przeprowadzeni- dokoceni :)

17.11.10, 12:15
Ufffff- chyba sie udało smile
Idąc za waszymi poradami wprowadziliśmy do nowego mieszkania wszystkie futra na raz smile Pomysł był na prawdę dobry, ponieważ nasze dwie kotki nie skupiły całej uwagi na nowej koleżance tylko bardziej na zdobywaniu nowych kątów smile I teraz jet trochę śmiesznie bo wszystkie trzy są w małym szoku i albo siedzą poukrywane w ciemnych katach, albo wszystkie na raz biegają po mieszkaniu jak oszalałe i zdobywają nowe miejsca jedna przed drugą smile
Spotykają sie na ogół przy miskach z jedzeniem lub w kuwetach, ale muszę przyznać, że nawet się nie biją..... są raczej zaciekawione i bardzo dyskretnie się sobie przyglądają i obwąchują. Tylko jak któraś zbyt odważnie chce się zaprzyjaźnić to słychać syczenie, ale na szczęście na tym się kończy. Jak sobie przypomnę nasze pierwsze dokocenie to było o 100 razy gorzej smile Jak się trochę oswoją z nowym miejscem i nową kocią siostrą to zrobie im jakieś zdjęcia bo teraz nie chcę ich płoszyć fleszem jak zaczynają się obwąchiwać smile
Trzymajcie kciuki za dalszy rozwój wydarzeń bo to dopiero drugi wspólnie spędzony dzień wink
    • wladziac Re: przeprowadzeni- dokoceni :) 17.11.10, 12:27
      trzymam kciuki żeby było coraz lepiej i lepiej i żeby Wam się dobrze mieszkało w nowym miejscu,powodzenia
      • karple Re: przeprowadzeni- dokoceni :) 18.11.10, 08:58
        Kolejny wspólny dzień i kolejne postepy smile
        Mieszkanie prawie juz przez kociejstwo opanowane i każda ma już swój ulubiony kąt smile
        Juz się tak nie boją i coraz wiecej grasują po mieszkaniu. Nawet namówiłam je na wspólną zabawe piórkami na kiju ;D bawią się razem ładnie- czasem tylko tak dla fasonu dadzą sobie po razie i spokój..... Maja ( rezydentka ) jest o wiele bardziej zainteresowana nową kicą i jest do niej przyjaźnie nastawiona. Natomiast Nelka ( też rezydentka ) podchodzi do "nowej" z dystansem i czasem ją pogoni lub palnie łapką prosto w łebek big_grin Myslę, że jest trochę zazdrosna o Majkę i nie bardzo jej się podoba, że nowy domownik tak szybko sie zaklimatyzował............ no ale może sie jeszcze do niej przekona smile
        • mary4 Re: przeprowadzeni- dokoceni :) 18.11.10, 09:01
          bardzo fajnie, ze spokojnie idzie poznawanie sie siebie
          gratulować serdecznie
          • wladziac Re: przeprowadzeni- dokoceni :) 18.11.10, 09:14
            jeszcze bardzo krótko są ze sobą i tyle zmian do opanowania,jest całkiem nieźle,nawet jeżeli tylko będą się tolerować to już będzie dobrze,pozdrawiam
            • wiesia.and.company Re: przeprowadzeni- dokoceni :) 20.11.10, 19:14
              Fajnie, fajnie... smile Bardzo mi się dobrzy czyta i cieszę się z postępów. Ależ teraz macie wrażeń!
              Wszyscy! Nowe miejsce, nowe zachowania, ile obserwacji wink Róbcie zdjęcia dla siebie, póki wszystko jest nowe i świeże, potem będzie co wspominać. A przy okazji pewnie i my pooglądamy wink
              • karple Re: przeprowadzeni- dokoceni :) 22.11.10, 13:01
                oj zdjęcia będą na pewno- tylko na razie to są raczej śmieszne i zamiast całego kota widać np. zadek big_grin bo kociarstwo robi wszystko na raz- jakby były zsynchronizowane....... albo wszystkie siedzą pod meblami ( a ja na podłodze i na zdjęciach są tylko wielkie świecące oczyska ) albo wszystkie mają kocią głupawkę i latają po mieszkaniu jak oszalałe ( i na zdjęciach są tylko futrzaste tyłki big_grin ) zdaża się, że nakryje wszystkie na jedzeniu- wtedy fotografowane z góry wygladają trochę jak przerośnięte szczurki smile ale robimy duże postępy w akceptacji nowego miejsca i nowej kotki, więc myślę że lada dzień zdjęcia będa bardziej udane big_grin
Pełna wersja