Dieta pewnych dwóch kocich księżniczek:)

17.01.11, 22:58
Witam,

Pisze tu po raz pierwszysmile Jestem kocią mamą dla dwóch cudownych kotek (rasa europejskasmile
Mają po 3 lata, sa wykastrowane. Do tej pory ich karmienie wyglądało:
- rano każda po pół puszki Gourmet Gold
- wieczorem tak samo
- w międzyczasie stały dostęp do suchej karmy Sanabelle Light
- w międzyczasie stały dostęp do świeżej wody (wymieniam rano i wieczorem)

Kotki wyglądają dobrze, mają cudną sierść, są zdrowe, szczęśliwe, ważą ok 5kg każda..Ale ostatnio jak zamawiałam Gourmeta przez internet to w zaleceniach było napisane, że dorosły kot powinien jeść 3-4 puszki takiego Gourmeta dziennie, a moje damy jedzą w sumie po jednej + ta sucha karma..

Czy uważacie, że powinnam zmienić im jakoś jedzonko?
Może polecicie jakieś inne karmy (ale nie droższe niż Gourmet proszę)? A może jakoś do jadłospisu dodać jakies inne rzeczy - jogurt?
Dodam, iż nie mogą jeść surowego mięsa (jestem w ciąży) i nie mam czasu, żeby przygotowywać im jakoś specjalnie posiłki (np. gotować mięso).
Będę wdzięczna za Wasze rady!
    • mysiulek08 Re: Dieta pewnych dwóch kocich księżniczek:) 17.01.11, 23:47
      Kocim dietetykiem nie jestem, ale skoro kicie sa zdrowe, waza w normie, maja energie, blyszczaca siersc to trzymaj sie tego co do tej pory.
      Mam w domu kicie w wieku podobnym, jadajaca wylacznie suche w przepisowej normie i waga trzyma sie normy, wyniki ok, okaz zdrowia i energii.

      Znajac tez jej przyzwyczajenia nie sadze by Twoje futrzaki chcialy cos innego niz to co dostaja. Np Kicia z obrzydzeniem odwraca sie od surowego miesa czy podrobek, gotowanego tez.
    • alus59 Re: Dieta pewnych dwóch kocich księżniczek:) 18.01.11, 09:34
      Moje futra stałe i tymczasowe - z wyjątkiem Miłki, która ma alergię pokarmową - jedzą to samo i właściwie tyle samo smile Wprowadzenie innej karmy - z większą zawartością mięsa kończy się buntem sad

      Skoro koty zdrowe i dobrze się mają - niczego nie zmieniaj smile
    • miriam_73 Re: Dieta pewnych dwóch kocich księżniczek:) 18.01.11, 09:55
      Ja się też kiedyś tym strasznie przejęłam, bo wychodziło, że moje Kociapanny jakieś niedożywione chodzą smile

      Generalnie teraz jest tak, że rano dostają po puszce lub saszetce (całej) - Gourmeta albo Schessira, przez caly dzień mają dostęp do suchego Royal Digestive (żadnej innej suchej nie chcą Maupy od jakiegoś czasu jeść) i wieczorem ewentualnie pół puszeczki na ogon dodatkowo. Są zdrowe, wesołe i śliczne więc wydaje mi się, że jeść dostają jak należy smile))

      Od czasu do czasu (ca raz w tygodniu) dostają surową wątróbkę, czasem trochę surowej wołowinki lub tuńczyka z zalewy wodnej (kupuję takiego w szklanych słoczkach i się dzielimy bo ja też uwielbiam wink) albo odrobinę rybnego fileta. I tyle.
      • alus59 Re: Dieta pewnych dwóch kocich księżniczek:) 18.01.11, 21:02
        miriam_73 napisała:

        > Ja się też kiedyś tym strasznie przejęłam, bo wychodziło, że moje Kociapanny ja
        > kieś niedożywione chodzą smile
        >
        > Generalnie teraz jest tak, że rano dostają po puszce lub saszetce (całej) - Gou
        > rmeta albo Schessira, przez caly dzień mają dostęp do suchego Royal Digestive (
        > żadnej innej suchej nie chcą Maupy od jakiegoś czasu jeść) i wieczorem ewentual
        > nie pół puszeczki na ogon dodatkowo. Są zdrowe, wesołe i śliczne więc wydaje mi
        > się, że jeść dostają jak należy smile))
        >
        > Od czasu do czasu (ca raz w tygodniu) dostają surową wątróbkę, czasem trochę su
        > rowej wołowinki lub tuńczyka z zalewy wodnej (kupuję takiego w szklanych słoczk
        > ach i się dzielimy bo ja też uwielbiam wink) albo odrobinę rybnego fileta. I tyl
        > e.

        Miriam_73 - przepraszam, że się wtrącam, ale z wiedzy jaką posiadam to wątróbka najlepsza niestety nie jest - samo zło się tam kumuluje, zdecydowanie lepsza wołowinka lub indyczek smile I jeszcze co do tuńczyka - nie znam takiego w słoiczkach, ale ten puszkowy strasznie zasolony jest i to znowu niedobre dla kociastych - zdecydowanie lepsiejszy jest filet rybny smile

        Tak się podzieliłam moją skromną wiedzą smile

        • miriam_73 Re: Dieta pewnych dwóch kocich księżniczek:) 18.01.11, 21:29
          Wątrobka jest za zgodą veta "od święta", raz na jakieś 10 dni, w niewielkiej ilości. Moje innych podrobów, ani kurczaka do pyska nie chcą brać. Natomiast tuńczyk jest bardzo lekko solony, w smaku nie różni się od Schessira wink, ja go kupuję tylko w jednym konkretnym miejscu, w sklepie z włoską żywnością, to nie jest taki zwykły "marketowy", taki jest faktycznie za słony. Filety są niestety w zasadzie też niejadalne, jedynie Melka jak ma fazę to potrafi mi ukraść plasterek sashimi albo rozbroić nigiri (łaskawie zostawia mi ryż...) - nauczyłam się zamykać pudełka z sushi wink
          • saraanna Re: Dieta pewnych dwóch kocich księżniczek:) 18.01.11, 22:53
            Ja traktuje moje 2 koty,tak jak siebie,czyli nie wyobrazam sobie zebym jadla codziennie to samosmile Moje kocieje dostaja co rano mokre,codziennie inny smak i roznych firm ,malo tego w jednej misce zawsze jest mokre z ryby (raz tunczyk, raz losos itd) w drugiej cos z miesa.Jedza co ktoremu pasuje ,czesto wyjadajac sobie nawzajemsmile.Suche maja dostepne caly dzien,tez codziennie innej firmy -w tej chwili mam otwarte 6 paczek smile - koty sa zdrowe ,akurat pod wzgledem wagi i zadowolone smile ,maja ponad 3 lata.Gdybym im dawala jedna karme codziennie,nawet jak by byla najdrozsza to by nie jadly,bo sa przyzwyczajone do roznorodnosci.Ja tez bym nie chciala jesc codzennie kawior i popijac szampanem ,bo lubie tez np .zjesc golonke i popic ja piwem smile
    • kena1 Re: Dieta pewnych dwóch kocich księżniczek:) 19.01.11, 10:33
      Jak są zdrowe, to nie zmieniaj ilości karmy. Moje jedzą 1/2 zalecanej dawki dziennej karmy light, a nawet schudnąć nie raczą. Wszystko zależy od kota, a mam wrażenie, że dawki zalecane na opakowaniach są zawyżone. Oglądałam kiedyś program o baaaaaardzo grubym kocie, którego nie można było odchudzić przez wiele lat, mimo podawania karmy odchudzającej w ilościach zalecanych przez producenta. Podejrzewano już jakąś chorobę. Dopiero któryś z kolei wet kazał jeszcze zmniejszyć ilość jedzenia i dopiero wtedy kot zaczął chudnąć. I było powiedziane, ze przy dawkowaniu karmy trzeba kierować się indywidualnymi potrzebami kota, a nie zaleceniami na opakowaniu.
Pełna wersja