniedbać
                          niczego... niczego. Jeśli pije to nie znaczy, że jest bardzo dobrze. Może gdyby
                          go wet zobaczył, to by go obadał ponownie, osłuchał, pocieszył Cię lub
                          zaordynował natychmiast jakieś remedium. Jeśli to jest FIP.... sad
                          • opium74 Re: Nie wolno zamieniac karmy! 11.07.10, 11:00
                            rano dostał kroplówkę
                            antybiotyki itd.
                            w nocy zrobił 1 siku do kuwety i nie zwymiotował smecty którą mu dałam.
                            jutro mam podjechac na kolejna kroplówkę
                            szanse 50/50
                            • wiesia.and.company Re: Nie wolno zamieniac karmy! 12.07.10, 00:13
                              Jedź, jedź! Nie zaniedbaj niczego. To jest walka o życie. Chciałabym, żeby była
                              wygrana. A martwię się. Bo w wirusowym zapaleniu otrzewnej to już nawet nie o
                              perystaltykę jelit chodzi, nawet nie o wypróżnienie.
                              Bardzo mocno trzymam kciuki. Moja maluteńka Amelka odeszła na wirusowe zapalenie
                              otrzewnej. Mocno trzymam kciuki. Walcz o niego!
                              • opium74 Re: Nie wolno zamieniac karmy! 12.07.10, 12:36
                                walczę, zmieniliśmy weta.
                                Dziś ma weflon i 1 kroplówkę za sobą i 2 w planach.
                                Krew zawieziona do badań.
                                podane surowice, antybiotyki i inne bajery.
                                pojawiła się płynna kupa z krwią więc też podejrzenia padły na inny typ wirusa.
                                kocie waży niecałe 1300.....
                                mam nadzieję że nam się uda bo uroczy jest i charakter super smile
                                • wiesia.and.company Re: Nie wolno zamieniac karmy! 12.07.10, 13:00
                                  Rany! Dobrze, że zmieniliście weta. Od razu widać, że zaczął szukać przyczyny, a
                                  nie poprzestał na leczeniu objawów (bo wtedy kasa płynie, ale koci pacjent
                                  cierpi lub w ogóle nie wychodzi z choroby).
                                  Bardzo bym chciała, żeby maleństwo zdiagnozowano i wyleczono.
                                  Stan zapalny jelit? Jeśli jesteś z Warszawy, to w Multiwecie działa gabinet
                                  endoskopii. Pisz proszę, bo się niepokoję. I ciągle trzymam kciuki.
                                  • opium74 Re: Nie wolno zamieniac karmy! 12.07.10, 13:34
                                    na razie jestem w pracy. Kocio zamkniety w zacienionym pokoju z kuwetą i miską z
                                    woda.
                                    Wszedł nawet na krzesło jak wychodziłam - noc przespał na psim legowisku leżącym
                                    pod biurkiem.
                                    jak wrócę o 15 to zrobię mu kroplówkę, kolejna wieczorem. Około 18-19 bedą
                                    pierwsze wyniki badań.
                                    • wiesia.and.company Re: Nie wolno zamieniac karmy! 12.07.10, 13:38
                                      Jasne! Będziemy czekać z zaciśniętymi kciukami (ja dopiero zasiądę do kompa
                                      późną nocą).
                                      Maluszku, zdrowiej już. Oby ta kuracja zaczęła przynosić dobre
                                      efekty.
                                      • opium74 Re: Nie wolno zamieniac karmy! 12.07.10, 19:14
                                        przeszedł za tęczowy most. Głaskałam go w trakcie, pochowałam razem z ulubioną
                                        zabawką.
                                        • jottka Re: Nie wolno zamieniac karmy! 12.07.10, 19:33
                                          współczuję bardzosad miałam nadzieję, że wydobrzeje, ale to potworna chorobasad
                                          trzymaj sie
                                        • katikot Re: Nie wolno zamieniac karmy! 12.07.10, 19:46
                                          Bardzo mi przykro sad Przytulam mocno
                                          • jarka63 Re: Nie wolno zamieniac karmy! 12.07.10, 20:35
                                            Bardzo Ci współczuję, trzymaj się.
                                            • opium74 Re: Nie wolno zamieniac karmy! 12.07.10, 21:30
                                              o ile dobrze zapamiętałam to pervovirus.
                                              Wetka powiedziała żę 4 tygodnie odstępu przed wzieciem kota.
                                              wszystko zdezynfekować co się da - ma mi cos kupic w hurtowni wet na to.
                                              zabawki wyrzucic.
                                              mam zagwozdke z psimi legowiskami i naszymi kanapami - zdezynfekowac sie nie da
                                              a wywalic to ciut drogo - suka ma 3 legowiska kazde po okolo 100zł nasze kanapy....
                                              legowiska wypiore ale mozna je prac w 40 st - nie wiem czy to wystarczy.
                                              Moze na noc je namoczyc w tym preparacie wirusobujczym??

                                              był taki kochany, miał taki cudowny charakter....
                                              • wiesia.and.company Re: Nie wolno zamieniac karmy! 13.07.10, 00:26
                                                Bardzo bardzo mi szkoda maleństwa. Biduleczek malutki. Parwowiroza u kotów to
                                                panleukopenia - koci tyfus. Dlatego miał kłopoty jelitowe.
                                                Już pierwsze oznaki kociej panleukopenii czyli tyfusu można poznać po kale,
                                                wymiotach.
                                                To jest choroba, która zbiera bardzo duże żniwo wśród młodych kotków.
                                                Bardzo mi szkoda malutkiego, bardzo. Koteńku, strasznie się nachorowałeś, bardzo
                                                nacierpiałeś. To wymęczająca choroba. Straszna.
                                                Śpij spokojnie, Malutki.

                                                Ty i psy nie jesteście zagrożeni (panleukopenia nie przechodzi z kotów na inny
                                                gatunek). Masz czas na kwarantannę.

                                                Wolałabym też zachować kolejność: pożegnać Malutkiego.
                                                Pisałaś tylko jako o kocie, czy mogę się dowiedzieć, jak miał Malutki na imię?
                                                Chciałabym go pożegnać - wymienić z imienia, zasługuje na to. Należy mu się
                                                takie prawdziwe pożegnanie.
                                                Wolałabym też zachować kolejność: pożegnać Malutkiego. Podaj proszę imię koteńka.
                                                • basset2 opium... 13.07.10, 10:08
                                                  szczerze współczuję...

                                                  szkoda, że nie podali surowicy z krwi ozdrowieńca lub regularnie
                                                  szczepionego kota

                                                  proszę, przeczytaj

                                                  www.vetopedia.pl/article54-1-Panleukopenia_-_koci_tyfus.html
                                                  • opium74 Re: opium... 13.07.10, 10:21
                                                    surowice dostał- za późno sad
                                                    Nazywal się Sunday bo trafił do nas w niedzielę smile
                                                    Był cudowny, towarzyski, chodził za nami jak pies, lubił sie przytulać i mało
                                                    rozrabiał (tylko raz zdemontował firanki z karnisza smile )
                                                    Miał duzo zabawek a i tak lubił sie bawić kamykami z doniczki
                                                  • opium74 Re: opium... 13.07.10, 10:48
                                                    czytalam....
                                                    nie wiem gdzie on mógł to złapać? czy był chory jak go wziełam? czy np. u weta
                                                    na szczepieniu (10 dni przed wystąpieniem 1 objawów)Czy np. jak wyszedł kilka
                                                    razy na nasz ogródek w szelkach i na smyczy??
                                                    Nie wiem czy jakbym wcześniej zareagowała, czy trafila do innego weterynarza na
                                                    samym początku czy by żył....
                                                    wiem że jest mi źle, że mi smutno, że nawet pies chodzi i go szuka.....
                                                    wiem że prosząc o ostatni zastrzyk zrobiłam najlepiej - skróciłam jego
                                                    cierpienia, trzymałam mu główkę i głaskałam i przemawiałam do niego..... to
                                                    najtrudniejsze z decyzji jakie przychodzi nam podjąć zwłaszcza jeśli chodzi o
                                                    tak młode zwierzaki.
                                                    Teraz już go nic nie boli......
                                                  • mysiulek08 Re: opium... 13.07.10, 20:42
                                                    Wspolczuje Ci. Bardzo wspolczuje.

                                                    Pamietaj, ze zrobilas dla Sundaya wszystko co moglas, nie odchodzil w cierpieniu, samotny, porzucony.Mial Ciebie.

                                                    Za jakis czas wroci, w innym futerku.
                                                  • wiesia.and.company Re: opium... 13.07.10, 21:17
                                                    Żegnaj maleńki koteńku Sunday, Sundayku. Miałeś tylko 3 miesiące, byłeś
                                                    dzieciaczkiem (według ludzkiego przelicznika miałbyś zaledwie
                                                    5 lat). Nie dane Ci było doświadczyć wieku dorosłości, nacieszyć się życiem,
                                                    spróbować tylu przysmaków, narozrabiać, dostać głasków, mizianek, bur, całusów,
                                                    pacnięć psią łapą. Śpij maleńki Sundayku spokojnie, nie dosięgnie Cię już
                                                    cierpienie. Będziesz miał stałe swoje miejsce w sercu ludzi i w pamięci. Śpij
                                                    Maleńki.

                                                    Opium, bardzo Ci współczuję. I przytulam...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja