rege2
16.10.10, 19:30
..nadeszła jesień, Państwo odjechali do dużego miasta wypasionymi limuzynami z domków, daczek..wrócą za rok...a koty zostały same sobie...to tereny prywatne...
1. zauważyłam kotka, zimno...uciekł...gdzie mieszka? z pewnością nie w domku, bo te pozamykane na kłódki, okiennice też, bramy przepasane łańcuchem..w nocy przymrozek...
2. idę odważnie na drugi dzień; są 2 miski na drodze dojazdowej i ...securiti system, pewnie mnie namierzyli?
3. myślę...i pamiętam w lutym tego roku na tej samej dróżce znalazłam zamarzniętego kota...przy minus 20 st.
4. odwiedzam to miejsce dziś - 4 miski, w dwóch mleko /a ponoć koty go nie trawią/ i resztki, więc ktoś tu był, karmi...ale co będzie w zimie?
jest burasek , nieufny, kiciam , ucieka...
0. czytam o ludziach, którzy zabawiają się małymi kotkami , a potem je porzucają!
a te? z letnich domków, dlaczego skazano je na powolną agonię?