moninia2000
20.01.11, 13:32
OK no to teraz zapodam

Otoz mamy kota bez lapki i psine. Psina zarloczna straaaaszliwie, wiec jedzenie kota stawiamy na takim podwyzszeniu, ale kot nie wskoczy (brak lapki i sie nie odwaza) , wiec ma krzeslo pomocnicze.
I tak se zyjemy.
Psina dostanie zarcie zezre w trzy minuty, kot ma raczej nasypane, choc tez wciaz by jadl, ale jak cholera staralismy sie dwa razy dziennie po madrych poradach neistety sie nie dalo, bo wciaz lazil, plakal i krzyczal..
Dla swietego spokoju ma to zarcie i tyle.
Jednak za pare dni bedzie u nas nowy kociak, z jakims problemem neurologicznych, zle odmierzajacy skoki itp.
Nie wiem jak rozwiazac problem jedzenia...
Po pierwsze kot nasz ma zarcie dla kastrowanych i jest OK. Ma ok.2 albo 3 lat, nie wiem dokladnie, bo ze schroniska.
Ten drugi ma ok.6 mcy i tez kastrat

Pewnie bedzie jednak mial inne zarcie...niz taki dwu/trzy letni?
No i na rzesach staje, jak im to porozkladac, czy olac i beda se i tak wyjadali????
Bo na podlodze za Chiny nie postawie (sunia by wciagnela), a na gorze ok, ale jak kontrolujecie, zeby kazdy kot swe zarcie jadal?? Czy to po prsotu niemozliwe?

Byc moze ten nowy bedzie jadl jak mu dam i juz?....choc na cudy nie licze...