mary4
23.09.10, 08:38
po nie udanym dokoceniu wyjacym kotem Jumbo (wrócił do opiekunki, odwiedzam go ale on kocha tylko swoją Panią) zdecydowaliśmy sie ponownie spróbowac dokocić, pojechałam zobaczyć małe rude kotki a zachwyciłam się ich mama, dobra dusza karmicielka karmi chyba 30szt dzikawych mniej lub więcej luźno biegajacych, kotka łagodna, dajaca sie głaskac mrucząca do ręki z 7 maluchami (okolo 5tyg) w pomieszczeniu cieplym przy domu, wyszstko było by w miare poukladane gdyby nie fakt że ma juz brzuch pod brode i szybko trzeba ciachać, maluchy częśc wydana kolejne juz szukaja domów, jutro kotka matka zostaje zabrana do weta odbieram do siebie do domu, jak rozumiem musi mieć po zabiegu bezwzglednie spokój, jak po za tym się nią opiekować?
moja kicia po sterylce biegała w kaftanie 10dni a w zasadzie w ramach protestu lezała w łozku

i tam też była jadalnia dobrze że do sikalni wychodziła

podpowiedzcie proszę o tej opiece... czy na coś zwócić uwagę? jak uspokoić jej szukanie młodych (o ile bedzie) miałyście taki przypadek? jak jej pomóć?