circa.about
26.08.10, 10:24
Ja to mam szczęście - jak nie zatruty dzikus do uśpienia, albo kocica z młodym
do opieki, to teraz koteczka w zaawansowanej ciąży - znalazłam ją dzisiaj rano
na wycieraczce pod drzwiami (mieszkam na 1 piętrze domu wielorodzinnego).
Chudzina z niej straszna, tylko brzuchol wielki jak piłka. Na razie dałam jej
saszetkę dla juniora - wpyliła w 30 sekund i wylizała michę do czysta i sobie
poszła. Ale myślę, że wróci, bo pewnie zaczyna już sobie szukać miejsca do
porodu. Wtedy ją capnę do weta..
I chyba potem zainstaluję w piwnicy, bo mnie chłop kijem pogoni jak
zaproponuję, ze może do domu??...
A teraz kilka pytań - czy ciężarną kotkę można psiknąć Fiprexem, czy lepiej
potraktować tym czymś na kark? Co z odrobaczeniem?
Koteczka ma okropnie spuchnięty nochal - pewnie dostało jej się podczas kocich
walk - tym pewnie też będzie trzeba się zająć.
Ech.. Czyżby mój pierwszy tymczas (a niedługo tymczasy)?
Dam znać, jak sprawy sie mają