kiedy kotu przejdzie złośliwość?

30.03.04, 09:39
Kotki są złośliwe i uwielbiają próbę sił - wiem. Więc ja składam broń -
przestaję walczyć, tylko zastanawiam się kiedy ona to zauważy. Przechodzę do
sedna:
Kotka lała po wykładzinie dywanowej. Nie pomogło czyszczenie wykładziny i nie
wpuszczanie kotki do pokoju do czasu wyschnięcia. Szła do innego pokoju i tam
też znalazła sobie swój "kącik". Zdarzało się to, gdy nie zdążyłam z
wyczyszczeniem kuwety (kotka "robi" do niej tylko gdy wracam z pracy do domu.
Gdy mnie nie ma to śpi - dlatego gdy wracam robi wszystko jedno po drugim).
Zaczęły mi puszczać nerwy i znalazłam "sposób" - tarzanie mordki w tym, co
zostawiła. No i ona poza tym, że była kochanym głaskaczem i nie mściła się w
żaden inny sposób, to zaczęła lać po kątach już nawet, gdy miała czystą
kuwetę. Zamykałam ją z bólem serca w przestrzeni kuchania - przedpokój -
łazienka. Zaznaczam, że w takiej sytuacji robi wszystko do kuwety nawet, gdy
nie ma mnie w domu,a kuweta nie jest już czysta.

Teraz domyślam się, że się mściła za tarzanie. Dziś po moim powrocie z
podróży kicia wraca też do mnie. Postanowiłam nie robić jej już krzywdy i
zobaczyć co ona na to. Boję się jednak, że ona będzie się nadal mściła i w
końcu wykładzina tak przesiąknie, że nic jej nie doczyści.

pocieszcie, że będzie OK...
    • basia553 Re: kiedy kotu przejdzie złośliwość? 30.03.04, 10:03
      Koty nie sa zlosliwe. To tylko niektörzy tak twierdza. Do tego koty sa bardzo
      czystymi stworzeniami. Musi wiec byc jakis powöd, dlaczego siusia po
      mieszkaniu. Chce w ten sposöb cos zakomunikowac. Albo jej cos dolega, albo
      zmienilas cos w mieszkaniu i jej sie to nie podoba, albo robisz cos, czego ona
      nie lubi, albo nie odpowiada jej zawartosc kuwety, albo, albo, albo. Mozliwosci
      jest wiele i mnie jest trudno na odleglosc sytuacje przeanalizowac. Moze ktos
      bedzie Ci tutaj mögl pomöc (mam nadzieje). Ja sie tylko wpisalam bo nie moge
      sluchac jak ktos twierdzi ze kot jest zlosliwy lub sie msci.
      Jak jeden z moich poprzednich kotköw nagle zaczal lac po mieszkaniu to wet od
      razu zapytal, co zmienilismy itd. W koncu sie okazalo, ze kotek byl chory i tak
      to komunikowal.
    • brenya Re: kiedy kotu przejdzie złośliwość? 30.03.04, 14:21
      przyznam, ze zbulwersowal mnie Twoj post. Nie wyobrazam sobie jak mozna TARZAC
      kotu glowke w tym co zrobil. To jest po prostu SADYZM. Jest to obrzydliwe
      wykorzystywanie sily wobec slabego zwierzecia. I na pewno przyniesie odwrotny
      skutek do zamierzonego. Nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazic jak moglas
      pomyslec o takiej metodzie. To jest tak jakby tarzac glowe malego dziecka, gdy
      zdarzy mu sie zmoczyc lozko!

      jestem zbulwersowana i zdegustowana!
      • zmijka Re: kiedy kotu przejdzie złośliwość? 30.03.04, 15:39
        Niektórzy twierdzą, że koty są złośliwe i to pewnie Ci którzy mają przyjemność
        z takimi kotakami mieszkać. Twierdzę, że to złośliwość 9tak nazwałam próbę sił,
        bo przecież i tak kot rządzi w domu smile gdyż:
        1. Nic w domu nie zmieniałam (zamierzam się przeprowadzić i nie inwestuje już w
        obecne mieszkanie)
        2. Kicia jest teraz u rodziców, gdzie zachowuje się grzecznie więc choroba
        odpada.
        3. Mój styl życia jest na szczęście stały i tu też zmiany nie mogą kociakowi
        się nie podobać.

        Co do zdegustowania breny. Z dzieckiem mogę rozmawiać bądź przed pójściem spać
        kazać mu się wysiusiać. Kot nie sika po mieszkaniu we śnie - to raz.
        A po drugie sama tego nie wymyśliłam - szukałam najpierw w nienajnowszych
        niestety materiałach jak "wychować" kotka i stąd ta metoda. Nie podobała mi
        się, ale cóż - skoro tak radzono i miała być skuteczna... (nie jest zresztą
        taka metoda też rzadka tu na forum).
        Poza tym jak napisałam - doszłam do wniosku, że nie tędy droga bo do sadystów
        nie należę. Tak więc dziekuję za uwagi i poproszę o RADY.
        • basia553 Re: kiedy kotu przejdzie złośliwość? 30.03.04, 15:57
          Droga zmijko, to lud prosty i pozbawiony pewnej powiedzmy wrazliwosci twierdzi,
          ze koty sa zlosliwe. Ja wiem swoje, choc i moje koty - a mialam ich sporo -
          wyprawialy röznosci, ale NIGDY przez zlosliwosc. Dalej twierdze, ze Twojemu
          kotkowi cos sie nie podoba i obawiam sie ze to cos, to jestes Ty. Nie möwie
          tego zlosliwie, nie zrozum mnie zle, ale jakze inaczej wytlumaczysz sobie to,
          ze u Twoich Rodzicöw kotek zachowuje sie nienagannie? Moze wiec pomyslisz o
          tym, zeby kotka tam zostawic? Albo porozmawiac z jakims znawca kotöw ktöry
          röwniez Ciebie zna, co kotka moze u Ciebie razic. Bo my przeciez wiemy tylko
          tak niewiele, to co nam opowiedzialas. Ty sama nie widzisz co robisz zle, bobys
          to zmienila. Zastanöw sie, czy w Twoim otoczeniu jest ktos kto sie na kotach
          zna? I nie stosuj tak radykalnie röznych porad jak ta z tarzaniem itd. Owszem,
          czytalam o lekkim zamaczaniu noska kotka w siuskach, ale nie o tarzaniu. A i to
          zamaczanie noska ma moim zdaniem niewiele sensu, bo kotkowi to przeciez nie
          smierdzi, te jego siki!
        • hania261 Re: kiedy kotu przejdzie złośliwość? 30.03.04, 15:59
          Moze pomogloby usuniecie wykladziny.Napewno mimo czyszczenia kotka czuje swoj
          zapach i leje w to miejsce.Podloge pod wykladzina tez trzeba porzadnie
          wyszorowac.
        • brenya Re: kiedy kotu przejdzie złośliwość? 30.03.04, 17:47
          >> 2. Kicia jest teraz u rodziców, gdzie zachowuje się grzecznie więc choroba
          > odpada.
          > 3. Mój styl życia jest na szczęście stały i tu też zmiany nie mogą kociakowi
          > się nie podobać.
          >
          > Co do zdegustowania breny. Z dzieckiem mogę rozmawiać bądź przed pójściem
          spać
          > kazać mu się wysiusiać.


          Bardzo malo wiesz o moczeniu nocnym, bo wypisujesz niebywale bzdury. Tak samo
          sadze, ze bzdury piszesz o zlosliwosci kota. Koty to nie ludzie - nie potrafia
          byc ani glupie, ani zlosliwe.

          Chcesz znac odpowiedz na Twoj problem? Otoz kot Cie po prostu nie lubi. Lubi
          Twoich rodzicow, dlatego u nich nie leje po katach. U Ciebie ma nerwice, dzieci
          rowniez mocza sie zwiazku z problemami natury psychicznej. I im bardziej sie na
          nie krzyczy i kaze im siusiac wieczorem tym wiecej sie mocza! Kot sie Ciebie
          boi, zreszta nie dziwie mu sie, bo gdyby ktos mi wsadzal glowe do sedesu to tez
          nie dazylabym go zbytnia miloscia. Z moczeniem u ludzi (i siusianiem po katach
          u kotow) lacza sie przezycia natury psychicznej. Zdarza sie, ze nawet dorosli
          mocza sie w nocy pod wplywem silnych przezyc, stresu itp. Tym bardziej taki
          problem moze zdarzyc sie u kotka. To jest dokladnie ten sam mechanizm, tylko
          ludzie nie siusiaja po katach tylko w nocy do lozka, a koty wlasnie po katach.
          KA PE WU?

          Kot nie sika po mieszkaniu we śnie - to raz.
          > A po drugie sama tego nie wymyśliłam - szukałam najpierw w nienajnowszych
          > niestety materiałach jak "wychować" kotka i stąd ta metoda. Nie podobała mi
          > się, ale cóż - skoro tak radzono i miała być skuteczna... (nie jest zresztą
          > taka metoda też rzadka tu na forum).


          A moze to byly podreczniki pisane przez faszystow?

          > Poza tym jak napisałam - doszłam do wniosku, że nie tędy droga bo do sadystów
          > nie należę. Tak więc dziekuję za uwagi i poproszę o RADY.


          doszlas do wniosku? Gratuluje. A moze najpierw trzeba bylo wlaczyc po prostu
          MYSLENIE?

    • utrapieniec Re: kiedy kotu przejdzie złośliwość? 30.03.04, 16:14
      Ja również stałam się bezradna. Już na forum pisałam co Niki wyprawia z
      sikaniem. Jest spokój, wszystko w porządku, kotek używa kuwety i nagle rano
      znajduję mokry fotel czy kanapę. Kotek jest zdrowy, w ciągu dnia bawi się, ma
      apetyt. Podejrzewałam, że to stres związany z chomikiem z którym chciałby sie
      bliżej zaprzyjaźnić. Chomik był w domu przed pojawieniem się Nikiego. Przez
      parę miesięcy kocurek grzecznie korzystał z kuwety,rodzaj żwirku nie miał
      znaczenia, a teraz nie wiem co się dzieje. Parę dni sika na fotel(a nawet bywa
      i kupka), a potem znowu spokój i kuwetka (np tydzień). Fotele zaczynają
      śmierdzieć (może ktoś ma sposób jak zlikwidować smrodek. Mam wrażenie, że on
      doskonale wie co zrobił bo od samego rana przytula się, miaukoli jakby chciał
      przeprosić.
      Dzisiaj podejmuję nową próbę. Kupiłam nowy, drewniany żwirek(polecony na tym
      forum), szoruję kuwetę, fotele na noc przewracam, kanapa pod folię. Zobaczymy
      co będzie.

      A co do złośliwości to tak do końca nie jestem przekonana, że kotki nie sa
      złośliwe. Mam sąsiadkę, której kot gdy ta coś zrobi nie tak napada ją i gryzie,
      zawsze w łydkę, zawsze w to samo miejsce i zawsze gdy jest już rozebrana do
      snu. Casami tego samego dnia ja karze, a czasami czeka lepszej okazji. Sąsiadka
      ma w tym miejscu już bliznę.
      Uwielbiam koty, ale nie wiem czy w takiej sytuacji nie użyłabym mokrej ścierki
      i przyłożyła po tyłku.
    • hajota Re: kiedy kotu przejdzie złośliwość? 30.03.04, 17:30
      A w jakim wieku jest kicia? Kot moich rodziców zaczął lać swojemu ukochanemu
      panu do łóżka, kiedy mniej więcej doszedł do wieku dojrzałości płciowej (kot,
      nie pan). Po wykastrowaniu przeszło jak ręką odjął.
      • utrapieniec Re: kiedy kotu przejdzie złośliwość? 30.03.04, 21:52
        Kocurek jest już wykastrowany. Ma ok. 9 miesięcy (nie wiem dokładnie, gdyż
        został znaleziony pod drzwiami i wprowadził się, wiek określił weterynarz). Po
        kastracji nie było żadnych problemów. Uwielbiamy go - cała rodzinka, a i on nas
        chyba lubi, bo nawet w tej chwili siedzi mi na kolanach i próbuje sam coś
        napisać. Kiedy ktoś wraca do domu to nie ma końca głaskaniu i przytulaniu.

        Próbuję nowy żwirek - drewniany, Niki już skorzytał z kuwety i opuścił łazienkę
        z dumnie podniesionym ogonem. Może się sprawdzi?
        Po głowie chodzi mi jeszcze jedno. Czy jest to możliwe, że jeśli w kuwecie jest
        już jedno siusiu to drugie lub kupka się nie mieści - zdaniem kota? Acha,
        kuweta jest naprawdę duuuża.
        • hajota Re: kiedy kotu przejdzie złośliwość? 30.03.04, 23:08
          utrapieniec napisała:

          > Po głowie chodzi mi jeszcze jedno. Czy jest to możliwe, że jeśli w kuwecie
          jest
          >
          > już jedno siusiu to drugie lub kupka się nie mieści - zdaniem kota? Acha,
          > kuweta jest naprawdę duuuża.

          Potwierdzam, że niektóre koty tak mają. Moja kicia na szczęście nie, ale kot
          rodziców domaga się sprzątania po każdorazowym użyciu.
          • utrapieniec Re: kiedy kotu przejdzie złośliwość? 31.03.04, 00:22
            Moja kicia na szczęście nie, ale kot
            > rodziców domaga się sprzątania po każdorazowym użyciu

            Jeśli tak to mam przegibane. Siusiu i kupka, które znajduję nie tam gdzie
            trzeba są z nocki. W ciągu dnia to się nie zdarza. Jak więc wyczyścić kuwetę,
            gdy się kima? Niki Niki zlituj się - chyba tylko to mi zostaje sad
            • zmijka Re: kiedy kotu przejdzie złośliwość? 31.03.04, 07:45
              OK - już wiem, że tarzanie, to niefartowne słowo. Przecież nie znęcałam się nad
              kotem! Kazałam mu powąchać, co zrobił i dobitnie powiedziałam, co o tym myślę
              (nie wierzę, że zrozumiał słowa, ale ton mam nadzieję że tak).

              Co do tych, co mnie już ocenili (swoją drogą jakim prawem na podstawie dwóch
              postów ?! - ZGROZA!) - nie będę odpowiadać, bo przecież nigdzie nie napisałam,
              że zmuszałabym dziecko do wysiusiania się przed snem krzykiem czy inne bzdury.
              Nie będę się z rana denerwować.

              Czy kotek mnie nie lubi? Hmm... Teoretycznie jest to możliwe. Tyle tylko, że
              musiałby przestać mnie lubić po roku mieszkania ze mną. Teraz ma prawdopodobnie
              2 lata i jest od czasu gdy mieszka ze mną wysterylizowana.

              Spróbuję folii na wykładzinę, więcej octu, no i oczywiście zero jakiegokolwiek
              karania, bo o to mi od początku chodziło. Zakładając teoretycznie, że moja
              kotka należy do tych złośliwych, to czy po zaprzestaniu jakichkolwiek reprymend
              jest szansa, że wszystko wróci do normy. Zobaczymy...
            • utrapieniec Re: kiedy kotu przejdzie złośliwość? 02.04.04, 20:13
              Wczoraj pełen sukces. Dzisiaj prana kanapa. Ale jak było:
              W nocy kocurek sam trafił do kuwety i chwała mu za to. W ciągu dnia Niki zaczął
              się podejrzania kręcić i marudzić. Przywabiłam do łazienki i usiadłam trak, aby
              zapchać dziurę wyjściową kota. Niki pokręcił się po łazience, spróbował parę
              razy wyjść, ale zamiasta tego porcja głaskania i trafił do kuwety. Wielkie
              kopanie i siusiu i znowu wielkie zakopywanie. Dostał smakołyk w nagrodę. Jakiś
              czas później przykucnął na fotelu - udało mi się na czas. Zgoniony z fotele,
              zwabiony do łazienki i powtórka - tym razem jeszcze większe kopanie i sprawa
              poważna. Wieczorem sam załatwił swoje sprawy. W nocy spokój. Dzisiaj wracam z
              pracy i co jest na kanapie? Mokra niespodzianka.
              Co robić? Wygląda, że piasek pasuje (kopanie), czasami trafia sam, a potem
              znowu nie?
              Może ktoś podpowie jakie zapachy są wredne dla kotka? Wyczytałam na
              vetserwisie, że tak polecany ocet jest zapachem, który koty lubią. Jakie macie
              doświadczenia.
              Jestem już zmęczona i przerażona - czy będę musiała wydać kocurka np na wieś.
              Chyba tego nie przeżyję. POMOCY
              • kasikk Re: kiedy kotu przejdzie złośliwość? 02.04.04, 20:26
                moja paskuda ulubiła sobie psią poduszkę
                ocet pomógł
                spróbuj, może i tobie się uda
              • basia553 Re: kiedy kotu przejdzie złośliwość? 03.04.04, 17:56
                biedny utrapiencu! pamietam jak sama przed laty plakalam z bezsilnosci, jak
                kotek kolejny raz lal nie tam gdzie trzeba. Czytalas ten zalaczony artykul w
                tym watku? Bo moze faktycznie sa jakies przyczyny psychiczne u Twojej kici?
                Omöw to z kims najlepiej, eliminujac wszystkie ewentualne przyczyny.
                Zycze powodzenia - Tobie i kotkowi!
                • utrapieniec Re: kiedy kotu przejdzie złośliwość? 03.04.04, 18:38
                  Dzięki za pocieszenie, ale sama już nie wiem co myśleć i co robić.
                  Najgorsze jest poczucie bezradności. Wczoraj na noc wstawiłam do innego
                  pomieszczenie inną kuwetkę (taką malutką z innym żwirkiem). Rano było siusiu.
                  Myślałam, że wpadłam na trop, nie lubimy drewnianego żwirka (kolejny z rzędu)
                  chociaż przedtem chętnie było w nim kopane i usypywane wielkie kopce.
                  Obserwowałam cały dzień Nikiego. Nie zajrzał ani do jednej ani do drugiej
                  kuwety, a czas mijał. W końcu jego zachowanie wydało mi się podejrzane.
                  Zamknęłam się w łazience razem z kocurkiem. Głaskałam, bawiłam idt. W końcu
                  kotek wlazł do plastikowej miski (nie kuwety), tylko pustej miski i tam nasikał
                  moczą sobie tatalnie łapki. Następnie przemaszerował po moich kolanach
                  wycierając je we mnie.
                  Zaczynam się bać, że nie dam rady. Muszę chodziś do pracy i nie mogę całymi
                  dniami bawić się w szpiega czy Niki będzie już musiał skorzystać z kuwety(?).
                  Do tego wczoraj nie było kupki i nerwowo spoglądam, gdzie znajdę nastęną
                  niespodziankę. Nigdzie nie znalazłam informacji jak często kotki "kupkają"?
                  Dodam, że rudzielec je wishas - puszki i suche, oraz suche dla kastratów.
                  Dostaje surowe mięsko, popija MLEKIEM, wodę traktuje jak zło konieczne.
                  Nie oberwał nigdy za zmoczenie fotele czy kanapy. Teraz kanapa jest pod folią,
                  a fotele leżą na boku. Ale jak długo? Wczoraj gdy szorowałam po raz kolejny
                  kanapę płakałam, a kot ocierał się o moje nogi. Jestem już naprawdę zmęczona.
                  Może ktoś też walczył i znalazł sposób.

                  basia553 napisała:

                  > biedny utrapiencu! pamietam jak sama przed laty plakalam z bezsilnosci, jak
                  > kotek kolejny raz lal nie tam gdzie trzeba. Czytalas ten zalaczony artykul w
                  > tym watku? Bo moze faktycznie sa jakies przyczyny psychiczne u Twojej kici?
                  > Omöw to z kims najlepiej, eliminujac wszystkie ewentualne przyczyny.
                  > Zycze powodzenia - Tobie i kotkowi!
    • e-kociczka Re: kiedy kotu przejdzie złośliwość? 31.03.04, 16:44
      www.vetserwis.pl/kot_mocz.html
      Polecam-ciekawe rzeczy o kocim sikaniu.
      • basia553 Re: kiedy kotu przejdzie złośliwość? 31.03.04, 17:27
        Swietny tekst! Przeczytalam z wielkim zainteresowaniem, choc sama nie mam
        problemöw. Ale moge przeciez kiedys miec? Tekst ten polecam röwniez wszystkim
        poczatkujacym kociarzom, aby jak najlepiej przygotowali sie na przyjecie kotka
        Dzieki kociczko!
    • e-kociczka Re: kiedy kotu przejdzie złośliwość? 31.03.04, 18:33
      w ogóle świetny jest ten portal!Bardzo ciekawe,pisane przez specjalistów
      teksty.No i zdjęcia z zabiegów kastracji/sterylizacji-super.Może przez to,że
      jestem lekarzem zainteresowały mnie z punktu widzenia technicznego,ale myślę,że
      każdy,kto planuje zabieg na swoim zwierzątku może je zobaczyć,żeby wiedzieć jak
      to wygląda i że nie jest wcale takie straszne!
      • basia553 Re: kiedy kotu przejdzie złośliwość? 31.03.04, 21:25
        Nie widzialam tych zdjec, ale mam dwie kastracje ostatnio za soba: rok temu möj
        Karolek - ale u faceta to nic nie widac. A teraz w styczniu Bombelek-
        dziewczynka, choc takie imie. U Bombelka bylam oszolomiona, bo gdyby nie
        ogolony brzuszek, to prawie nie widac bylo szwöw! Jak wpsomne moja pierwsza
        kotke w 1979 roku! To byla naprawde wielka operacja. A Bombelek biegal po
        mieszkaniu i szalal dwa dni po zabiegu. Az musialam interweniowac.
        Mam nadzieje, ze wiecej osöb bedzie z tych tekstöw korzystac, bo widac z
        postöw, jak niewiele wiemy o zwyczajach, przyzwyczajeniach, itd. kotköw i jak
        wiele przesadöw jeszcze istnieje. Pozdrawiam!
        • zmijka Re: kiedy kotu przejdzie złośliwość? 01.04.04, 08:55
          Podziękowania dla e-kociczki. Oby więcej takich rad i odnośników na forum!
          Pozdrawiam - Zmijka i Kotka, która od dwóch dni jest grzeczna (może już
          mnie "lubi"?)
          big_grin
          • neeki Re: kiedy kotu przejdzie złośliwość? 03.04.04, 22:52
            kiedys modne byly rady w stylu wsadz nos kota/psa w siki to wiecej tego nie
            zrobi. proponowalabym rowniez jak dziecko sie zsika to mu wsadzic glowe, pewnie
            pomoze.
            to rady w stylu : poradnik dla malego dreczyciela zwierzat , myslalam ze
            czlowiek jak mysli to takich rzeczy robil nie bedzie
            zgadzam sie z brenya kot Cie moze po prostu nie lubi i tyle.
            • zmijka Re: kiedy kotu przejdzie złośliwość? 05.04.04, 09:15
              Zła wiadomość dla tych, które mnie nie lubią, bo rzekomo kotek mnie nie lubi.
              Otóż kicia chyba znów mnie polubiła smile
              Kotek korzysta z kuwety w łazience, ostatnio, gdy nie zdążyłam z wyczyszczeniem
              narobił obok kuwety a nie w pokoju na dywan (ale to gumowa wykładzina więc się
              dała łatwo wyczyścić).

              Swoją drogą filozofia, że koty nie są złośliwe, ale mogą załatwiać się w
              niewłaściwych miejscach z powodu braku sympatii do człowieka jest arcyciekawa...

              Pozdrawiam wszystkich walczących, mam nadzieję, że u mnie już teraz będzie
              tylko lepiej.
    • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Sikanie 05.04.04, 13:33
      Sikanie w innym miejscu niz kuwetka jest okresowe i wiaze sie najczesciej z
      chwilowymi wahaniami w organizmie. W przypadku moich kotek jest to zwiazane z
      rują. Po prostu traca wtedy samokrontrole i rozsadek.
      Ja musialam prac koldre, poniewaz najmlodsza sikala na koldrze.
      One nie wiedza, ze wykladzina jest dla Ciebie swięta. Moze warto troche
      wyluzowac? Skoro ma sie koty. One sa innym światemsmile
    • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Jakie sa koty? 05.04.04, 13:38
      Zapisalam sie na to forum, z nadzieja, ze sa tu ludzie myslacy tak jak ja.
      Niestety, widze, ze pokutuja tu te same mity, ktore wyznaja wrogowie kotow.
      Mam 3 koty, ktore sa aniolami, ale niezaleznie od tego wydaje mi sie, ze tak
      jak w przypadku dzieci RZEKOMA zlosliwosc moze oznaczac po prostu pragnienie
      zwrocenie Waszej uwagi, pozyskanie Waszej milosci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja