Jak przestawić z mokrego na suche?

06.11.10, 16:10
Na kanwie wątku o strajkujących kotach, zakładam nowy - szkoleniowy wink

Chciałabym przestawić moje kociejstwo z mokrej karmy na suchą.

Obecnie wygląda sprawa tak, że trzy razy dziennie dostają około 40g mokrego (kurczak) - czyli w sumie 120g a dodatkowo suche stoi dostępne w misce non stop - więc jak są głodne to się 'dopychają' suchym. Jedzą głównie Hillsa - inne jakoś słabo podchodzą.

No i teraz pytanie - jak je przestawić na suche? Zamierzam dokupić kilka różnych suchych karm - RC, Orijen, Acana - i zobaczę czy im posmakuje - przy wcześniejszych próbach zmiany z Hillsa - był protest. Jedynie Acana była jako tako akceptowalna.
    • blueluna Re: Jak przestawić z mokrego na suche? 06.11.10, 18:55
      Mam jedno pytanie: dlaczego chcesz to zrobić?
      Dla kotów mokre jedzenie - ale niekoniecznie samo jedno mięso, a jeśli już to lepiej wołowe niż kurczak - jest bardzo wartościowe - dostarcza np. wody której koty jako takie zwykle o wiele za mało piją. Mięso podawane w jednym kawałku świetnie czyści zęby - żadne specjalne karmy suche nie umywają się do kawałka żylastej wołowiny smile
      • garraretka Re: Jak przestawić z mokrego na suche? 06.11.10, 19:07
        blueluna napisała:

        > Mam jedno pytanie: dlaczego chcesz to zrobić?

        Prozaiczny powód - wygodnictwo wink

        Gdyby moje koty chciały jeść surowe mięso - byłabym w siódmym niebie. O ile jeszcze Ogon zje surową pierś z kurczaka, to na wołowinę nawet spojrzeć nie chce.

        Mini z kolei nawet surowego kurczaka niechętnie konsumuje. Jedyna postać mięsa jaką uznają to puszki Applaws albo Deli Chicken. Oba rodzaje to samo mięso z kurczaka w lekkim sosie.

        Gdy dam im do jedzenie surowe mięso - patrzą na mnie z wyrzutem i łażą za nogami żebrząc o coś zjadliwego uncertain

        W takim razie - jak je przestawić na surowe?
        • blueluna Re: Jak przestawić z mokrego na suche? 06.11.10, 19:24
          Skoro oba koty lubią jakieś puszki - na początek można spróbować dodawać do takowej kawałki surowego (albo ugotowanego - niektóre koty preferują właśnie takie) mięsa.
          • wiesia.and.company Re: Jak przestawić z mokrego na suche? 06.11.10, 20:39
            Dla kotów będzie lepiej, gdy będą jadły karmę puszkową (jedzenie mokre jest lepsze dla nerek niż suche, bo długofalowo suche może powodować niedobór płynów, nieprawidłową gospodarkę wodną i zbyt duże obciążenie nerek co najczęściej skutkuje przewlekłą niewydolnością nerek - to w skrócie) i karmę naturalną dla drapieżników - czyli surowe mięso lub gotowane mięso.
            Pyyyyszne jest mięso gotowane z piersi kurczaka, rozdrobnione na kłaczki np. w puszce Porta 21 (400-gramowej - samo mięso w naturalnym sosie). Spróbuj im podgotować na parze pokrojone na kawałki mięso kurczacze albo troszkę podpiecz. Dla kotów to niezła przynęta zapachowa. Albo w mikrofali krótko podgotuj (mała porcja pokrojonego w kostkę kurzego mięsa na pełnej mocy w przykrytej miseczce wymaga tylko 1,5 minuty na pełnej mocy). Moje bardzo to lubią, choć są i zdecydowani miłośnicy tylko surowego. Łatwiej do podgotowanego (troszkę surowego w środku) przemycić potem tylko surowe. wink
    • ruda_czarna A odwrotnie? :) 06.11.10, 21:07
      Moje Fredzisko ma dokładnie odwrotnie. Jak był młodym koteczkiem jadł głównie mokre (saszetki przeważnie) i musiałam mu wydzielać bo jadł ile widział a suche leżało sobie w misce... Po zjedzeniu mokrego udawał głodne kociątko które nie jadło śniadania i domagał się dokładki.
      Jakiś czas po kastracji zupełnie mu się odmieniło, mokre w misce mogło leżeć, wymieniane rano i wieczorem a on tylko pogardliwie popatrzył i odchodził... ewentualnie galaretkę wylizał a dania w sosie to w ogóle nie jadalne.
      Z mięsa to surowy kurczak do dzisiaj czasem trochę zje, ale już na serca czy wołowinę nie spojrzy.
      Próbowałam go "przegłodzić" ale bezskutecznie
      Nawet suche nie każde chce jeść... na szczęście pije dość dużo wody jak na kota
      I nie wiem jak to się stało że on taki tłuścioch jest smile
      • dorcia1234 Re: A odwrotnie? :) 07.11.10, 09:15
        to tak jak i moja
        z mokrego zjada tylko whiskasa z serii morskiej, w saszetkach jedynie. Próbowałam różnych innych, właściwie wypróbowałam większość dostępnych w zoologicznym mokrych karm. I nic.tylko kota teściowej się cieszyła bo dostawała rarytasy do konsumpcji
        • mrumru81 koty są mięsożerne :) 07.11.10, 15:26
          Ja i Kusama i jeszcze parę zakoconych, uważamy, że koty są mięsożerne. Kupujemy wołowinę, paczkujemy, mrozimy, odmrażamy, podajemy.

          Oczywiście są smaki dla urozmaicenia, ale karmienie kotów samym suchym, albo suchym i czasem puszką wydaje mi się KTZYWDZĄCE DLA KOTA.
          Finansowo to jest tak samo, może nawet taniej. Trochę fatygi wymaga taka kuchnia dla kota. Ale mają ciekawsze i zdrowsze życie, a ja lepiej śpię...

          • dorcia1234 Re: koty są mięsożerne :) 07.11.10, 15:32
            i wybredne
            co zrobić jak kręcą nosem na wszystko?
          • garraretka Re: koty są mięsożerne :) 07.11.10, 22:16
            mrumru81 napisała:

            > Ja i Kusama i jeszcze parę zakoconych, uważamy, że koty są mięsożerne. Kupujemy
            > wołowinę, paczkujemy, mrozimy, odmrażamy, podajemy.
            >

            Hehe ja o tym doskonale wiem - ale zdaje się, że moje koty nie podzielają tej opinii.
            Był czas, że kupowałam różne rodzaje mięsa, kroiłam w kawałki, robiłam smakowite mieszanki, mroziłam, potem odmrażałam i podawałam im do jedzenia... W efekcie zjadał to dochodzący Dzikus bo moje czorty podchodziły do miski, wąchały i z dezapobatą zakopywały zawartość.
            • wiesia.and.company Re: koty są mięsożerne :) 11.11.10, 19:10
              Moje koty są mięsożerne, i ja się przy nich nauczyłam właściwego trybowania, dzielenia, usuwania powięzi, ścięgien, błonek, bo samo krojenie to już banał smile Kilogram dziennie muszę skroić na wieczorny posiłek. Może nie jestem najlepsza w rozbiorze mięsa, ale nie najgorsza, gdybym miała finanse to bym kupowała czysty puc mięsa i wtedy to myk, myk w 10 minut bym pokroiła cały kilogram, a tak to muszę się jednak namęczyć. Bo jednak mięso, mięso, jako przegryzki mamy chrupki (oczywiście każdy ma swoje preferencje), karma puszkowa jest stosunkowo najmniej chętnie jedzona. Mięso is the best! No, ale to drapieżniki. Niech jedzą na zdrowie.
Pełna wersja