Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę ;/

23.08.10, 17:38
Podczas spaceru przybłąkała się do nas brudna, wychudzona i niewyrośnięta
kotka. Po prostu wskoczyła mojemu mężowi na kolana kiedy siedzieliśmy na ławce
w parku sad Jest bardzo miziasta, grzeczna i niekonfliktowa, a z wyglądu
przypomina mi Lolusię. No i co mieliśmy zrobić? Wzięliśmy ją do domu, bo nie
mieliśmy serca jej tam zostawić.
Byliśmy dzisiaj z nią u weta- kotka jest dorosła mimo swoich małych gabarytów,
a jej wiek ocenia się na ok. rok/półtora. Ma świerzbowca w uszkach i na jednym
uszku grzybicę, morfologia wyszła okay, czekamy na jutrzejszy wynik testu
felV/FIV, została odrobaczona i odpchlona. Wymaga porządnego odżywienia. Jej
charakter to wypisz wymaluj druga Lolusia, niepłochliwy miziak ugniatający
łapkami (co na pierwszej fotce doskonale widać). Jeśli znacie kogoś, kto jest
zainteresowany przygarnięciem przemiłej kotki o małych gabarytach, to dajcie
znać. Myślę, że za miesiąc będzie gotowa do adopcji smile My niestety nie możemy
jej zatrzymać uncertain
A może zaproponujecie jakieś imię dla tej pięknej panienki?
https://img163.imageshack.us/img163/5817/chmurkag.jpg
https://img339.imageshack.us/img339/1218/chmurka1.jpg
    • katia.seitz Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 23.08.10, 17:49
      Ojej, jaka słodka...
      Na pewno świetnie o nią zadbacie i dobrze dokarmicie. smile
      Taka druga Lolusia to prawdziwy skarb...
      • jarka63 Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 23.08.10, 18:16
        Chudziaczek śliczny.
        Może Mizia?
        • nomya Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 23.08.10, 19:05
          Myślałam, by ją nazwać Chmurka od jej mini gabarytów smile ale sama nie wiem, bo że
          miziaczkiem jest, to nie ulega wątpliwości smile A może coś bardziej pod dziewczęce
          imię? Dla mnie to druga Lolusia big_grin Jak na razie mówimy na nią "chuda" uncertain
          • zew-is Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 23.08.10, 19:11
            śliczna kicia. po moim osiedlu chodzi pan z suczką Lulą, bardzo mi się podoba to
            imię - Lulcia smile
            • korciaczki Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 23.08.10, 19:27
              : )))
              Śliczna. Może Lusia?
              • esimona Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 23.08.10, 20:35
                Może Luna? Piękna księżycowa kotka?
                • dorcia1234 Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 23.08.10, 20:38
                  mnie się skojarzyła Lalka, Lalusia smile
                  a swoją drogą, moja niezabiedzona i wychuchana półtoraroczna kotka waży 2,2kg -
                  jest długa i chuda. Śmiejemy się że na metry ją można byłoby sprzedać
                  • xixx Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 23.08.10, 20:46
                    A może Klara? Jest świetna, czemu nie może u Was zostać?
                    • nomya Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 23.08.10, 20:59
                      xixx napisała:

                      > A może Klara? Jest świetna, czemu nie może u Was zostać?

                      Bo my mamy już 2 kocury, a mieszkamy w kawalerce uncertain
                      • wladziac Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 23.08.10, 21:04
                        śliczna malutka miała szczęście,cudnie że się nią zajęliście,nie może też być
                        Lolusia?powodzenia w odchowaniu koteczki
                        • nomya Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 23.08.10, 22:13
                          Lolusia nie, bo Lolusia jest tylko jedna wink A ta dziewczynka jest w swoim
                          rodzaju też jedyna smile
              • saraanna Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 23.08.10, 22:02
                Moze Lara albo Luna smile-sliczna koteczkasmile
                -
                ------
                Gdy czegoś bardzo pragniesz,
                cały Wszechświat sprzęga się by Ci to dać * Paulo Coelho *
                • niutaki Śnieżynka:) n/t 24.08.10, 00:11

                  • basset2 a może ... 24.08.10, 08:14
                    skoro dziewczynka to chudzinka, to może Cinka, Cineczka,Cinek
                    przecinek
                    ale mnie wziełosmile))
    • maadga Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 24.08.10, 08:13
      W jakim mieście jest teraz kotka? Zobacz mój wątek z prośbą do
      posiadaczy tymczasów. smile
      • nioma Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 24.08.10, 08:21
        sliczna
        ja mam dorosla kotke, ktora wazy ok 2,2 - 2,5kg, taka uroda smile
        Trzymam kciuki za domek
    • madalenka25 Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 24.08.10, 09:17
      ona wygląda jak wyadoptowana przeze mnie dwa lata temu Roxi - gdzie ją znaleźliście?
      • nomya Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 24.08.10, 10:13
        W Świętochłowicach. Myślisz, że może należeć do Ciebie? suspicious
        • madalenka25 Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 24.08.10, 21:51
          nie - moja poszła na Tysiąclecie i już pisałam do właścicieli - dwa lata temu ze
          szkoły przyniosła ją moja córa - mój pierwszy tymczas smile
          • nomya Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 25.08.10, 09:29
            Teoretycznie jest to możliwe, że z Tysiąclecia przywędrowała do mnie uncertain A
            właściciele odpisali? Z ich kotką okay?
            • madalenka25 Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 25.08.10, 12:43
              nie jeszcze nie odpisali - czekam - ile lat ma Luna? podejrzewam że to pewnej
              dziczki z Chropaczowa jest dziecię której nie udało mi się do tej pory ciachnąć
              - jej dzieci są dość charakterystyczne - ona zresztą też - ale ja widziałam dwa
              dni temu jak przychodziła do kociej stołówki

              Roxi ma trzy lata i tak wyglądała jak ją znalazło dziecię smile
              • madalenka25 Roxi - jest ciachnięta 25.08.10, 12:44
                sama ją sterylizowałam
              • nomya Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 25.08.10, 12:50
                Luna została oceniona przez weta na rok/półtora smile
    • wadera3 Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 24.08.10, 11:22
      Nomya, a jak sobie radzisz z nagłym kocim nadmetrażem?
      (kolejnym w tak krótkim czasie).
      Może potrzebujesz jakiegoś ekonomicznego wsparcia?
      Jeśli tak, to po prostu powiedz, a my się tu jakoś(wierzę w to) skrzykniemy i
      zorganizujemy.
      • nomya Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 24.08.10, 12:29
        wadera szczerze mówiąc nie radzę sobie wcale, przerasta mnie to finansowo, a
        kotka wymagała wizyty u weta i zrobienia testu felV-Fiv, bo nie wiemy na czym
        stoimy, a jednak nasze koty są zdrowe uncertain Nie chcielibyśmy narażać ich na jakieś
        wirusy. Poprosiłam fundację o wsparcie finansowe w leczeniu chudej, z początku
        ustaliłyśmy z dziewczyną z fundacji, że mogą się dołożyć jedynie w kwocie 20 zł
        na morfologię krwi, a potem jak się okazało, że rachunek u weta poleconego przez
        nich wyniósł w sumie 190 zł obiecano mi pokrycie w sumie 100 zł. Brakuje mi tych
        90-ciu sad A wiadomo, że dobrze byłoby też kotkę wysterylizować przed adopcją, bo
        zwiększą się jej szanse na dom sad W sumie nie miałam odwagi prosić tutaj na
        forum o wsparcie, ale skoro już pytasz, to odpowiadam. szczerze jak jest.
        Ja może tutaj wpiszę dokładne rozliczenie kosztów, które ponieśliśmy wczoraj, bo
        jeśli chodzi o żywienie kotki, to damy radę, w końcu sami mamy też swoje koty.
        Test FelV-FIV 110 zł
        morfologia 20 zł.
        Advocate 30 zł.
        Imaverol 15 zł.
        Oridermyl 10 zł.
        płyn do czyszczenia uszu 5 zł.
        Za wizytę nic nie płaciliśmy- przynajmniej tyle się udało. Cały ten koszt jest
        do sprawdzenia w lecznicy- zainteresowanych sprawdzeniem tej info podam
        szczegóły na priv.
        • wadera3 KONTO, KONTO 24.08.10, 14:53
          Jak dla mnie - podaj nr konta, nic nie myślę sprawdzać i zaraz wpłacę Ci 50 PLN, więcej nie mogęsad
          Konto możesz na forum, albo na priv, jak wolisz, ja bym wolała na forum, bo może wówczas więcej osób kapnie choć po dychu, i jakoś się uzbiera co trzeba.
          Jest nas tu tyle, że każdy z nas może sobie odpuścić jakiegoś loda czy piwko i wspomóc małą znajdkę.
          No, to dawaj to kontosmile
          • nomya Re: KONTO, KONTO 24.08.10, 14:58
            Okay: 35 1020 2368 0000 2702 0181 1256 PKO BP
            Baaaardzo serdecznie dziękuję za zainteresowanie i ośmielenie mnie uncertain Nie miałam
            odwagi prosić o pomoc sad
            • wadera3 Re: KONTO, KONTO 24.08.10, 15:52
              Poszło 50, pomyliłam się w Twoim nicku, ale nie szkodzi mam nadzieję smile
              I wierzę, że inni też się dołożą.
              • barba50 Kibicuję Lunie 24.08.10, 16:59
                od samego początku (wpierw telefonicznie suspicious), po powrocie na forum smile
                Cieszę się bardzo, że testy wyszły ujemne - to jest najważniejsza informacja, z całą resztą dacie radę bezproblemowo.
                Moje futra i ja wsparliśmy Lunę niewielką kwotą wink Na zdrowie!!!
    • nomya Są wyniki testu FelV-Fiv!!! 24.08.10, 13:05
      Oba wyszły negatywnie! smile Nawet nie wiecie jak mnie to uszczęśliwiło! Strasznie
      się cieszę, bo siedziałam jak na szpilkach!
    • nomya Kotka oficjalnie została Luną :) 24.08.10, 13:20
      Bardzo mi się spodobała propozycja esimony smile Tak, to piękna, księżycowa kotka,
      zresztą to był wieczór kiedy do nas przylgnęła smile Imię pasuje do okoliczności
      jej poznania smile
      • wladziac Re: Kotka oficjalnie została Luną :) 24.08.10, 15:08
        bardzo się cieszę że kotka ma dobre wyniki a imię śliczne jak kotka,teraz nic
        tylko szukać domku,powodzenia i trzymam kciuki za milusińską żeby miała
        najlepszy domek
    • nomya Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 24.08.10, 15:07
      Luna na kolankach smile
      https://img840.imageshack.us/img840/1001/lunat.jpg
      Tu akurat widać to uszko z grzybem
      https://img137.imageshack.us/img137/2131/luna1g.jpg
      Jak nie kochać takiej mordki smile
      • niutaki Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 24.08.10, 17:19
        pare zlotowek tez dorzucilam, niezbyt duzo bom bezrobotna, ale grosz do grosza.. pozdrawiamsmile
        • olkaw-wa Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 24.08.10, 18:01
          My też z Titem troszkę wyślemy wieczorkiemsmile
    • nomya Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 24.08.10, 19:02
      Chciałam palec, a tu się okazuje, że chyba dostanę całą rękę! Baaardzo
      serdecznie chcę podziękować wszystkim tym, którzy zaoferowali swoją pomoc dla
      kotki smile Cieszy mnie to, a zarazem smuci, bo utwierdziłam się w przekonaniu jak
      pochopnie i podle postąpiła jedna osoba z forum, która przy problemach
      zdrowotnych SWOJEJ kotki wolała ją oddać do schroniska niż zwyczajnie przyznać
      na forum, że ma problem finansowy i poprosić o pomoc w ogarnięciu chorego
      kociego pyszczka. Nie wiem czy nie za wcześnie, ale pochwalę się, że jedna osoba
      z tego forum zaoferowała się wstępnie na privie, że opłaci Lunie sterylkę smile To
      jest koszt 180 zł, więc raczej to jeszcze nic pewnego, bo to niemała jednak
      kwota. Poczekam na potwierdzenie i dam znać smile Byłoby wspaniale i kotka z
      badaniami a do tego wysterylizowana to rodzynek na kocim rynku smile
      • wadera3 Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 24.08.10, 19:27
        No, to się cieszymy, że tak dobrze idziesmile
        • alus59 Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 24.08.10, 21:15
          Ale kota miała szczęście smile Wiedziała czyje kolana wybrać smile smile

          Przelewik oczywiście zrobię smile
          • nomya Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 25.08.10, 09:10
            faktycznie, jakby wiedziała do kogo ma się przytulić smile Już o tym z barbą
            rozmawiałyśmy smile
      • mysiulek08 Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 25.08.10, 01:53
        No, zesz a ja mam wielka susze na koncie zlotowkowym sad i nie zanosi sie na deszcz.
    • nomya Proszę wstrzymać się z wpłatami :) 25.08.10, 09:08
      Chciałam bardzo serdecznie podziękować wszystkim za wpłaty na Lunkę, to
      niesamowite jak wszyscy błyskawicznie zareagowali! W sumie otrzymałam od Was 115
      zł co przy pomocy Fundacji całkowicie pokrywa koszty weterynarza smile Mało tego,
      osoba która zadeklarowała się, że pokryje koszt sterylki malutkiej potwierdziła
      przelanie tej kwoty, tj. 180 zł. więc to jeszcze wpłynie smile Nie wiem czy mogę
      chwalić się tutaj nickiem, myślę, że jeśli zechce, to sama się ujawni. Co do
      dokładnych wpłat, które mam na koncie, to nie wiem czy mam je rozbić na kwoty i
      nicki i wpisać w posta? Jak to się tutaj praktykuje jeśli chodzi o rozliczenie z
      pieniędzy?

      Teraz nie pozostaje nam nic innego jak futrować naszą panienkę ile się da, tak
      jak lekarz zalecił big_grin wyleczyć, żeby odporność jej wzrosła i pod nóż big_grin
      Wasza pomoc jest dla mnie nieoceniona, aż mi się łezka w oku kręci, że czasem
      można liczyć na całkiem obcych ludzi, którzy nie mają żadnego interesu w tym, by
      komuś pomagać, a jednak to robią.
      • wadera3 Re: Proszę wstrzymać się z wpłatami :) 25.08.10, 09:50
        Interes to my mamy:


        Ryszard Marek Groński:
        "REWANŻ "
        A kiedy pada deszcz
        Bezdomne koty mokną -
        Co zrobić masz sam wiesz:
        W piwnicy otwórz okno.

        A kiedy szron się szkli,
        spod nóg i kół śnieg pryska
        Zamknięte uchyl drzwi,
        Zmarznięte wpuść kociska.

        Bo może być i tak:
        W twych grzechach zaczną grzebać,
        A kot - da łapką znak,
        Uchyli furtkę Nieba.
        _________________



        Może tak nie hamuj wpłat, tfu, tfu na psa urok....może coś się jeszcze okaże
        potrzebne.
        • nomya Re: Proszę wstrzymać się z wpłatami :) 25.08.10, 10:52
          Wzruszający wiersz.

          > Może tak nie hamuj wpłat, tfu, tfu na psa urok....może coś się jeszcze okaże
          > potrzebne.

          Oj, oby nic już nie wyszło uncertain W razie czego poproszę, ale na teraz już więcej
          nie potrzeba i tak nie liczyłam na TAKĄ pomoc! Nie sądziłam, że tak to się
          pozytywnie potoczy!
      • wadera3 Re: Proszę wstrzymać się z wpłatami :) 25.08.10, 09:51
        Nie wiem jak inni, mnie nie jest do szczęścia potrzebne rozliczenie.
        • olkaw-wa Re: Proszę wstrzymać się z wpłatami :) 25.08.10, 10:05
          Mnie też nie jest potrzebne- chyba nikt nie ma wątpliwości że nomya
          to uczciwe i dobre serce.
          Myślę że jeszcze dziś dotrze jakiś grosik dla Lunkismile
          wadera-piękny wierszsmile oby i mi jakaś kocia łapa pomogła kiedyś
          uchylić te drzwismile
          • nioma Re: Proszę wstrzymać się z wpłatami :) 25.08.10, 12:17
            Jesli bedzie cos jeszcze potrzeba to pisz prosze.
            Po wyplacie moge sie dolozyc.
            Trzymam kciuki za dziewczynke i za Was, bo trzy koty nie taka prosta
            sprawa. U nas jest teraz Kropka na tymczasie i czasami z ta nasza
            trojka wytrzymac nie mozemy, a mamy duzy metraz.
            Pozdrawiam.
            • nomya Re: Proszę wstrzymać się z wpłatami :) 25.08.10, 12:34
              niomo kochana, naprawdę nic już nie potrzeba, zobacz niżej jak dziewczyny
              pomogły. Teraz sprawą priorytetową jest porządne wykarmienie tej kotki, bo to
              chodzący szkielecik jest, a apetyt ma jak smok (całe szczęście) no i niech
              zdrowieje smile
    • nomya Rozliczam się z wszystkich wpłat :) 25.08.10, 12:29
      Wpłynęło do mnie jeszcze kilka wpłat, wraz z tą z fundacji i z tą na sterylkę
      malutkiej. Pod inicjałami osób kryją się niezidentyfikowane osoby z nicka, ale
      one same będą wiedziały, że to o nie chodzi smile kolejność przypadkowa:

      20 zł. B.K. w tytule: Dla Luny od forumki z KZ
      25 zł. niutaki
      50 zł. alus59
      20 zł. J.J. w tytule: Dla Lunki
      100 zł. mała1 reprezentująca fundację
      50 zł. wadera3
      180 zł. Pani z Warszawy na sterylkę Luny
      10 zł. A.S. w tytule: Dla Luny smile
      20 zł. Barba50

      Razem: 475 zł.

      Weterynarz 190 zł. + przyszła sterylka 180 zł = 370 zł.

      Pozostaje więc 105 zł. nadprogramowej gotówki. W związku z tym proszę darczyńców
      o podjęcie decyzji co z tą gotówką mam zrobić. W/g mnie jest kilka opcji:
      można poczekać czy coś w międzyczasie nie wyniknie (ale tego nie zakładam), a
      poza tym, wydaje mi się to dość nieuczciwe jakby czekać czy może akurat na coś
      Luna nie zachoruje uncertain Póki co leczymy jej tego grzyba i świerzba.
      Druga opcja jest taka, by niewielką część pieniędzy wydać na karmę dla Luny
      (nasze kocury są na odchudzającej, więc siłą rzeczy Luna jest dokarmiana
      saszetkami i mięsem), a pozostałą kwotę odesłać małej1 do fundacji, jako że
      dziewczyna mimo skromnych funduszy zaoferowała od razu swoją pomoc, a ma pod
      opieką mnóstwo kociarstwa.
      Trzecia opcja to całą pozostałą kwotę czyli 105 zł. odesłać do tej właśnie fundacji.
      Czwarta to możnaby zaszczepić Lunę, ale to i tak chyba aż tyle nie kosztuje.

      Bardzo proszę darczyńców o propozycje smile

      • wadera3 Re: Rozliczam się z wszystkich wpłat :) 25.08.10, 13:19
        Za sto pięć złotych nakup kociambrom dobrego żarełka, a sobie duże lody, bo Ci
        się należą, i nic nie odsyłaj.
        Chyba kocie jedzenie z nieba Ci nie spada, no co, dobrze mówię ludzie?
        • olkaw-wa Re: Rozliczam się z wszystkich wpłat :) 25.08.10, 13:38
          bardzo dobrzesmile
          • nomya Re: Rozliczam się z wszystkich wpłat :) 26.08.10, 08:45
            A reszta? sad Gdzie podziała się reszta osób? Bardzo proszę o wypowiedzenie się w
            tym temacie. Przecież odmienne zdanie jest równie cenne! Dziewczyny, to są Wasze
            pieniądze w końcu! Ja nie chcę zarabiać czyimś kosztem. Chcę postąpić uczciwie,
            by nikt nie był zniesmaczony uncertain
            • miriam_73 Re: Rozliczam się z wszystkich wpłat :) 09.09.10, 09:34
              cieszę się że wszystko dotarło, Nomyo smile
        • alus59 Re: Rozliczam się z wszystkich wpłat :) 26.08.10, 09:28
          wadera3 napisała:

          > Za sto pięć złotych nakup kociambrom dobrego żarełka, a sobie duże
          lody, bo Ci
          > się należą, i nic nie odsyłaj.
          > Chyba kocie jedzenie z nieba Ci nie spada, no co, dobrze mówię
          ludzie?
          >
          >

          Doskonale prawicie smile Ja jeszcze bym coś TŻ-towi miłego zafundowała -
          w końcu to Jego kolana Luna wybrała piwo

          • wadera3 Re: Rozliczam się z wszystkich wpłat :) 26.08.10, 09:31
            O no właśnie, TŻ powinien być uhonorowany również.
            • barba50 Re: Rozliczam się z wszystkich wpłat :) 26.08.10, 09:34
              A co ze szczepieniem Luny, bo jakoś mi umknęło? Też kilka grosików się przyda suspicious
              • nomya Re: Rozliczam się z wszystkich wpłat :) 26.08.10, 11:06
                Jedną z moich opcji była chęć zaszczepienia Lunki smile
                • alus59 Re: Rozliczam się z wszystkich wpłat :) 26.08.10, 22:17
                  No to trzeba szczepić smile
    • madalenka25 czyli Koleżanka 25.08.10, 12:46
      z mojego terenu smile dobrze wiedzieć - czasem sama nie umiem złapać kota na
      ciachanie smile
    • mary4 Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 25.08.10, 13:55
      witaj nomya
      ciesze sie ze zgarnełaś koteńke,
      finansowo pomóc nie moge, w tym miesiącu, sama bujam sie z
      tymczasem, ciachaniem, szczepieniem i innymi... (gdzieś wątek
      ponizej: trudne dokocenie) i dopuki nie wyjdzie co dalej z nim to
      zrodełko zamknięte (pewnie wezmę od karmicielki koszty utrzymania na
      siebie dziś bedzie po spotkaniu wiadomo),
      jestem myślami z Tobą, szkoda ze jestes tak daleko od Gdyni,
      podejrzewam ze u nas sie miejsce wyklaruje dla 3-go, tyle ze musimy
      sie pozbierac bo emocjonalnie nakrecilam sie na Jambusia a tu
      klops...
      powiedz jak Twoje chłopaki znosza kolejnego gościa?
      • nomya Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 26.08.10, 08:51
        mary4 moje chłopaki znoszą obecność kotki naprawdę dobrze, lepiej niż Lolusi-
        Lolusia na początku nie była chętna na jakiś kontakt z nimi, co ich
        powstrzymywało przed zbytnim zbliżaniem, dopiero pod koniec jej pobytu u nas
        było okay. Tutaj sytuacja jest taka, że praktycznie od samego początku kotka
        jest otwarta na kontakt zarówno z nami jak i z kocurami. Akurat w tym momencie
        mam sajgon w domu, bo wszystkie 3 ganiają jak szalone uncertain Po tym widać, że kotka
        faktycznie może być w ich wieku big_grin Nasz Tenek miał odpały przy Lolusi odnośnie
        sikania do łóżka uncertain Przestał jak Lolka pojechała do DS. Na razie póki co JESZCZE
        nie leje uncertain Jesteśmy dobrej myśli, że może jednak nie zacznie siurać nam na
        pościel uncertain
        • barba50 Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 26.08.10, 09:19
          Zgłasza się część reszty wink Myślę, że pozostałą kwotę wykorzystaj albo na odchuchanie Lunki (lepsze jedzenie, mięso) bo jest to konieczne, a jest to dla Was dodatkowy koszt, nie ma co kryć, albo na razie trzymaj te pieniążki, bo coś jeszcze może wyskoczyć (oczywiście tfu! tfu!) i wtedy będzie z czego dysponować.
          Zastanawiam się też jak duży jest ten grzybek Luni. Właściwie należałoby zaszczepić całą trójkę biocanem M, a Lunę nawet dwukrotnie. U niej grzybek leczyłby się szybciej, a kocurki zyskałyby ochronę. Wet mógł Ci tego nie proponować, bo wiedział prawdopodobnie, że jest to kot znaleziony, a wizyta polecona przez Schronisko.
          A to łyse uszko to zupełnie jak u Zawady big_grin

          Podsumowując - masz wykorzystać te pieniądze na swoje koty.
    • nomya Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 27.08.10, 10:43
      W takim razie Lunkę jeszcze zaszczepimy, będzie miała panienka komplet smile Z
      bieżących info, to kotka ma ogromny apetyt, więc pewnie sukcesywnie przybiera na
      wadze smile pięknie kuwetuje i zakopuje urobki wink nie tak jak te nasze dwie
      ciamajdy, co to kopią wszystko dookoła, ramę od kuwety ale nie w żwirku big_grin hihihi
      Futro jeszcze niestety ma dość mocno brudne, ale już czystsze niż na początku,
      wczoraj ją wyczesałam, obcięłam pazurki, co bardzo grzecznie i dzielnie zniosła
      (w rulon nie trzeba jej było zawijać big_grin), musiałam jej od spodu obciąć
      nożyczkami parę dredów smile Ogólnie to wydaje mi się, że kotka musiała mieć
      kontakt z człowiekiem, bo to niemożliwe by dziki kot tak się zachowywał, był
      spragniony głaskania, lubił spać w łóżku, mruczał itp.
      https://img801.imageshack.us/img801/8252/lunka.jpg
      https://img828.imageshack.us/img828/1264/lunka1.jpg
    • nomya Chyba jest problem 30.08.10, 11:17
      Od trzech dni zaobserwowałam u kotki chwilowe napady jakby kaszlu, wygląda to
      tak jakby chciała coś wykaszleć, ale nie może, kotka siada, wyciąga głowę i
      kilka razy rzężąco kaszle uncertain Po parokrotnym "kaszlnięciu" wszystko wraca do
      normy. Jej zachowanie nie zmieniło się, ma apetyt, gania się z kocurami, nos i
      oczka czyste. U weta będziemy dopiero w środę, wcześniej nie mam możliwości, ale
      prawdę mówiąc jestem zaniepokojona tymi objawami. Zastanawiam się czy to czasem
      nie efekt odrobaczania, bo wcześniej nie zauważyłam u niej czegoś takiego.
      Ponadto Szimpka też coś złapało, głos stracił uncertain Zachowanie i apetyt bez zmian,
      ale przestał miauczeć, a wydaje z siebie zachrypnięty głos uncertain No nic, zobaczymy
      jak to się wszystko do środy potoczy i trzeba będzie z kotami pojechać.
      • wadera3 Re: Chyba jest problem 30.08.10, 11:46
        Może faktycznie robale, daj jej może troche parafiny.
        • nomya Re: Chyba jest problem 30.08.10, 11:51
          Akurat mam w domu parafinę, ile tej parafiny mam jej dać? Mała łyżeczka starczy?
          Czy to za dużo będzie?
          • wadera3 Re: Chyba jest problem 30.08.10, 11:56
            Na początek daj jakoś mililitr, znaczy ze 25 kropli
            • wadera3 jakiś n/txt 30.08.10, 11:56

              • nomya Re: jakiś n/txt 30.08.10, 11:57
                Ok, dzięki za radę.
            • wladziac Re: Chyba jest problem 30.08.10, 13:00
              moje tak kaszlą jak są zakłaczone ale nie często bo jak mi się uda to wciskam do
              pysia pastę odkłaczającą i oprócz tego daję im trawkę do podgryzania
              • nomya Re: Chyba jest problem 30.08.10, 13:04
                wladziac to bardzo możliwe, że się zakłaczyła, bo kotka często się myje, a
                sierść z niej się mocno sypie (pewnie dlatego, że jako podwórkowiec tej sierści
                ma więcej niż domowy kot). Dałam jej 25 kropli parafiny i zobaczymy jak
                zareaguje. W środę pojedziemy do weta, zobaczymy co powie.
    • nomya Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 01.09.10, 17:41
      Byliśmy dzisiaj z wszystkimi trzema kociambrami u weta. Okazało się, że ten
      kaszel u Luny to był objaw zapalenia górnych dróg oddechowych, co zresztą
      pozostałe nasze 2 kocury złapały też, Szimpek zaczął jako następny kaszleć, a
      potem gruby. Wszystkie straciły głos, na szczeście choć apetyt mają mniejszy, to
      coś tam jednak jedzą sad Szimpek ma dodatkowo lekkie zapalenie dziąseł uncertain Do
      niedzieli wszystkie 3 są na zastrzykach z antybiotyku (wet pokazała mi jak mam
      je sama robić, wszystko poodmierzała i fajnie opisała, więc dam radę). Wszystkie
      3 dostały jakieś kapsułki na wzmocnienie odporności- mamy im do mokrego jedzenia
      je mieszać.
      Jest jeszcze jedna sprawa, Luna podejrzanie mocno linieje ( na co zwróciła uwagę
      pani wet), a ponadto dzisiaj waży 2,75 sad Tydzień temu ważyła 3 kg sad Ma apetyt,
      myślałam, że przybiera na wadze, bo dość sporo je, a ona chudnie sad Decyzja
      zapadła taka, że póki co jest na antybiotyku, leczymy dalej grzyba i świerzba, a
      w poniedziałek się z nią mamy u lekarza pokazać. Jeśli się okaże, że zamiast
      przybrać nadal chudnie, będziemy robić badanie biochemiczne krwi uncertain Trzymajcie
      kciuki
      • mama.rozy Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 01.09.10, 20:35
        daj znac,biedna kociunia
        • wladziac Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 01.09.10, 20:44
          kurcze u Was też szpital,mam nadzieję że szybciutko wyjdziecie na prostą,trzymam
          kciuki za zdrowie koteczków
      • lauralay Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 01.09.10, 21:54
        Jakaś zaraza panuje, jak pragnę podskoczyć. sad
        Kciuki włączone.
        • nomya Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 02.09.10, 09:49
          Wet powiedziała, że teraz sporo kotów i psów choruje na różnego rodzaju
          przeziębienia sad Dzisiaj koty jakby lepiej się zaczęły czuć, bo się trochę
          pobawiły, powinno być dobrze. Oby Luna zaczęła przybierać na wadze sad
    • nomya Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 06.09.10, 18:10
      Luna dzisiaj została zważona u weterynarza, przytyło jej się od ostatniej wizyty 150 gr smile waży 2,90 kg smile pewnie dlatego, że jest dokarmiana "juniorkami" wink w każdym razie nastąpiła znaczna poprawa po antybiotykach, przestała dosłownie "w momencie" linieć. Sierść ma coraz ładniejszą. Nadal dostaje kapsułki na odporność (wszystkie 3 dostają) no i na razie to tyle. Szimpu jeszcze troszkę przeziębiony jest, dlatego on jako jedyny do jutra włącznie ma mieć antybiotyk. Rozmawiałam z wetką o sterylce Luny (tą za 180 zł), wyjaśniła mi, że doktor, który przeprowadza sterylki robi to tak, że cięcie ma 2-3 mm, więc praktycznie kotka nie odczuwa po żadnych dolegliwości. Słyszał ktoś o czymś takim? Wydaje mi się, że jeśli to prawda, to rewelacja! Najwcześniej możemy o tym rozmawiać i planować za 2-3 tyg jak Luna nabierze sił i odporności. Następna sprawa, pani wet odradza szczepić kota, który będzie niewychodzący (a takiego domu dla Luny będziemy szukać), że to nie ma sensu, nie wiem czy dobrze to powtórzę, ale usłyszałam coś takiego, że nawet po kilku latach w miejscach szczepień kotu mogą pojawić się odczyny guzowe, nieraz złośliwe (???). Nigdy nie słyszałam o czymś takim.
      • wladziac Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 06.09.10, 18:36
        znam i moje kotki były tak sterylizowane że było małe cięcie i szew śródskórny ale cięcie miało 2 cm nie mm,w ogóle się raną nie interesowały i nie lizały,nie nosiły też kaftaników a dziczka została wypuszczona po trzech dniach wszystko było extra zaleczone,po szczepienie w kark wetka mówi prawdę mogą się zrobić guzy nawet złośliwe
        • nomya Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 06.09.10, 18:44
          wladziac dziękuje Ci serdecznie za ustosunkowanie się do tego, co usłyszałam. Wet dokładnie powiedziała 2-3 mm (raczej się nie przesłyszałam) i właśnie, że żaden kaftanik potrzebny nie jest, że kotka praktycznie natychmiast po dochodzi do siebie itp. Super! Co do szczepienia, nie będę tego robiła w takim układzie- decyzje już w zasadzie w lecznicy podjęłam, ale chciałam sie po prostu upewnić czy to prawda.
          • barba50 Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 06.09.10, 19:37
            Ej czy ja dobrze słyszę??? Odradzacie szczepienie ze względu na możliwość pojawienia się mięsaka poszczepiennego? Owszem istnieje jakieś niebezpieczeństwo, ale odsetek jest znikomy, a korzyść ze szczepienia duża! Można poczytać o powikłaniach po szczepieniach na stronie Vetopedii. Tam jest wszystko wyjaśnione.
            Szczepiłabym koty nawet gdyby były niewychodzące, bo mam kontakt z kotami chorymi, czasem bezdomnymi, nigdy nie wiadomo co się do domu przyniesie. Poza tym bałabym się przynieść do domu jakiekolwiek zwierzę właśnie ze względu na własnych rezydentów. A sami wiecie, że "zdobycie" tymczasa jest ostatnio bardzo łatwe suspicious U Nomyi już drugi w krótkim czasie big_grin I wszystko przed wami wink
            • wladziac Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 06.09.10, 20:45
              bynajmniej nie odradzam ale może nie dopisałam że szczepienie przeciw wściekliźnie może być wykonane w tylną łapkę o ile istnieje taka potrzeba żeby kota szczepić,miałam trochę kłopotów po szczepieniu Misia jako wychodzącego więc się powikłaniami interesowałam,oczywiście każdy tymczas czy znajdka w domu to wielka niewiadoma co przyniesie albo co sam człowiek przywlecze
    • cameoo Re: Mamy od wczoraj 3-kilową, zabiedzoną koteczkę 06.09.10, 20:53
      Piękna panienka! i miała wielkie szczęście smile smile smile
    • nomya Kocia miłość czyli Luna i chłopaki :) 09.09.10, 11:34
      https://img521.imageshack.us/img521/8043/lunaichlopaki.jpg
      Luna na górze po lewej smile Po prawej jest Shimpu, a poniżej Tenor smile

      https://img839.imageshack.us/img839/3708/lunaichlopaki1.jpg
      Luneczka drzemie smile

      https://img192.imageshack.us/img192/2757/lunaichlopaki2.jpg

      https://img29.imageshack.us/img29/245/lunaichlopaki3.jpg
      Tutaj z Shimpusiem smile


      A tutaj wieeeelka miłość z Tenorkiem big_grin :
      https://img826.imageshack.us/img826/9505/lunaichlopaki4.jpg
      https://img189.imageshack.us/img189/3292/lunaichlopaki5.jpg
      https://img829.imageshack.us/img829/5640/lunaichlopaki6.jpg
      https://img694.imageshack.us/img694/4521/lunaichlopaki7.jpg
      Widać, że z Tenciem łączy ich coś szczególnego wink :
      https://img638.imageshack.us/img638/7605/lunaichlopaki8.jpg



      • nomya Re: Kocia miłość czyli Luna i chłopaki :) 09.09.10, 11:42
        Pomyliłam się wink Oczywiście na pierwszej fotce Luna jest na górze ale po PRAWEJ big_grin
        • marysia191 Re: Kocia miłość czyli Luna i chłopaki :) 09.09.10, 13:15
          Cudne futra! I jakie zakochane smile
          Luna miała ogromne szczęście, że spotkała Was w tym parku...
          • wladziac Re: Kocia miłość czyli Luna i chłopaki :) 09.09.10, 13:22
            cudna kocia miłość,aż zazdraszczam,powodzenia śliczne kociaczki
            • wiesia.and.company Re: Kocia miłość czyli Luna i chłopaki :) 12.09.10, 17:19
              Tak, Luneczka miała szczęście! Jak to dobrze, że na Was trafiła! Widocznie Twój Mąż musiał jej przypominać kogoś, z kim miała wspaniały kontakt uczuciowy, no i wiadomo - zaufanie. Twój Mąż okazał się wspaniałym człowiekiem, dał kolana a potem już poszło... nastąpiło wzajemne zauroczenie smile Porządni z Was ludzie smile Widać, że Luneczka pławi się w cieple rodzinnej domowej atmosferze. I jest akceptowana przez koty. Ma dziewczynka możliwość spokojnie, ufnie spać. Dobrze jej u Was smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja