Dodaj do ulubionych

o co chodzi- dokocenie 3 miesiace pozniej

11.07.10, 17:39
Witam wszystkich,

jestem juz naprawde zdesperowana i nie wiem co robic. Ponad trzy
miesiace dokocilam sie prawie jednorocznym kocurkiem, Rogerem. Kotka
rezydentka, Kasia, ma 3 lata. Oboje wysterylizowani.
Dokocenie jako takie przebieglo w zasadzie w porzadku, ale im dluzej
koty sa ze soba tym mam wrazenie gorzej sie dogaduja. Kasia jest
wspaniala, bardzo lubi wylizywac Rogera, i lagodnie sie z nim bawic.
Roger natomiast nie potrafi sie bawic w ogole. Gania Kasie po calym
mieszkaniu, a jak juz dopadnie, to zwala sie na nia calym swoim
ciezarem ( a jest dwa razy wiekszy i ciezszy) gryzie w kark i pod
szyja. Czasami atakuje jak Kasia wylizuje sobie futerko, jak
spokojnie siedzi, nie prowokuje. Czesto atakuje od tylu, jak kotka
go nie widzi. Coraz czesciej slysze jak ona krzyczy, syczy i warczy
i coraz czesciej widze jej futro fruwajace po mieszkaniu. Boje sie
bardzo o Kasie, bo ona od poczatku jest bardzo niesmiala i
bojazliwa. Boje sie ze Roger kompletnie ja zastraszy.
Sa oczywiscie momenty kiedy oba koty spia w jednym pomieszczeniu,
kiedy czekaja na jedzenie, kiedy Roger nastawia lepek Kasi do
wylizania...

Nie wiem o co chodzi, to moje pierwsze koty i naprawde nie wiem co
robic. Roger zostal porzucony jak mial 5-6 tygodni, potem byl w
schronisku, moze dlatego nie potrafi sie bawic? jak go nauczyc
lagodniejszej zabawy? czy w ogole sie da? Probowalam go zabawiac,
zeby sie zmeczyl, ale nic z tego, wciaz gania Kasie. Czy ktos ma
jakies pomysly??

Bardzo, bardzo, prosze o odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • wladziac Re: o co chodzi- dokocenie 3 miesiace pozniej 11.07.10, 18:26
      jeden z moich kocurów też lubił ostre zabawy i wszystko jedno z jakim kotem,podobieństwo do Twojego jest o tyle że matka porzuciła go jak miał 6 tygodni i chyba z tego powodu miał kocie Adhd,teraz ma 4 lata i jest nadal trochę zwariowany ale już znacznie spokojniejszy sam nie zaczepia innych co wcześniej było normą,ja mocno reagowałam na jego zachowanie ale najpierw nauczyłam go reakcji na swoje imię żeby to sobie dobrze przyswoił,wypowiadałam ostrym tonem jego imię,czasami użyłam spryskiwacza z wodą a czasami trochę pokrzyczałam tak żeby zrozumiał że to co robi ja nie akceptuję i w stosunku do tego co było to już jest aniołek,Twój kocurek jest jeszcze w tym wieku że będzie chciał się żywiołowo bawić bo dla niego to zabawa i trzy miesiące to krótki okres docierania się kotów a kocurek chce dominować nad kotką no i co tu mówić to normalne bo wyczuł że kotka jest nieśmiała,ja wymyślałam mu różne zabawy które lubił i czuł że poświęcam czas tylko jemu i wtedy dawał spokój innym kotom,trochę pracy mnie to kosztowało ale też nie chciałam żeby moje kotki były poszkodowane i zestresowane bo kocur może robić co mu się żywnie podoba,u Ciebie jeszcze trochę ta sytuacja potrwa ale może spróbuj zastosować feliway w niektórych przypadkach działa ale ja nie stosowałam
    • gacusia1 Re: o co chodzi- dokocenie 3 miesiace pozniej 11.07.10, 22:51
      Ja nie widze w tym nic zlego. Koty wcale nie musza sie "calowac" i
      kochac,miziac i trzepotac rzesami. To co robia Twoje koty to zwykla
      kocia zabawa. Moje dwa,jak dam im kocimietki( bez niej raczej nie)
      to walcza tak,jakby sie mialy pomordowac,ale nigdy zaden drugiemu
      krzywdy nie zrobil.
      • maryshaa Re: o co chodzi- dokocenie 3 miesiace pozniej 11.07.10, 23:33
        Ja mam taką samą sytuację. Dokociłam roczną Nesię Koffim...
        No ma męskie zabawy. Dokładnie jak opisałaś....
        Ona go liże, ona ją cabas za kark! Oba wysterylizowane... futro lata po pokoju,
        czasami wygląda to tak, że oba latają z puklem futra (cudzego) w paszczach.
        Nesia jak nie uda jej się spacyfikować Kofiego miauczyyyy jakby ją kto ze skóry
        obdzierał - zabieg mający na celu zwrócenie na nią uwagi i pomoc w opresji...
        ale u mnie raz jedno raz drugi jest stroną napadającą - Neska napada i dosiada
        Koffiego żeby go zalizać po łbie, a o dopada i dosiada Neski, żeby ją po karku
        pogryźć... Nie interweniuję... no chyba, że mi po głowie biegają...bo przy tych
        zapasach kocich to fruwają po meblach.
        Moim zdaniem to normalne, że kocur ma inne zabawy niż kotka...dopóki nie ma
        zdecydowanej "ofiary" polowania, a raz jedno raz drugie daje wciry to chyba nie
        ma powodów do niepokoju...Młode koty muszą się wylatać i dać upust
        instynktowi..choćby i wykastrowanemu smile
        • emma_woodhouse Re: o co chodzi- dokocenie 3 miesiace pozniej 12.07.10, 00:04
          dziekuje za odpowiedzi.
          gacusia: ja wiem, ze nie wszystkie koty musza sie kochac, i juz sie
          z tym pogodzilam, ze moje nie beda, ale to kocur jest w tym ukladzie
          wylacznie agresorem. Kasia nie znajduje w jego zabawach zadnej
          przyjemnosci i ucieka jak najwyzej moze ( bo on wysoko nie skoczy).
          Roger nie reaguje na kocimietke, wiec to odpada zupelnie.

          maryshaa: wszystko byloby fajnie, gdyby kotka tez inicjowala takie
          ataki, ale to tylko kocur atakuje. co ciekawe, do mnie jest wyjatowo
          uczuciowy, przymila sie, lize po nosie i spi w nocy w lozku...
          dziekuje za pocieszenie, dobrze wiedziec, ze nie jestem jedyna z
          klopotem..

          dziekuje wszystkim i pozdrawiam.
          • wladziac Re: o co chodzi- dokocenie 3 miesiace pozniej 12.07.10, 07:23
            masz całkowitą rację,kocurowi wejdzie w nawyk takie zachowanie i masz stałą
            wojnę w domu na przyszłość a po co?koty to bardzo mądre zwierzęta i wiem jak
            wiele można je nauczyć w tym "życia w rodzinie"tylko potrzeba na to czasu,Twój
            kocurek jest w odpowiednim wieku żeby zacząć z nim pracować i na pewno się
            uda,gdybym ja pozwalała na takie zachowanie mojego kocura to przy szóstce kotów
            i stałej wojnie w domu trafiłabym do wariatkowa,powodzenia

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka