Kot zimą.

28.11.10, 01:34
Takie mam pytanie do Was..
Czy Wasze koty też teraz czesciej i wiecej chcą jeść? I jakoś tak tyją mimo, że porcja jest taka sama (mimo terroru)??
Bo ja tak patrzę na Marlene, że robi się dość szeroka, mimo, że nie kramimy ja inaczej niż do tej pory, po prostu dziele porcje chrupek na 3 a nie na dwie, ale ilosc jest taka sama.
Niejednego kota w zycoiu mialam, ale one byly w domu i wychodzily na dwor regularnie, Marlena wychodzi rzadko, od afery z sasiadka prawie wcale (woli siedziec w domu niz na smyczy na dworze).
    • salimis Re: Kot zimą. 28.11.10, 08:57
      U nas pór karmienia trzyma się Mela i pilnuje żebym nie zapomniała.
      Czy nasze koty jedzą więcej ?
      Nie,tyle samo ale juz ja o to dbam.Miśka pomimo tego ze nie gania po całym mieszkaniu tak jak młodzież,trzyma się swojej wagi.Zawsze myślałam że wazy zaledwie 2,5 kg taka leciutka a ostatnio u weta na wadze wyskoczyło mi 3,10 kg.
      Szymek z Melą regularnie spalają tłuszczyk biegając jak opętani.No może Szymkowi trochę przybyło ale to tylko dlatego ze ostatnimi czasy Melka stała się wybredna i wiecej zostawia w miseczce,no to po co ma się zmarnować wink
      Może musiałabyś swojej koteczce zapewnić więcej ruchu,tyle na ile można dać w mieszkaniu.
      • erillzw Re: Kot zimą. 28.11.10, 09:47
        Tyle, ze Marlena nie nalezy do typu kota kanapowca bo biega sobie po calym domu (zauwazam wysoka korelacje miedzy zjedzeniem a rozpoczeciem sprintow przez caly dom) jesli ma taka potrzebe i nie robi tego wcale tak rzadko..
    • dwapsyikot Re: Kot zimą. 28.11.10, 10:44
      mam wrazenie, że teraz koty( Wychodzące) myślą tylko o jedzeniu i zainstalowaniu się jak najbliżej kominka. bo normalnie to tylko o jedzeniu............
      • salimis Re: Kot zimą. 28.11.10, 11:12
        Jest jeszcze taka opcja że dwa razy w roku,na zimę i na wiosnę koty zmieniają futerko.
        Być moze przez to jest bardziej puszysta.
        • erillzw Re: Kot zimą. 28.11.10, 13:56
          Byc moze. jakkolwiek moja mama ma kota wychodzacego i futro jego i Marleny zncznie sie rozni. Jego jest wlasnie napuszone, puchate i jest go duzo (podobniez jak cialka ale to nie problem ostatniego miesiaca tylko polrocza) a u Marleny jakosc siersci sie nie zmienila. Jest aksamitna, mila ale nie napuszona, nie jest jej jakos duzo wiecej niz bylo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja