Największe dziwactwa Waszych kotów

06.04.04, 11:33
Moje Kjoto wszystko liże: monitor telewizora, komputera, plastikowy worek z
proszkiem do prania. Uwielbia tez lizac zdjecia i gryzc kable. Zabawki i
dlugopisy rozgryza tak jak piesek.
    • myszka_211 Re: Największe dziwactwa Waszych kotów 06.04.04, 13:58
      Mój KOT głupieje jak gwiżdżę w jego obecności. Czego On wtedy nie wyprawia...
      Patrzy na mnie swoimi ślepiami o ogromnych źrenicach (wygląda wtedy jak sowa)
      mruczy, miałczy, przewraca się na plecy, łasi sie do mojej twarzy, wchodzi na
      mnie i zupełnie nie rozumie mojego zachowania ale wygląda tak jakby mu się to
      bardzo podobało...Najbardziej lubię kiedy daje mi buziaka swoim noskiem. Och
      wtedy go ściskam mocno tak z miłości oczywiście, do momentu kiedy jemu i mnie
      przejdzie głupawka.
    • piegowata Re: Największe dziwactwa Waszych kotów 07.04.04, 03:08
      Zbyszek uwielbia wyjadac nam z ust, oderwany kawalek z tego, co jemy nie jest
      smaczny, musi byc dzóbek-dzióbek. Poza tym przy każdej okazji wślizguje sie do
      lazienki i natychmiast zasypia w umywalce.
      Małgosia nie ma pojedynczych dziwactw, ale jako kot, jest calkowitym dziwadłem.
      Nie poluje, ucieka przed muchami, nie umie zawalczyc o kawalek miesa. Teraz ma
      16 lat, ale cale zycie byla woodstokową pacyfistką wink)) i tak juz pewnie
      zostanie.
      • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Wyjadanie z ust :) 07.04.04, 10:00
        Moja Katja uwielbia wyjadac mi z ust dziubek w dziubek. Lubi tez znosic swoje
        zabawki do wannysmile Oczywiscie suchej smile
        • piegowata Re: Wyjadanie z ust :) 07.04.04, 22:00
          Taakkk, zabawki w suchej wannie też już przerabialiśmysmile)) Odkąd Zbysio
          zrozumiał, że nie powinien tam trzymać swoich rzeczy, przeniosł magazyn pod
          fotel smile)) Z ktorej ulicy zgarnęłaś Katję? Moze to siostra Zbycha? wink)))
    • hajota Re: Największe dziwactwa Waszych kotów 07.04.04, 17:34
      Moja Mućka namiętnie obgryza antenę od radia tranzystorowego. Kiedyś lubiła
      chować długopisy pod dywan. Felek, kot rodziców, podczas posiłków sadowi się na
      stole na kryształowej paterze
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=11334779
      Właściwie to nie dziwactwo, tylko racjonalne zachowanie, bo ma świetny punkt
      obserwacyjny.
      • gatta_gatta Re: Największe dziwactwa Waszych kotów 08.04.04, 23:16
        bosssski jest Twoj Felek na tej paterze! po prostu zniewalajacy smile))))))))))
    • madziurex Re: Największe dziwactwa Waszych kotów 07.04.04, 20:15
      Moje koty są takimi dziwakami, ze możnaby książkę napisać...Jak dla mnie
      największym dziwactwem Kini jest to, że lubi ludzi wylizywać pod pachami ;P
      A u Michaliny -że aportuje przedmioty.
    • gatta_gatta Re: Największe dziwactwa Waszych kotów 08.04.04, 23:20
      mojemu burasowi zdarza sie usiasc 10-15 cm od sciany i sie w nia gapic.
      jego miny moge sie tylko domyslac ... i cos mi mowi, ze nie wygralby konkursu
      na najinteligentniejszy wyraz "twarzy".
      • madziurex Re: Największe dziwactwa Waszych kotów 09.04.04, 21:41
        gatta_gatta napisała:

        > mojemu burasowi zdarza sie usiasc 10-15 cm od sciany i sie w nia gapic.
        > jego miny moge sie tylko domyslac ... i cos mi mowi, ze nie wygralby konkursu
        > na najinteligentniejszy wyraz "twarzy".
        >
        Oj, to tak jak moja Kinia! Też siaduje gapiąc się w ścianę. Wiesz, myślę ,że
        ona tak sobie po prostu drzemie z otwartymi oczami! No bo AŻ TAK mało
        inteligentna chyba nie jest...wink
        Poza tym, gdy siedzi na oknie patrząc na zewnątrz i ja zasłonię żaluzje, ona
        nadal siedzi tak samo, wciąż się gapiąc...tym razem na żaluzje, centymetr od
        jej nosa.smile))
        • gatta_gatta :-)))))))))))))))))))))))) n/t 09.04.04, 22:13

        • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Gapienie w sciane 13.04.04, 19:26
          Moj Klotz wpatrywal sie w szpare pod drzwiami. Bylam pewna, ze widzi tam
          przejscie do drugiego wymiaru. Gapienie trwalo jakis czas poltora roku temu i
          nigdy pozniej sie nie powtorzylo. Przestudiowalam ten przesmyk ze szklem
          powiekszajacym. Byl calkiem zwykly.
          • k.mmilka Re: Gapienie w sciane 29.04.04, 18:53
            Mój Grubcio gapi się tak na pralkę. Zupełnie, jakby nadawali w niej jakiś
            superciekawy program telewizyjny.
            • gatta_gatta Re: Gapienie w sciane 29.04.04, 21:56
              smilemoze ogladal "Alfa" i liczy obroty na minute?
      • hajota Re: Największe dziwactwa Waszych kotów 09.04.04, 23:14
        a moja kicia opuszcza czasem dolną szczękę, ma półotwarty pyszczek, patrzy tępo
        przed siebie i wygląda jak kompletny kretyn
    • whiterobak Re: Największe dziwactwa Waszych kotów 09.04.04, 11:09
      jedna z moich kotek gryzie moje okulary jak tylko znajdzie je ba biurku, wygląda
      przy tym jakby była w siódmym niebie. smile
    • katka16 Re: Największe dziwactwa Waszych kotów 09.04.04, 12:56
      Mój Chojrak, jak tylko go znalazłam (miał 2 mies.) dostał ode mnie maskotke
      kaczkę (wtedy była jego wielkości). Od tamtej pory jest to jego ukochana
      kaczka, która nosi w pysku po całym mieszkaniu, wydajac bardzo dziwne dzwięki.
      Zadziwiające przywiązanie do maskotki z dzieciństwa (obecnie ma 2,5 roku) smile
    • emanka1 Re: Największe dziwactwa Waszych kotów 09.04.04, 15:30
      wlasnie zostalam przyjeta na forum, dzieki. ciekawy temat, dziwactwa naszych
      kotow.... wiecie, ja sie tylko przez caly czas zastanawiam, jak my z pozycji
      naszych milusinskich wygladamy!!! My to dopiero jestesmy dziwakami!!! Moj kicio
      to wlasciwie niczym nie wyrozniajacy sie przedstawiciel swojego rodzaju. Bo czy
      za dziwactwo mozna uznac np. upodobanie do wskakiwania mi na kolana jak siedze
      w ubikacji (a po sprawdzeniu co ja tam robie, leci do kuwetki, ktora stoi tuz
      tuz i robi dokladnie to samo). Pewnie standadrd... wink Nastepnie jak juz kuweta
      zostanie posprzatana (a musi byc natychmiast, w przeciwnym wypadku zglaszamy
      glosny i stanowczy protest), trzeba sprawdzic czy na pewno dokladnie zostala
      spuszczona woda. W tym celu nalezy: wspiac sie na kibelek wlozyc lapke do
      srodka i popluskac sobie zimna woda w nosek! Bo generalnie woda co cudowny
      wynalazek i nalezy sie nia bawic!!! Mozna np. wskoczyc do wanny jak pancia
      bierze prysznic.... na pewno sie ucieszy, ze jestem czysty.
      Ech, cudowny ten moj koteczek!!!
      • hania261 Re: Największe dziwactwa Waszych kotów 09.04.04, 18:16
        Moj Jonasz jak tylko zobaczy stokrotki (przyniesione dla MNIE przez moja
        coreczke) wywleka je po jednej z kieliszka i bawi sie nimi poki z nich nic nie
        zostanie.Na koncu przychodzi kolej na kieliszek, jednym pacnieciem zostaje
        zrzucony ze stolu a Jonasz z mina naukowca patrzy jak woda sobie scieka i
        scieka...Zadziwiajace ile z takiego kieliszka potrafi wody wyplynac smile a ile z
        wazonu.
        • emanka1 Re: Największe dziwactwa Waszych kotów 09.04.04, 20:03
          ten scenariusz tez przerabiam za kazdym razem gdy w domu ustawie sobie ciete
          kwiaty. Typ romantyczny - jak nic, najpierw obwchac, nastepnie sprawdzic co
          mozna z tym fantem zrobic. A jak przy okazji mozna sie woda pobawic - w to mi
          graj!!!
          Czy wasze koty tez sa tak niezmiernie towazyskie jak moj Emil??? Bestia nie
          przepusci zadnemu nowo przybylemu! Lasi sie, wskakuje na kolana, buziaki,
          ocieranie a nastepnie wykorzystuje osobnika jako prywatne legowisko!!! Koty
          moich znajomych raczej rozplywaja sie jak kamfora. Wnioskuje z tego ze moj
          kicio jest absolutnie wyjatkowym stworzakiem wink
          • hania261 Re: Największe dziwactwa Waszych kotów 10.04.04, 16:12
            Moja Wikie kiedy przyjda goscie lub gosc po rozpoznaniu przynosi delikwentowi
            swoja myszke i czeka az jej ten ktos rzuci.Zawsze sie smiejemy, ze znalazla
            jelenia (bo my juz mamy dosyc).Jonasz gdy tylko slyszy domofon chowa sie i
            wychodzi jak jest pewny, ze nikogo nie masmile
    • utrapieniec Re: Największe dziwactwa Waszych kotów 10.04.04, 17:43
      Guziki, guziczki i i wszystko co gdzieś jest przyczepione i ma łepek.
      Szpilki takie z kolorowymi łebkami do tablic korkowych należy wyjmować nocą i
      układać na dywaniku przy łożku mijego męża. Ile jest zabawy, gdy rano zaspany
      facet wykonuje podskoki wydając dziwne odgłosy. Natychmniast trzeba wówczas
      przynieść myszkę i samemu również w rytm wrzasków poskakać.
      Guziki odgryzamy od kołderki "kociej mamy" czyli mnie, a potem wyciągamy kołdrę
      tak, aby pod samą poszewką było zimno i na pewno trzeba będzie przytulić się do
      kotka. A jak fajnie urwać guzi od koszuli męża właśnie wyprasowanej i
      przygotowanej do szybkiego ubrania - i znowu spóźnienie na spotkanie bo i w
      następnej brak guzika, który dziwnym trafem znajduje się w ulubionym kartonie
      Nikiego.
      I jeszcze jedno - kartony i kartoniki oddam za nie życie. Kazdy karton to
      najlepsze miejsce na świecie, aby sie w nim chować, ciągać po podłodze, czy
      wskakiwać z rozpędu i ślizgać się w nim po podłodze.
    • ulalka Re: Największe dziwactwa Waszych kotów 10.04.04, 22:59
      odbiera dlugopisy moim gosciom smile bawi sie swietnie smile
      lapie mnie za kostki, jak spie, wpychajac sie pod kolderke..auć!...wink
      spi przytulony do psa maskotki big_grin
      lubi wchodzic na monitor smile
    • fibi111 Re: Największe dziwactwa Waszych kotów 13.04.04, 15:38
      A moj Krzysiek jest wielbicielem kwiatow - a najlepiej, zeby byly suchesmile A
      Tosia uwielbiala kiedys lizac mydlo; teraz przezucila sie na 'robienie pasemek'
      na naszych glowachsmile)
      • naka Re: Największe dziwactwa Waszych kotów 13.04.04, 20:08
        A moja Kicia pomaga mi przy wszystkich pracach domowych. Sprawdza czy dobrze mieso nasolilam czy dodalam odpowiednia ilosc pieprzu. Lawiruje pomiedzy garnkami i naczyniami i czasem ogonkiem niechcacy cos pomiesza !!!!!!
        A kiedy zagotuje sie woda w czajniku natychmiast glosnym mialkniecie wola mnie do kuchni a kiedy ja nie uslucham - to moge nawet dostac lapka po lapce ??
        A jaka jest radocha przy myciu naczyn !!! Woda leci z kranu a Kicia lapka robi wodne rozpryski - bo przeciez talerz trzeba splukac po pianie????? a ze ja jestem przy tym zalana woda - to nie szkodzi !!!!
        A mycie kwiatow w wannie - kwiaty mokre, Kicia mokra, lazienka mokra i ja mokra !!!
        Ale co ja bym zrobila bez takiej pomocnicy ????
        • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Dziekuje za... 13.04.04, 22:36
          ... wszystkie wypowiedzi w tym watku. Czytam je z rozkosza. Sa przecudne.
          Czy mowilam, ze moje Kjoto ugniata mi lapkami policzki? A gdy spie za dlugo
          sprawdza czy mam oczy (polega to na waleniu miekka lapka w galke oczna) a potem
          lize mnie w kacikach oczu. Mala Katja wspina sie dzielnie na najwyzszy regal
          albo wskakuje (jak?!) na szafke pod sufitem i tam robi "plecki" (jest to
          przewrocenie sie na plecki z nadzieja, ze pancia dosiegnie i pomizia brzuszek.
          Czesto spada, bo sie zapamietuje w tych "pleckach". Oczywiscie lapie aniolkasmile
    • quba Re: Największe dziwactwa Waszych kotów 14.04.04, 08:25
      buty ktore zdejmujemy po ptzyjsciu do domu sa natychmiast opanowane, kocio sie
      na nich kladzie - doslownie to sie w nich tarza, a do butow pana wklada cala
      glowke (do moich sie glowka nie zmiesci)

      poza tym kiedy miele sie kawe w mlynku albo cos innego sie w nim miele - to
      wchodzi najablizej jak moze i zachowuje sie tak jakby tez chcial byc zmielony,
      pcha sie do tego mlynka po prostu bez opamietania

      pozdrowka
    • jazza.nova Re: Największe dziwactwa Waszych kotów 17.04.04, 09:58
      Fajny Watek! Nigdy nie zapomne, jak Moris kiedys bawila sie reklamowka i
      wsadzila sobie glowe w ucho siatki i nie mogla sie uwolnic. Zaczela biegac jak
      opetana z "wrogiem" na plecach az wbiegla czterema lapami do polowy sciany(!),
      tak prostopadle, a wielka siata napelniona powietrzem furkotala za nia!!! Widok
      niesamowity!!! Sporo nam zajelo jej zlapanie... Moj Kosmo w dziwny sposob pije
      wode, wsadza lapke i napelnia "garstke" i przyklada sobie do pysia i wlizuje
      wode w siebie wink). Moris, gdy wedlug niej spie za dlugo, przychodzi i ugniata
      mi lapka nos albo kila wasami po twarzy, hehehhehehe. Ostatnio jak Kosmik
      zlapal zywa myszke, to biegal z nia po calym domu, warczal i nie chcial nam
      oddac sad(( horror. Gdy ktores z nas wyjezdza, Moris natychmiast albo zaczyna
      chorowac albo symuluje chorobe przyprawiajac nas o zawal. Chowanie patyczkow do
      uszu w roznych dziwnych miejscach, najczesciej pod przescieradlem, to standard.
      Pozdrowienia wiosenne dla wszystkich kociomaniakow!!!
      • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Torby 17.04.04, 10:25
        Moja Mala Katja uwielbia wchodzic do toreb. Kiedys weszla mojej mamie do
        plecaczka i matka wyszla z nia i orientowala sie na ulicy, ze ma pasazera na
        gape. Ale najbardziej interesuja ja takie papierowe twarde torby firmowe z
        dobrych sklepow. Maluszek przykuca sobie w srodku a za kazdym jego poruszeniem
        na torbe rzuca sie lobuzerskie Kjoto. Wywolywany wowczas szelest takiego
        nawoskowanego papieru sprawia jej wyrazna satysfakcje. Poza tym jest tu tez
        czynnik "zniewalania" Malej Katji - staly element ich wspolnych zabaw.
        • ulalka Re: Torby 18.04.04, 19:46
          Kiciak wchodzi do wszystkich toreb big_grin do mojej, z ktora ide do pracy, zebym go
          nastepengo dnia nie zapomniala juz wziac wink albo do plecakow, czy toreb
          podroznych -moich czy moich gosci,to bez roznicy smile
          no i zabawa polega na tym, zebym odebrac podstepem reklamowke big_grin Kiciak wchodzi
          do niej i szelesci - jeszcze miesci sie caly smile albo uklada na niej i szelesci
          wiercac sie i szukajac (rzekomo) najwygodniejszego sposobu lezenia smile)
    • aric taaa, dawno tu nie zagladałem... 27.04.04, 12:59
      Mamy z żoną trzy koty.

      Najstarszy, marki Kot jest oliwkowym narkomanem. Nawali się zjadając ze dwie
      oliwki i potem jest turlanie się po dywanie.
      Ale najwięcej dziwadeł wyprawia nasza najmniejsza, jeszcze nie ma roku.
      1. Zapalniczki to jej fetysz. Odnajdzie najbardziej schowaną, i wrzuci pod
      kanapę. Jak zaczyna brakowac urzadzeń do podpalania paierosów unosimu kanape.smile
      Czym innym się nie interesuje. Tylko zapalniczki.
      2. Chusteczki chigieniczne. Jak jakąs zostawimy od razu ja czopi staje na
      tylnych łapach trzymając chusteczke w przednich i drze ją na równiutkie
      paseczki. Zostawia to na kupce i sobie idzie.wink
      3. Zmywak. Gąbka nasączona wodą. Nasza średnia tez to miała. Wyciagała mokra
      gabkę ociekająca woda i przynosiła nam do łuzka, kładła na ubraniach.
      Oczywiącie wszystko było wokół mokre. Teraz wyrosła, a mała przejęła ten
      proceder. Oprucz tego zabawia się w morderce gabek jeżeli są suche. Wyrywa po
      kawałeczku i rozrzuca po całym mieszkaniu. Musielismy chowac zmywali po
      zmywaniu do szafki.smile
      4. Wiszenie na tapecie. Mamy tapetę w pokoju, czeka na wymianę, która jest
      winylowa i na tyle gruba, że po wbiciu pazurów mozna na niej zawisnąc. Kotka
      rozpedza się, skacze na scianę i wisi tak kilkanascie sekund. Po czym się
      odbija i spitala jakby ściana miała się na nią przewrócić. Proceder jest
      oczywiście powtarzany kilka razy, zanim się nie znudzi.
      5. Włażenie do poszwy kołdry i szukanie niewiadomego. To jest strasznie
      wkurzające kiedy w nocy cos buszuje po tobie a tego nie widzsz.smile

      No i wszystkie koty uprawiaja buksowanie. Uwielbiaja to. Gromadzą się np w
      przedpokoju, gdzie jest wykładzina PCV i czekają aż któres z nas wyjdzie do
      kuchni, wtedy momentalnie nabierają predkości ale przez sekunde stoją w miejscu
      ślizgając się na wykładzinie. Ubaw na maksa.smile

      Ech, koty...
    • dorota_snooker Re: Największe dziwactwa Waszych kotów 11.05.04, 20:53
      Koty lubią to co ich właściciele, niech za przykład posłuży mój "mały"
      czworonożny potwór:


      Kiedy w TV pokazywane są relacje z meczy snookerowych kładzie się przed nim i
      pilnie śledzi toczące się po ekranie bile, jesli wpadają do koszyka rozpoczyna
      ich poszukiwania za lub pod TV.
      Nie nawidzi gry Petera Ebdona ponieważ go usypia, za to Ronnie O'Sullivan budzi
      w nim szczery zachwyt ( zupełnie tak jak ja )
    • karolina.p A mój.. 13.05.04, 15:55
      Oprócz wszystkich wyżej wymienionych dziwact uwielbia kraść różne rzeczy i
      chować je pod dywan. Kiedyś wykradł mojej mamie zapakowane (na szczęście!)
      mięso mielone i wcisnął pod dywanik. Ale, niestety, kryjówka była zbyt
      oczywista smile
      Poza tym mój kiciuch się "degustuje" - wystarczy,że zbyt intensywnie nawącha
      się jakiegoś zapachu, siada wtedy zdziwiony i przez jakieś 10 sekund ma szeroko
      otwarty pyszczek z wyrazem takiego zdegustowania na mordce, że nie sposób się
      nie śmiać. Wiem, że to otwieranie pyszczka to podobno dość normalne u kotów,
      ale widok jest nieprzeciętny. Zwłaszcza, gdy najpierw kiciuch się myje pod
      ogonkiem i nagle podnosi głowę z rozdziawionym szeroko pyszczkiem... Wymiękam.
    • narysuj.mi.baranka Moja Kocia Focia jest juz za ciezka, zeby... 13.05.04, 21:55
      ... wskoczyc do gornej czesci szafki w scianie, pod samym syfitem, na 'bocianie
      kocie gniazdo'. Wiec staje na kanapie i patrzy znaczaco do gory i na mnie a
      wtedy ja podsadzam Kocie Focie. Focia dumnie zwiedza 'bocianie gniazdo' i juz
      samodzielnie zeskakuje.
      Natomiast Mala Katja wchodzi na szczyty szafek w kuchni (takich podwieszonych
      pod sufitem)i tam kladzie sie na plecki, ze jest taka slodziutka i zeby pancia
      pomiziala po brzuszku. A jak pancia nie podleci z taca to aniolek spada, bo sie
      strasznie wierci na tych pleckach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja