Dodaj do ulubionych

Kocia historia z happy endem

27.07.10, 21:49
Tyle się czyta i pisze o kocich nieszczęściach, niech raz będzie coś dobrego.
Pracuję w szpitalu. Koło wejścia do naszego pawilonu jest lokalny kociniec -
wszyscy jakoś tam te koty dokarmiamy, są sterylne, kiedy trzeba leczone. Mimo
to pewnego razu w jednej z kocich bud pojawiły się... kocięta. Trzy, dwa
burasy z białymi łapkami i jeden szaruś, zupełnie jak niebieski brytyjski.
Matki przy nich nie było, więc coś trzeba było zrobić... i tu wielki ukłon dla
naszej pielęgniarki, która zaczęła karmić te brzdące przez smoczek (ja byłam
wtedy na urlopie). Niebawem zaczęły pić same, potem wylazły zwiedzać świat - i
właśnie dzisiaj znalazły dom! Trzy koty trafiły do dobrych ludzi.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka