kromisia
08.08.10, 12:49
Ma ktos jakis patent na kotka z ADHD, ktory nie potrafi usiedziec sekundy i
pozwolic sie glaskac...tylko pozera twoja reke, wbija pazury, rzuca sie na
ramiona, plecy i nogi.
Takie male to dluzej spi, a ten pol godzinki i juz w formie. Biega od piwnicy
po strych, rzuca sie na starszakow. Najlepiej radzi sobie Cessna, bo strzeli
lapa przez pychol i ma swiety spokoj przez jakis czas. Ale Caracas gania za
Malym ( jeszcze sam nabawi sie ADHD ;D ), a Maline odseparowalam, bo nie jest
w formie z tym okiem i potrzebuje ciszy.
Musze okielznac malucha, bo nam chate rozniesie. Dzis w nocy wyskoczyl na
lozko, nawet dal sie ladnie wyglaskac i wybarankowal mnie po brzuchu, poczym
zasnal na cale 5 min. Rano tez przyszedl i myslalam, ze znowu da sie
wyglaskac, ale gdzie tam: zabiera sie za podgryzanie, nie da sie go dotknac,
bo wije sie jak jakas zmijka. Ogonem bije po podlodze, wpatruje sie w
czlowieka z pod byka i rzuca sie!
Wie kto jakby takiego uspokoic? Bo zamkne w klatce! ;d ( zartuje )