Ile trwa etap ustalania hierarchii?

28.09.10, 14:00
witam serdecznie i proszę o rady - mam około rocznego kastrata znajdę i od wczoraj drugiego kotka - ok 2 miesięcznego. tłuką się niemiłosiernie, polują na siebie nieustannie, futro fruwa, mały oczywiście przegrywa, ale i tak starszego napada. Ile trwa etap ustalania hierarchii?
    • karple Re: Ile trwa etap ustalania hierarchii? 28.09.10, 14:37
      mondovi napisała:

      > tłuką się niemiłosiernie, polują na sie
      > bie nieustannie, futro fruwa, mały oczywiście przegrywa, ale i tak starszego na
      > pada. Ile trwa etap ustalania hierarchii?

      no u nas taki etap trwał jakiś tydzień. Najgorsze były pierwsze dni potem stopniowo coraz lepiej smile a na końcu mniejsza się przyczaiła i solidnie natłukła większej smile od tamtej pory młodsza sprawuje władzę w naszym domu wink
      Życzę powodzenia i dużo cierpliwości w oczekiwaniu na koci rozejm smile
      • wladziac Re: Ile trwa etap ustalania hierarchii? 28.09.10, 14:53
        róznie bywa ale jak maluch zaczepia a nie siedzi markotny w kącie to znaczy że nie krzywduje sobie,jak wiadomo koty lubią zapasy,powodzenia będzie dobrze
        • mia72 Re: Ile trwa etap ustalania hierarchii? 28.09.10, 15:10
          U mnie po miesiącu przebywania razem nadal się tłuką, ale chyba dlatego, że po prostu lubiąwink Już się przyzwycziłam, bo widzę, że mimo róznicy kategorii wagowych (7 i 2 kg) jakoś nikomu krzywda się nie dzieje...
          • mary4 Re: Ile trwa etap ustalania hierarchii? 29.09.10, 08:35
            u mni edokocenie nastąpiło w sobotę do dzis koty sie tolerują przy czym 2 rezydenci spia w sypialni a nowa w salonie nastąpiło podzielenie terytorium i jedynie powarkiwania rezydentów, mma wrazenie ze jest coraz mnie ale jeszcze są wink ogólnie koty są podstresowane wink
            • wiesia.and.company Re: Ile trwa etap ustalania hierarchii? 01.10.10, 20:13
              Różnie to bywa. Najdłużej trwało u mnie 3 miesiące. Nie upadaj na duchu, jeszcze będą spać razem i wylizywać pyszczki. A potem jeszcze się nie raz, nie dwa pogonią i znów pogodzą. Jak zgodna rodzinka, czasem trzeba się pokłócić żeby dać ujście podnieceniu (czymkolwiek, bo ptaszek za oknem przeleciał, bo sąsiad gwoździa wbijał). smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja